RADIO SZCZECIN 1

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa: Jerzy Porębski
Muzyka: Andrzej Korycki

   Wolno ciągnie łajba stara, w biodrach się kołysze, | a D
   A muzyka z odbiornika wplątuje się w ciszę.        | a G
   Z papierosa dym, ot zatoczył kółko,                | a D
   Wyczytane kryminały przytulone półką.              | F G

   A w świerszczyku stare wieści, mocno podstarzałe,  | G
   Ot pokręcę w odbiorniku, ot pokręcę gałę.          | a
   Smutno w długim rejsie i czas wolno leci,          | G
   Aż tu nagle, niemożliwe, słyszę Radio Szczecin!    | F E7

   No, bo przyszła taka fala, nie mokra, nie słona,   | a D
   Znalazła się przypadkowo w tych dalekich stronach, | F G
   Przyszła tu niechcący z błękitnego nieba,          | a D
   Zapachniały mi ulice i szczecińskie drzewa.        | F E7

   Chociaż było słychać trzaski - dźwięku falowanie,  | F G
   Zapachniało mi powrotem, domem i kochaniem.        | C E7
   Niby mała sprawa i nic się nie stało,              | a D
   A w bulaju ciemne niebo jakby pojaśniało,          | F G
   Bo mi Radio ze Szczecina w kabinie zagrało!        | F D G a

   A po rejsie siedzę w domu, samotny kochanek,       | a D
   Żona w mieście na zakupach, lub u koleżanek.       | a G
   Dzieci znowu w dyskotece, albo na podwórku,        | a D
   A ja smutny łeb ratuję płynem od ogórków.          | F G

   Hej, zadzwonię do kolegi. Co słychać kolego?       | G
   A on soczkiem od ogórków także się "ten - tego".   | a
   Chyba w PŻM-ie wezmę rejs "jak leci",              | G
   Aż tu nagle, niemożliwe, słyszę Radio Szczecin.    | F E7

   No, bo przyszła taka fala, nie mokra, nie słona,   | a D
   Chyba radio przed południem włączyła mi żona.      | F G
   Przyszła tu niechcący z błękitnego nieba,          | a D
   Zapachniały mi ulice i szczecińskie drzewa.        | F E7

   Zapachniało starym portem i Wielką Przygodą,       | F G
   Co czekają tam daleko, hen, za wielka wodą.        | C E7
   Niby mała sprawa i nic się nie stało,              | a D
   Ale w oknie smutne niebo jakby pojaśniało.         | F G

   No, bo przyszła taka fala, nie mokra, nie słona,   | a D
   Znalazła się przypadkowo w tych dalekich stronach. | F G
   Przyszła tu niechcący z błękitnego nieba,          | a D
   Zapachniały mi ulice i szczecińskie drzewa.        | F E7

   Chociaż było słychać trzaski - dźwięku falowanie,  | F G
   Zapachniało mi powrotem, domem i kochaniem.        | C E7
   Niby mała sprawa i nic się nie stało,              | a D
   A w bulaju ciemne niebo jakby pojaśniało,          | F G
   Bo mi Radio ze Szczecina w moim domu grało!        | F D G a


.....................................................

RAFA

1. Wciąż pamiętam z mych dziecięcych lat | D h
   Ten drewniany, stary jacht            | G A D
   I ten głos, słyszany w każdym śnie,   | D h
   Co z oddali woła mnie.                | G A D

Ref.: Popłyniemy jeszcze nie raz         | G A fis h
      Tam, gdzie najpiękniejsza z raf.   | G D D7
      Popłyniemy jeszcze nie raz,        | G A fis h
      Kto wie, może opłyniemy świat.     | G A D

2. Przy robocie z kumplami zżyłem się
   Skrobiąc jacht w zimowy dzień.
   Choć na ladzie bywało nieraz źle,
   Wiedzieliśmy, o tym że...

3. Potem w morzu przyszły lepsze dni,
   Gdyśmy w sztormie razem szli.
   Choć na lądzie nie raz było źle,
   Wiedzieliśmy, o tym że...

ref...


.....................................................

RANDY DANDY O!

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. Już gotowi jesteśmy by zdobywać Horn.
    - Way, hey, roluj go!
   Zastawiliśmy wszystko w lombardzie na grog.
    - Tak, jak stary nasz Randy Dandy, o!

Ref.: I pociągnij go w górę, i ciągnij go w dół.
      Way, hey, roluj go!
      Na pokładzie kotwica, liny napięte drżą.
      Tak, jak stary nasz Randy Dandy, o!

2. Na tej łajbie, jak w twierdzy, zamknięci przez rok.
   Stada dziewcząt nocami śnić nam będą się wciąż.

3. Zapomnimy o barach, gdzie krążą jak ćmy.
   Wkrótce w dół przez zatokę znowu będziemy szli.

4. Już "goodbye farewell" śpiewasz dla Sue i Liz,
   Nikt nie umie ich kochać tak dobrze jak my.

5. By kabestan obracać trza mieć parę jak wół.
   Choć nie wierzysz, zatęsknisz do zielonych wzgórz.

6. Już nasz dziób tnie złe fale na Vallipo Bay.
   Dalej chłopcy, nie pękać, trza w to piekło znów wejść!


.....................................................

RANZO RAY

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa: Grzegorz ("Maja") Majewski
Muzyka:  trad.

0. Oh, the bully boat is comming,
   Don't you hear the paddles rolling.
   Ranzo, Ranzo Ray, o Ray!

   Oh, the bully boat is comming,
   Don't you hear the paddles rolling.
   Ranzo, Ranzo Ray!

1. Patrz, jak gruchot wielki pruje,
   Już go słyszę, już go czuję,
   Ranzo, Ranzo Ray, o Ray!
   ...
   Ranzo, Ranzo Ray!

2. Pomyśl, co to za jacht kiepski,
   Że aż z deku lecą deski.

3. Nie chcę widzieć, kiedy reje
   Pierwsza nocna bryza zwieje.

4. Kuk do zup i drinków z lodem
   Prosto z zęzy bierze wodę.

5. Ponoć ten, co prym tam wodzi,
   Starł na wióry już pięć łodzi.

6. Mówią ludzie, że podobno
   Zrobił kiedyś łódź podwodną.

7. Spójrz do kapitańskiej koi,
   Tam od pcheł się w oczach troi

(jeszcze raz zwrotka 0.)


.....................................................

RANZO RAY

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

1. Już wracamy, marynarze, na tym naszym cytryniarzu.
    - Ranzo, Ranzo Ray, hurray!
   Drelichy wnet zrzucimy i się wreszcie zabawimy.
    - Timme Hilo, me Ranzo Ray!

2. Oceany już za nami, teraz chcemy już być z wami.
   Lekko wcale nam nie było, ale wreszcie się skończyło.

3. Wracamy z Yokohamy i ładownie pełne mamy.
   Były Indie, były Chiny, teraz w głowie nam dziewczyny.

4. Czy wam odebrało mowę? Już przed dziobem klify Dover!
   Już niedługo rejs skończymy i kieszenie napełnimy.

5. Zaraz bosman będzie ryczeć: "Hej, klarować już kotwicę!"
   A gdy cumy obłożymy, na panienki wnet ruszymy.

6. I będziemy tańczyć, śpiewać, i do pełna wciąż dolewać!
   Potem szaleć aż do rana - cały Londyn będzie dla nas.

7. Już wracamy, marynarze, na tym naszym cytryniarzu.
   Drelichy wnet zrzucimy i się wreszcie zabawimy.


.....................................................

RATCLIFFE HIGHWAY

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

1. Gdy raz się włóczyłem po Ratcliffe Highway,          | C F C
   Szukałem okazji, by zabawić się.                     | C G7
   Wtem - nie wierzę swym oczom - czy to jawa, czy sen: | C F C
   Przepiękna fregata jest tuż obok mnie.               | C G G7

Ref.: Możesz sobie pomarzyć,                            | C
      Wszystko może się zdarzyć                         | F
      Marynarzom, co łażą                               | G7
      Po Ratcliffe Highway.                             | C G

2. Wspaniała sylwetka - i rufa, i dziób,
   Jej maszty wysmukłe to wręcz istny cud!
   Tak pięknych kształtów nie widział z was nikt,
   A w jej takielunku niezwykły był szyk.

