VAN DIEMAND'S LAND

Wykonawca: Ryczące Dwudziestki
Słowa: Wojciech Dudziński
Muzyka:  trad.

   Ojcze nasz...
   Ej, Ojcze, noc spokojną daj,
   Bo jutro czeka nas
   Van Diemand's Land, Van Diemand's Land,
   Van Diemand's Land, Van Diemand's Land.

   Gdzie spiekota, gdzie piach,
   Gdzie łza gorzki ma smak,
   To Van Diemand's Land.

      Hej, chłopcy z miasta Liverpool,
      Tak dobrze było nam...
      Dzban pełny, pięknych dziewcząt moc,
      Wesoło tak co dnia.

      Łapacze psy, zabrały nam
      Wolnego trampa świat,
      A teraz biorą mnie do wrót
      Piekła na Van Diemands Land.

      Van Diemand's Land, Van Diemand's Land,
      Van Diemand's Land, Van Diemand's Land.

   Za długo trwał ten dziwny rejs,
   Część duszy zabrał nam.
   Zbroczone ręce, spalony kark,
   Ach, za cóż nas skarał Pan?

   Łapacze psy, zabrały nas
   Daleko od Anglii bram.
   Najgorszy to był życia czas
   Piekła na Van Diemand's Land.

   Van Diemand's Land, Van Diemand's Land,
   Van Diemand's Land, Van Diemand's Land.


.....................................................

VELBOT

Wykonawca: Krewni i Znajomi Królika
Słowa i muzyka: Jarosław ("Królik") Zajączkowski

1. Z wielkiej fali spłynął jak ptak,
   Zobaczyłem jego dziób,
   To był velbot, sam widziałem jak
   Skrzydła wioseł lekko niósł.

   Tańczył wśród ogromnych fal,
   Jego kadłub cały drżał,
   To pikował w dół w obłokach pian,
   To podrywał się jak ptak.

Ref.: Tańcz, tańcz, tańcz, biały ptaku,
      Zatańcz ze mną jeszcze.
      Wiej, wiej, wietrze szalony,
      Prosto w moje serce.

      Tańczy, tańczy na fali,
      Dziobem sięga nieba,
      Dumny, dziki, szalony,
      Roztańczony velbot.

2. Czułem jego wioseł moc,
   Podziwiałem jego kształt,
   Lekkość, z jaką mierzył każdy skok
   W pióropusze sinych fal.

   Niósł go w morze biały szkwał,
   W niepojęcie słony czas,
   Jakaś zjawa harpun miała pchnąć,
   Symbol tamtych lat.

3. Nagle zniknął, nawet nie wiem gdzie,
   Strzępy pieśni porwał wiatr,
   Srebrny księżyc zwiesił sierp,
   Zaciągnęła burze mgła.

   W dziwny dramat uniósł czas,
   Jeszcze długo stałem tam,
   Jeszcze myśli tańczą pośród fal,
   Jeszcze połów trwa.

ref...


.....................................................

VOLONTAIRE

Wykonawca: Qftry
Słowa: Grzegorz Hatylak
Muzyka:  trad.

1. To był niedzielny ranek - bardzo piękny - mówię wam,
   Spotkałem w porcie chłopców, co nieśli grogu dzban,
   Krzyknęli: "Jeśliś żeglarz, chodź z nami, napij się
   I zanim się spostrzegłem, trafiłem na "Volontaire".

Ref.: Gdy wiatr nas gna, ciagnijmy raz i dwa,
      Do przodu, hen, by w porcie zalać się.
      Gdy w mordę dmie, roboty szkoda jest,
      Lecz ciągnij Bracie mocno, bo znajdziemy się na dnie.

2. Związany jak baleron rankiem przebudziłem się
   "Co będzie z moją żoną, co w domu czeka mnie?"
   Tak myślę, gdy Kapitan oznajmił słodko mi,
   Że w oczy żonie spojrzę gdzieś tak za trzysta dni.

3. Szalony bosman Dandy bez przerwy drze swój pysk
   I batem tnie a z oczu wyziera krwawy błysk.
   To wszystko przez bawełnę, co w dole leży tam,
   Przemytnik dba jedynie o swe złoto - mówię wam.

4. Czort wie, dlaczego na mnie los wredny uwziął się,
   To miał być mały spacer, a tyram Bóg wie gdzie.
   Jeżeli ujdę z życiem z bosmana krwawych rąk,
   To w domu nie uniknę po stokroć gorszych mąk.

5. Gdym chaty próg przekraczał, serce w gardle miałem lecz
   Małżonka moja zmarła, gdy mnie wywiało precz.
   Lecz wdowcem pozostanę, bo zdarzyć może się,
   Że na niedzielny spacer nogi znów poniosą mnie.

ref...


.....................................................

W DÓŁ CIĄGNIJ GO

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa: Grzegorz ("Maja") Majewski
Muzyka:  trad.

1. I mocno z krzyża rusz ten złom.  |
    - W dół ciągnij go!             |bis (i następne)

Ref.: Wey...i do pali,
       - W dół ciągnij go!
      Nim na fali zniknie w dali.
       - W dół ciągnij go!

2. Niech liny trą, niech rzęzi blok...
3. Do końca jeszcze siedem ton...
4. Choć nogi ciężkie, w oczach mrok...
5. Niejedną skroń pokryje pot...
6. I mocniej pchać, nie szczędzić rąk...
7. Ostatni raz i będzie dość...


.....................................................

W DÓŁ ROLUJ GO

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa: Grzegorz ("Maja") Majewski
Muzyka: Peter Belamy

1. Hej panny, już z Plymouth wyjść w morze nam trza, | E H E
    - Dalej, way-hey! W dół roluj go!                | A E H
   Lecz jeszcze wrócimy nie raz i nie dwa.           | E H E
    - Chwyć, a żywo i w dół roluj go!                | H E

Ref.: Dalej, way-hey! W dół roluj go!                | A E H
      Chwyć, a żywo i w dół roluj go!                | E H E

2. Kotwicę do góry i żagle na fał,
   By dzielny nasz statek w świat porwać się dał.

3. Gdy wnet na Biskajach poniesie nas pływ,
   Co drugi skazaniec zapomni, że żyw.

4. Gdy wielki wieloryb wynurzy swój dziób,
   Niejeden zakrzyknie i stanie jak słup.

5. A kiedy Afryki pojawi się brzeg,
   Ze strachu skazańcy uciekną pod dek.

6. U brzegów Australii, tysiące mil stąd,
   Zatęsknią skazańcy, by wrócić na ląd.

7. Hej panny z Plymouth, nie ważny nasz trzos,
   Gdy znowu po rejsie połączy nas los.


.....................................................

W GÓRĘ RAZ, HEJ CIĄGNĄĆ TAM

Słowa: Jerzy Ozaist
Muzyka:  trad.

Ref.: W górę raz, hej! ciągnąć tam,                       | e D
      Wieczorem urżniemy się w Bristol Town.  <W Empiku!> | e H
      Przez całą dobę robota trwa, a jak!                 | e D
      Nie masz sił, to spływaj!                           | e G e

1. Gdy pierwszy raz ujrzałem ją tu,
    - W górę raz, hej! ciągnąć tam,
   Był to już wrak, a nie żaden cud.
    - Nie masz sił, to spływaj!

2. Dziób całkiem krzywy, a rufa jak dzwon.
   Powiedział Boss, to na niej przez rok...

3. Dziewczyny z Bristolu to takie są,
   Ze choćbyś konał, to jeszcze chcą.

4. A gdy dociągniesz do końca już,
   To zaraz następnej chciałbyś znów.

5. Chłopaki na piwie, a ja tu sam
   I dość mam już tego Bristol Town.
   (A tak mi się chciało do Bristol Town.)

6. Nareszcie ja też urwałem się.
   Jak piwo smakuje, już znowu wiem.


.....................................................

W GÓRĘ SZKŁO

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Oto słowa opowieści,
   Która w głowie się nie mieści,
   Jak pływałem z dziewczynami.
   Zresztą posłuchajcie sami.

Ref.: Hej, ho, w górę szkło,
      Po co Ci to było?
      Hej, ho, aż po dno,
      Po co Ci to było?

2. Rejs pamiętam z jedną Jolą,
   Jeszcze dziś mnie ręce bolą.
   Uciekała od roboty,
   Sam musiałem ciągnąć szoty.

3. Hela ze mną maszt składała,
   Sztagów trzymać zapomniała.
   Maszt poleciał i dla hecy
   Wyrżnął prosto w moje plecy.

4. Na Święcajtach i Sapinie
   Zakochałem się w Halinie.
   Podglądałem ją w bieliźnie,
   Aż osiadłem na mieliźnie.

5. Gotowała obiad Zocha,
   Gdzie zatoka jest Rajcocha.
   W las biegałem pokręcony -
   To nie zupa, ale glony!

6. Baśka za to krzepę miała,
   Ruchy dwa i ster urwała.
   Lecą z moich ust wyrazy,
   A jacht na sztynorckie głazy.

7. Gruba Miecia na Omedze
   Chciała podać coś koledze.
   Wielkie wtedy było plum,
   Aż się zbudził stary sum!

8. Na biwaku, gdzieś na kuli,
   Zalecałem się do Uli.
   Straszna czkawka mnie złapała
   I całować się nie chciała.

9. Nie umiała pojąć Hania,
   Jak się silnik uruchamia.
   Trzy dni na to zmarnowała,
   Aż się w końcu poryczała.

10. Danka to niezdara była,
    Ciągle w wodzie coś topiła
    I musiałem potem włazić
    Do tych glonów i chabazi.

11. Na Guziance, tam gdzie śluza,
    Wiele wrażeń miała Zuza.
    Nóżką jachty odpychała
    I paluchy połamała.

12. Wreszcie Śniardwy, wielkie fale,
    Wiozłem trzy nadęte lale.
    Bardzo nieszczęśliwe były,
    Dupki sobie pomoczyły.

13. Mimo wszystko głoszę zdanie:
    Trzeba brać na żagle panie.
    Zawsze się coś śmiesznie dzieje,
    Nawet kiedy wiatr nie wieje.

ref...


.....................................................

W GÓRĘ SZMATY

Wykonawcy: Stare Dzwony, Wind Rose
Słowa: Janusz Sikorski, Marek Siurawski

   W górę szmaty ciąg - Jolly!     | G e
   Wybierz fał i ciąg - Jolly!     | D D7
   Zerwij fał i ciąg - Jolly!      | G C G
   Ho-o! Aż zagdacze blok - Jolly! | C G C D7


.....................................................

W GÓRĘ ŻAGLE!

Wykonawca: Orkiestra Dni Naszych
Słowa: Jerzy Kobyliński
Muzyka:  trad.

1. Pierwszy raz dziś płyniesz w rejs      | C
   Gdzieś w nieznany, nowy świat.         | a
   Ileż nowych ujrzysz miejsc,            | F
   Niech Ci dobry sprzyja wiatr.          | C

   I na morzu pierwszy raz
   Wielka fala to, czy mgła,
   Nie przestraszą nigdy nas.
   Twoja łódka dalej gna!

Ref.: Hej bosmanie, obudź się,       |    | G
      Kiedy wiatr zawieje nagle.     |    | C
      Kapitanie rozkaz daj:          |    | F
      "W górę żagle! W górę żagle!"  |bis | a G C

2. Potem będziesz odpoczywał,
   Gdzieś w zatoce białych mew,
   Lecz na drugi dzień od rana
   Znów usłyszysz morza zew.

   No i dalej będziesz płynął,
   Jak po wartkiej rzece kwiat.
   Fala sama Cię uniesie
   Tam, gdzie śpiewa tylko wiatr.

3. Pierwszy raz dziś płyniesz w rejs
   Gdzieś w nieznany, nowy świat.
   Ileż nowych ujrzysz miejsc,
   Niech Ci dobry sprzyja wiatr.

   Musi być ten pierwszy raz,
   Płyń do portów Twoich marzeń,
   Pełną parą, cały czas
   I tak staniesz się żeglarzem.

ref...


.....................................................

W MARYNARCE (tekst ocenzurowany)

   Ten nie zna życia, kto nie służył w Marynarce,
   Te nocne harce na pogłębiarce.

   Marynarz maszt swój stawia sam na swojej koi,
   Bo mu na koi najlepiej stoi.

   Rzekł raz kapitan do bosmana: "Mój bosmanie,
   Nie stawiaj masztu, bo ci nie stanie!"

   A na to bosman odpowiedział grubym basem:
   "Zajmij się lepiej swoim kompasem".

   Bo bosmanowi żadna burza łba nie urwie,
   Bosman już sprostał niejednej burzy.

   A po pokładzie chodzi żona kapitana.
   Ta starsza pani straszy od rana.

   Gonił ją majtek, gonił sternik wraz z bosmanem,
   Trzy razy w nocy i raz nad ranem.


.....................................................

W MORZE PŁYŃ

Wykonawca: DNA
Słowa i muzyka: Paweł Leszoski

1. Szary dzień, ptaków śpiew,
szum ginących fal.
Stary wór, pusty trzos,
hals i biały szkwał.

Rumu łyk, śpiew po świt,
szmer przetartych lin.
Połów ryb, masztów błysk,
krypa pełna skrzyń.

Ref.: W morze płyń, żagle staw,
      kotwę w górę rwij.
      Wybierz fał, mocno ciąg,
      pełnią życia żyj.

2. Wachty czas, chiefa krzyk,    
brzęk zbitego szkła.
Szelest want, żagli biel,
smutna siwa mgła.

Tafla szkła zieleń swą
na krańcu obcych mórz.
Kryje tam w świetle gwiazd
łuną srebrnych zórz.

.....................................................

W NIERUCHOMYM ZŁOTYM OCEANIE

Słowa: Konstanty Ildefons Gałczyński, Stanisław Maria Saliński, Aleksander Maliszewski
Muzyka: Olaf Svensen

1. W nieruchomym złotym oceanie
   Płyną łodzie białe i różowe,
   Kwitną kwiaty piękne niesłychanie  |
   I atole koralowe.                  |bis (i następne)

2. W nieruchomym złotym oceanie,
   Bez człowieczej trudnej, twardej męki,
   W noc, jak przeogromną studnię,
   Gwiazd spadają srebrne dźwięki.

