FAJKA Z JAMAJKI

1. Był w Gdyni raz kapitan - bywalec wszystkich mórz, | C a d G7
   Co całą ziemską kulę opłynął wszerz i wzdłuż.      | C a d G7
   Znał lądów co niemiara i przygód miał ze sto,      | C a d G7
   Lecz ponad wszystko w świecie fajeczkę cenił swą.  | C a d G7

Ref.: Hej-o, hej, nikt nie ma takiej fajki,           | d G C a
      Hej-o, hej, to mahoniowy cud.                   | d G C a
      Przywiózł ją z podróży do Jamajki,              | d G C a
      Hej-o, hej, zazdroszczą wszyscy mu.             | d G7 C

2. Spotkała ich raz burza, jakiej nie widział nikt,
   A statek po kominy w odmęty morskie wpadł.
   Pod pokład wody ściana wtargnęła, kocioł zgasł,
   Fajeczka kapitana pykała cały czas.

3. Lecz choć bez szwanku wyszedł z tysięcy różnych prób,
   Raz w życiu stracił serce u pewnej pani stóp.
   Przeróżne cudowności jął zwozić na jej cześć,
   Cóż z tego, kiedy ona nie mogła fajki znieść.

      Hej-o, hej, nikt nie ma takiej fajki,
      Hej-o, hej, ten zapach aż mnie mdli.
      Zabierz ją z powrotem do Jamajki,
      Hej-o, hej, albo z miłości nic.

4. Kapitan był w rozterce i w oczach biedak sechł,
   Tu - fajka..., a tam - serce: to się nazywa pech.
   Aż wreszcie zdecydował, fajeczkę ujął swą,
   Zapalił, posmakował i rzekł... wybieram ją.


.....................................................

FAJNA FERAJNA

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Andrzej Nowicki

ver.1.

1. Szliśmy we czterech, jasny gwint! | e H7 e
   Dął przez dni szereg ostry wind,  | G D G E7
   W ciemnej pomroce dyszał port,    | a E7 a E7 a
   Szliśmy ponurzy, jak na mord.     | e H7 e

Ref.: Fajna ferajna nas tam szła:    | a E7 a E7 a
      Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja. | e H7 e H7
      Fajna ferajna nas tam szła:    | a E7 a E7 a
      Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja. | e H7 e

2. Jeszcze się wściekał, jeszcze łkał
   Szkwał, co chmurzyska nisko gnał.
   Zimno okrutnie, trudno znieść,
   Może by wódy dali gdzieś?

      Piliśmy dużo, no bo cóż,
      Każdy w kieszeni miał swój nóż.
      Fajna ferajna nas tam szła:
      Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

3. Rachunek w knajpie zliczył Szpunt
   Funtów szterlingów cały funt.
   "Zapłacić nożem" - wyrzekł Pat -
   I cztery noże w stołu blat.

      Szynkarz się zgodził, no bo cóż,
      Kiedy zobaczył w stole nóż.
      Szynkarz się zgodził, noże wziął,
      A my poszliśmy dalej z mgłą.

4. A gdy na statku wybuchł bunt,
   To na ostatku strzelał Szpunt.
   Ja wtedy szczeniak, ale już
   W ręce pistolet, w drugiej nóż.

      Fajna...



ver.2.

   Szliśmy we czterech, jasny gwint!
   Dął przez dni szereg ostry wind,
   W dymiącej chmurze dyszał port,
   Szliśmy ponurzy, jak na mord.

   Jeszcze nas ciskał, jeszcze trwał
   Szkwał, co chmurzyska nisko gnał.
   Fajna ferajna nas tam szła:
   Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

      Fajna ferajna nas tam szła:
      Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

   Ochroń mnie Boże, nie chciałbym
   Żeby mnie nożem kiedy Jim,
   A wnet po gościu zniknął ślad,
   Kiedy mu gardło rozciął Pat.

   A gdy na statku wybuchł bunt,
   To na ostatku strzelał Szpunt,
   Ja wtedy szczeniak, ale już
   Łapy w kieszeniach, no i nóż.