3. Pomyślny wiatr powiał, zmieniłem więc hals.
   Sztag i wanty napięte trzymały mój maszt.
   Gdy sygnały nadałem, że zbliżyć się chcę,
   Luzowała swe topsle, dystans wciąż zmniejszał się.

4. Szliśmy już burta w burtę, wciąż sprzyjał nam wiatr,
   Sprawnie poszło podejście, tego dnia miałem fart.
   Gdy oddała swe cumy, z czuciem wziąłem na hol,
   Potem żagle w dół poszły... Ech, co to była za noc!


.....................................................

RAZ, DWA, TRZY, CZTERY!

Wykonawca: Orkiestra Dni Naszych
Słowa i muzyka: Jerzy Kobyliński

Ref.: Raz, dwa, trzy, cztery,         | C
      Naszą łódkę diabli wzięli,      | F
      Pięć, sześć, siedem, osiem,     | G
      Lecz my mamy sztormy w nosie!   | a F G

1. Posłuchajcie tej krótkiej historii | C F
   O bardzo przewrotnym oceanie.      | G F
   Wtedy kilku mocnych facetów        | C F
   Mówiło: "Nic się nam nie stanie."  | G C

2. Woda była dziwnie spokojna
   I prawie wszyscy się pospali.
   Nagle jakiś młody się wydarł:
   "Bosman! Burza na nas z prawej wali!"

3. Tego dnia Neptun był nieugięty,
   Na dno łódź posłał szybko - tak bywa.
   Kilku chłopów, w beczkach po śledziach,
   Dzisiaj po Atlantyku pływa.


.....................................................

RAZEM BRACIA DO LIN

Wykonawca: The Pioruners
Słowa: Robert Domurat, Mariusz Siemion, Bogdan Piorunek, Szymon Bubienko
Muzyka: Robert Domurat

Ref.: Razem bracia do lin!
      W długim rejsie trud zmoży nas zuchwale.
      Jeszcze tylko rumu łyk,
      A do domu powrócimy w mig.
      Hej!

      Razem bracia do lin!
      W długim rejsie trud zmoży nas zuchwale.
      Jeszcze tylko rumu łyk,
      A do domu powrócimy w mig...

1.  - A przed nami jeszcze tyle setek mil...
   Razem bracia do lin,
   Pracy tyle czeka, lecz to nic nie szkodzi.
   Jeszcze tylko rumu łyk,
   A do domu powrócimy w mig. Hej!

2.  - Nałapiemy w sieci setki tłustych ryb...
   Razem bracia...

3.  - Już panienki w łóżkach grzeją skarby swe...
   Razem bracia...

4.  - W porcie znowu mordy zalejemy w sztok...
   Razem bracia...

5.  - A przed nami jeszcze tyle setek mil...
   Razem bracia...

(zwrotki różnią się pierwszym wierszem)


.....................................................

RAZEM CHŁOPCY

Wykonawca: Shantymen
Słowa: Tomasz Misztal
Muzyka:  trad.

1. Do lin na pokład śpieszmy się morscy rodacy,
     - Hej, haul away, we'll haul away Joe!
   Ten wspólny śpiew pomoże w ciężkiej pracy.
     - Hej, haul away, we'll haul away Joe!

Ref.: Hej, haul away, i razem chłopcy bierzmy ją!
      Hej, haul away, we'll haul away Joe!

2. Hej, Zawisza to, czy Zjawa, czy jesteś na Zamonicie,
   Jednako źle na wachcie psiej, a najlepiej o świcie.

3. Jak skończy się ten podły czas dla nas tutaj wszystkich,
   Pójdziemy do tawerny i będziemy pili whisky.

4. Gdy na wspomnienia przyjdzie czas, to posłuchamy sobie szant,
   No ale jeszcze kilka dni musimy słuchać grania want.


.....................................................

RAZEM CHŁOPCY CIĄGAĆ FAŁY

Wykonawca: North Cape
Słowa i muzyka: Łukasz ("Kuka") Malcharek

1. Razem chłopcy ciągać fały,
    - Ciągaj go, no ciągaj go!
   Na Anglię kurs dziś obieramy.
    - Szarpnij, ile sił!

Ref.: Kończy się już rejs parszywy,
       - Ciągaj go, no ciągaj go!
      Rum nas czeka i dziewczyny.
       - Szarpnij ile sił!

2. Gdy do portu zawiniemy,
   Beczkę rumu wyciągniemy.

3. Zalejemy mordy w trupa,
   Ale wtedy będzie ubaw.

4. W Liverpoolu na nas czeka
   Nancy Lee, ta cud kobieta.

5. Gdy sakiewkę masz niemałą,
   Będzie Twoja nockę całą.

6. By znów ujrzeć te krągłości,
   Dałbym sobie obić kości.

ref... x2


.....................................................

RAZEM CHŁOPCY CIĄGNĄĆ

Wykonawca: The King Stones
Słowa: Damian Leszczyński
Muzyka:  trad.

1. Do portu w Nantes przypłynął dziś  |x4 (i następne)
   Wspaniały trójmasztowiec, błyszczą żagle, sterczą reje.

Ref.: Razem chłopcy ciągnąć,
      Wiatr od rufy nam zawieje.

2. Przy De La Fose cumuje tam,
   Załoga całe zboże wyładuje wnet na keję.

3. Młody marynarz zszedł na ląd.
   "Za ile" - pyta panna - "sprzedasz, chłopcze, mi tę perłę"?

4. "Dostaniesz ją" - powiedział jej -
   "A za to przez trzy noce bawić ze mną się wciąż będziesz".

5. Zgodziła panna wreszcie się.
   "Nauczę Ciebie" - rzekła - "wielu rzeczy, jeśli zechcesz".

6. Marynarz poszedł razem z nią,
   Dała mu to, co miała - swoje ciało drobne, ciepłe.

7. Kiedy znów ruszać przyszło czas,
   Przysięgała panna - "Twego statku zawsze czekać będę.

8. "Będę tęskniła, wracaj więc,
   Niech piękny trójmasztowiec znowu Ciebie mi przywiezie."

9. Do Valparaiso ruszył, hen,
   Została panna sama, płacząc cicho, drżąc przed zmierzchem.

10. A podczas burzy groźnej, złej,
    Zatonął trójmasztowiec, bo już tak się zwykle dzieje.


.....................................................

RAZEM GEJTAWĘ

1. Nasz Stary ciągle czegoś chce.
    - Razem gejtawę, hej, ciągnij ją!
   Hej, czy to lubisz, czy też nie.
    - Razem gejtawę, hej, ciągnij ją!

Ref.: Więc ciągnij gejtawę, ciągnij ją też.
       - Razem gejtawę, hej, ciągnij ją!
      I ciąg ile możesz, a potem idź precz!
       - Razem gejtawę, hej, ciągnij ją!

2. Na naszej trasie do Liverpool Bay,
   Hej, drzazgi poszły z naszych rej!

3. Że dom daleko i dziewczę też,
   Wiem, że brak Ci jej, więc się spiesz.

4. Na redę wpłynął statek nasz,
   Więc za gejtawy, żagle brać już czas.


.....................................................

RAZEM GO!

Wykonawca: Wikingowie
Słowa:  zespół
Muzyka: Grzegorz Żołyniak

1. Wczoraj był cholerny dzień,
    - Ciągaj go!
   Żagle nam zerwało z rej.
    - Razem go!

Ref.: Raz i dwa,
      Niech praca trwa,
      Więc nie żałuj swoich rąk,
      Ciągaj go!

2. Stary bryg naprawić trza,
   Na wspomnienia przyszedł czas.

3. Panny w portach niezłe są,
   Dajesz piątkę - Twoje są.

4. Stara Elza, baba fest,
   W tej profesji dobra jest.

5. Czarnuch Jim nie wierzył w to,
   Póki nie dopadła go.

6. No, a skutek taki był,
   Że nasz czarnuch tydzień pił.

7. Stary znowu urżnął się
   I jak wściekły mordę drze.

8. Na Starego sposób mam,  <a jaki?>
   Ale go nie zdradzę wam.  <o, nie!>

9. Na Grenlandię goni nas,
   Wielorybów przyszedł czas.

10. Gdy w ładowniach będzie tran,
    Opowiemy dalej Wam!

ref...
      Ciągaj go.
         Ciągaj go...


.....................................................