3. Dzioby statków prują oceany,
   Aire, Santos, Rio, Tokio, Bombaj.
   Księżyc - wielki, srebrny obłąkaniem
   Dymy w szklane płuca wciąga.

4. W nieruchomym, złotym oceanie,
   Słońce - najwspanialszy świata muzyk
   Śpiewa pieśń o Magellanie
   I Franciszku La Perouse.

   W nieruchomym złotym oceanie,
   Płyną łodzie białe i różowe.


.....................................................

W NIEZNANE

Wykonawca: Yank Shippers
Słowa i muzyka: Leszek Jankiewicz

1. Nikt nie odgadnie: co czeka cię?
   Nieznany jest następny dzień.
   Nikt nie przeniknie, tam gdzie wielka woda,
   Co czeka cię na pewno nie.

Ref.: Nim potok deszczu zaleje ci twarz,
      Nim powiew wiatru odbierze ci oddech,
      Posłuchaj serca i zaśpiewaj z nami.
      Przygoda ramię poda a ja
      Zaśpiewam znowu cichą melodię
      O horyzoncie gdzieś skąpanym we mgle.

2. Nikt nie wie przecież: ile jest gwiazd?
   Że trudno zliczyć w setki nocy.
   Nikt nie zrozumie: Dlaczego się tak
   księżyc na horyzoncie złoci.

ref...


.....................................................

W PORTOWEJ KNAJPIE

Słowa: Eugeniusz Wróblewski
Muzyka: Mirosław Peszkowski, Włodzimierz Jabłoński

   W portowej knajpie usiadł za stołem  | a D
   Bosman kulawy i patrzy w tłum.       | a G a
   Wnet go ferajna otoczy kołem,        | D
   Gospodarz stawia jamajka rum.        | h E
   Wszyscy jak swego druha witają,      | a D
   Co wrócił do nich z dalekich mórz.   | a G a
   O kraje, lądy, miasta pytają,        | D
   Czy wiele przeżył sztormów i burz?   | h E

   O, la, hej! Pijmy rum, pijmy rum!    | a G a G a

   Lecz bosman milczy, trunku nie raczy | e h
   I wypatruje dziewczyny swej,         | a e
   Której niestety w gronie słuchaczy   | F B
   Nie znalazł dzisiaj, ni znaku jej.   | G E7

   Pochylił bosman głowę nad stołem,
   Z rumem się miesza opadła łza,
   A tłum, co zwartym otaczał kołem,
   Odrzekł - odeszła dziewczyna twa.

   Podniósł się ciężko, złamany ciosem,
   Oczami tępo powiódł przez tłum
   I milcząc wyszedł za swoim losem
   W stronę, skąd morza wabił go szum.

   I dotąd nie wie żaden z kamratów,
   Gdzie zniknął stary serdeczny druh.
   Mówią, że często wraca z zaświatów
   Zakochanego bosmana duch.

   Zjawia się w sztormach, w morskiej kipieli
   I w szumie wiatrów obnosi żal.
   Ci, co pływają, nieraz widzieli
   Postać bosmana wśród morskich fal.


.....................................................

W STARYM PORCIE

Wykonawca: Klang
Słowa: Alicja Ungeheuer-Gołąb
Muzyka: Paweł Paluch

1. Gdzieś w dalekim porcie stary żeglarz marzy
   O dziewczynie, co ją kiedyś gdy był młody, miał.
   Czasem go nachodzi chęć by ciemną nocą
   Starą łajbą płynąć za nią w dal.

Ref.: Ech, mój Stary, już nie czas,        |
      Nie ta woda i już nie ten śpiew.     |
      Posłuchaj:                           |
      Nie powróci, choćbyś chciał,         |
      Ta dziewczyna i jej dziki gniew.     |bis

2. Byłeś wtedy młody, może jak ja teraz
   I na morzu co dzień brałeś w białe żagle wiatr.
   Straszne Ci nie były burze, wichry, gromy,
   Gdy w nieznany wyruszałeś świat.

3. Teraz w Twoim porcie obce wiatry wieją
   I obcym dziewczynom płyną z jasnych oczu łzy.
   Nigdy nie powróci czas, który minął,
   Więc pij z nami zdrowie każdej z nich!

ref...


.....................................................

W STYLU LIVERPOOL

Wykonawca: Packet
Słowa: Andrzej Mendygrał
Muzyka:  trad.

1. Stra...ciłem kurs troszkę, dok w dali mi znikł,
    - Nalej! - Way-hey! Załatwię go!
   I wylazł ci na mnie policjant jak byk.
    - O! - Dajcie mi czas, a dopadnę go!
   "Zabili Holendra" - powiada - "tu dziś."
    - Nalej! - Way-hey! Załatwię go!
   "Masz pecha, żeś tędy akurat chciał iść."
    - O! - Dajcie mi czas, a dopadnę go!

Ref.: I... Dopadnę go w porcie, dopadnę go.
      Nalej! - Way-hey!  Po zębach dam,
      By poczuł, że ciężką też rękę mam.
      O! - Dorwę ci go i w mordę mu dam!

2. Tak mówię mu: "Bracie, co z Ciebie za kiep.
   Wypiłem dziś ździebko i ciężki mam łeb."
   W dyskusjim wziął udział i stało się tak,
   Że kiedym się ocknął, leżałem na wznak.

3. Coś bolą mnie żebra, ze sto guzów mam,
   Niech drania dopadnę, to wtedy mu dam.
   I niech Cię ostrzeże niewinny mój ból,
   Nie tłumacz nic władzy, gdyś jest w Liverpool.

Ref.: Hey! I...


.....................................................

WALCZYK NA ZAWIETRZNEJ

Wykonawca: Shantymen
Słowa i muzyka: Tomasz Misztal

1. Gdy na morzu fali nie ma,               | a
   To spokojnie życie płynie.              | E7
   Można pograć na gitarze                 | E7
   I pomyśleć o dziewczynie.               | a E7
   Lecz gdy wicher się rozhula             | a
   I falami wzburzy morze,                 | A7 d
   To zaśpiewaj tę piosenkę,               | a
   Która piekło przetrwać Ci pomoże.       | H7 E

Ref.: To jest walczyk pokładowy,           | A
      Co go trzeba tańczyć po zawietrznej. | Fis h
      Tutaj nóżka, a tam rączka,           | h
      Z wantą tańczy się bezpieczniej.     | E7 A
      Kroczek w lewo, kroczek w prawo,     | A
      Choć pozycja ta zniesławia,          | Fis h
      Lepiej chwycić się relingu           | d A Fis
      I uwolnić tego pawia.                | h E7 A

2. Już tak kiwa kilka godzin,
   Jeszcze z Ciebie tancerz jest wspaniały,
   Dłonie jeszcze są chwytliwe,
   Posuw nóżek całkiem śmiały.
   Ale już na drugi dzionek
   Wnet skorzystasz z pozy kaczej,
   Zwolnisz tempo, zmienisz barwę
   I zaśpiewasz to inaczej:


.....................................................

WARAHA

Słowa i muzyka:  trad.

1. Już słoneczko na zachodzie    | C d
   Przegląda się w sinej wodzie. | G7 C
   Rybaku wiosła złóż     |      | C C7 F
   I na brzeg wracaj już. |      | d H7 e
   Waraha, waraha, hej.   |bis   | A7 d7 G7 C

2. Żegnaj, moja miła łódko,
   Rozstajemy się na krótko.
   Zarzucę znowu sieć       |
   Nim ranek zacznie dnieć. |
   Waraha, waraha, hej.     |bis

(jeszcze raz pierwsza zwrotka)


.....................................................

WARIAG

Słowa: E Studienska
Muzyka:  trad.

   Nawierch wy, towariszczi! Wsje po mjestam!
   Poslednij parad nastupajet.
   Wragu nie zdajetsja nasz gordyj "Wariag",
   Poszcziady nikto nie żełajet.

   Wsje wympieły wjutsja i cepi griemjat,
   Nawierch jakorja podnimajut.
   Gotowyje k'boju orudija w rjad
   Na sołnce złowieszczije swierkajut.

   Swistit i grjemit i grochocziet krugom,
   Grom puszek, szypienije snarjadow.
   I stał nasz biezstrasznyj i gordyj "Wariag"
   Podobien kromiesznomu adu,

   W prjedsmiertnych muczienijach triepjeszcziut tieła,
   Grom puszek i dym i stjenanija...
   I sudno, ochwaczieno morjem ognia.
   Nastała minuta proszczianija.

   Proszcziajtje, towariszczi! Z bogom, ura!
   Kipiaszczieje morje pod nami!
   Nie dumali my jeszczio z wami wcziera,
   Szto nynczie umrjem pod wołnami.

   Nie skażet ni kamień, ni krjest, gdje legli
   Wo sławu my russkowo fłaga.
   Lisz' wołny morskije prosławjat w wiekach
   Gierojskuju gibiel "Wariaga".

(ps. w słowie "Wariag" akcent pada na ostatnią sylabę.)

---
WARIAG      (przekład - W.Wróblewski)

   Do boju, kamraci! Na pokład, do dział!
   Przed nami ostatnia parada!
   Nie podda się wrogom nasz dumny "Wariag"
   Rosyjskiej banderze dziś chwała.

   Trzepocą proporce, złowieszczy lśni blask,
   Wzlatują pod niebo sygnały;
   Armaty, gotowe do ognia na wprost,
   Na wroga drapieżnie spojrzały.

   W łoskocie pocisków, wśród armatnich salw
   Kostucha przemierza pokłady.
   W gejzerach eksplozji szarżuje "Wariag"
   Na kordon japońskiej blokady.

   W przedśmiertnych męczarniach wijących się ciał,
   Wśród dymu i jęków konania
   Pogrąża się w morzu płonący "Wariag"
   I zbliża się czas pożegnania.

   Żegnajcie kamraci! Z Bogiem, hurra!
   Kipiące odmęty pod nami!
   Któż wczoraj pomyślał, że dziś przyjdzie nam
   Umierać pod tymi falami?

   Nie wskaże ni kamień, ni krzyż, gdzie na dnie
   Spoczęła szalona odwaga.
   Lecz fale po wieki rozsławią tą pieśń
   O boju ostatnim "Wariaga".

---
WARIAG (polska wersja, którą poznałem w 1968 r. w harc. drużynie wodnej)

   Załoga na pokład, bandera na maszt!
   W ostatni dziś rejs wyruszamy!
   Nikt czoła nie schyla, choć śmierć patrzy w twarz,
   "Wariaga" wrogowi nie damy!

   Wśród flag sygnałowych zaplątał się wiatr,
   Zgrzytnęły kotwiczne łańcuchy.
   Baterie, do boju! - I wyjrzał na świat
   Rząd armat złowieszczy i głuchy.

   Na bój wyruszamy ostatni już raz
   I żegna nas port w blasku słońca.
   Zginiemy za kraj nasz, za port i za ląd,
   Lecz walczyć będziemy do końca!


.....................................................

WELDON

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. Dziś wracam tam, gdzie Weldon, Weldon, Weldon.
   Dziś wracam tam, gdzie Weldon.
   Idę do stoczni Weldon Yard.

Ref.: Już został tylko Weldon, Weldon, Weldon.
      Już został tylko Weldon.
      Podła robota w Weldon Yard.

2. A gdy mnie zwolnisz, zwolnisz, zwolnisz.
   O, Master, jeśli Ty mnie dzisiaj zwolnisz.
   To nie zostanie chyba już nic.

3. Jak wrócić tam, gdzie Weldon, Weldon, Weldon.
   Jak wrócić tam, gdzie Weldon.
   Podła robota w Weldon Yard.

4. Me serce płonie, płonie, płonie.
   Me serce płonie.
   Lecz musi w ogniu narodzić się znów.

5. A szyper ma swój statek, statek, statek.
   A szyper ma swój statek.
   My prócz roboty nie mamy nic.

6. Dziś nie mam siły, siły, siły.
   Już nie mam siły.
   Siły do pracy w rękach mi brak.


.....................................................

WERBOWNIK

Wykonawca: Badziewie Blues Band
Słowa: Marek Smolski
Muzyka:  trad.

1. W każdym stęchłym porcie pewnie znajdzie się,
   Z dymu, zgiełku, wrzawy wnet zaprosi Cię,
   Tawerny świat, tak dziwny świat, ich dom.
   Siedział jeden starzec, ciągle patrzył w stół,
   Spędził w takich knajpach pewnie życia pół.
   Dziś mętny wzrok, stargany włos, bez szans...
   Nie postawi mu nikt, taki dzisiaj werbownika los.

Ref.: Czy to gęsta mgła, czy ulewny deszcz,
      Nie wywiniesz się, chociaż chcesz.
      W każdej bramie dorwie Cię
      Wzrok łapacza, nim ukryjesz się.

2. Minęły już te lata, kiedy w pełni sił
   Więcej forsy zgarniał, niż w tawernach pił,
   Gdy silna dłoń i oczu błysk, i gniew
   Wielu młodych ludzi strach za gardło brał,
   Gdy na okręt pobór przeprowadzić miał.
   Znów przekleństw moc, znów ślady krwi i łez,
   Pełnej sakwy brzęk - dzielnie służył Anglii swej.

3. Wszyscy, którzy pamiętali go,
   Zdechli z głodu lub z okrętem szli na dno.
   Niewielu dziś jest pewnych, że to on.
   Owdowiałe żony oraz sierot płacz
   Nie pozwolił zamknąć wspomnień tamtych lat
   I siedzi sam, wpatrzony w ławy blat.
   Nie postawi mu nikt, taki dzisiaj werbownika los.


.....................................................

WESOŁY ROGER

Słowa: B. Choiński, Marek Dagnan
Muzyka:  trad.