      Fajna ferajna nas tam szła:
      Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

   Mrok gęstniał ciągle, jak to mrok,
   We mgle łomotał suchy krok,
   Ślepa uliczka, ślepa noc
   I tajemnicza nocy moc.

   Zgubieni do cna pośród mgły,
   Ani rozpoznać, kto kim był.
   Fajna ferajna nas tam szła:
   Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

      Fajna ferajna nas tam szła:
      Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

   Zimno okrutnie, trudno znieść,
   Może by wódy dali gdzieś,
   My nie bogaci, ale cóż,
   Zapłacić za nas może nóż.

   I światło nikłe błysło gdzieś,
   I już my pod finglem "Zdechły pies".
   Fajna ferajna nas tam szła:
   Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

      Fajna ferajna nas tam szła:
      Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

   Piliśmy nieźle, już to już,
   Każdy przy krześle swym wbił nóż,
   Rachunek w szynku zliczył Szpunt
   Funtów szterlingów cały funt.

   "Zapłacić nożem" - mówi Pat
   I cztery noże w stołu blat.
   Szynkarz się zgodził, noże wziął,
   A my poszliśmy dalej z mgłą.

      Fajna ferajna nas tam szła:
      Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

   Ech, co ja tam wam będę plótł,
   Strugać wariata, łgać jak z nut
   To każdy umie, ale tak
   Jak my rozumieć nocy smak

   I smak przygody, która drży,
   Ech, gadać szkoda, wy nie my,
   Wy nie ferajna taka, jak
   Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

      Fajna ferajna nas tam szła:     |
      Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.  |bis


.....................................................

FALA

Wykonawca: West Sailors
Słowa: Marcin Jamróg
Muzyka: Marek Dębowski

1. Płynę po morzu tym, a Tango me dziobem fale tnie,
   Płynę w marzeniach mych i z trwogą w sercu czytam z fali wiersz.

Ref.: O wysokich falach, gdzieś u Hornu bram  |
      I o żaglu, z którym śpiewa wiatr.       |bis

2. Czekam jak samotna mewa czekająca na swój los,
   Śpiewam jak samotny wiatr, który porwie mnie w przygody smak.

3. Wrócę na ocean swój, jak do ojca mego, który uczył mnie,
   Będę znów kołysał się, bo Tango me wciąż do przodu rwie.

Ref.: Na wysokich falach, gdzieś u Hornu bram  |
      I na żaglu, z którym tańczy wiatr.       |bis
      O wysokich falach, gdzieś u Hornu bram  |
      I o żaglu, z którym śpiewa wiatr.       |bis


.....................................................

FALE

Wykonawca: Korycki Andrzej
Słowa i muzyka: Andrzej Korycki

1. Późną nocą, pustym brzegiem idzie z nami mgła,      | C G a
   Fale zaraz nas dostrzegą, spójrz, już pierwsza gna. | C G E
   Chciała podbiec tu, ale podły los                   | a d
   Nie pozwolił jej zbyt długo żyć                     | G E
   I zielone, mokre serce już przestało bić.           | C G E

Ref.: Przez nikogo nie wołane - przypływają            | C G
      I u stóp niezrozumiane - umierają.               | d a
      Jeśli ktoś zna mowę tych upartych, dziwnych fal, | C G
      Niech pogada z nimi, bo mi ich naprawdę żal.     | d a

2. Fale, czemu się godzicie na tę dolę złą,
   Czemu do nas przychodzicie porzucając dom?
   Choć, być może, przez was z rejsu ktoś
   Pozdrowienia, jak gołębiem, śle.
   Tutaj nikt was nie rozumie, trafiłyście źle.

3. Późną nocą, gdzieś na brzegu mówi do mnie mgła:
   - "Próżno chciałbyś je ostrzegać, spójrz, następna gna..."
   Chciała podbiec tu, ale podły los
   Nie pozwolił jej zbyt długo żyć.
   Zielone drugie serce już przestało bić.