REGATY

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

1. A w żaglach mgła jest taka biała,              | G C G D7
   Że, zda się, wszystko pokrył śnieg             | G C G G7
   I tylko zimna kawa w dzbanku mi została,  |    | C D7 G C
   I ten niedokończony bieg.                 |bis | G D7 G

2. Regaty trwają już od rana,
   Lecz od południa wicher zdechł
   I nie zaskwierczy w kilwaterze syk szampana,  |
   Na napnie fałów wściekły dech.                |bis

3. Zwisają żagle w takielunku
   I niepotrzebnie sterczy ster,
   I za kolację nie zapłacę dziś rachunku,  |
   Pozostał chleb i suchy ser.              |bis

4. Łajba, jak koń na grzęzawisku,
   Powoli wsiąka w tuman mgły,
   A mnie się marzy ciepła kawa przy ognisku  |
   I deser, którym jesteś Ty.                 |bis

5. Regaty trwają już od rana,
   Lecz od południa wicher zdechł
   I tylko zimna kawa w dzbanku mi została,  |
   I ten niedokończony bieg.                 |bis


.....................................................

REJS

Wykonawca: Wodny Patrol
Słowa i muzyka: Sławomir ("Rączka") Dłoniak

1. Słoneczko piękne już na niebie,
   Do jachtu ładujemy skrzynek piwa sześć,
   Na kartce kilka słów do Ciebie
   I mogę już wyruszać w rejs.

Ref.: Poczekaj, aż zawieje,
      Poczekaj, aż dmuchnie wiatr.
      Popatrz, jacht się chwieje,
      To za burtę wypadł brat.

2. Parę dziewczynek z sobą mamy,
   No bo przecież człowiek musi zjeść.
   A może jej wykorzystamy,
   Cumę oddaj no i cześć.

3. Pod Guzianką była chryja,
   A łódek tyle, że aż zapiera dech.
   Krawaciarz chciał nam obić ryja,
   My go pagajem - wszyscy w śmiech.

4. Dziewczyny pagajami robią,
   Do Rucianego przecież trzeba było dojść.
   Wszystkie chłopaki piwo doją,
   One wołają - mamy dość!

5. Wieczór powoli już nadchodzi,
   Dziewczyny pachną, coś w tym musi być.
   A Gosia chce już ze mną chodzić,
   My browar zaczynamy pić.

6. Ranne słoneczko twarze muska,
   Nasze kobitki wkurzone, że ho! ho!
   Nic im nie wyszło z nami w łóżku,
   A my pijani jeszcze w sztok.

7. Dzień za dniem tak nam upływał,
   Wszystko co dobre szybko kończy się.
   Za rok znów tutaj będę pływał,
   A dziewczyn już nie wezmę, nie.

8. Poczekaj, aż zawieje,
   Poczekaj, aż dmuchnie coś.
   Popatrz, jacht się chwieje,
   Znów za burtę wypadł ktoś.


.....................................................

REJS

Wykonawca: Skipper

0. Kiedy przyjdzie już kres, bo wypali się świeca,    | d
   Gdy dopełni się czas, bo przesypie się piach,
   Swe wspomnienia pozbieram, włożę je w biały plecak
   I pobiegnę do portu wsiąść na biały jacht.

1. Biały żaglowiec już będzie czekał na mnie,         | d F a d
   Świst gwizdków wesołych zaprosi mnie na dek,       | d F a d
   Wejdę na mostek, przy Kapitanie stanę              | d F a d
   I skinę, żem gotów wyruszyć w rejs.                | d F a d

Ref.: Wiatru szept, stada mew, delikatny lot          | F C d a
      Fali, przy ścianach wód szemranie,              | F C d a
      Morza smak, rybie pląsy i toń jak szkło,        | F C d a
      Rejs białą łajbą do Hilo.                       | F C d a

2. Gdy cztery szklanki srebrzysty dzwon wybije,
   Przez złotą szprechrurę komendy pójdą w dal,
   Płóciennym żaglem żaglowiec się okryje,
   Przeszłość i brzeg spowije szara mgła.

3. Ostatnia podróż do kraju marynarzy,
   Wolnego od złości i skamieniałych serc,
   Gdzie tego, com kochał i sobie wymarzył,
   Nie braknie i będę miał, ile chcę.

4. Już biały pirs, na nim tłum postaci w bieli,
   A każda w ręku trzyma bukiet białych róż.
   Tańczą matelota przy wtórze kapeli,
   W dali wykwitają ferie zórz.
                                                   (wolno)
   Przez gwar tawerny, przez szkła pobrzękiwanie,
   Przez śmiech, który porwał szaleńczy tańca wir,
   Odpust srebrzystego dzwonu czterech szklanek,
   Weźmiemy białą różę, pójdziemy na pirs.


.....................................................

REJS

Wykonawca: Kill Water
Słowa i muzyka: Maciej Czerwonko

1. Piękny żaglowiec w rejs swój ruszył,          | D A
    - Wybieraj żagle, póki czas!                 | A D
   Żagle na masztach wiatr wysuszy,              | D A
    - Popłyniemy w ten rejs jeszcze raz!         | A D

Ref.: Tam, gdzie wiatry oceanów gnają nas,       | G D
      Gdzie nieważny dla nas jest tutejszy czas, | G D A
      Tam, gdzie w porcie są dziewczyny          | G
      I poszaleć można z nimi,                   | D h
      Popłyniemy w ten rejs jeszcze raz.         | A D

2. Nasze żony na lądzie pozostaną
   I czekać będą na nasz powrót.

3. Popłyniemy do portów naszych marzeń,
   A gdzie, to jeszcze się okaże.

4. Płyniemy cały czas dniem i nocą,
   Z gwiazdami i Neptuna pomocą.

5. Gdy będziemy mocą wrażeń przesiąknięci,
    - Wybieraj żagle póki czas!
   Będziemy opowiadać swe przygody.
    - Popłyniemy do domu jeszcze raz!

Ref.: No, bo wiatry oceanów gnają nas
      I nieważny dla nas jest tutejszy czas.
      Zostawimy te dziewczyny,
      Co poszaleć można z nimi,
      Popłyniemy do domu jeszcze raz.


.....................................................

REJS DO NIEBA

Wykonawca: Cape Cod
Słowa i muzyka: Marta Cygan

Ref.: Płyńmy, gdzie horyzont kończy się,
      Płyńmy tam, gdzie Neptun mieszka sam.
      Do nieba wrót zostało nam ciut, ciut.
      Płyńmy naprzód, hen, w daleki sen.
      Daleki sen.

1. Spójrz, na skrzydłach wiatru wstaje dzień,
   Słońce rozjaśnia nocy cień.
   Świeżej fali poszum miły budzi mnie,
   Przygodo - witam Cię!

   Świat w kolorach tęczy tańczyć chce,
   Morze oczy niebieskie ma na dnie.
   Pragnę spojrzeć na nie z bliska. Czy ty też?
   Więc ze mną ruszaj w rejs.

2. Tu zostawię troski i mój dom,
   Tam czeka nieznany cudny ląd.
   Może kiedyś tu powrócę, kiedy znajdę go.


.....................................................

REJS DRUGIEJ FLOTY

Wykonawca: Mietek Folk
Słowa: Krzysztof ("Symulant") Lebionko
Muzyka: Maciej ("Kudłaty", "Bażur") Bajur

1. Od Tamizy, aż po Sydney                    | d
   Znaczył się trupami szlak.                 | F A7
   Pod pokładem stary Angol                   | d
   Raz ostatni zwiedzał świat.                | F A7
     Już zakuto nas w kajdany,                | F C
     Każą w wodzie stać po pas,               | g A7
     Zdrowych chłopów jest pięciuset,         | d
     Tylko stu dowiozą nas.                   | A7 d

Ref.: Nie wierzcie mu, nie wierzcie mu,  |    | F C
      Na pewno łajdak łże!               |    | G A7
      W ładowni ciasnej i śmierdzącej    |    | d C F g
      Przeżyć nie da się.                |bis | A7 d

2. Na Tamizie już za burtę
   Wyleciało kilku z nas,
   Nagle zapachniało buntem,
   Krwi i głodu nadszedł czas.
     Mijają dni, miesiące,
     Zapomniał każdy z nas,
     Jak wyglądało słońce,
     Jak irlandzki szumiał las.

3. Dziś w nocy chyba umrę,
   By przeżyć, brak mi sił,
   I na dnie Pacyfiku
   Miast w trumnie będę gnił,
     Lecz zesłać śmierci nie chciał los,
     Kostucha rzekła: "Nie!"
     Nad ranem stary statek nasz
     Do Sydney dowiózł mnie.

ref...