1. Uśmiecha się jak ptaszę wzlatując na grotmaszt -    | D G D A7
   W uśmiechu szczerzy ząb za ząb jedwabny Roger nasz, | D A E7 A
   Wesoły Roger nasz,                                  | D G D A7 D
   Wesoły Roger nasz!                                  | D G D A7 D

   Błogosławieni cisi, albowiem zanim co -
   Dmuchają w cukrowany lont do nieba wznosząc wzrok,
   Do nieba wznosząc wzrok,
   Do nieba wznosząc wzrok.

   Aż wtem, przy ambrazurach, z armatnich łodyg luf -
   Zakwitną białe dymy w kształt kalifornijskich róż,
   Cukrowobiałych róż,
   Najsłodszych w świecie róż.

Ref.: Polecą drzazgi z brygantyny tej                  | D A7 D
      I z tej, i tamtej brygantyny, hej!               | D A7 D
      I z jeszcze innej brygantyny, hej!               | D A7 D
      Polecą drzazgi, holly, holly way!                | D A7 D

2. Kapitan na hol wzięty jak złoty grochu strąk -
   Swobodnie karmić będzie mógł rekiny z obu rąk,
   Gdy wierny bosman już
   Za niego przelał tłuszcz.

   Oficer drugi z pierwszym wywieszą się u rej -
   Z językiem na galonów szych wysokiej rangi swej.
   Oficer trzeci zaś
   Z kotwicą szuka dna.

   Trzepocze się jak ptaszę jedwabny Roger nasz -
   W uśmiechu szczerzy ząb za ząb wzlatując na grotmaszt.
   Wesoły Roger nasz,
   Wesoły Roger nasz!

ref...


.....................................................

WESOŁY WIATR

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Krystyna Banaszewska-Rogacka
Muzyka:  trad.

Ref.: Pociągnijmy z flaszy łyk,       | e G D
      Wesoły wiatr powieje nam w mig. | e D e D
      Pociągnijmy jeszcze raz,        | e G D
      Wesoły wiatr prowadzi nas.      | e D e

1. Gdy na morzu skwar i sztil,        | e G D
   Gdy nawet mewa w powietrzu śpi,    | e D e D
   Na martwej fali rzyga Jaś,         | e G D
   Jeden na to sposób masz:           | e D e

2. Gdy znów na wachtę nie chce Ci się wstać,
   W sztormiaku dziury i mokre łachy masz,
   Gdy bosman ciągle kwaśną ma twarz,
   Jeden na to sposób masz:

3. Odpłynąć chciałbyś w inny świat,
   Kalosze już są, potrzebny jeszcze jacht.
   Choć nie ma go, choć zima zła,
   Każdy na to sposób ma:

ref...


.....................................................

WEŹ JĄ TAK JAK JA

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała, Damian Gaweł
Muzyka:  trad.

1. Gdy spotkałem ją na Bowery,
    - Weź ją tak, jak ja.
   Na imię miała Mary.
    - Weź ją tak, jak ja.

2. O, zgrabny biuścik miała,
   Drogo za to chciała.

3. O, i forsę mą zabrała,
   O, i wykiwać chciała.

4. Wreszcie żoną mą została,
   I trochę szczęścia dała.

5. O, podciągnij jej do góry,
   Załataj wszystkie dziury.

6. O, Marysia, Zosia, Ania,
   Są dobre do kochania.


.....................................................

WEŹ NA ŁAJBĘ BABĘ SWĄ

1. Wziąłem na łajbę babę swą      | D
   I popływałem troszeczkę z nią, | D A7
   Później przygody swe           | A7
   Opisałem w piosence tej.       | A7 D

2. Weź na łajbę babę swą
   I do żagli poślij ją,
   Potem krzyknij - ojejej!
   I bez żagli pływać chciej.

3. Lecz nie załamuj jeszcze się,
   Posadź za sterem dziewczę swe,
   Za chwilę krzykniesz - jej!
   Jednej łajby mniej.

4. Weź więc znowu babę swą,
   Lecz tym razem to za burtę wyrzuć ją
   I z ulgą krzyknij - hej!
   Jednej baby mniej!

5. Po tym fakcie popłyń sam,
   Na kei zostaw babski kram,
   Popłyń w siną dal...
   Lecz stwierdzisz, że coś żal...

6. Weź więc nową babę swą,
   Rzuć do koi, popieść ją,
   A wnet poczujesz, że
   Baba ma uroki swe.

7. Później... weź znów babę swą
   I w kambuzie zamknij ją,
   I wtedy krzyknij - hej!
   To jest miejsce jej!


.....................................................

WHISKY

Wykonawca: Kant
Słowa: Katarzyna Grzela, Hanna Kubicka, Magdalena Trela

   Bo bez whisky na morzu
   Nie da się żyć,
   Więc lej brachu whisky,
   Bo chce mi się pić...

   O, lej whisky, lej whisky,
   Pij whisky do dna.
   Lej whisky, lej whisky,
   Bo whisky mi brak.

   Lej whisky, lej whisky,
   Pij whisky do dna.
   Lej whisky, lej whisky,
   Bo whisky mi brak.....

   Kiedy w morze wypływam,
   Wciąż pamiętam jej smak,
   W sercu radość i siła,
   Tylko whisky nam brak.

   O, daj whisky, daj whisky,
   Daj whisky, o tak.
   Daj whisky, daj whisky,
   W niej cały ten smak.

   O, daj whisky, daj whisky,
   Daj whisky, o tak.
   Daj whisky, daj whisky,
   W niej cały ten smak...

   Pijmy whisky w porcie -
   Na morzu, o nie!
   Dziś port mnie powita,
   Ja zostać tam chcę.

   O, lej whisky, lej whisky,
   W tawernie do dna.
   Lej whisky, nie żałuj,
   Bo czasu mi brak.

   O, lej whisky, lej whisky,
   W tawernie do dna.
   Lej whisky, nie żałuj,
   Bo czasu mi brak...

   Złe sztormy i wiatry
   Nie grożą już nam.
   Za rufą zostawiam
   Bez whisky świat.

   O, lej whisky, lej whisky,
   Pij whisky, o tak!
   Lej whisky, lej whisky,
   Bo whisky mi brak.

   O, lej whisky, lej whisky,
   Pij whisky, o tak!
   Lej whisky, lej whisky,
   Bo whisky mi brak...

   A JAK!!!!!


.....................................................

WHISKY, JOHNY

Słowa: Andrzej Mendygrał, R. Soliński
Muzyka:  trad.

1. Whisky nocą mi się śni,       | D
    - Whisky, Johnny!            | D
   Będę ją chłeptał po kres dni. | A
    - Więc golnij sobie Johnny!  | A7 D

Ref.: Whisky, Johnny, whisky for my Johnny!
      Whisky, whisky, whisky for my Johnny!

2. Whisky żeglarska sprawa to,
   W cynowym kubku widać dno.
   Whisky to jedna z życia prawd.

3. Podgrzaną whisky pije kiep,
   Piorunem swój zaprószy łeb.

4. Zaś z lodu wprost tę cechę ma,
   Że gardło zda się nie mieć dna.

5. Mój biedny tata krótko żył,
   Za dużo jadł, za mało pił.

6. Przez whisky mam czerwony nos,
   Na zadku dziury, pusty trzos.

7. Wybaczcie, usłyszałem coś,
   O!  Znów stawia tamten gość!


.....................................................

WHITNEY

Wykonawca: Yank Shippers
Słowa: Ryszard Mękarski
Muzyka:  trad.

1. Dość już morza, dość już fal, życie będzie lepsze,
   Nie chcę znowu do Bailey, niech Charliemu będzie lżej
   Gdy waleni będzie dość, wrócę do Londynu;
   Dziś dla forsy muszę ryć, by starczyło choć na wino.

Ref.: Whitney, już wkrótce ujrzę dom,
      Whitney, na razie jestem w morzu
      Whitney, jak tylko wezmę forsę,
      Zwijam żagle i niech morze wypcha się.

2. Dość już morza, dość już fal, życie będzie lepsze,
   Nie chcę znowu do Bailey, niech Charliemu będzie lżej.
   Chwyć ją Charlie w swoją dłoń, prowadź jak dziewczynę,
   Spraw, by zatańczyła w rytm, który zagra wiatr.

3. Gdy waleni będzie dość, wrócę do Londynu;
   Dziś dla forsy muszę ryć, by starczyło choć na wino.
   Chwyć ją Charlie w swoją dłoń, prowadź jak dziewczynę,
   Spraw, by zatańczyła w rytm, który zagra wiatr.


.....................................................

WIATRAK

Wykonawca: Porębski Jurek i Bluska
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

1. WIATRAK - kochane ludzie,                   | G D
   To stara Świna i my tu, w tej budzie,       | H7 e
   To herbacianych kliprów echo z dawnych lat, | G C
   Gdy jeszcze taki się ogromny zdawał świat.  | A7 D

2. WIATRAK - ludzie kochane,
   Tu pachnie solą, morzem, łajbą i zejmanem,
   To są wspomnienia z tych prawdziwych pięknych dni,
   Gdyśmy na ryby lub na żagle w morze szli.

3. WIATRAK - ludzie kochane,
   To z pelagicznej sieci liny poplątane,
   To kilkadziesiąt ton na dobę wielkich ryb,
   To stara łajba i błyszczący slip.

4. WIATRAK - ludzie kochane,
   To piękny hals, gdy współpracuje grot z bezanem,
   To przyprawiona morską solą fal pieszczota,
   Kiedy "gałązki" przypalają się od szota.

5. WIATRAK - nie miele zboża,
   To nasze sprawy, nasze święto ludzi morza,
   To zasapane w porcie statki białej floty,
   To holowniki, barki, pchacze, wodoloty.

6. WIATRAK - moje grubaski,
   To są żeglarzy, marynarzy nocne wrzaski,
   To rozśpiewany, przyjacielski krąg,
   To zdarte gardła i opuchlizna rąk.

7. WIATRAK - ludzie kochane,
   Zamieni nord-westowy wiatr w nocne śpiewanie,
   Zaplącze w strunach od gitary śmiech i łzy...

      ...Bo WIATRAK - ludzie kochane...
           Bo WIATRAK - ludzie kochane...
             Bo WIATRAK - ludzie kochane...
               To My!


.....................................................

WIATRY PÓŁNOCY

Wykonawca: Atlantyda
Słowa i muzyka: Sławomir Klupś

1. Morze Północne dziś nie było łaskawe
   I zabrało do Hilo kilku chłopców prosto z rej.
   Zimne wody i prądy głaszczą kości ich białe,
   Nie zapłacze nikt po nich w starej Anglii.

Ref.: Sztormy i fale, zimne wiatry północy
      Nie dostaną prędko naszych marynarskich dusz.
      Wielkie góry lodowe, które wejdą nam w drogę,
      Rozbijemy dziobem naszej łajby.

2. Czerwony kolor miały ręce i łodzie,
   Cały pokład czerwony był od wielorybiej krwi.
   Tony tłuszczu topiły nasze kotły na mrozie,
   Beczki tranu sprzedamy teraz w Anglii.

3. Flocie wojennej znowu ludzi potrzeba,
   W porcie bandy łapaczy poszukują świeżej krwi.
   Pójdą wielorybnicy z harpunami do nieba
   - Taki los czeka wielu w naszej Anglii.


.....................................................

WIAŁO

Wykonawca: Orkiestra Samanta
Słowa: Dariusz ("Macoch") Raczycki
Muzyka:  zespół

1. Wypłynęliśmy spokojnie była lekka mgła          | e D C h
   Nikt nie wiedział, że za nami wielka burza szła | e D C h
   I dopadła nas znienacka waląc z całych sił      | e D C h
   Bosman tylko w morze patrzył i ze strachu pił.  | e D C H7 e

Ref.: Ale wiało - sztormu nadszedł czas,           | e D C h
      Ale wiało - mocno brało nas.                 | e D C h
      Wiało - śmierć zajrzała w oczy nam,          | e D C h
      Wiało - staniemy dziś u Hilo bram.           | e D H7

2. Położyło nas na burtę, z ręki wypadł ster,
   Bom przeleciał nad głowami dając głuchy jęk.
   Żagle całe w szwach trzeszczały, a maszt wygiął się,
   Wszyscy już wiedzieli, że znajdziemy się na dnie.

3. Kubryk cały zlany wodą, w zęzie obiad jest,
   Kuk garnkami dostał w głowę i fest boi się.
   Każdy biega po pokładzie klarując okręt nasz,
   Kilku zwiało już za burtę, zaraz trzaśnie maszt.

4. Neptun chyba wkurzył się, falami zalał nas,
   Trzaskał ostro piorunami, złowieszczy dając blask.
   Już kostucha z ostrą kosą ręce zacierała,
   Ale łajba nasza stara zatopić się nie dała.

5. Rzucało nas godzinami w górę oraz w dół,
   Ale w końcu przyszło morze równe tak jak stół.
   Dociągnęliśmy do lądu cudem, bo bez szmat.
   Do dziś budzę się ze snu i złe wspomnienia mam.


.....................................................

WIECZÓR

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa i muzyka: Mirosław Kowalewski

                                                                 | a G C d F G a
1. Przekwitły żagle wieczorną ciszą,                             | a G C d
   A łodzie wtuliły się w przyjazny brzeg                        | F G a
   I martwą falą do snu się kołyszą,           |                 | a F G a
   A wiatr zmęczony gdzieś w gałęziach zległ.  |bis (i następne) | a C G a

2. Zgasłego dnia wspomnienie powróci
   Przetchnione w ściężały od kolorów sen,
   A trzcina spokojną nam szumkę zanuci,
   Nim leniwie wstanie następny dzień.

3. Znów wstaną wiatrem brzemienne żagle
   Dumnym pomnikiem bieli swych szmat,
   Zcuglone szotami poderwą się nagle
   Znów pobiec po falach, by doścignąć wiatr.

4. A ludzie zbratani i wiatrem, i wodą,
   Wpatrzeni jak dumnie swą pierś wypiął grot,
   Przez jedną choć chwilę raz złudzić się mogą,
   Że nie jest to życie lecz ptasi lot.


.....................................................