.....................................................

FALĄ PODSZYTY LOS

Wykonawca: Malinowski Krzysztof
Słowa i muzyka: Krzysztof Malinowski

   Rozwiany włos, ochrypły głos
   W kieszeni dziury
   I słoną falą podszyty los

   Samotne dni, niedospane sny
   I tylko cień nadziei
   Co jeszcze się w sercu tli

      Gdy w blasku gwiazd snujesz marzenia
      A wspomnień czar niesie je w dal
      Gdzieś pośród fal szukasz schronienia
      Gdzie nawet ptak twe imię zna

   Labirynt dróg, grad pustych słów
   Niejeden jeszcze przed Tobą
   Niegościnny próg

   Portowy gwar, podejrzany bar
   I rumu cierpki smak
   Kiedy serce ściska żal

      Gdy w blasku gwiazd...

         Nie zatrzymuj się w pół drogi
         Mocno chwyć za życia ster
         Nie poddawaj sie melancholii
         Do przodu patrz - tam jest twój cel !

      Gdy w blasku gwiazd...


.....................................................

FIDDLER'S GREEN

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka: John Conolly

1. Stary port się powoli układał do snu,              | C F C a
   Świeża bryza zmarszczyła morze gładkie jak stół,   | C F C G
   Stary rybak na kei zaczął śpiewać swą pieśń:       | F e d C
   - Zabierzcie mnie chłopcy, mój czas kończy się.    | a7 d7 F G

Ref.: Tylko wezmę mój sztormiak i sweter,             | C G C C7
      Ostatni raz spojrzę na pirs.                    | F C G
      Pozdrów moich kolegów, powiedz, że dnia pewnego | F C e
      Spotkamy się wszyscy tam w Fiddler's Green.     | d G F C

2. O Fiddler's Green słyszałem nie raz,
   Jeśli piekło ominę, dopłynąć chcę tam,
   Gdzie delfiny figlują w wodzie czystej jak łza,
   A o mroźnej Grenlandii zapomina się tam.

3. Kiedy już tam dopłynę, oddam cumy na ląd,
   Różne bary są czynne cały dzień, całą noc,
   Piwo nic nie kosztuje, dziewczęta jak sen,
   A rum w buteleczkach rośnie na każdym z drzew.

4. Aureola i harfa to nie to, o czym śnię,
   O morza rozkołys i wiatr modlę się.
   Stare pudło wyciągnę, zagram coś w cichą noc,
   A wiatr w takielunku zaśpiewa swój song.


.....................................................

FLISACZKOWA ZONA

Wykonawca: Hambawenah
Słowa i muzyka:  trad.

   Flisaczkowa zona siedzi sobie doma,
   A Flisaczek nieboraczek
   Robi na chleb, jak robaczek,
   Płynie do Torunia, płynie do Torunia.

   Flisaczkowie z nieba, dajcież nam też chleba,
   Dawnoście tu nie bywali,
   Chlebaście nam nie dawali,
   Teraz też bywajcie, chleba nam dawajcie.


.....................................................

FLISY KRAKOWIACY

Wykonawca: Hambawenah
Słowa i muzyka:  trad.

1. Hejże flisy Krakowiacy
   Płyńcie galarami,
   Dziś możecie potańcować
   Z Sandomierzankami.

   Krzycz retmanie - nie pomoże:
   Do wiosła, do liny!
   Już krakowskie oczka, hoże
   Zwabiły dziewczyny.

   Krzycz retmanie - nie pomoże:
   Precz wiosła, precz liny!
   Już Krakowiak nie opuści
   Swej ładnej dziewczyny.

2. A kiej wej dobierzem w pary
   I puścim sie w tany,
   Bierz tam diabli Twe galary
   Retmanie kochany.

   Do nas dziewczęta, prosiemy
   I wam t'eż sie śpieszy,
   Jednym galarem płyniemy -
   Niech się każda cieszy.