.....................................................

REJS PO WIŚLE

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Lech Klupś, Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka: Lech Klupś

1. Był raz wawelski co mieszkał w Krakowie,
   Widzieli go ludzie, jak wodę pił sobie,
   Lecz znalazł się szewczyk, Dratewka się zwał,
   Co smoka wykończyć wnet chciał.
   I podał zdradziecko mu skórę baranią,
   A w środku w niej siarka, a rzeka tuż za nią
   I biedne smoczysko wypiło do dna,
   Tę rzekę i pękło jak pchła.

Ref.: Nie przejmuj się jednak bracie, pływać nieźle po niej da się.
      Postawmy żagle, niech nas niosą z nurtem rzeki w dal.
      Wśród szumu fali popłyniemy na tej balii,
      Będziesz wspominał jeszcze rejs za jakiś czas.
      Nie przejmuj się jednak bracie, pływać nieźle po niej da się.
      Postawmy żagle, niech nas niosą z nurtem rzeki w dal.
      Wśród szumu fali popłyniemy na tej balii,
      Będziesz wspominał jeszcze rejs za jakieś dziesięć lat.

2. A Zygmunt nasz Stary co przeniósł sztandary,
   Tam przysiadł przy kawie, przy Warsie i Sawie.
   Przytulił Syrenkę i cmoknął ją w rękę,
   I z krzyżem na kolumnę wlazł.
   I tak patrzy z góry przez mgłę, poprzez chmury,
   Czas wodę odmienił w brudaska zamienił.
   Zmieniona ta rzeka jak ściek ściekiem ścieka
   I ścieknie tak do Gdańska wrót.

3. A Neptun z trójzębem pomachał nam herbem,
   Zaprosił na wódkę, na chwileczkę krótką.
   Śledzika do tego postawił kolegom.
   Oj, pyszny z oliwy ten śledź!
   Na widok oliwy przypomniał te dziwy,
   Jak Szwedzi zmykali, gdy bitwę przegrali.
   W tym czasie śledzików pływało bez liku,
   A dziś tylko z puszki jest śledź.

4. Przez lata historii przepływa piosneczka,
   Lecz chyba niestety zniknęła gdzieś rzeczka,
   A rzeczka jest ważna, bo o niej tu gram
   I jestem już u Gdańska bram.
   I tu miał być morał, tu miała być puenta,
   Lecz morał mi sprał się, a ja nie pamiętam.
   Gdy patrzę na rzeczkę i widzę ten szlam,
   To morał wypływa z niej sam.


.....................................................

REJS PRAGNIEŃ

Wykonawca: Neuhoff Joaśka
Słowa: Joanna Neuhoff von der Ley
Muzyka: Zbigniew Murawski

1. Jam żeglarka, tak się zdarza,
   Z biustu pełnym spinakerem,
   Co wymarza marynarza,
   Który zalet miałby wiele.

   Dalej sprawnie więc, pomału,
   Z marzeń mych kapitanatu
   Płynę szukać ideału
   I testować kandydatów.

Ref.: Wey dabadey, posłuchaj mały,
      W swej profesji jesteś gość.
      Wey dabadey, lecz by się zdało
      Oprócz tego jeszcze coś.

2. Pierwszy był poeta, który
   Głowę w chmurach ciągle miał.
   Ja mu krzyczę: "Miecz do góry",
   A on pąsem był się zlał.

   Raz muzyka w rejs zabrałam,
   Wszystko wkrąg czarował grą.
   Dmucha wiatr, ja się staram,
   A on dmucha w trąbkę swą.

3. Innym razem malarz gotów
   Był żeglarski trzymać trym.
   Lecz gdy sztorm, ciąganie szotów,
   On się bawi pędzlem swym.

   Raz fotograf, nic w tym złego,
   Niby chłop, tak sądząc z gaci,
   Też się starał, lecz cóż z tego,
   Miał maleńki aparacik.

4. Tak więc przygód mych wynikiem
   Jest błaganie do mych marzeń:
   Bądź poetą, bądź muzykiem,
   Lecz bądź krzepkim marynarzem.  |x3


.....................................................

REJS W NIEZNANE

Wykonawca: Młynn
Słowa i muzyka: Piotr Rogalski

Cóż Kolumbem ani Cookiem nikt już nie zostanie,
to co było do odkrycia dzisiaj dobrze jest już znane.
Nie zaskoczą Cię na morzu wysp bezludnych dzikie plaże,
mnie to jednak nie przeszkadza o odkryciach ciągle marzę.

ref.   Hej na morze chłopcy przyszedł znowu czas,
       By zapomnieć o tym co na lądzie gryzie nas,
       Białe żagle znów wypełni chłodny wiatr,
       Popchnie starą łajbę w całkiem nowy świat.

Więc na łajbę zaraz wskoczę, w górę pójdą wszystkie żagle,
i popłynę hen przed siebie choćby z samym przyszło diabłem.
Wiatr wesoło gra melodię szarpiąc wszystkimi linami,
szantę starą podśpiewując śmiało ścigam się z falami.

       Hej na morze chłopcy ...

Lecz me plany diabli wzięli gdym odkrycie zrobił nowe,
że przed domem znowu siedzę pijąc wino owocowe.
I pod wpływem tego trunku tę piosenkę napisałem,
tekst co prawda nienajlepszy lecz na drugie już nie miałem.

       Hej na morze chłopcy ...

.....................................................

REJSU DNI

Wykonawca: Orkiestra Samanta
Słowa i muzyka: Dariusz ("Macoch") Raczycki

Ref.: A przecież kiedyś były rejsu piękne dni, | F G C a
      Po wielu morzach, po oceanach złych.     | F G C C7
      A przecież kiedyś były rejsu piękne dni, | F G C a
      Dziś nie pamięta o nich nikt.            | F G C

1. Przyszedł w końcu chmurny, durny dzień,     | e A7 D
   Snujesz się sam i wyglądasz jak cień.       | e A7 D
   Nic Cię nie bawi, nie cieszy Ciebie nic,    | e A7 D
   Tylko wspomnienia wychodzą jak z mgły.      | e A7 D

2. Codzienna praca już bokiem Ci wychodzi,
   Zarabiasz jakąś kasę, ale nie o to chodzi.
   Gdzieś tam, daleko, żagli kwitnie biel,
   A Ty, człowieku, wygodne łóżko ściel.

3. Już zapomniałeś o swoich marzeniach,
   By świat opłynąć - zostało we wspomnieniach.
   I chociaż czasem i z Hornem byś się zmierzył,
   Lecz gdy to mówisz i tak Ci nikt nie wierzy.

4. Zostaw to wszystko, zapomnij o szarości,
   Nabierz kolorów i sił do miłości.
   Ocean, jak kochanka, czule przytuli Cię,
   A na pokładzie poczujesz wolny się.

Ref.: Bo przecież kiedyś przyjdą rejsu dni,
      Po wielu morzach, po oceanach złych.
      Bo przecież kiedyś przyjdą rejsu piękne dni,
      Na razie tylko o nich śnisz.


.....................................................

REQUIEM DLA NIEZNAJOMYCH PRZYJACIÓŁ Z BIESZCZADÓW

Wykonawca: Banana Boat
Słowa: Paweł Jędrzejko
Muzyka: Paweł Konieczny

1. Znad Danii ciągnie czarny front
   I kirem kryje niebo.
   Stalowy potwór, obcy ląd,
   Boże! Dlaczego, dlaczego...
   Północnym morzem szary świt
   Nie błyśnie nigdy dniem.
   W kołysce fal zasnęli ci,
   Którym przerwano sen.

"... Dzisiaj około szóstej rano, u północno-zachodnich wybrzeży Danii,
zatonął polski jacht staranowany przez tankowiec udający się do Rotterdamu.
Ekipy ratunkowe uratowały jedną kobietę, znaleziono dwa ciała członków
załogi. Pięć osób uznano za zaginione. Akcja ratunkowa została przerwana.
Najprawdopodobniej nie zostanie wznowiona..."

Ref.: Rozmył się czas, słoneczny blask
      W szarych głębinach tonie.
      Niech tuli Was do snu po brzask
      Podmorskich pieśń połonin.
      Niech dobry Bóg sto morskich dróg
      Do Hilo Wam prostuje.
      Niech nasze myśli do Was mkną,
      Bardzo Was tu brakuje.