WIEJ WIETRZE

Wykonawca: Stara Kuźnia
Słowa i muzyka: Artur Chudź

1. Gdy z portu ruszał kliper nasz,
    - Wiej wietrze, wiej.
   Opuścić bliskich przyszło nam.
    - Wiej wietrze, wiej.
   Już rok na morzu, mija czas,
    - Wiej wietrze, wiej.
   Do domu szybko prowadź nas.
    - Wiej wietrze, wiej.

Ref.: Na, na-na, na-na, na-na,
      Na, na-na, na-na, na-na,
      Na, na-na, na-na, na-na,
      Na-na-na, na-na, na-na.

2. Po morzach tłukłem się nie raz,
   Już dosyć tej roboty mam.
   Dziś morza sztorm i zęzy smród,
   I zgniłe mięso, co zwala z nóg.

3. Wiej wietrze dobry, siłę wzmóż,
   Bo siły nikt z nas nie ma już.
   Choć będę tęsknił - już to wiem -
   Nie wrócę na morze, już nigdy nie.

ref... x2


.....................................................

WIELKI POŁÓW WIELORYBÓW

Muzyka:  trad.

    Na wielkich wielorybów łów,
    Na kaszaloty z dalekich mórz
    Mieliśmy ruszyć lada dzień -
    Komisarz umowę podpisał więc.

    Lecz nim wyszliśmy w morze to
    Kusiły nas burdele na Rue Lo.
    Po ośmiu dnaich sakiewek dno
    Zaświeciło, wnet wyrzucono nas stąd.
    Po ośmiu dniach byliśmy znów
    W rynsztoku, zresztą szkoda słów.

    Ech, miłość kobiet trwa krótko tak,
    Odchodzi, gdy się kończy szmal.
    By u panienek spłacić dług
    Popłyńmy po ten cenny łup.
    Może uśmiechnie się wreszcie los,
    Gdy juz daleko będziemy stąd.

    Zębami dzwonić będzie wielu z nas,
    Gdy przyjdzie im na decku stać.
    Lecz już za późno by martwić się,
    Ze wschodnim wiatrem żegnamy brzeg.
    Niech znikną łzy i smutek, i żal.
    Wrócimy, przecież okrągły jest świat.

    Niejeden z nas pewnie spocznie na dnie,
    Lecz teraz kabestan pchać trzeba, hej!
    A tym, co wrócą ze złotem tu,
    Królowie padać będą do nóg.
    I żadna kurwa nie oprze się,
    Gdy będą wspominać ten groźny rejs.

    Przez blok ciągnijmy linę więc,
    Już żagiel błyszczy, juz wicher dmie.


.....................................................

WIELKI WAL

Wykonawca: Packet
Słowa: Grzegorz ("Guru") Tyszkiewicz, Piotr Bułas
Muzyka:  trad.

1. Kiedy port mój odwiedzisz, nie wiem, czy będę żył, | G f7 G f7 G f7
   Nie wiem, czy dzieci będę miał,                    | G f7
   Ale stać tam powinien wielorybnik, co ma           | G F G
   Więcej lat, niż niejeden by chciał.                | G D
   Stary kadłub pamięta, jak południowy szkwał        | G f7
   Gnał nas bardzo daleko gdzieś, hen.                | G D
   Zobaczyłem go wtedy: wielki ogona płat             | G f7
   I wiedziałem, że to właśnie ten.                   | G f7 G

2. Nie pamiętam już, ile w karku harpunów miał,
   Może dziesięć, a może ze sto.
   Chyba duszę i rozum człowieka miał,
   Chyba myślał jak człowiek, ho, ho!
   Żaden zejman mi znany, żaden szyper, harpunnik
   Nie dał rady pokonać go.
   I ginęli żeglarze, chłopy silne jak lwy,
   Wiele statków posłał na dno.

3. Pokochałem go chyba tak jak ojca lub brata.
   Jak pragnąłem go bardzo, wie Bóg.
   Aż go kiedyś doszedłem, zobaczyłem jak gna
   Taflą morza gładką jak stół.
   Łodzie poszły na wodę, harpunników w nich tłum,
   Gdzieś na pierwszej płynąłem ja sam.
   Cztery wielkie harpuny wbiły się w tłusty bok.
   Widok ten przed oczyma wciąż mam.

4. Wlokłem cielsko do brzegu, z oczu ciekły mi łzy.
   Druhem był mi najlepszym od lat.
   Twarz mi smutek wykrzywia na wspomnienie, że był
   Wśród największych - największym - i żył.
   Teraz kości swe złoży gdzieś na dnie oceanu.
   Nie zobaczy nigdy już nikt
   Wieloryba wielkiego, tak jak smoki ze snu,
   Co na morzu nocami się śni.


.....................................................

WIELKI ŻAGLOWIEC

Wykonawca: Kogoto
Słowa: Monika Adamiecka
Muzyka: Violetta Bronner

1. Kiedy dumny wpływa do portu
   Na żaglach z wiatrem południa,
   Śpiewa wielką pieśń triumfu
   Z błyskiem słońca, z wantą jak lutnia...

   A wieczorem? Wieczorem wszystko zbiegnie się w ciszę,
   Żeby słuchać, czytać, patrzeć, jak żaglowiec bajki pisze.

2. O czym mruczą nagie maszty,
   Kiedy gwiazdy w dół spadają?
   Pod pokładem drzemią cienie,
   A sny grają. Grają? Grają...

   I wtórują baśniom cichym, które mewie przybysz gada.
   Z wszystkich szmerów, dźwięków, szeptów, rośnie nocy serenada.

3. Z pluskiem duch starego statku
   Gładzi srebrną brodę fali.
   Człowiek myśli, że to księżyc,
   A to port swą fajkę pali.


.....................................................

WIELKIE OKRĘTY

Słowa i muzyka: Mirosław Peszkowski

1. Już pierwsze okręty ruszyły w dół rzeką...     | a G C D
    - Hej, żywiej tam! Rozwijać żagle!            | a G a
   Już bryzgi z North-Westu po rejach je sieką... | a G C D
    - Hej, żywiej tam! Kotwicę rwij!              | a D E7
   Skrzydlate żaglami pół świata przelecą...      | C F C e
    - Hej, żywiej tam! Brasować z wiatrem!        | a D a
   Pierwsze okręty ruszyły w dół rzeką...         | a d a
    - Na rufie! Trzymać kurs!                     | e a

2. I na nas też kolej, jutro ruszamy
   I każdy się w inną część świata oddali...
   Więc do dna wypijmy - rum jeszcze tu mamy!
   Bo lata przeminą nim znów się spotkamy...

3. Niejedna nas czeka sztormowa pogoda
   I nieraz będziemy może żałować...
   Lecz gnać nas wciąż będzie żeglarska przygoda,
   Choć wielu zjeździło już świat dookoła!

4. Już szlaki kliprowe rozkwitły żaglami
   I znów, jak co roku, swe gniazda żegnamy,
   Choć nikt nie odkryje już lądów nieznanych,
   Dopłyńmy raz jeszcze do świata granic...

5. Już wielkie okręty ruszyły w dół rzeką...
   Już bryzgi z North-Westu po rejach je sieką...
   Skrzydlate żaglami pół świata przelecą...
   Wielkie okręty ruszyły w dół rzeką...


.....................................................

WIELORYB

Wykonawca: Jabłko Topu Flagsztoka

Ref.: Na Grenlandię wzięliśmy kurs,
      By śmierć dawać, a życie brać.
      Witaj znów włóczęgo wśród lodów,
      Szukać czas wielorybich stad.

1. Kiedy wreszcie po wielu dniach
   Ciszę przerwie humbaka śpiew,
   Wiem, że wkrótce znów nas przywita
   Żon i dzieci radosny śmiech.

   Morski Bracie więc wybacz mi,
   Muszę litość odrzucić precz,
   Ani chwili się nie zawaham,
   Cisnę harpun w Twój czarny grzbiet.

2. Gdy już ostrzem dosięgnę Cię,
   Będę tropił Twój krwawy ślad,
   Żadna siła mnie nie powstrzyma,
   Groźny lód, czy przeciwny wiatr.

   Może jednak ten mroźny dzień
   Niesie śmierć, nie Tobie, lecz mnie,
   Gdy swym cielskiem w burtę uderzysz,
   Statek w lodach skończy swój rejs.

3. Gdy mój harpun pokryje rdza,
   Na świat przyjdzie kolejny wnuk,
   Tak, jak ja, na morze wyruszy,
   Na Grenlandię znów weźmie kurs.

ref...


.....................................................

WIELORYBIE STADA

Wykonawcy: Mechanicy Shanty, Ryczące Dwudziestki
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. Późną nocą, gdzieś pośród fal
    - Nie ma wielorybich stad.
   Ostatni płynął już chyba wal.
    - Czy już skończył się ich czas?

2. Tony gracji i wdzięczny ruch -
   Czy już na zawsze znikną z mórz?

3. Gdzieś w głębinach, gdzie jest ich dom,
   Czy ich włóczęgi kres już to?

4. Gdzie kaszaloty śpiewały nam,
   Czy już nie wrócą na swój szlak?

5. Śpiew humbaków odpłynął w dal.
   Czy nie zatańczą już pośród fal?

6. Gdzie brzeg Arktyki, gdzie groźny lód,
   Czy harce z krylem skończyły już ?

7. Na wszystkich morzach nam szukać dziś
   Stad wielorybich... Ich ślad już znikł.


.....................................................

WIELORYBNICY GRENLANDZCY

Słowa: Andrzej Mendygrał
Muzyka:  trad.

1. Gotowe łodzie i wszystko jest klar,             | G D G
   I harpuny w stojakach pokrył śnieg.             | C G D
   Jeszcze kilka dni - wielkie stada muszą przyjść | G C D
   Pod Grenlandii stromy brzeg.                    | G F G

2. Trza upolować choć trzysta sztuk,
   By się zwrócił wyłożony grosz.
   Nie będziemy spać, by grosz kupcom w kabzę pchać.
   To wielorybnika los.

3. Błękitne niebo i ostra lodu biel,
   Tak daleko rodzinny został próg.
   Jeszcze kilka dni i przed dziobem ujrzysz cel.
   Wypłyniemy po nasz łup.

4. Grenlandio dzika i wolna ziemio ma,
   Widzę Ciebie od wielu długich lat.
   Pośród czarnych skał przejdą noce, miną dni,
   Aż wystarczy nam już krwi.


.....................................................

WIELORYBNIK

Wykonawca: Zadrożny Piotr
Słowa i muzyka: Piotr Zadrożny

1. Kiedy groźny grzbiet wyłoni się spod fali,
   W sercach trwogę rodzi, w oczach błysk zachwytu.
   Kiedy parsknie wodą groźny waleń,
   Poszybuje w morze pieśń wielorybników.

      Już dojrzały oczy bystre w dali stado,
      Błyska harpun podnoszony w silnej dłoni.
      Choć lodowe góry na szlak nam się kładą,
      Wie wieloryb - nie ujdzie pogoni.

2. Kiedy w morze dawno temu wyruszałem,
   To mówiłem, że już więcej w to nie wrócę.
   Tak dwadzieścia lat już sobie obiecuję,
   Znów przepiłem forsę - wybacz, płynąć muszę.

      Tak to morze matkę, żonę, dom rodzinny,
      Już od wieków zastępuje niejednemu,
      Bo marynarz jest na lądzie nieporadny -
      Kiedy chodzi, to się kiwa po kaczemu.

         Dawno przegnał wiatr Twe marzenia,
         Twarde życie wieść musisz znów,
         Chociaż nieraz padasz ze zmęczenia,
         Zanim wzejdzie dzień, zaczniesz nowy łów.

3. Nie na darmo zwą Cię przecież harpunnikiem
   Wielkość cielska Cię nie zraża, ani ryk,
   Ręka nigdy Ci nie zadrży, choć przed nikim
   Nie zdradziłeś, że masz w sercu łzy.

      Jedna łódź za drugą zjeżdża w dół,
      Tylko ostrza widać, sterczą sponad burt.
      Wielorybie - proszę, daruj mi ten ból,
      Kiedy zdechniesz - nic nie będziesz czuł.

         Dawno przegnał wiatr Twe marzenia,
         Twarde życie wieść musisz znów,
         Chociaż nieraz padasz ze zmęczenia,
         Zanim wzejdzie dzień, zaczniesz nowy łów.

4. Wodzisz sennym wzrokiem po pokładzie,
   Tu twój dom, a może i Twój grób.
   Każdy po swej desce kiedyś zjedzie,
   Twój nadejdzie czas, teraz swoje rób.

      Jeszcze wczoraj Twa dziewczyna ukochana
      Cię żegnała w porcie, obiecałeś wrócić.
      Wiesz, że wachtę dzisiaj znowu masz od rana,
      Chcesz dotrzymać słowa - celnie musisz rzucić.

         Dawno przegnał wiatr Twe marzenia,         |
         Twarde życie wieść musisz znów,            |
         Chociaż nieraz padasz ze zmęczenia,        |
         Zanim wzejdzie dzień, zaczniesz nowy łów.  |bis


.....................................................

WIELORYBNIK JOHNY

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki, Jerzy Ozaist
Muzyka:  trad.

1. Wielorybnik Johny nazywali go,     | G
    - Whaling Johny, hey - o!         | D D7
   A hardy, twardy był z niego chłop. | G
    - Odpłynął Johny do Hilo!         | D7 G

2. Dziewczyny zawsze koło siebie miał,
   Z jedną taką nawet ożenić się chciał.

3. W głowie całkiem baba przewróciła mu,
   Kumple już wiedzieli, że niedługo ślub.

4. Bardzo szybko jednak porzuciła go;
   Z tej rozpaczy Johny zaczął pić jak smok.

5. W tawernie Johny spędzał całe dnie,
   Mówił: "Życie dla mnie już straciło sens."

6. Kiedy forsa wyszła i nie miał za co pić
   Kumple mu radzili: "Teraz w morze idź."

7. Fale nim rzucały, rzygał parę dni,
   W krótkim czasie jednak był najlepszym z nich.

8. Wielorybów natłukł tak, jak mało kto,
   W porcie forsa prawie zasypała go.

9. Wielorybnik Johny - nazywali go,
   A twardy, jurny był z niego chłop!


.....................................................

