A stary Thudner Jim, bo tak go nazywali, |A
Wey! Hey! Bo burza na nas wali! |E A
Bykiem spojrzał na mnie i jak mi nie przywali, |A
Burza niech to wszystko szlag! |E A

Rwijmy stąd, bo burza na nas wali, |A E fis
Wey! Hey! Bo burza na nas wali! |h E A
Rwijmy stąd, bo burza na nas wali, |A E A
Burza niech to wszystko szlag! |E A

A wyszło tak, bo wzrok mój spoczął na dziewczynie,
Wey! Hey! Bo burza na nas wali!
Pięknej niczym jacht, który w bryzgach piany płynie,
Burza niech to wszystko szlag!

Rwijmy stąd, bo burza na nas wali…

I sama przyszła do mnie, no musiał Jim się zdziwić,
Wey! Hey! Bo burza na nas wali!
Jej aksamitny głos: „Czy mogę się posilić?”
Burza niech to wszystko szlag!

Rwijmy stąd, bo burza na nas wali…

A teraz siedzę sam i tulę się do ściany,
Wey! Hey! Bo burza na nas wali!
Coś mówi mi, że dzień ten nie był zbyt udany,
Burza niech to wszystko szlag!

Rwijmy stąd, bo burza na nas wali…