2. Znów dzielna Mona w morze szła,
   By nie dać ich śmierci ponieść.
   I jedna ocalała skra,
   Co uszła, by o tym nam donieść...
   Niech Bogu będą dzięki, że
   Choć jej nie spowił cień!
   Trzeba żeglować, żeby żyć.
   Czuwaj, ahoj! Kurs - dzień!

3. Do nas też kiedyś dotrze zew,
   By sztormiak wziąć i sweter,
   I białe skrzydła białych mew
   Poniosą nas lekko po niebie.
   I popłyniemy z Wami, hen,
   Gdzie cudny błękit lśni,
   Cudne "Bieszczady", cudny dzień
   I nikt nie liczy dni.
   Tam w portach radość, wieczny bal,
   Tam zieleń bananowców,
   Tam bryza czesze grzywki fal,
   Tam nie ma złych tankowców.


.....................................................

REUBEN RANZO

Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała, Andrzej Grzela
Muzyka:  trad.

0. Och! Biedny Reuben Ranzo!
    - Ranzo! - me boys, Ranzo.
   Och! Biedny stary Ranzo!
    - Ranzo! - me boys, Ranzo.

1. Żeglarzem Ranzo nie był,
   Co miał, to w knajpie przepił.

2. Na morze go wygnali
   I ostry harpun dali.

3. On mył się bardzo rzadko
   I dostał w skórę za to.

4. Trzydzieści batów dostał,
   Kapitan sam go chłostał.

5. Starego córka, Mary,
   Leczyła go dni cztery.

6. Dała mu funtów kilka
   I więcej niż powinna.

7. I został kapitanem
   Wielorybnika "Carmen".


.....................................................

REUBEN RANZO

Słowa: Janusz Sikorski
Muzyka:  trad.

1. Czy znasz Reubena Ranzo?  | G C.D7 G
    - Ranzo, wiem, Ranzo!    | D7.G D (G7)
   Ten stary Reuben Ranzo.   | G7 C.G
    - Ranzo, no wiem, Ranzo! | G.D7 G

2. Roboty Ranzo szukał,
   Wsiadł na wielorybnika.

3. A nie był marynarzem,
   Był krawcem i hafciarzem.

4. I wsiadł na statek "Beauty",
   Choć nie znał tej roboty.

5. "Beauty" to wielorybnik,
   Tam trzeba chłopców sprytnych.

6. A Chief był bezlitosny
   I nie żałował chłosty.

7. I rzekł: "Za taką pracę,
   Ja, Ranzo, Ci zapłacę."

8. I posłał go na greting,
   I zdarł koszulę z pleców.

9. Hej, było to ponure,
   Gdy setny bat ciął skórę.

10. Gdy Ranza Chief wypuścił,
    Pod krwią bielały kości.

11. Kapitan, gość po byku,
    Zbiegł na dół do kubryku.

12. Wziął Ranza do kabiny
    I dał mu kubek wina.

13. A potem brandy dolał
    I wrócił chłop do zdrowia.

14. Wieczorem, po kolacji,
    Brał lekcje nawigacji.

15. Kapitan dał mu szkuner
    I córkę dał za żonę.

16. Hej, Ranzo był hafciarzem,
    A dzisiaj jest żeglarzem.

17. To już kapitan Ranzo,
    Hurra, kapitan Ranzo!

---------
mel.oryg. "Reuben Ranzo"


.....................................................

RIO GRANDE

Słowa: Jerzy Wadowski
Muzyka:  trad.

1. Oh, powiedz, czy byłeś już w Rio Grande?    | C G C
    - Hej, o Rio!                              | F C
   Bo mówią, że wszędzie tam złoty jest piach. | F C G C
    - Pora nam, hen, do Rio Grande!            | C G7 C

Ref.: Żegnaj więc rzeko ma,                    | C G C
       - Hej, o Rio!                           | F C
      Powrócę tu znowu za rok, czy za dwa.     | F C G C
       - Pora nam, hen, do Rio Grande!         | C G7 C

2. Że na miłośnice garść złota trza mieć,
   To łatwo werbownik zagarnął nas w sieć.

3. Z dna kotew już wstała i wiatr nas pcha,
   U portu latarni krzykniemy: "Hurra!"

4. Pod Krzyżem Południa przeważy się los,
   Ktoś zjedzie po desce, ktoś napcha swój trzos.

5. Choć jeszcze jest pora - wynosi nas prąd,
   To nikt się nie cofnie, nie zejdzie na ląd.

6. Więc żegnaj dziewczyno i wierną mi bądź,
   Ze złota ciżemki obujesz za rok.

7. A gdańskie "Dorotki" niech toną we łzach,
   Tam są seniority, co znają swój fach.
   Łyk rumu lub dwa za mój marny grosz weź.


.....................................................

RIO GRANDE

Muzyka:  trad.

1. Powiedz, byłeś Ty kiedy w Rio Grande,    | C G C
   Ach - do Rio!                            | F C
   Gdzie nurt rzeki omywa złocisty sztrand? | F C G C
   Ach - do Rio!                            | F C
   Hen - do Rio!                            | F C
   Więc żegnaj, ma miła,                    | F C
   Bo nadszedł już czas,                    | G C
   Odpływamy do Rio Grande.                 | F G C

2. Już kotwica jest w pionie, łapiemy już wiatr,
   Zostanie za nami tęsknota i żal.

3. Mamy statek wspaniały, załogę na schwał
   I szypra lepszego, niż ktokolwiek miał.

4. Zaśpiewajmy dziewczętom, co zostaną tu,
   Nim nas ukołysze ocean do snu.

5. Zaśpiewajmy dla Zosiek, Marysiek i Kaś,
   I tym którzy na kei żegnają nas.

6. Łańcuch klar i kotwice wybrane do kluz,
   Już statek kieruje się na bezmiar mórz.


.....................................................

ROK 1820

Wykonawca: Atlantyda
Słowa i muzyka: Sławomir Klupś

1. W portowym mieście, przy małej ulicy,
   Dziad mego ojca postawił swój dom.
   Dom był niewielki, w parszywej dzielnicy,
   Z boków tancbudy, a z przodu był port.
   Codziennie rano, gdy słońce już wstało,
   Z okien dobiegał uliczny gwar.
   Widziałem statki, jak piękne motyle,
   Które na skrzydłach uniosą mnie w świat.

Ref.: A Ty powiedz, powiedz, powiedz mi,
      Gdzie ten świat z tamtych dni?
      Ech powiedz, powiedz, powiedz mi,
      Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten ship?

2. Ship zwał się "Eagle" i piękne miał żagle,
   Ja zaś szesnaście skończyłem już lat.
   W podartej bluzie, przy pieskiej robocie,
   Poznałem życie i zwiedziłem świat.
   A porty wszystkie są takie same,
   Dziewczyny, puby, na kei tłok.
   Zaraz pójdziemy przepłukać czymś gardła
   Za tysiąc osiemset dwudziesty rok!

ref...


.....................................................

ROLL ALABAMA

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

ver.1.

1. Kiedy "Alabamy" kil już legł,     | G D
    - Roll, "Alabama", roll!         | G D
   Zaczął ją budować Jonathan Laird. | G D G
    - O! Roll, "Alabama", roll!      | C G D G

2. W dół Mersey spłynęła pewnego dnia,
   Silny wiatr zachodni w morze ją gnał.

3. Z Fayal do Cherbourga z bronią szła,
   Kapitan Winslow doszedł na strzał.

4. Walczyli zaciekle przez cztery dni,
   Morze czerwieniło się od krwi.

5. Już trawers Cherbourga, ostatni strzał padł,
   Już ostatni Anglik do morza wpadł.

6. Tu historii tej już nadszedł kres,
   Spoczęła na dnie, grób tam jej jest.


.....................................................

ROLL DOWN SHANTY 2001

Wykonawca: Perły i Łotry
Słowa: Michał "Doktor" Gramatyka
Muzyka: Peter Bellamy

1. Hej płynę znów w morze z Londynu na west,
   Więziennym żaglowcem nasz statek dziś jest.

Ref.: Way, hey, w dół roluj go,
      Chwyć a żywo i w dół roluj go.

2. Niejeden z chłopaków dziś struty jak pies,
   Bo wozić skazańców niewdzięczny to chleb.

3. Na wody bezkresie bosmana grzmi głos,
   W ładowniach skazańcy, nieznany ich los.

4. Przez morza połaci, przez burzliwe dni,
   O chlebie i wodzie w ładowni trza gnić.

5. Hen, w Sydney - złym porcie, gdzie po wielu dniach
   Wysadzą skazańców w Australii złej piach.

6. Nie wrócą skazańcy na angielski brzeg,
   W dalekiej Australii odkupią swój grzech.


.....................................................