WIELORYBNIKA LOS

Wykonawca: Orkan
Słowa i muzyka: Radosław Żurek

1. Piętnaście miałem lat, gdy na morze pchnął mnie los,
   A wszystko przez potworny głód i wiecznie pusty trzos.
   Powiedział ojciec mi, z wysiłkiem tłumiąc łzy:
   "Idź w morze, nim Cię siłą wezmą te angielskie psy!"
   W Dublinie w porcie stał wielorybiczy bryg,
   Cuchnący, odrapany, a zwał się "Mary Lee".
   Na pokład wzięli mnie, bo chętnych było brak,
   A każdy zdrowy chłop, już dawno w pressgangu szpony wpadł.

2. Wnet dziób wyznaczył kurs i przez 40 dni
   Na Zachód z sztormem walcząc wciąż uparcie żeśmy szli.
   Aż pod Grenlandii brzeg dopłynął dzielny ship,
   Kotwica wnet chwyciła dno, z radości każdy pił.
   A następnego dnia bosmana zbudził wrzask:
   "Wstawajcie łotry! Łodzie w dół! Na łowy ruszać czas!"
   I ruszyliśmy w tan, a nasz harpunnik Jack
   Na dziobie, dzierżąc harpun w dłoni, krzyczał: "Trzymaj tak!"

3. I waleń parsknął krwią, przy burcie konał tuż.
   "Wybierać chłopcy razem! Heave! Obkładać linę już!"
   Wnet noże poszły w ruch, a drogocenny tran
   Napełniać zaczął beczki nasze, jak wino pusty dzban.
   Minęło wiele lat, a pokład domem mym
   Pozostał i tak pewnie będzie aż po kres mych dni.
   Lecz czasem w moich snach rodzinny widzę dom,
   Irlandzkich wzgórz zielone grzbiety po nocach mi się śnią.


.....................................................

WIKING

Wykonawca: West Sailors
Słowa i muzyka: Marek Dębowski

1. Opowiem wam historię,
   Którą przyniósł mi wiatr,
   Neptun ją wyrzucił na brzeg
   Podczas huku fal.
   Historia ta o Wikingu jest,
   Który w morze wyjść chciał,
   Zebrał więc kamratów swych
   I popłynął w dal.

Ref.: Hej, ludzie, rzućcie grosz do sakwy mej,
      Niech zabrzmi dalszy ciąg ballady tej.

(solo na flecie)

      Hej, ludzie, rzućcie grosz do sakwy mej,
      Niech zabrzmi dalszy ciąg ballady tej.

2. Płynęli ciągle przed siebie,
   Przygód szukając wciąż,
   Aż w końcu zapomnieli
   Gdzie ich rodzinny dom,
   A kiedy postanowili
   Wrócić do swych żon,
   Nie było już powrotu,
   Najbliżej było dno.

Ref.: Hej, ludzie, rzućcie grosz do sakwy mej,
      Niech zabrzmi dalszy ciąg ballady tej.
      I Ty pamiętaj o tym, gdy w morze zechcesz wyjść:
      Najcięższe są powroty z fal pieszczonych przez wiatr.


.....................................................

WILK

Słowa: Piotr Bułas
Muzyka: Steve Davis

1. Tamtą zimę wciąż pamiętam, już nie ważne który rok,
   Tak jak złapał mróz na święta, trzymał aż po Wielką Noc.
   Śnieg zasypał okolicę, wiatr przeszywał dom na wskroś,
   Głodnych wilków smętne wycie słychać było dzień i noc.

   Wyjeżdżałem gdzieś o świcie, zimny silnik ciągle gasł,
   Przeklinałem świat i życie, żeby grata trafił szlag.
   Wtedy z zaspy gdzieś wyskoczył, prosto mi pod koła wpadł,
   Patrząc śmierci prosto w oczy, wilk, co dość już życia miał.

Ref.: Każdy z nas wpisany ma ten dzień,
      Gdy kończy się już czas, gdy trzeba odejść w cień,
      Trzeba iść przez życie twardo, nie żałować własnych sił,
      Śmierci w oczy spojrzeć hardo, ze spokojem, jak ten wilk.

2. Stary Janek nas opuścił, ciężko było kopać grób,
   Dom zostawił całkiem pusty, nie dla niego taki mróz.
   Janek życie miał nielekkie, przeżył wojny wszystkie trzy,
   Odszedł cicho i bez lęku, odszedł z dumą jak ten wilk.

   Tamtą zimę wciąż pamiętam, zasypało cały las,
   Głodne wilki wyły smętnie, ktoś nie wracał raz po raz,
   Ale często śnię po nocach, jak przed maską dumnie stał,
   Patrząc śmierci prosto w oczy, wilk co dość już życia miał.

Ref.: Każdy z nas wpisany ma ten dzień,
      Gdy kończy się już czas, gdy trzeba odejść w cień.
      Trzeba iść przez życie twardo, nie żałować własnych sił,
      Śmierci w oczy spojrzeć hardo, ze spokojem, jak ten wilk.

      Z głową dumnie podniesioną, jednym krokiem przejść przez próg,
      Z drugiej strony, za zasłoną, czeka na nas Dobry Bóg.


.....................................................

WISŁA II

Słowa: Wojciech Dutkiewicz
Muzyka:  trad.

1. Tam, gdzie Wisła płynie, zawsze był Twój dom,        | G D G
   Ma w sobie dziwną siłę, co każe Ci być z nią,        | G C G A7 D
   Od tylu długich lat ta rzeka to Twój świat,          | D C D G C G G
   Po prostu żadnych szans.                             | G D
   Och, jak trudno oprzeć się jest Damie tej,           | D G D G
   Gdy raz Cię usidliła, już zawsze będziesz jej,       | G C G A7 D
   Choć nie raz miałeś dość i przekląłeś ją,            | D C D G C D G
   Po prostu taki los.                                  | G D G

Ref.: I gdy wyruszysz znów w górę, czy też w dół,       | G D G
      Jak syrena kusi Cię, żadnych zbędnych słów.       | G D
      Wpadłeś Bracie znów, oddasz jej każdy nowy dzień, | D G C G D G
      Hej, oddasz jej każdy nowy dzień.                 | C G D G

2. Tam, gdzie Wisła płynie, tam i kobiet moc,
   Oddałeś im już tyle, lecz kto by liczył to,
   Od tylu długich lat, ta rzeka to Twój dom,
   Po prostu żadnych szans.
   Och, jak trudno oprzeć się jest Damie tej,
   Choć ma kaprysów tyle i ciągle zwodzi Cię,
   Ty powstrzymujesz złość i jeszcze wierzysz w nią,
   Po prostu taki los.

3. Tam, gdzie Wisła płynie, wino jest i śpiew,
   Choć marzysz o dziewczynie, to już zazdrości cień,
   Po falach prędko gna, to miłość aż do dna,
   Po prostu żadnych szans.


.....................................................

WITAJ MOJA GRENLANDIO

Wykonawca: Badziewie Blues Band
Słowa i muzyka: Ryszard Mękarski

1. Tysiące morskich mil i setki ciężkich dni,
   A twardy los nie szczędził ludzkiej krwi.
   Widziałem zorzy blask i śnieżnobiały świat,
   Lecz co przeżyłem, niech mi lepiej nie zazdrości nikt.

   Gdzieś wśród lodowych gór, dla tranu i dla kłów
   Oddało swoje życie wielu z nas.
   Najmniejszy nawet błąd, a wystarczyło to
   By nigdy wiecej już nie ujrzeć swych rodzinnych stron.

Ref.: Witaj moja Grenlandio! Zmęczoną swoją twarz
      Ku Arktyki brzegom skutym lodem zwracam jeszcze raz.
      Witaj moja Grenlandio! Już minął przeszło rok
      Jak żegnałem ukochany dom i ukochana swą.

2. Nie raz nam rozbić mógł burty twardy lód,
   Że powracamy dziś - to istny cud.
   Dał wrócić dobry Bóg, dziękujemy dzisiaj mu,
   Lecz nie zapomni żaden z nas, jak wielki to był trud.

   Choć bardzo ciesze się, że znowu widzę Cię,
   Grenladio, ukochana ziemio ma.
   Przemija szybko czas, znów forsy będzie brak
   I w lodowe góry będę musiał wrócić jeszcze raz.


.....................................................

WIŁA WIANKI (NIEWIERNY MARYNARZ)

Wykonawca: The Pioruners
Słowa i muzyka:  trad.

1. Tam w dolinie nad Wisłą siedziała dziewczyna,  |
   Była piękna jak różany kwiat.                  |bis  (i następne)
   Bratki i róże zbierała sobie.  |bis  (i następne)

   Cztery!

Ref.: Wiła wianki i rzucała je do falującej wody,  |
      Wiła wianki i rzucała je do wód.             |bis

2. A gdy sobie nad Wisłą wianeczki swe wiła,
   Przyszedł młody marynarz do niej.
   "Miła, ach miła!" - tak szeptał on jej.

3. A gdy minął ten czas, to trzy ćwiercie roczku,
   Ona nad Wisłą zapłakała:
   "Miłość, ach miłość sprawiła mi to!"

(ostatni refren)
      I rzuciła się z rozpaczy do tej falującej wody,
      I tam w nurtach Wisły swój znalazła grób.


.....................................................

WIĘCEJ ŻAGLI

Wykonawca: Stare Dzwony
Słowa: Mariusz Zaruski
Muzyka: Ryszard Muzaj

   Więcej żagli! Odwińcie z rej płótna!   | d7 a7 d7
   Niechaj maszty się kładą na fali.      | d7 a7 d7
   Choć zawieja na morzu okrutna,         | a7 C a7
   W górę serca, wyjdziemy z niej cali!   | d7 C d7

   Opuściliśmy brzeg bez powrotu,
   Więc przebojem żeglujmy w powodzi,
   Wszystkie siły wytężmy do lotu,
   Jako żywo - już słońce tam wschodzi.

      Wszak widzicie tę nić purpurową,    | d7 A11/7 A7
      Co nad morzem się w tęczę rozbłyska | d7 A11/7 A7
      I ku sobie nas nęci i nagli -       | d7 a7 d7

      Niechaj gromy nam biją nad głową,
      Niechaj w strzępy pryskają płótniska,
      Bracia, męstwa, do żagli, do żagli!

   Więcej żagli! Odwińcie z rej płótna!
   Niechaj maszty się kładą na fali.
   Choć zawieja na morzu okrutna,
   W górę serca, wyjdziemy z niej cali!


.....................................................

WODNY PATROL

Wykonawca: Wodny Patrol
Słowa: Sławomir ("Rączka") Dłoniak, Krzysztof Domżalski
Muzyka: Mariusz ("Beny") Kurowski

1. Wkoło biała linia - płynie łódka niebieska,
   Stara jest kotwica, zamiast siedzeń deska.
   Paliwa ciągle brak, a w kanistrach sama wóda,
   To Wodny Patrol ma dziś służbę - na jeziorach cuda.

Ref.: To Wodny Patrol jest zawsze tam, gdzie Ty,
      To Wodny Patrol alkaprim poda Ci,
      To Wodny Patrol zaśpiewa kilka szant,
      Zaufać możesz nam panie bosman mat.

2. Na wodzie zuchów moc i każdy żeglarz chwat,
   Tu łódki się ścigają, a w porcie miejsca brak.
   Gdy kolejnego ranka łeb huczy Ci jak dzwon,
   Nie martw się żeglarzu - pomoże tylko on.

3. Różnie w życiu bywa, paliwa czasem brak,
   Nie przejdziesz przez kanały, gdy dmucha mocny wiatr.
   Już się Bracie smucisz, otwierasz flaszkę swą,
   I myślisz - nie dam rady sam - pomoże tylko on.

4. Nie zawsze jest różowo - porządek musi być,
   Do wody nic nie wrzucaj, kłopoty możesz mieć.
   A kiedy nie posłuchasz, masz policzone dni,
   Bo Wodny Patrol czujny jest, zabierze patent Ci.

5. W koło biała linia - wraca łódka niebieska,
   Stara jest kotwica, zamiast siedzeń deska.
   Paliwa dalej nie ma, a w kanistrach pusto już,
   To Wodny Patrol skończył służbę - na jeziorach luz.

Ref.: To Wodny Patrol był zawsze tam, gdzie Ty,
      To Wodny Patrol alkaprim podał Ci,
      To Wodny Patrol zaśpiewał kilka szant,
      Zaufać możesz nam panie bosman mat.


.....................................................

WOJOWNIK TĘCZY

Wykonawca: Przylądek Starej Pieśni
Słowa:  trad., Tomasz Winiarski
Muzyka:  trad.

0. Nazywał się "Wojownik Tęczy".          | e h e

1. Mały statek wśród bezmiaru wód,        | e D e
   Symbol chwały i rycerskich cnót.       | a D G
   Dzisiaj świat jest ciut smutniejszy,   | a
   No i ziemia żałośniejsza jest.         | e

Ref.: Nazywał się "Wojownik Tęczy".  |bis | e h e

2. Pływał tak od wielu, wielu lat,
   Morskich lewiatanów mały brat.
   Dzisiaj świat jest ciut smutniejszy,
   No i ziemia żałośniejsza jest.

3. Greenpeace dał mu imię, sztandar, cel,
   Bój z człowiekiem o Arktyki biel.
   Dzisiaj świat jest ciut smutniejszy,
   No i ziemia żałośniejsza jest.

4. Wpadł na minę, leży gdzieś na dnie,
   Lecz nie przegrał swojej walki, nie.
   Pamiętamy o nim wszyscy,
   Zaśpiewajmy razem jeszcze raz:

ref...


.....................................................

WOJTEK, PORZUĆ PORT!