3. Dajwa z podkówek ogniska
   Nim pora przeminie,
   Bo może jutro chłopczyska
   Nasz galar odpłynie.

   Grajże skrzypku mnogim uchom,
   Masz tu troche grosza.
   Ustąpcie krakowskim zuchom
   Warszawskie Bartosze.

4. Bo dziewczęta - czas jak woda
   Bardzo prędko płynie.
   Tańcuj każda pókiś młoda,
   Z jutrem wszystko minie.

   Bo nie prędko taki żwawy
   Trafi sie do tońca,
   Nie puszcze cie od zabawy
   Aż do wschodu słońca.

5. Hajże dziewcze z modr'em oczkiem,
   Nie ujdziesz przede mną,
   Dawno patrzysz na mnie boczkiem,
   Pójdź tańcować ze mną.

   I ty z czerwonym buziakiem
   Spuszczasz oczka skromnie,
   Masz chęć tańczyć z Krakowiakiem,
   Pójdź tańcować ze mną.

6. Bo ja chłopek wcale żwawy,
   Jeno się obrócę,
   Każdego Bartka z Warszawy
   Przez nogę przerzucę.

   Dalej chłopcy do roboty
   Pomiędzy dziewoje,
   Która przyjmie twe zaloty,
   Bierz ją t'eż jak swoje.


.....................................................

FLORYDA

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Lech Klupś, Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. Gdzie panny chętne, tam piękny kraj,
    - Hej, w dół, tam gdzie Floryda!
   Koguty mają tam niezły raj.
    - Za to drewno z Georgia Line!

Ref.: Roluj! Roluj!
      O! Roluj, opłyniesz świat
      I wszystkie panny już będziesz miał
      Za to drewno z Georgia Line!

2. Już nie pamiętam, gdy pierwszy raz,
   Z młodziutką Chinką dawałem w gaz.

3. Ze starym Cyrylem chodziłem tam,
   Gdzie mała Ran Tan dawała nam.

4. Wstaliśmy rano, znów wielki wrzask,
   Wciąż mało jej było każdego z nas.

5. Dziś jestem stary i siwy człek,
   Na panny dla mnie już nie ten wiek.

6. I w górę, w dół, no a potem znów,
   Bez forsy weźmiesz swój nowy kurs.

7. Popchnijmy jeszcze dwa razy to,
   Rogami jak kozioł, po samo dno.


.....................................................

FLUCKIE ALEE

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka: Ken Stephens

1. Ta droga wiodła przez Pacyfik,
    - W dół, do Fluckie Alee!
   Pękał w szwach nasz wielorybnik.
    - W dół, do Fluckie Alee!

2. Z harpunem w dłoni już od rana
   Tyrał człowiek dla bosmana.

3. A z Puerto Rico i Hawajów,
   Kotwa w górę wprost do raju.

4. Potrafił flaki wypruć całe,
   Nadszedł czas, już dziś wracamy.

5. A jeśli drogę tę zapomnisz,
   Zachodni wiatr Ci ją przypomni.

6. Ostatni raz Ci zaśpiewamy,
   Gdy Anglii zobaczymy bramy.


.....................................................

FLUKEY ALLEY

Wykonawca: zespół "V"
Słowa:  zespół
Muzyka:  trad.

1. Mam dość już pracy wielorybnika
    - Hej w dół Flukey Aley
   I dość już mam widoku morza
    - Hej do Flukey Aley

2. O, pięć lat temu byłem głupi
   Za harpunnika chciałem robić

3. Mój pierwszy rejs prawdziwym morzem
   Z twardą załogą ruszyłem po zboże

4. W Bristolu zabraliśmy cargo
   By potem mieć zapłatę marną

5. Właściciel rzucił nam dwa słowa
   Ze zbożem drewno załadować

6. Za późno teraz by żałować
   Chcesz mieć forsę, musisz harować

7. Czas kończyć rejs starego wraka
   Do diabła z pracą harpunnika


.....................................................