ROLLER-BOWLER

Słowa: Janusz Sikorski
Muzyka:  trad.

1. Gdy szedłem kiedyś rano,         | D A D G
    - Hej, niezły z Ciebie roler!   | D G A7
   Gdy szedłem kiedyś rano,         | D A D G
   Spotkałem pewną małą.            | D A7

Ref.: Razem!
      Hej, dżigi-dżigi-dżigi, a-ha! | D A D G
      Witajcie panny nam!           | D A7 D G
      Hej, roluj go na poler!       | D G A7

      Razem!
      Hej, dżigi-dżigi-dżigi, a-ha! | D A D G
      Witajcie panny nam!           | D A7 D

2. Spotkałem pewną małą
   W alei nad kanałem.

3. Prosiłem ją o spacer
   Do doków znaną trasą.

4. Przyjęła propozycję,
   Myślała, żem oficer.

5. Lecz prędko mnie rzuciła,
   Gdy zgadła, żem marynarz.

6. Przebrasowałem żagiel,
   Rzuciłem kotwę w pubie.

ref...


.....................................................

ROLLING HOME

Słowa: Andrzej Mendygrał, R. Soliński
Muzyka:  trad.

      Rolling home, rolling home,       | A
      Rolling home across the sea,      | A7 h
      Rolling home to dear old England, | E7 A
      Rolling home, dear land, to thee. | E7 A

1. Hallo, boys, do kabestanów,
   Rzućcie cumy wszyscy wraz.
   Gdy chwycimy za handszpaki,
   Zaśpiewajmy póki czas:

Ref.: Rolling home, rolling home,
      Wprost do domu w bryzgach fal.
      Do kochanej, starej Anglii
      Poprzez niezmierzoną dal.

2. Znów w wyniosłym takielunku
   Wiatr zawyje dziką pieśń.
   Znów zwiniemy w sztormie bramsle.
   Nieś do domu łajbo, nieś.

3. Hej, dziewczęta z Australii,
   Pożegnanie ślemy wam.
   Opuszczamy wasze brzegi,
   Czas do domu wracać nam.

4. Pieśń powrotu podyktuje
   Kabestanu równy bieg.
   Rwij kotwicę, czas już ujrzeć
   Starej Anglii dumny brzeg.

5. Poprzez wszystkie dni na morzu
   Na kompasie trzymać East!
   Rozpoczyna się już podróż,
   W drogę wyruszamy dziś.

6. W dziką noc opodal Hornu,
   W śnieżnej burzy, w huku fal
   "Stawiać żagle!" - słyszysz rozkaz.
   Niech nasz jacht popłynie w dal.


.....................................................

ROLUJ GO TAM

Wykonawca: Yank Shippers

Ref.: Rolling up and rolling down- we dont really know which day and when
      Easy to slow down and hard to ran away
      But the best for me to be an ISCARMAN

1. When pirate Kid left his home, crossed many seas, ran close the wind
   He also killed many brave sea dogs
   And robbed sweet gold from princes boat.

2. When the storm went down and sun began to shine
   Mighty bloody Jack Ship sped straight towards the Kid
   Everybody could see what day is gona be
   Noone was to live and noone was to flee.

Ref.: Więc roluj go tam no i mocniej pchnij, nie żałuj rąk całe noce i dni
      Trudno uciec stąd łatwo w koi zgnić
      Gdzie jest ISCARLAND nikt nie powie ci.

3. Kiedy pirat Kid swój opuścił dom, po morzach oceanach szalał niczym grom
   żałował ten kto zobaczył go we mgle
   krwawy pirat Kid źle kojarzył wszystkim się.

4. Aż pewnego ranka gdy opadły mgły, przed dziobem ukazał się Bloody Jack zły
   cały dzień tłukli się do ostatniej krwi
   do wieczora żywy nie pozostał nikt.


.....................................................

ROLUJ JĄ, PADDY

Wykonawca: Powód Osobisty
Słowa: Paweł Arkuszyński
Muzyka:  trad.

0. Roluj ją, Paddy, roluj ją...
   Roluj ją, Paddy, roluj ją...

1. Kiedy byłem bardzo mały szczyl,                      | C
   Wielki piękny statek mi się śnił                     | C G
   Lekkie żagle na rejach, śnieżnej bieli krótki błysk. | F C a
   Wokół wszyscy tak krzyczeli mi:                      | G C

Ref.: Roluj ją, Paddy, roluj ją!                        | C
      Roluj ją, Paddy, roluj ją!                        | C G
      Chociaż ręce Ci drżą, lina zdziera skórę Twą,     | F C a
      Roluj ją, Paddy, roluj ją!                        | G C

2. Kiedy byłem trochę większy szczyl,
   Stary Jackie opowiadał mi:
   Gdy płynęli na Horn, napotkali wielki sztorm.
   Z całej załogi przeżył tylko on.

3. Kiedy byłem jeszcze większy szczyl,
   Matka często powtarzała mi:
   "Morze nie jest dla Ciebie, chyba, że już będę w niebie."
   Teraz inne słowa dźwięczą mi:

4. Teraz, kiedy pływam tak jak wy,
   Wielkie, miękkie łóżko mi się śni,
   Zapach zielonej trawy, pięknych dziewcząt dźwięczny śmiech,
   A z tym śmiechem jakiś lekki grzech!

ref... x2


.....................................................

ROSABELLA

Słowa: M. Wągiel
Muzyka:  trad.

1. Pewnego ranka, gdy był miesiąc maj,
   Pewnego ranka, gdy był miesiąc maj,
   Pomyślałem, że czas opuścić kraj
   Na pokładzie "Rosabelli".

Ref.: I znów wsiądę tu na pokład "Rosabelli",
      Znowu wsiądę tu na pokład "Rosabelli".
      Nie będę w mieście gnił,
      Więc gnam co sił
      Na pokład "Rosabelli".

2. To jest dzielny bryg, chłopy tam na schwał,
   To jest dzielny bryg, chłopy tam na schwał,
   Wiem, że idę tam, nie będę się bał,
   Na pokład "Rosabelli".

3. Och, portowe lale wszystkie dobrze znam,
   Portowe lale wszystkie dobrze znam.
   Tak kochają, że nie puszczą mnie
   Na pokład "Rosabelli".

4. Tam pod Hornem w maju bardzo zimno jest,
   Pod Hornem w maju bardzo zimno jest.
   Dookoła Hornu - to jest długi rejs
   Na pokładzie "Rosabelli".


.....................................................

ROSSIE-O!

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Janusz Sikorski
Muzyka:  trad.

1. Gdy byłem chłopcem, matka mi dawała dobre rady:  | A E

Ref.: Hej, haul away, podciągnij kieckę Rossie!     | A D A G
      Hej, haul away, podciągnij kieckę Rossie - o! | A D A G A

2. Dziewczyny całuj, bo jak nie, to zrosną im się wargi.
3. Potem porwał mnie wiatr na kilka lat i nic, tylko pływanie;
4. Ale przyszedł czas, napęczniał maszt i wziąłem się za panie.
5. Gdy zrobiłem to angielskiej girl, wrzeszczała tak jak wściekła;
6. Zatkałem plastrem wargi jej, wysłałem ją do piekła.
7. Barania skóra, smoła i wosk to doskonały plaster;
8. Im bardziej chciała wypluć go, on tężał coraz bardziej.
9. Słuchajcie, kiedy śpiewam wam o mojej słodkiej Nancy;
10. Ma biodra jak kocioł, a lubię też jej fałdki i falbanki.
11. W Liverpoolu, ja wiem, dziewczyny jak pieprz, ej, słodkie są i dzikie,
12. Ale żadnej z nich nie równać się z dziewczynami z mej ulicy.
13. W irlandzkiej wsi gnijący torf kopałem całe lata,
14. Na cytryniarzu pływam dziś, gnijące ciągam brasy.
15. St. Patrick dżentelmenem był i facetem przyzwoitym;
16. Zbudował kościół w Dublin Town i wieżę, i kaplicę.
17. Z Irlandii wygnał węże i wysączył całą whisky,
18. A potem w tan i śpiewał, i grał, i luzem puszczał zmysły.
19. Hej, ruszał w tan i śpiewał, i grał, bo dziewczyny chciał ratować;
20. Syrena z tego ogon ma, że zrosły jej się... nogi.  (wargi - sic!)
21. Każesz nam zwać się oficerem, a sam nie potrafisz związać liny;
22. Nie umiesz nawet prosto stać, kiedy statek w sztormie płynie.