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Wojtek ciągle zwiewa z domu,                         | C G
   Jedne portki tylko ma                                | G C
   I nie wadząc nic nikomu                              | C G
   W porcie wciąż na banjo gra.                         | G C
   Oczy ma jak gwiazdy dwie,       |                    | F G
   A pryszczata gęba śmieje się.  |bis (i następne)     | B C F F

Ref.: Wojtek, porzuć port! Przyłącz do nas się!         | F B C F
      Postawimy żagle, hej, nie będzie źle!             | F B C F
      Na południe płynie smukłych jachtów sznur.   |    | F B B F
      Pograsz nam na banjo - zbierzesz forsy wór!  |bis | F g C F
                                                        | C C C C
2. Ale Wojtek, ten niecnota,
   Swoje własne ścieżki ma.
   Choć na jachtach wre robota,
   On na banjo dalej gra.
   Szarpie struny, że aż kuk
   Łeb przeciska poprzez ciasny luk.

3. Trzeszczą w dłoniach już handszpaki
   I kotwica w górę gna.
   Znów wołają go chłopaki,
   A on śmieje się i gra.
   Na polerze siedzi i
   Cieszy się, że banjo ładnie brzmi.

4. Trzeba wiać nim wiatr się zmieni -
   Dudni dek od wielu nóg.
   Odpływają zasmuceni,
   Że bez niego, chociaż mógł.
   Tylko słońce pośród chmur
   Wie, że Wojtek to lądowy szczur.

ref...
                                                        | (zmiana tonacji)
ref...                                                  | G C D G
                                                        | G C D G
                                                        | G C C G
                                                        | G a D G


.....................................................

WOKÓŁ EUROPY

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa: Mirosław Kowalewski
Muzyka: Zbigniew Murawski

Ref.: Hej! Fala falę goni, plim, plam, plum!
      Fala, plim, plam, plum!
      Fala falę goni, plim, plam, plum!

1. Każdy żeglarz wszystko czyni,
   Żeby rejs rozpocząć w Gdyni,
   Bo początek tu podróży
   Zawsze rejs szczęśliwy wróży.

2. Dziób na zachód się kieruje
   I Bałtyku fale pruje,
   "Oko" zaś melduje żwawo
   - Niemcy z lewej! Szwecja w prawo!

3. Z prawej strome, skalne brzegi -
   Oto fiordy są Norwegii,
   Z lewej Dania! I wam zdradzę,
   Tam syrenka w Kopenhadze.

4. O! Wiatraki widać same,
   To Holandia z Amsterdamem.
   I niech każdy z was się dowie,
   Że tuż obok są Belgowie.

5. Z lewej Paryż i Prowansja -
   Winoroślą kwitnie Francja.
   Z prawej widok zaś ponury -
   To nad Anglią mgły i chmury.

6. Na Hiszpanię teraz pora,
   Goni byk totrreadora.
   Tak na zachód długo gnali,
   Aż stanęli w Portugalii.

7. No i tutaj koniec! Kropa!
   Tu się kończy Europa!
   Tutaj piosnka się zamyka.
   A co dalej? - Ameryka!


.....................................................

WRACAMY Z MORZA

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka: Tom Lewis

1. Lord Nelson dobrze poznał choroby morskiej smak.   | G C G
   Wymyślił na nią sposób, jego sekret zdradzę wam:   | G D D7
   Choremu żeglarzowi zawsze pomoc trzeba nieść,      | G C D
   Więc jeśli jesteś chory, to usiądź w cieniu drzew. | G D G

Ref.: Wracamy z morza na stały ląd,                   | G C G
      Worek na ramieniu i coraz bliżej dom.           | G D D7
      Jeżeli spyta ktoś, czy mnie z morzem łączy coś, | G C D
      To każdemu wtedy powiem: "Mam już morza dość."  | C D G D e
      Każdemu powiem: "Mam już morza dość."           | C D G

2. Kolumb udowodnić chciał, że Ziemia kulą jest.
   Żeglował więc na zachód, aż ocean skończył się.
   Pomyślał, że jest w Indiach, wyszło z tego USA.
   Problemy z nawigacją ma wielu do dziś dnia.

3. Nie każdy mógł, jak Drake, tysiące przebyć mil.
   Grenville'a dumny okręt w zatoce na dnie tkwi.
   Tak wielu marynarzy zabrała morska toń,
   Więc lepiej się zastanów, nim znów popełnisz błąd.

4. Żeglarze, posłuchajcie ostatniej z moich rad:
   Gdy wracacie z morza i przystań śni się wam,
   Kotwicę swoją rzućcie tam, gdzie wkoło szczyty gór.
   Nie będzie już okazji, by w morze ruszyć znów.


.....................................................

WRACAĆ CZAS

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. Dalej chłopcy na handszpaki,
   Obracajcie ile sił.
   Dziś powrotu przyszła pora
   Poprzez morza dziki ryk.

Ref.: Wracać czas, wracać czas,
      Wracać czas do domu już.
      Do kochanej starej Anglii,
      Do zielonych moich wzgórz.

2. Klar na dziobie, klar na rufie,
   Wszystkie żagle w górze lśnią.
   Już za chwilę świeża bryza
   Zmarszczy gładką morza toń.

3. Opuszczamy dziś Australię,
   Starej Anglii czeka brzeg.
   Czas wyruszać znowu w drogę,
   Poprzez sztorm i poprzez deszcz.

4. Pożegnania dzień już nadszedł,
   Już na holu żegnasz port.
   Raz ostatni widzisz Aussie,
   Żagle w górę, kurs na North.

5. Tam gdzie Horn i groźne wiatry,
   Tam nas czeka śnieg i lód.
   Słowa pieśni nas prowadzą,
   Ustaw żagle, trzymaj kurs.

6. Znów spoceni, rwiemy brasy,
   By wiatr w żagle wiał co sił.
   Czas okrążyć Digger Rameers,
   Znów na północ mknie nasz ship.

7. Już płyniemy przez Atlantyk
   I dla króla mamy fracht.
   Z naszym Starym dopłyniemy,
   Boże, prowadź dalej nas.

8. Już niedługo światła Lizard,
   Gdzieś przed dziobem będą lśnić,
   Poprowadzą nas do domu
   Szybko jak Ariadny nić.

9. Zobaczymy stare Dover,
   Mocno, z krzyża, ciągnąć fał.
   Niech kabestan nie próżnuje,
   Niech nas szybko niesie wiatr.


.....................................................

WRAK

Wykonawca: Tonam & Synowie
Słowa: Bogdan Kuśka
Muzyka:  trad.

1. Czas wielkich marzeń się skończył,
   Białych żagli świat,
   W postrzępione już płótna
   Nie uderzy wiatr.
   W starym porcie u kei
   Zakończył swój bieg
   Stary, spróchniały żaglowiec,
   Zapadł w wielki sen.

2. Dostojne morze bezkresne
   Marszczy fale swe,
   Zniewolony na cumach
   Do ucieczki się rwie,
   Chciałby ze swych kajdanów
   Wydostać się
   I uciec znowu na morze,
   Uciec w nowy rejs.

3. Czas wielkich marzeń się skończył,
   Nastał inny świat,
   W swoją drogę ostatnią
   Wyruszył jacht.
   Morskie fale na wietrze
   Grają żałobną pieśń,
   Stary drewniany kadłub
   W morzu pogrążył się.

4. Dzisiaj już nikt nie pamięta
   Jego białych szmat,
   Jak niesiony na skrzydłach
   Przemierzał świat.
   Został tylko na mapie
   Po nim maleńki ślad,
   A czasem nazwę żaglowca
   Tu zanuci wiatr.


.....................................................

WRESZCIE PŁYNĘ

Wykonawca: EKT-Gdynia
Słowa i muzyka: Jan Wydra

1. Za pół litra kumple załatwili mi rejs,                | C.C.G.G
   Bo nie mogli patrzeć, jak marnuję się w domu.         | F.C.G.G
   Jest wolne miejsce, chcesz - to bierz, no i jedź,     | a.e.F.C
   Ameryka, Atlantyk, trafia się mało komu.              | F.D.G.G

   Jak jaki głupi - na kolanach do żony mej
   Przybyłem żebrząc: "Na rejs wypuść mnie Moja Miła",
   A ona cudna w nieskończonej mądrości swej
   Mówi: "Moja odmowa nic by tu nie zmieniła".

Ref.: Wreszcie płynę - morska fala pianą moczy mi twarz, | F.G.C.C
      Rozwichrzone włosy na głowie pozdrawiają wiatr.    | F.G.a.a
      Wreszcie płynę - znowu chmury zawadzają o maszt,   | F.G.C.C
      A za rufą kilwater przeciwnym kursem gna.          | F.G.C.C

2. W ciągu godziny galopem skompletowałem sprzęt,
   Napocić się nie musiałem - sprzęt miałem pod łóżkiem.
   Parę sztuk gaci, skarpet, koszula, ciepły sweter,
   Sztormiak, dżinsy i kalesony na nóżki.

   Jeszcze do sklepu po pęk zapasowych strun,
   Wszystko po to, by mieć czym uzbroić gitarę.
   Spakować worek - z żaglowego płótna jest on,
   Musi pomieścić wszystkie me graty i mały barek.

3. Z radością w oczach po trapie wchodziłem na ship,
   Gdy dotknąłem pokładu - nie ukrywałem wzruszenia.
   Ruszamy z rana - kiedy tylko nastanie świt,
   Nadeszła wreszcie pora ziścić swoje marzenia.

   Już Stary wrzeszczy "Singe lap i żagle staw!"                    <|>???
   Wszystkie szmaty poszybowały do nieba,
   A ja, wpatrzony w horyzontu niebieską dal,
   Śpiewam w duszy. A może dusza wraz ze mną śpiewa?

ref... x2


.....................................................

WRÓŻBA

Wykonawca: Wodny Patrol
Słowa: Sławomir ("Rączka") Dłoniak, Mariusz ("Beny") Kurowski
Muzyka: Sławomir ("Rączka") Dłoniak

1. W portowej knajpie przy dźwięku szkła
   Siedzi nas trzech: John, Kulas i ja.
   Opowiadamy o naszych przygodach    |
   I o fregatach szybkich jak wiatr.  |bis (i następne)

2. Czas wolno płynie, nikt się nie spieszy,
   Popijam piwo, rozglądam się
   Po smutnych twarzach siedzących przy stołach,
   Topiących gorycz w obitym szkle.

3. I nagle patrzę tam w ciemnym kącie,
   Siadł stary bosman, co pływał sto lat.
   Coś mi szepnęło: Zaproś go chłopie,
   Powie Ci przyszłość, co czekać Cię ma.

4. Popatrzył na Johna stary bosman,
   Odważnyś jest - Twój będzie świat.
   I zapamiętaj, co dziś Ci rzekłem,
   Daj teraz rumu - Tyś dla mnie brat.

5. Ty jesteś "Kulas" i życie masz za nic,
   Nie wrócisz z rejsu, co czeka Cię.
   Czy zginiesz, nie wiem, lecz kumpli swoich
   Nie ujrzysz więcej na oczy swe.

6. Popatrzył na mnie - chciał coś powiedzieć,
   Urwał w pół słowa, odwrócił się.
   Wyszedł z tawerny, splunął na progu.
   Do dzisiaj nie wiem, co czeka mnie.


.....................................................

WRÓĆMY NA JEZIORA

Wykonawca: Czerwone Gitary
Słowa: J. Świąć
Muzyka: Krzysztof Klenczon

1. Kiedy wrócą ptaki do mazurskich gniazd,                   | F e F e
   Ruszaj tam, gdzie już żeglarze płyną szlakiem gwiazd.     | F a D7 E7
   Wróćmy na jeziora, na wędrowny rejs,
   Znajdziesz tam cel swojej drogi wśród szumiących drzew...

Ref.: Białe żagle, szmaragdowa toń,                          | C E a E
      A przy Tobie przyjacielska dłoń...                     | C E d E7

2. Wrócisz tam z gitarą, gdzie ogniska blask,
   Zostań tu, noc śpi w szuwarach, pieśni słucha las.
   Wróćmy na jeziora, na samotny brzeg,
   Zostań tu, gdzie las i woda, masztów cichy śpiew...

Ref.: Białe żagle, które kryje mgła
      I nic nie mów, bo przygoda trwa.

         Wróćmy na jeziora, gdy zapadnie zmrok,
         Znajdziesz tu swoją przygodę, wrócisz tu za rok,
         Wrócisz tu za rok.                                  | d E a


.....................................................

WSPANIAŁE ŻEGLOWANIE

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Kiedy wiosna spruje wreszcie zimy biały szal,               | D D D A
   Jeśliś bracie jest żeglarzem, to do portu wal.              | G D A D
   Już słoneczko się wychyla spoza burych chmur,
   Przy nabrzeżu jachtów pięknych czeka cały sznur.

Ref.: Wspaniałe żeglowanie, radosny to czas,                   | GDAD
      Jest woda i słońce, i kumple wśród nas!                  | FishEA
      Choć czasem dłoń zaciśniesz i zgrzytnie ząb o ząb,  |    | GDAD
      Odpoczniesz przy gitarze i flaszce z rąk do rąk.    |bis | FishGA
                                                               | (FishGDAD)
2. Wszystkie cumy już oddane, z tyłu został port,
   Kuk przeklina swą rodzinę, a kurs mamy north.
   Stary na nas pokrzykuje, twardy z niego chłop,
   Hałasując raksy suną tam, gdzie masztu top.

3. Ostry dziób spienioną wodę tak jak brzytwa tnie,
   Wyprężone wiatrem żagle w słońcu śmieją się.
   Szkwał za burtą przyczajony mierzy nowy skok,
   Chyba Neptun się przewala znów na drugi bok.


.....................................................

WSPANIAŁY REJS

Słowa: Marcin Jerzy Wolski, Maciej Wojtyszko
Muzyka: Krzysztof Knittel

1. Na stateczku o nazwie "Dar Losu", "Losu", | A E A
   Wypłynęła ekipa matrosów.                 | A E A
   Rejs pomyślny, wiatr z prawej burty,      | A D
   Układały się sprawy i nurty.              | H7 E E7
   Tu szczególik niektórym nieznany          | A E
   (Acz niektórym znany) -                   | E A
   Wszyscy byli tam kapitanami.              | A E A

Ref.: Każdy do steru, żaden na maszt,        | a E a
      Wszyscy na mostek, żaden do wacht,     | C G7 C
      Każdy na koję, gdy idzie burza,        | E a E
      Wszyscy do mesy, nikt do kambuza.      | E a E a

Ref.II: Zielonym morzem wichrów i mgieł...   | A D
        Co to za rejs, co to za rejs?        | H7
        Wspaniały rejs!                      | E7 A

2. Dawno nie brzmi już głos admirała, ałła,
   Co dowodził w minionych nawałach.
   I choć trzeba do portu już płynąć,
   Jak się zgodzić, dokąd zawinąć?
   Jak się tu zgodzić na jeden kurs znany,
   Wszystkim znany -
   Wszyscy byli tam kapitanami.