FLYING DUTCH

Wykonawca: Kogoto
Słowa: Monika Adamiecka

   Piorunem fale nocy tnę, upiorów tan zaczyna się...

   W tej piekielnej nocy czas demon mórz ożywia nas,
   To najdziksza z wszystkich wacht na "Flying Dutch".
   Nie spostrzeżesz, jak i gdzie statek twój w odmęty pchnie
   Najdziksza z wszystkich wacht na "Flying Dutch".

      My to wcielone zło,
      Upiornych majtków coś ze sto,
      Upiorny statek nasz, upiorny szlak,
      Grobowe widmo morza - "Flying Dutch".

      I chyba sam już wiesz,
      Zachodzi słońce, blisko zmierzch,
      W ciszy umiera wschodni wiatr,
      Na pełnych żaglach sunie "Flying Dutch".

   Sinych topielców tłum, ofiary buntów, burz i dżum,
   To najdziksza z wszystkich wacht na "Flying Dutch".
   Śmierć nam na kościach gra, wiatr umiera z resztą dnia,
   Mknie najdziksza z wszystkich wacht na "Flying Dutch".

      I chyba sam to znasz,
      Na widok ducha zuchom blednie twarz,
      I choćby żywot twój przykładny był,
      W złej mocy jesteś, nie trać nawet sił.

      My, to wcielone zło,
      Czas zrozumieć człeku chociaż to,
      Że tylko jedną radę możesz wziąć,
      Zaciągnij się na Dutch'a, z nami bądź.

   Jeśliś z nami jest, pamiętaj brachu, żeś
   W najdzikszej z wszystkich wacht na "Flying Dutch".


.....................................................

FLYING DUTCHMAN

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Marynarze ze wszystkich mórz,   | e D e e
   Słyszeliście pewnie to już      | G A e e
   O okręcie, co nagle zjawia się  | G A G A
   I siejąc grozę jak widmo mknie. | G A e G

Ref.: Patrz, patrz, pada trup,     | A D G A
      A dusza do raju wrót.        | G D e e

2. "Flying Dutchman" wołają go,
   Niejednego rzucił na dno,
   Pusty jego jest poczerniały wrak,
   A krwawe żagle, to śmierci znak.

3. Czy wiatr dmucha, czy cisza trwa,
   Zjawia się i znika jak mgła.
   Gdy usłyszysz wnet pogrzebowy dzwon,
   To jesteś pewien, że to był on.

4. Głupi Howard z tego się śmiał,
   Cholernego pecha więc miał,
   W pierwszym sztormie głowę urwało mu
   I dziś spoczywa na dnie bez tchu.

5. "Flying Dutchman" omijaj nas,
   "Flying Dutchman" ukryj swą twarz,
   Bo gdy ujrzy ktoś Twoich żagli cień,
   Ostatni to w jego życiu dzień.

(jeszcze raz pierwsza zwrotka)

Ref.: Patrz, patrz, pada trup,
      A dusza do raju wrót.
      A dusza do raju wrót...


.....................................................

FRANCUZKA

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa: Grzegorz ("Maja") Majewski
Muzyka:  trad.

1. Raz cudne dziewczę w Saint Malo na targu ryb ujrzałem,  |bis
   Sola, makrela, śledź - krzyczała głośno tuż za kanałem,   |
   Sola, makrela, śledź - "Najlepszej ryby mam pełną sieć."  |bis

2. Gdy byłem blisko lady jej, spytała mnie od razu,
   Sola, makrela, śledź - "Czego Ci trzeba mój marynarzu?"
   Sola, makrela, śledź - "Najlepszej ryby mam pełną sieć."

3. W fartuszku białym krągły kształt każdego by omamił,
   Sola, makrela, śledź - zerkałem lekko ponad rybami,
   Sola, makrela, śledź - jakże ja bardzo chciałem ją mieć.

4. W zalotny dreszcz wprawiła mnie od głowy aż po pięty,
   Sola, makrela, śledź - stałem spocony i taki spięty,
   Sola, makrela, śledź - jakże ja bardzo chciałem ją mieć.