.....................................................

ROUND THE CAPSTAN BOYS

Wykonawca: Orkan
Słowa i muzyka: Radosław Żurek

1. Słuchajcie bracia pieśni mej, jak ciężki bywa los
    - Round the capstane boys! Round the capstane boys!
   Na morze wciąż musiałem iść, bo pustką świecił trzos
    - Round the capstane boys! Round the capstane boys!

2. Tam bosman wycisk dawał mi, cholerny to był gnój
   Kot w plecy toś otrzymać mógł, za pracę tród i znój

3. Gdy w Chile krótki postój był i mogłem zejść na ląd
   Zabrałem całą forsę swą, ruszyłem raźno w port

4. W tawernie tam dziewczyn moc, rzuciłem kotwę swą
   I piłem, bracie, całą noc, aż ujrzałem butli dno

5. Podeszło do mnie Peggy Sue i mówi, bracie, tak:
   "Choć ze mną do pokoju i pokaż ileś wart"

6. Gdy rano obudziłem się, leżałem goły sam
   Ubranie oraz portfel mój wraz z forsą trafił szlag

7. W kubryku chłopcy śmiali się, mówili mi, żem kiep
   Trzy w morzu przeminęły dni, nim przestał boleć łeb

8. Więc słuchaj opowieści mej i szklankę postaw - Hej!
   Puściłem całą forsę swą, znów pora ruszać w rejs


.....................................................

ROYAL OAK

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Andrzej Mendygrał
Muzyka:  trad.

1. Wolno w blokadzie przemijają dni,                   | d C d
   Za nami w morzu już miesiące trzy                   | C a/
   I gdzieś tam pod brzegiem, gdy dnia zakwitł brzask, | d F d C d
   Dziesięciu Turków otoczyło nas.                     | C d C d

2. "Na dół banderę, wy angielskie psy!
   Na dół banderę, chcemy waszej krwi!
   Dał nam rozkaz basza na dno posłać was,
   Gdy wasze znaki w dół nie pójdą na czas."

3. A nasz dowódca mocny w pysku był.
   Odkrzyknął: "Gnoje, nie macie dość sił!
   Na kant nam naskoczcie, wy pogańskie psy.
   Dziś ryby właśnie nakarmicie wy!"

4. Na stanowiska! Trza nadstawić łba.
   Niech dobosz werbel alarmowy gra!
   Więc do lin, na marsy, obsady do dział!
   Król nam nie powie, że żołd darmo dał.

5. O piątej rano gruchnął pierwszy strzał.
   Bój do wieczora, do zachodu trwał,
   A po wschodzie słońca, kiedy wstawał świt,
   Tureckich bander nie zobaczył nikt.

6. Trzy spaliliśmy, trzy poszły na dno,
   Trzy dały dęba, gdy trwała ta noc.
   A ostatni pryzem na hol wziętym był,
   By w Portsmouth świadczyć o układzie sił.

7. A gdy nie wierzysz opowieści tej,
   Imiona takie do łba sobie wbij:
   Słynny "Royal Oak" to był okręt nasz,
   Komandor Mansfield na nim trzymał straż.


.....................................................

ROZMOWA

Wykonawca: Krewni i Znajomi Królika
Słowa: Beata Bartelik-Jakubowska
Muzyka: J. Jakubowski

1. Posłuchaj dziewczyno, daj mi dziś buziaka,   (on)
   Bo jutro wyruszam na wiele dni.
   Czerwone korale i złote kolczyki
   Za siódmym morzem kupię Ci.

   Chociaż, gdy mnie nie będzie, inny młodzieniec
   Łzy na policzku osuszy Ci,
   Ja czerwone korale i złote kolczyki,
   Za górą, za morzem wybiorę Ci...
   Kupię Ci... przywiozę Ci.

2. Posłuchaj mój chłopcze, będę ja czekała,   (ona)
   Aż wiatry sprowadzą żagiel Twój,
   Czerwoną sukienkę i złote trzewiki
   Założę dla Ciebie, Chłopcze mój.

   Chociaż za siódmym morzem piękne dziewczyny
   Tęsknią za Tobą gdzieś w portach stu,
   Ja czerwoną sukienkę i złote trzewiki
   Założę dla Ciebie, Kochany mój...
   Chłopcze mój... Miły mój.

3. Oj, będzie wesele, oj, będziem tańcować,   (oboje)
   Anieli przed ołtarz zawiodą mnie,
   Szalona muzyka, wiatr w tańcu wiruje,
   Para się w pas kłania jak we śnie,

    Jak we śnie...
     Jak we śnie...
      Jakby we śnie.


.....................................................

ROZMÓWKI

Słowa: Kazimierz Robak
Muzyka: Maciej Zembaty

1. Raz się spierał Fok z Lataczem
   Całe przedpołudnie,
   Czy się mówi "maryśpikel",
   Czy "marszpikiel" również?
   Na to spór im przerwał Grotmaszt
   Autorytatywnie,
   Twierdząc, że się mówi "śpilor",
   Chociaż brzmi to dziwnie!

Ref.: Szumią, szumią reje,
      Wiatr po żaglach wieje,
      Jak się w szum ten wsłuchać
      I nastawić ucha,
      Dolatują z góry
      Jakieś straszne bzdury.
      W ten zimowy czas
      Świat zadziwia nas!

2. Innym razem znów dwa Kliwry
   Bawiły się gadką,
   Co uczynić z szympansami,
   Gdy się złapie stadko?
   A wtem Bezan się obruszył:
   "Cóż za mezalianse!
   Owszem, może można złapać,
   Lecz są małe szanse!"

3. Raz zapytał lewy Gording
   Zwisając z Bombrama,
   Czy jest lepiej poczuć sprawę
   Z wieczora, czy z rana?
   Więc odrzekła mu Gejtawa
   Niewyluzowana,
   Że gdy sprawę da się poczuć
   - To już jest przegrana!

4. Wtedy Grotmaszt się obruszył
   I rzekł bardzo groźnie:
   "Jeśli mnie nie mylą uszy,
   Rdza nas wkrótce pożre!"
   Ale na to Wał Korbowy
   Nieśmiało wybąkał,
   Mówiąc: "To nie rdza żre okręt,
   To mnie chrupie w złączach!"

5. Jeden "Kotek' się drugiego
   Kiedyś chciał poradzić,
   Jak się można na ląd stały
   Bezpiecznie wysadzić.
   Wtedy rzekła Gafelgaja
   Plącząc się bez granic:
   "Problem wart jest rozpatrzenia,
   Lecz... się nie zda na nic!"

ref...


.....................................................

ROZTERKI ŻEGLARZA

Wykonawca: Passat
Słowa: Iwona Smołkowicz
Muzyka:  trad.

1. Za sterem stoisz, unosisz brew, | e h C G
   Bo widzisz już znajomy brzeg.   | e h D
   Wśród gapiów na nabrzeżu jest   | e h D
   Twa Maggy, więc uśmiechasz się. | e h C H e

2. Dziób fale tnie, przybliżasz się
   I w skroniach już pulsuje krew.
   Za chwilę zejdziesz już na ląd
   I będziesz pieścił Maggy swą.

3. I wszystko proste stanie się,
   Znów wspólne będą noce, dnie,
   Bo Maggy ma nad Tobą moc,
   Gdy w swych ramionach trzymasz ją.

4. Czas szybko mija, więc marszczysz brew,
   Szum fal i wiatr już kusi Cię
   I nawet Maggy wdzięków sto
   Nie cieszy Cię lądowy los.

5. Wyruszasz tam, gdzie kumpli śpiew.
   Już bosman gwizdkiem wzywa Cię
   I na pokładzie stajesz już,
   Ster pieścisz w dłoniach, trzymasz kurs.

6. Wiatr gra na wantach, bosman się drze
   "Hej, chłopcy żwawo!" i życie Twe
   Nabiera sensu, choć słony pot
   Po karku spływa, boli bok.

7. Napinasz mięśnie, płótno na maszt
   I w żaglach już łopocze wiatr.
   Kolejny port majaczy we mgle,
   Dziewczyny chętne kuszą Cię.