      Każdy...

3. Aż wreszcie krzyknął ktoś z dziobu - "Ziemia!"
   I wytrzeszczyli wszyscy źrenice,
   I zobaczyli w chwili skupienia,
   Że zapomnieli podnieść kotwicę.

      Zielonym...


.....................................................

WSPOMNIENIA

Wykonawca: Poszedłem na Dziób
Słowa: Marcin Magdziar
Muzyka:  trad.

1. Niedaleko Dover, pośród wzgórz i skał,
   Mój ojciec mały domek nad brzegiem morza miał.
   W oddali widać było okręty, żagli biel,
   Marzyłem, by na morzu życie spędzić swe.

Ref.: Gdzieś, w nieznanym porcie,
      Gdzie się kończy świat,
      Wspominam swe młode lata -
      To był dobry czas.

2. Kiedy już podrosłem, ojciec tak mi rzekł:
   "Mój synu, widzę dobrze, jak w morze ruszyć chcesz.
   Zaciągnij się na okręt, przygody poznaj smak,
   Pamiętaj jednak o domu, choćby tylko w snach."

3. Tułam się po świecie ze dwadzieścia lat,
   W tym czasie opłynąłem prawie cały świat.
   Przeżyłem wielkie sztormy, widziałem Arktyki biel,
   Dziś mam już tego dosyć - i do domu chcę.

4. Jeszcze tylko jeden rejs i powrócę tu,
   Do domu ojca, matki, pośród rodzinnych wzgórz.
   Wraz z nimi znów zamieszkam, bo morza dość mam dziś,
   Założyć chcę rodzinę i spokojnie żyć.

ref...


.....................................................

WSPOMNIENIA OLDBOY'ÓW

1. Piękne było kiedyś życie, gdy się miało naście lat,         | C G
   Brzuszek trawił znakomicie, w każdym calu człek był chwat.  | C
   Kiedy fale w pokład biły i wiatr silny w żagle dął,         | C F
   Młody żeglarz tężył siły i zaczynał piosnkę swą.            | C G C

      Teraz grogiem sterana żeglarska wątroba nawala,          | G
      Ajajaj, ajajaj, ajajaj, ajajaj, karramba!                | C
      Piękna nóżka dziewczyny tak bardzo już krwi nie rozpala, | G
      Ajajaj, ajajaj, ajajaj, ajajaj, karramba!                | C

2. Wiele w życiu się pływało, czy to dniem, czy w gwiezdną noc,
   Różne porty się widziało, dziewcząt się kochało moc.
   Na niejednym już biwaku twarze złocił słońca blask,
   Nabierało życie smaku, nie szczędziło nam swych łask.

      Ale teraz nam plecy przygina okrutne lumbago,
      Ajajaj, ajajaj, ajajaj, ajajaj, karramba!
      Jeszcze chwila, a człowiek się stanie zupełną łamagą,
      Ajajaj, ajajaj, ajajaj, ajajaj, karramba!

3. Inne wiatry teraz wieją, inny teraz nadszedł czas,
   Z innych spraw się teraz śmieją, czasem może nawet z nas.
   Inne teraz są ogniska, inne piosnki śpiewa się,
   Żal oldboy'om serce ściska, gdy wspomnienia snują swe.

      Czy pamiętasz te czasy, gdy byłeś matrosem amigo.
      Ajajaj, ajajaj, ajajaj, ajajaj, karramba!
      Czy pamiętasz marzyłeś, że ty właśnie będziesz Teligą.
      Ajajaj, ajajaj, ajajaj, ajajaj, karramba!!!!!


.....................................................

WSPOMNIENIE

Wykonawca: DNA
Słowa i muzyka: Paweł Leszoski

1. Pewnie lepiej znam od ciebie morza smak.
W rejs niejeden już płynęłam odkryć świat.
W podróż pełną zjaw okrutny strażnik los,
uwiódł serce me, słyszałam jego głos

I choć krzyczałam, proszę nie - nie słyszał mnie

REF.: Wolnym krokiem, przemierzam wspomnień szlak.
      Wiele sztormów, nadziei w sercu brak.
      Wciąż wpatrzona, w burzliwy zdarzeń bieg.
      Wnet ujrzałam, przed sobą jakiś brzeg.

2. Pewnie lepiej znam od ciebie morza smak
rejs ten sprawił, że odkryłam łzy i strach.
W ciszy marzeń swych płynęłam w mglistą dal,
dostrzec chciałam gniew i spokój szarych fal.

I chociaż przepadł widok ten - to nie był sen.

.....................................................

WSPOMNIENIE

Wykonawca: Orkiestra Samanta
Słowa: Dariusz ("Macoch") Raczycki
Muzyka:  zespół

Ref.: Kiedy fały o maszt grają,               | e h
      Łodzie w rytmie się kiwają,             | G D
      Wiatr na wantach, jak na strunach, gra. | C D e
      Przy ognisku opowieści,
      Wiele starych morskich pieśni,
      Słuchasz, czekasz, aż poranna przyjdzie mgła.

1. Szanty wszyscy w koło znają,
   O korsarzach wciąż śpiewają
   I o bitwach, co na morzach była moc,
   Twardym życiu, kapitanach,
   Portach morskich i bosmanach.
   Dźwięki gitar, zdarte głosy płyną w noc.

2. Prawie każdy sztorm już przeżył,
   W morską siłę sam uwierzył,
   Widział jak Neptuna trafia szlag.
   I choć wtedy strach był duży,
   Tęsknisz do morskich podróży,
   Oceanu jednak jest Ci ciągle brak.

3. Piękne wyspy wspominamy,
   Egzotycznych portów bramy,
   Długie rejsy i powrotów słodki smak.
   Zapach ryb i stare łajby,
   Każdy za to życie dałby,
   W dal popłynąć, poczuć wolnym się jak ptak.


.....................................................

WSPOMNIENIE

Wykonawca: Mietek Folk
Słowa: Piotr Kowalewicz
Muzyka: Krzysztof ("Koń") Mikiciuk

1. Już nie pamiętam, ile to lat
   Na morzu w deszczu, z wiatrem, pod wiatr.
   Czasami tylko wspominam dom,
   Ojca mądrego i matkę swą.

   Rodzinny dom wśród zielonych wzgórz,
   Dziecięce lata, co przeszły już,
   Matkę we łzach, gdy przyszła zła wieść,
   Że ojciec znalazł na morzu swą śmierć.

2. Zły czas, ciężkie lata wciąż szły,
   Cóż po marzeniach, już na nic sny.
   Krzyk mew, szum fal, siostry płacz
   I ten grający na wantach wiatr.

   Pamiętam dzień, gdy pierwszy raz
   Ma stopa chwiejnie stanęła na trap.
   Bosmana krzyk i pierwszy cios w twarz,
   Załogi śmiech i krwi słony smak.

3. Sto mórz, oceanów już znam,
   Tysiące sztormów przeżyłem sam.
   Sterane kości złożę na dnie,
   Gdy groźne morze przywoła mnie.

   Lecz dziś płynę przed siebie w dal,
   Do snu kołysze mnie szum fal.
   Dziurawa krypa - to jest mój dom,
   Kapitan ojcem i matką mą.


.....................................................

WSTAWAJ JACK (GROGU DZBAN)

Wykonawcy: Cztery Refy, Packet
Słowa: Grzegorz ("Guru") Tyszkiewicz, Dariusz Ślewa
Muzyka:  trad.

1. I znowu port, i znowu w rejs, jak długi - nie wie nikt.
   Wybrałeś żywot ten więc wiesz, co znaczy morza ryk.
   Gdy trunku dzban i dziewcząt rząd wypłucze kieszeń w mig,
   Zakrzyknąć czas: Hej, wstawaj Jack, Ty Johnny teraz pij!

Ref.: Dalej więc, nalej więc, śpiewajmy wraz,
      Wszak został grogu dzban.
      Hej w morze pora nam, już czas
      Wyruszyć z wichrem w tan.

2. Pieniążków brak więc dalej w rejs, nie będziesz w porcie gnił,
   Gdy bosman goni nas do lin, ciągniemy ze wszech sił.
   W kubryku zaś gdy mamy czas, znów stara śpiewka brzmi:
   Do szklanki grog, hej wstawaj Jack, Ty Johnny teraz pij!

3. Od Plymouth aż po sam Cape Horn sztorm w kleszcze swe nas wziął,
   Szyliśmy żagle dzień i noc, a Stary wściekle klął.
   Aż nagle ktoś zakrzyknął w głos: Ten sztorm już nie ma sił!
   Więc w szklankę grog i wstawaj Jack, Ty Johnny teraz pij!

4. I tak co rok, i tak co rejs, wciąż praca, rzadko port.
   Po całym świecie goni nas nasz los, złośliwy czort.
   Lecz tak już chyba musi być, dopóki starczy sił,
   Więc w szklankę grog, hej wstawaj Jack, Ty Johnny teraz pij!

ref... x2


.....................................................

WSZYSCY DO ŻAGLI

Wykonawca: Krewni i Znajomi Królika

1. Czy słyszysz ten rozkoszny szmer?
   Nieźle wiać zaczyna.
   Hej, może dziś coś zmieni się.
   Może zmieni się.

   Złapała nas cisza bez dna.
   Nieźle wiać zaczyna.
   Już trzeci dzień koszmar ten trwa.
   Trzeci dzień już trwa.

Ref.: Wszyscy do żagli, heja - hoo!
      Co za szczęśliwy dzień.
      Wszyscy do żagli, heja - hoo!
      Wiatr nasila się (ale dmucha)!

2. Cudowny szkwał niesie nas w dal.
   Ale nieźle wieje.
   Wśród białych rej przepięknie gra.
   Hej, przepięknie gra.

   Nasz stary jacht jak mewa mknie.
   Ale nieźle wieje.
   Niedługo już ujrzymy brzeg.
   Hej, ujrzymy brzeg!


.....................................................

WSZYSTKO BYŁO

Wykonawca: Malinowski Krzysztof
Słowa i muzyka: Krzysztof Malinowski

   Czy pamiętasz to lato, gdy poznaliśmy się
   Nasze pierwsze regaty, co wygraliśmy je
   Pierwsze zloty żeglarskie (ależ to były dni...)
   To ognisko nad wodą, co do dziś mi się śni

      Wszystko było, choć nie minęło
      Został album pełen zdjęć
      Były sztormy, były burze
      A my w tym rejsie razem - już lat pięć

   Czy pamiętasz te szanty, kiedy w strunach wył wiatr
   Kiedy Żywiec złocisty rozkołysał nam świat
   Festiwale i bale, neptunalia i gry
   Poplątane kotwice, kiedy sztorm szczerzył kły

      Wszystko było choć nie minęło...

   Czy pamiętasz ten rejs, gdy w majowy dzień
   Wytrzepały cię fale, szary byłeś jak cień
   Potem w słońcu suszyłeś śpiwór, koce i sny
   Gdy do domu wracałeś, dopadały cię mgły

      Wszystko było, choć nie minęło...

         Dziś, gdy w mojej gitarze szumi woda i las
         Zaśpiewajmy razem, aby uczcić ten czas
         Nie żałujcie gardeł, czy to sopran, czy bas
         Niech usłyszą dokoła, jaka siła jest w nas

       Wszystko było, choć nie minęło...


.....................................................

WYPIJ JESZCZE RAZ

Wykonawca: Mietek Folk
Słowa i muzyka: Krzysztof ("Symulant") Lebionko

1. Wyszliśmy razem John i ja,
    - Hej, hej stary,
   Na kei w Bristol zabawa trwa,
    - Wypij jeszcze raz.

2. Do starej knajpy idę, gdzie
   Piwa dają beczki dwie.

3. Gruby barman spieszy się,
   Już wędrują flachy dwie.

4. John pociągnął piękny łyk,
   Zaraz nam pod stołem znikł.

5. Nagle widać ręce dwie,
   Jednak John nie poddał się.

6. Opadł biedak całkiem z sił,
   Więc pod stołem będzie pił.

7. Dzisiaj stawiam wszystkim ja,
   Moje zdrowie pij do dna.

8. Może już ostatni raz,
   Na zabawę mamy czas.

9. Sprzedam łódź za flachy dwie,
   Dziś na beczce pływać chcę.


.....................................................

WYPIJ ZA MNIE ŁYK

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

0. Kiedy się dowiesz, że już jestem w niebie, | e
   Weź kurs na bar zaraz po pogrzebie.        | H7
   Wypij kroplę "Pusser's Rum",               | e G A C
   Wspomnij mnie i śpiewaj tak:               | H7 e
                                              | D
1. Gdy się pali statek nasz,                  | G
    - Wypij za mnie łyk!                      | C D G
   Gdy kadłub zacznie wodę brać,              | G
    - Wypij za mnie łyk!                      | C D G
   Gdy po desce zsunę się,                    | C G
    - Wypij za mnie łyk!                      | A D7
   Kiedy będę już na dnie.                    | G
    - Wypij za mnie łyk!                      | C D G

Ref.: A gdy nadejdzie taki dzień,             | C G
      Że nie ujrzy mnie już nikt,             | A D7
      Postaw rundę "Pusser's Rum"             | G
      I wypij za mnie łyk.                    | C D G

2. Jeśli kula trafi mnie,
   Albo nóż lub silna pięść,
   Gdy w łóżku mej małej znajdę śmierć,
   Gdy maszt spadnie mi na łeb.