5. Rzekłem niepewnie: "Och i echm, czy zjesz ze mną langustę?"
   Sola, makrela, śledź - a ona: "Chętnie, ale o szóstej."
   Sola, makrela, śledź - jakże ja bardzo chciałem ją mieć.

6. Wieczór śniadaniem skończył się, lub może też obiadem,
   Sola, makrela, śledź - rzekłem jej: "Nie płacz, kiedy odjadę."
   Sola, makrela, śledź - jakże ja bardzo chciałem ją mieć.
   Sola, makrela, śledź - rzekłem jej:
      "Nie płacz, kiedy odjadę,
      Sercem będę przy Tobie..."  <dawaj!>

7. A gdy powrócę do Saint Malo, me serce znów "zapika",
   Sola, makrela, śledź - gdy ona szepnie: "Wstąp na tuńczyka."  |
   Sola, makrela, śledź - jakże zapragnę znowu ją mieć.          |x3


.....................................................

FREGATA Z PACKET LINE

Wykonawca: Packet
Słowa: Anna Peszkowska
Muzyka:  trad.

1. Dla niej, czy sztorm na Dogger Bank,  | d
   Czy śnieg, czy gęsta mgła,            | d C
   To wszystko nic, bo ona wciąż         | C
   Swym kursem, morzem gna.              | d A
   Gdy żagle prężą się u rej,            | d F
   Pochyla maszty swe                    | d F
   I dumna tak, i szybka tak,            | d
   Ocean dziobem tnie.                   | A7 d

Ref.: Więc... Hej-a!... Dalej!...        | d
      Fregato z Packet Line!             | d C
      Tyś wiecznie w drodze i stale tam, | C
      Na wodach Dogger Bank.             | d A
      Twe białe skrzydła niosą Cię,      | d F
      Czy z wiatrem, czy pod wiatr,      | d F
      A oceanu fale też                  | d
      Kłaniają Ci się w pas.             | A7 d

2. A Stary nasz tak kocha ją,
   Jak dziewkę pieścić chce,
   Lecz z nas wyciska siódmy pot,
   Pilnuje stale, łaja i klnie.
   Bo liczy się dla niego
   Jej pocztą wypchany brzuch,
   Więc ciągle tkwi nad karkiem nam
   I tyrać trzeba za dwóch!

3. Na pysk już padł niejeden z nas,
   Powiedział sobie, że
   Z tym fachem skończyć przyszedł czas,
   Bo każdy pożyć chce.
   Spokojnie można krowy wszak
   Wśród pól hodować znów...
   Przed statkiem jednak z Packet Line
   Zdejmiemy czapki z głów!

Ref.: Więc ciągnij dalej
      Fregato z Packet Line!
      Tyś wiecznie w drodze i stale tam,
      Na wodach Dogger Bank!
      Twe białe skrzydła niosą Cię,
      Czy z wiatrem, czy pod wiatr,
      A oceanu fale też
      Kłaniają Ci się w pas.


.....................................................

FREGATY

Wykonawca: The Bumpers

1. To czternasty był luty, kiedy flota przybyła,
   Czarna flaga na maszcie, na niej korsarski znak.

Ref.: Nasze śmigłe fregaty dumnie prują wśród fal,
      Każdy port nam otworzy salwa ze wszystkich dział.

2. Wiatr zachodni nas przygnał od hiszpańskich złych brzegów,
   Poszarpane są żagle, burty zdarte od skał.

3. Pełne złota są luki, od krwi mokre pokłady,
   Hiszpan walczył zaciekle, ale poszedł na dno.

4. Wielka bitwa to była, morze drżało od kul,
   Grzmoty naszych wystrzałów, zapach prochu wiatr niósł.

5. Zaglądała śmierć w oczy, lecz nikt nie bał się jej,
   Każdy bić się potrafił, każdy złoto chciał mieć.

ref...

Początek strony