8. W tawernie rumu wypijasz łyk -
   Rozgrzewa ciało, rozjaśnia myśl,
   Fajeczkę pykasz - jej słodka woń,
   Żeglarza życie to jest to.

9. I tylko w koi, gdy leżysz sam,
   Przed sobą widzisz Maggy twarz
   I wiesz, że pora wracać już,
   Z odległych wypraw, dalekich mórz.


.....................................................

RUM ALBO WHISKY

Wykonawca: Skipper

1. Dwie miłości w życiu mam,     <Rum albo whisky!> | F C
   Mocne obie - mówię wam!       <Rum albo whisky!> | F C
   W swoim życiu do nich trwam,  <Rum albo whisky!> | F C
   Rum albo whisky!                                 | F C

Ref.: A gdy jeszcze przy tym z fajki wonny swąd     | F C
      I dziewczyna strojna w złotowłosy lok         | F C
      Wystukuje dżygi-dżygi żwawy krok,             | F C
      Możesz wypić tego jak smok,                   | F C
      No możesz wypić tego jak smok!                | F C

2. Wystarczy w morzu parę dni,
   A już po nocach Ci się śni,
   Flaszeczka niczym kryształ lśni -
   Rum albo whisky!

3. Gdy panienka powie: "Nie",
   Ja tym wcale nie przejmuję się,
   Bo trzy kielonki i już chce -
   Rum albo whisky!

4. Wachta świtem - szpetna rzecz,
   Nie daj Boże ziąb, czy deszcz,
   Więc dobrze jest ze sobą mieć -
   Rum albo whisky!

5. Chcesz to nie, a chcesz to bierz,
   Gdy na morzu przeżyć chcesz,
   Dobrze jest ze sobą mieć -
   Rum albo whisky!

ref.: (wolno)

   ...

   W górę szkło i flacha w dół, tylko wariat pije pół.
   Szklany Jasio to nasz brat, zawojował cały świat!


.....................................................

RUSZAM W MORZE

Wykonawca: DNA
Słowa i muzyka: Paweł Leszoski

1. Ranek był pochmurny
   Słychać było szelest drzew
   Ciszę przeciął nagle
   Głośny i wesoły śpiew
   Z ekwipunkiem całym
   Szedł po kei bosman nasz
   Pewnie w nową podróż
   Już wyruszyć przyszedł czas

Ref.: Więc dlatego ruszam w morze
      Tam rodzinę mam i dom
      A za rufą mego statku
      Pozostawiam szary ląd

2. Płomień w starej lampie
   Już powoli tracił woń
   Poszłam na dziób statku
   I ujrzałam morską toń

   Morze jakby chciało
   Się podzielić ze mną tym
   Co od wieków kryje
   I co nosi w sercu swym

3. Więc dlatego ruszam w morze
   Tam rodzinę mam i dom
   A za rufą mego statku
   Pozostawiam szary ląd

   A kiedy księżyc wzniesie oczy
   Dostrzeżesz wody blask uroczy

ref...


.....................................................

RWIJ JĄ BRACHU

Wykonawca: Watersztagi
Słowa:  zespół
Muzyka:  trad.

1. Na południu, gdzie bawełny kwiat,
    - Rwij ją ile sił!
   Moja czarna matka wydała mnie na świat.
    - O, rwij ją ile sił!

Ref.: Rwij ją brachu!
      Ciągnij tę bawełnę!
      Rwij ją brachu!
      O, rwij ją ile sił!

2. Wyruszyłem z mego Tennesee,
   Z biegiem rzeki szedłem wiele dni.

3. Aż dotarłem, hen, do Mobile Bay
   I targałem tam bawełnę dzień w dzień.

4. Nad brzegami Missisipi tam
   Młody był i wciąż na banjo grał.

5. Gdy w bawełnę wsiąka krew i pot,
   Chciałbyś bracie szybko zwiewać stąd.

6. Stare dobre czasy porwał wiatr
   I na banjo nikt nie będzie grał.


.....................................................

RYBKI MAŁE

Słowa: Marek Siurawski
Muzyka:  trad.

1. Śpiewam dziś tej jedynej i tej jednej dziś gram,     | C F C
   Jej tatuaż na piersi wykłuty mam.                    | G7 C

Ref.: Hej-ho, rybki małe, po co łzy, po co płacz?  |bis | F C G7 C

2. Twarz jej matki, jak żywa, zdobi mój grzbiet,
   A na brzuchu powiewa mi Union Jack.

3. Jeśli rzuci mnie kiedyś ta, o której śnię,
   Na inne rybki malutkie zarzucę swą sieć.

4. Chociaż walczy i szarpie się, ile ma sił,
   Sieć mam mocną i rybka już nie ucieknie mi.

5. Fala pluskiem usypia i wiatr ledwo tchnie,
   Szyper w koi na dole jak inni - we śnie.

6. Śpią koledzy i morze zmęczone już śpi,
   A ja śpiewam tej jednej, co tak bliska mi.


.....................................................

RZEKA

Wykonawca: Sekstans
Słowa: Mariusz Bożyk
Muzyka: Przemysław Bartosik

1. Wpatrzony nocą w rzeki nurt
   Błyszczący rojem zimnych gwiazd
   Wspominam dzień, gdy pierwszy raz
   Ruszyłem sam na rzeki szlak.

   Młodzieńczych lat wesoły śmiech,
   W portowych knajpach życia smak
   Za rufą gdzieś pozostał, hen.
   Wyruszam znów na rzeki szlak.

Ref.: Znów dzień za dniem, za nocą noc, | melodia zwrotki
      Wraz z nurtem wolno płynie czas.
      Te same porty i ten sam los
      Znowu okrutnie zadrwił z nas.

2. Dziesiątek lat codzienny znój
   Przygasił oczu moich blask.
   Sam nie wiem już, czy jeszcze chcę
   Wyruszyć znów na rzeki szlak.

ref...


.....................................................

RZUĆ JĄ JOHNNY

Słowa: Jerzy Wadowski
Muzyka:  trad.

1. O! Rzuć ją Johnny, bo już dość tych męk, | C G7 C
    - Rzuć ją Johnny, rzuć ją!              | G C
   Jej stary kałdun dawno pękł.             | F C G7 C
    - Że na nas czas, więc rzuć ją!         | C G C

Ref.: Rzuć ją Johnny, rzuć ją,
      O, rzuć ją Johnny, rzuć ją,
      Bo podróży już kres i wiatr przestał dąć,
      Że na nas czas, więc rzuć ją!

2. Oh, pchasz i pchasz, a cieknie furt,
   Choć usrasz się, nie zatkasz dziur.

3. Oh, czy ja śnię, że Stary rzekł,
   Że zaraz nam wystawi czek?

4. Ten sukinsyn, by rychło zdechł,
   Na naszej krwi swój napchał miech.

5. A bękart mat, ten syf i luj,
   W mordę nas bił za trud i znój.

6. Parszywy rejs, rok z hakiem trwał,
   Raz śnieg, raz deszcz, ze szkwału w szkwał.

7. Za krwawy pot, za pieski los,
   Pomyjeś żarł, dostaniesz grosz.


.....................................................

RÓŻE Z DUBLINA

Słowa: Jakub Rosiak
Muzyka:  trad.

1. Gdzieś w Irlandii, tysiące mil stąd,    | C F C
   Stoi domek wśród zielonych wzgórz.      | C F G
   Zimne morze wyrzuca na ląd              | C F C
   Bukiet irlandzkich czerwonych róż.      | C F C

Ref.: Kiedy skończy się wreszcie ten rejs, | C C7 F
      Kiedy ujrzysz rodzinny swój dom,     | C G
      Czy rozpozna Cię twój stary pies     | C F C
      I czy żona jest wierna Ci wciąż?     | C F C

2. Od fordeku na wantach gra wiatr,
   Gra melodię z rodzinnych Twych stron.
   Zdrajca smutek do serca się wkradł,
   Wali w strunę tęsknoty jak w dzwon.

3. Czasem patrzysz na morze, gdy sztorm
   Rzuca statkiem od nieba do dna.
   Wtedy widzisz, jak szalona toń
   Bukiet róż niesie z prądem pod wiatr.

4. Czy do nóg będzie łasił się pies,
   Czy złowrogo zabłyśnie mu ząb,
   Kiedy skończy się wreszcie ten rejs,
   Kiedy ujrzysz rodzinny swój dom.

ref...
Początek strony