3. Gdy wieloryb połknie mnie,
   Gdy huragan wścieka się.
   A gdy będę leżał już na wznak,
   Postaw rum i śpiewaj tak:

ref...


.....................................................

WYPIJMY ZA MORZE

Wykonawca: Wikingowie
Słowa i muzyka: Mariusz Bednarczyk

1. Żegnamy dziś Dover i biały jej brzeg,
   Co kluczem Brytanii od wieków tu jest.
   Wsiadamy na kliper, a Stary się drze:
   - "Do pomp, do fałów, hej ruszać się!"

Ref.: Wypijmy za morze, za fale i wiatr,  |
      I za te dziewczyny co kochają nas.  |bis

2. Bretonia i Biskaj, hen, nam złocą się,
   Na naszym pokładzie już praca wre.
   Królewski żaglowiec, ech, po falach tnie
   - Do fałów chłopcy, port blisko jest.

3. Wracamy do Dover, na biały jej brzeg,
   Tam panny czekają i rum czeka też.
   Już Stary nie krzyczy - "Do żagli, co tchu!"
   Dziewczyny i whisky we łbie dzisiaj mu.

4. Tawerna na brzegu, a w niej dziewcząt pisk,
   Gdy chłopcy wracają - nie nudzi się nikt.
   Ja również znalazłem me dziewczę - to fart.
   Wypijmy za morze, za fale i wiatr.


.....................................................

WYPRAWA

Wykonawca: Kill Water
Słowa: Agata Frączek
Muzyka: Maciej Czerwonko

Ref.: Hiszpanio, mój piękny kraju,                          | C F
      Gdzieś za rufą znikasz, hen,                          | C G
      Może nigdy Cię nie ujrzę,                             | C F C
      Może w niebie, któż to wie.                           | C G C
      Bo dumna pierś mej Santa Marii                        | C F
      Morską pianę raźno tnie,                              | C G
      Słońce kładzie się na wantach,                        | C F C
      Długie noce i długie dnie.                            | C G C

1. Gdy wypływał Krzysztof Kolumb, zaciągnąłem w porcie się, | C F C G
   Na przepięknym dumnym statku płynąć w podróż długą chcę  | C F C G C
   Szukać sławy i przygody, by wypełnić pusty trzos,        | F C G
   Wróżyć z fal i szumu wiatru co przyniesie podły los.     | C F C G C

2. Główki portu nikną w dali, plażę też horyzont skrył,
   By czekała na mnie Irma, by rejs nie za długi był.
   Czy pokocha mnie po latach, kiedy klęknę u jej stóp,
   Kołysany w takt na koi marzę, żeby była tu.


.....................................................

WYPRAWA NA ORZYSZ

Słowa: R Lipski
Muzyka:  trad.

1. Tak nam jezior było mało,          | D A
   Więc na Orzysz się zachciało.      | E7 A

Ref.: Ej, Omega, biełaja Omega,       | D A
      Ośmiu patafianów                | E7
      Ruszyło na pychach, ha, ha, ha. | E7 A
      Ej, Omega, biełaja Omega,
      Ośmiu patafianów
      Ruszyło na pychach.

2. Tak sapaja my i dysza
   Tianiem łódki do Orzysza.
   Tianiem łódki przez Orzyszkę,
   Głód nam skręca sliepą kiszkę.

3. W tym szczypiorze przystanęli,
   Bo herbatu zachatieli.
   Wzięli wody do kochera -
   Gotuje się jak choliera!

4. Na herbatę leci ślinka,
   Patrzym - w wodzie jest padlinka.
   Piesek pływa to nieżywy
   I nadzwyczaj robaczywy.

5. No, my się tym nie wzruszyli,
   Herbatu, mniam, mniam, wypili.
   Potem my o trzeciej wstali
   I na pych a piat' pognali.

6. W garść napluli, jak się wzięli -
   Bagrownicę przesunęli.
   Podciągnęli my pod Orzysz -
   Most tak wąski, że nie zmożesz!

7. Porzucali my - choliera,
   Przydałaby się siekiera!
   Tak sapaja my i dysza
   Dociągnęli do Orzysza.


.....................................................

WYSOKI BRZEG DUNDEE

Słowa: B. Choiński, Marek Dagnan
Muzyka:  trad.

                                        | ver.1
1. Brzeg wysoki jest w Dundee,          | F a d
   Zbiega w dół i znów się wspina.      | g d A7
   Dobre stocznie, klipry w nich        | F a d
   Zgrabniuśkie jak dziewczyna.         | g d A7 d

   Nie widziałeś? To Quebec.
   Zbiega w dół i znów się wspina...
   Nastroszony drewnem brzeg.
   Ze szkockich gór dziewczyna.
                                        | ver.1
Ref.: Hej, hej, jak długi rejs,         | B F C7 F
      Zbiega w dół i znów się wspina... | g d A7
      Na stromej fali grzbiet.          | B F g F
      Ze szkockich gór dziewczyna.      | g d A7 d

2. Zakurzone Charleston,
   Perkalowa sukienczyna,
   Bawełniany czesze lok
   W lusterku morza sinym.

   Gdzieś na końcu mapy jest
   Port, skąd nikt już nie odpłynął.
   Nie wiesz, kiedy czeka Cię
   Ostatni rejs do Hilo.

Ref.: Hej, hej, do Hilo Bay,
      Zbiega w dół i znów się wspina...
      Na stromej fali grzbiet.
      Ze szkockich gór dziewczyna.

3. I powrócisz do Dundee,
   Nie na długo się zatrzymasz.
   Dobre stocznie, klipry w nich,
   Zgrabniuśkie jak dziewczyna.

      Hej, hej, jak długi rejs,
      Zbiega w dół i znów się wspina...
      Na stromy fali grzbiet.
      Ze szkockich gór dziewczyna.


.....................................................

WYSPY

Wykonawca: Meltrad
Słowa: Tomasz Winiarski
Muzyka: Tommy Sands

1. Z północy długie łodzie przybiły na nasz brzeg, | e D
   Przywiozły rudobrodych, lecz nie baliśmy się.   | e D
   Złamali naszą mowę, muzykę oraz myśl,           | e H7 G D
   Spalili łodzie i weszli na wyspy.               | e D G H7 e

2. Gdy przedarł się tu księżyc wzdłuż zimowego dnia,
   Przez sztormy i zawieje, i gniew co w sercu drga,
   Zwiastował nam nadzieję, w niej wielorybów śpiew,
   Różowa wiosna wróciła na wyspy.

3. Bo w łowach nasza duma, bo w polowaniu cel.
   Łosoś i szara foka w głębinach kryją się.
   W pułapce morza tkwimy, na skałach kwili ptak,
   Jak potępieniec wyje wiatr na wyspach.

4. I spienił się ocean, gdy przybył tutaj "Brear",
   Przełamał na pół pokład, osiągnął mściwie cel.
   Pogrążył się tankowiec i zległ na twardym dnie,
   Lecz olej dotarł z przypływem na wyspy.

5. Cóż, zemsta bywa ślepa, dziś o tym dobrze wiem,
   Trucizna wraz z falami rozprzestrzeniała się.
   I przeszły długie lata, nim los nadzieję dał,
   Że foki wrócą kiedyś znów na wyspy.

6. Wysnułem wam historię, zdarzyło kiedyś się,
   Lecz przecież życie ciągle do przodu musi biec.
   Ocean jest strażnikiem, sumieniem naszych serc
   I powiernikiem Boga na tych wyspach.


.....................................................

WYSTARCZY MI

Wykonawca: Stara Kuźnia
Słowa i muzyka: Artur Chudź

1. Wystarczy mi morza szum i powieki gasną,
   Z Bogiem rumu łyk za słońce i wiatr, co dmie.
   Na kei przy brzegu niebieskie ogarki gasną -  |
   To noc, z dniem rozstanie, mijanie się.       |bis (i następne)

2. Wystarczy mi, morskich fal o pokład bicie,
   Nie istnieje wtedy świat, teraz też i za sto lat.
   Choć nas już nie będzie, jeszcze nas wspomnicie,
   Tak jak my wspominamy miniony czas.

3. Wystarczy mi świtu tchnienie, radość lata,
   Kiedy powie ktoś: "Wyruszajmy w nowy rejs."
   Od kei odbije żaglowców radosna armada,
   To dzień, z nocą rozstanie, mijanie się.


.....................................................

WZGÓRZA WALII

Wykonawcy: Mechanicy Shanty, Ryczące Dwudziestki
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. Powróćmy do wzgórz,                            | C a
   Irlandzkich, groźnych skał,                    | d G
   Powróćmy do wzgórz mojej Walii,                | C a F e
   Do oczu dziewczyny                             | F e
   Błyszczących, pełnych łez.                     | d G
   Jej cichy głos słyszę przez fale.              | C a G

Ref.: Czerwona róża jest                          | C a
      W ogrodzie, w domu mym,                     | d G
      W mym domu, w wiosce gdzieś, w mojej Walii. | C a F e
      Tak jak przed laty                          | F e
      Strumyków cichy szept,                      | d G
      Szum drzew, ptaków śpiew niknie w dali.     | C a G

2. Przez mgłę widzę jak
   Na skrzydłach szybko gna,
   Wśród gwiazd wiedzie nas księżyc stary.
   Przez doliny fal,
   Przez ich grzbiety w bryzgach pian,
   Już chciałbym zobaczyć brzeg Walii.

3. To nic, że w mym sercu
   Tak ostry kolec tkwi.
   To nic, że tam gdzieś sieją ziarno.
   Wśród łąk, żyznych pól,
   Pszczoły noszą słodki miód.
   Na zawsze zostanę w swej Walii.

ref... x2


.....................................................

WĘDROWCY BŁĘDNYCH ŁODZI

Wykonawca: Do Góry Dnem

   Wzburzonym falom jesteśmy radzi
   Gdy róża wiatrów w dal nas prowadzi.
   Co tam rozłąka, czyjeś wzdychanie,
   Życie to jedno, życie to jedno wielkie rozstanie.
   Chłodny ocean wielkiej tęsknoty,
   Małe porywy, wysokie wzloty,
   Zameczki z piasku, kruche cudeńka,
   To jest z podróży, to jest z podróży piosenka.

      Powiedz, kto pomoże w pływającym smutku morze,
      Powiedz, kto dogodzi stu sternikom błędnych łodzi,
      Powiedz, czy popłyniesz po nadzieję w morze sine,
      Powiedz, czy popłyniesz.

   Wypoczywamy pod żagla cieniem,
   Gdy wieje w żagle wiatr i zapomnienie.
   Bez wędrowania to obietnica rzucana w głębie,
   Rzucana w głębie niczym kotwica.
   Już wyobraźnię naszą porywa myśl,
   Że przed nami gdzieś Atlantyda,
   Sterem do nieba, dnem do góry, gwiazdą w bezdroża,
   Gwiazdą w bezdrożach, a kilem w chmury.


.....................................................

WĘDROWIEC

Wykonawca: Krewni i Znajomi Królika
Słowa i muzyka: Jarosław ("Królik") Zajączkowski

1. Odpływasz zmęczony, legendą owiany,      | e D C h
   A mówią, wędrowcze, żeś morzem posiwiał, | e D C h
   Twe wiosła zbutwiałe przyrosły do fali.  | e D C h

Ref.: To nie ten, to nie ten,               | e D
      Nie ten czas, nie ten wiek.           | C h e

2. Odeszły już stada narwali zmęczonych,
   Twój harpun złamany, czas ostrze wykruszył,
   Twą burtę roztrzaskał tankowiec ze stali.

3. Dziób wolno obracasz, by zmierzać do nikąd,
   Nieznane łowiska i brzegi nieznane,
   Spójrz - morze rozcięte wielką wieżą wiertniczą.

4. Twój żagiel, wędrowcze, na wietrze omdlały,
   Odpływasz w nieznane na wskroś przemoknięty,
   Na chwilę się wstrzymał, horyzont rozpalił.

5. Twój czas biały piasek klepsydry przesypał,
   Nie będzie już łowów u brzegów Grenlandii,
   Pchnij wiosła, już pora odpłynąć do nikąd.


.....................................................

WĘZŁY

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

                                                         | C F G7
1. Kiedy wolną chwilę mam, to na dziobie łajby siadam,   | C F C G C G7
   A gitara w ręku mym po cichutku do mnie gada.         | C F C a G
   Raz, gdy sobie siedzę tak i powoli noc mnie wchłania, | F C F D7 G
   Takie tęskne myśli mam, że są nie do opisania.        | C F C F C G
                                                         | C F G7
2. Mej gitary rzewny ton zwabił milutką panienkę,
   Siadła przy mnie, a swą dłoń czule wsuwa mi pod rękę.
   Już wesoła rączka jej po mych plecach się halsuje,
   Coraz ciszej teraz gram, bo się bardzo dziwnie czuję.

3. Dookoła zimna noc, a me ciało tak rozgrzane,
   Choć gitarę w ręku mam, to już nie wiem, co jest grane.
   Więc instrument rzucam precz, w głowie pełne zamieszanie,
   Ona wtedy mówi mi: "Naucz węzłów mnie, kochanie!"

4. Pokazałem to, co znam i już noc była gorąca:
   Różnych splotów pełny zbiór - szkoleniu nie było końca.
   Nawet tamten super splot, który w sztormach mi pasuje,
   Kiedy objaśniałem jej, powiedziała, że świruję!

5. Pokład wspierał plecy nam, księżyc świecił taki śliczny,
   Poruszyłem struny znów, aby nastrój był liryczny.
   Z żalem rzekłem: "Żegnaj mi, dzisiaj muszę być w Warszawie,
   Choć odpływam, w sercu mym to wrażenie pozostawię!"

6. Wtedy coś targnęło nią, w oczach wielkie łzy zabłysły.
   "Jak to!" - wprost krzyknęła mi - "To Ty nie jesteś z komisji?"
   Na żeglarza to był kurs, na Mazurach, gdzieś nad ranem.
   Powiedziałem - "Nie martw się, węzły masz opanowane!"
    Węzły masz opanowane,
     Węzły masz opanowane,
      Węzły masz opanowane,
       Węzły masz opanowane,
        itd...

Początek strony