Andrzej Korycki - 

1. Gdy z dnia na dzień się zjawi ktoś
d A7
Kto w zasadzie ni brat, ni swat
d
Nie sądź z oczu i nie wróż z kart
C
Co naprawdę jest wart
F D7
Weź go w góry, do gór go weź
g
Tam uważnie nań spójrz i już
d
Będziesz wiedział czy zuch Twój druh
A7
Poznasz jaki w nim duch
d D7

Ref: La la la la la laj la laj
g
La la la la la laj la laj
d
La la la la la laj la laj
A7
La la la la la laj la laj
d

2. Jeśli złapie go strach i ach
d A7
Gdy rozkleja się gość, ma dość
d
Ani wejść ani zejść i cześć
C
Na dół trzeba go znieść
F D7
Zrzuć go na dół ze skał jak chciał
g
I zapomnij że znasz tę twarz
d
Taki w biedzie zawiedzie też
A7
Nie wśród takich życ chcesz
d D7

Ref: La la la la la laj la laj...

3. Jeśli sam Cię w zwyż wiódł i w przód
d A7
Nie narzekał, że mróz, że mus
d
A gdyś odpadł od skał, spaść miał
C
liną skórę z rąk zdarł
F D7
Jeśli trzymał rytm aż po szczyt,
g
A na szczycie się śmiał, aż wstyd
d
Sprawa jasna, że bez dwóch zdań
A7
Możesz liczyć już nań
d D7

Ref: La la la la la laj la laj...