.....................................................

DAISY RAILLEY

Wykonawca: Przylądek Starej Pieśni
Słowa: Tomasz Winiarski
Muzyka:  trad.

Ref.: Biedna Daisy Railley wie, kocham tylko ją.      |    | C G C
      Biedna Daisy Railley wie, odpłynąć muszę stąd.  |    | G C G C
      Gdy przyśni się przytulny pub,                  |    | C
      Po nocy wśród sprzedajnych bab,                 |    | G
      To wtedy wiem, że kocham Daisy Railley.         |bis | C a G C
      No, bo...  (po pierwszym ref., w bisie nie)

1. Niejeden już zwiedziłem bar, gdzie panny kuszą nas.     | C G C
   W burdelach, knajpach i tawernach trwoniłem cały czas.  | G C G C
   Gdy przepuściłem forsę swą,                             | C
   Przypomniał się cieplutki dom,                          | G
   Zacząłem tęsknić znów za Daisy Railley.                 | C a G C
   No, bo...

ref... (1x)

   Tysz mene pidmenuła,  |
   Tysz mene pidweła,    |
   Tysz mene mołodoho    |
   Zuma z rozuma zweła.  |bis
                               <kapela!>

2. Do portu dzisiaj mamy wejść, za długo trwał ten rejs.
   W kubryku chłopcy stroją się, ja nie wiem, czy mam zejść.
   Bo rum zaszumi w głowie znów,
   Zrozumiem z panną się bez słów,
   Cóż powie na to biedna Daisy Railley.
   No, bo...

3. Powrotnym kursem lżej jest iść, pogoda sprzyja nam.
   Po nocach kumple mówią o wdziękach swoich dam.
   Pamiętam słodką Lucy Lou,
   Pamiętam Sally Brown,
   Lecz kocham tylko biedną Daisy Railley.
   No, bo...

ref... x3


.....................................................

DAKRONOWE ŻAGLE

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

                                                                | a a a a
1. Czy pamiętasz stary szkuner trójmasztowy,                    | a d a a
   Co kołysał się na fali niczym ptak?                          | a d a A7
   Nie pamiętam, a mój jacht jest plastikowy,                   | d d a a
   Zresztą... nie wiem, czy mi tych staruszków brak.            | F d EE7 E

   Odpłynęły dawno żagle bawełniane                             | a d a a
   I cedrowych masztów zniknął także las,                       | C F C C7
   Już nie skrzypią z drewna burty nadpróchniałe,               | d d a a
   Smołowane w każdym porcie raz po raz.                        | F d EE7 E

Ref.: Dzisiaj mam żagle dakronowe, lśnią profile duralowe,      | DEAAFisFishh
      Laminatu białe gładzie i kwasówka na pokładzie,           | DEAAH7H7E7E7
      Sterowanie samosterem, nawigacja z komputerem             | DEAAFisFishh
      I mam gdzieś sekstantu szparkę, bo japońską mam drukarkę. | DEADAH7EE7

      Rakietnice i naboje, styropianu pełne koje,
      A co Neptun mi szykuje, grzecznie radio zamelduje.
      Z konserwowej puszki danie w mig podgrzewam na propanie,
      A gdy nudzę się czasami, to kasety mam z szantami.        | DEADAEAA

2. Nie usłyszysz dziś zaśpiewek marynarzy,
   Co harując zawodzili na swój los,
   Tylko czasem w jakimś porcie, albo w barze,
   Wzruszy ludzi rozmarzony męski głos.

   Dziś opaski przeszywanej już nie znają,
   Zapałkami zatapiają końce lin,
   Ekspresami do swych domów odjeżdżają
   I na wódkę zamienili stary gin.

ref...


.....................................................

DALEJ CHŁOPCY Z ZAPAŁEM...

Wykonawca: Wikingowie
Słowa i muzyka: Mariusz Bednarczyk

1. Dalej chłopcy z zapałem,
   Dmijmy już w złoty róg.
   Zaraz też odpływamy
   W Grenlandii srogi chłód.

2. Rzućcie cumy na statek,
   Żegnać się to już czas.
   Wielorybów dostatek,
   Tam stada czekają nas.

3. Mrozy, śniegi i zimno,
   Głód czasem dręczy nas.
   Ciepły tran wieloryba
   Rychło też ogrzeje nas.

4. Tak mijają miesiące,
   W morzu wlecze się czas.
   I w ładowniach dostatek,
   Mrozy nie dręczą nas.


.....................................................

DALEJ W MORZE

Wykonawca: Ryczące Dwudziestki
Słowa i muzyka: Bogdan Kuśka

Ref.: Dalej, w morze wyruszamy,                 | d C F g
      Nie szczędź sił, dzisiaj jest nasz dzień. | g d a d

1. Morze chyba wściekło się,                    | d C
   Fala prosto wali w nas,                      | F g
   W oczy spogląda rychła śmierć.               | d A d
   Stary trzyma w ręku ster,
   Wiatr na burtę kładzie nas,
   Boże, w opiece Ty nas miej.

2. Dalej, wszyscy wiosła w ruch!
   Jeszcze tylko kabel, dwa,
   Stary waleń nie umknie nam.
   Już harpunnik zajął dziób,
   Ostry grot powietrze tnie,
   Celny cios i pewny łup.

3. Będzie tran, to forsa też
   Będzie miło brzęczeć nam,
   Tak blisko nagroda jest.
   Morze chyba wściekło się,
   Fala prosto wali w nas,
   W oczy spogląda rychła śmierć.


.....................................................

DALEJ WIĘC

Wykonawca: Jabłko Topu Flagsztoka

1. Na północnym krańcu Rotterdam   | G
   Żył stary barman Joe.           | G
   On bardzo młodą córę miał,      | e
   I piękną, że ho, ho.            | d G
   Lecz Mary miała myśli złe,      | e d
   Więc o jej los się bardzo bał   | e h
   I w dobre ręce jak najszybciej  | e d
   Oddać dziewczę chciał.          | C H7 e

Ref.: Dalej więc, płyńmy tam,      | G D
      Do pięknej Mary z Rotterdam. | C H7 e

2. Piękna Mary ciągle miała chęć, nieważne z kim i gdzie,
   Lubiła w nocy robić to, lubiła i we dnie,
   A stary ojciec czekał wciąż, by w mieście tym się zjawił ktoś,
   Kto taki wigor będzie miał, że mała pierwsza powie dość.

3. No i zjawił się któregoś dnia, gdy pił w tawernie rum,
   Bo bardzo mocną głowę miał i silny był jak tur.
   Gdy wiara spała już pod stołem, on żeglarskie pieśni grał
   I zawsze miał panienki, te najlepsze w Rotterdam.

4. A gdy w morze przyszło ruszyć mu, by z wrogiem przelać krew,
   Do knajpy wszedł i w progu już usłyszał Mary śpiew.
   Z uśmiechem rzekła mu, że harce zna nie gorsze niźli on -
   Sprawdzali je przez całą noc i nieźle im to szło.

5. Żeglarz z panną tak szczęśliwy był, że został z nią lat pięć,
   Lecz jednak wciąż o morzu śnił, a znając Mary chęć,
   Zostawić nie chciał jej w miasteczku, więc na pokład z sobą wziął
   I ludzie mówią, że do dziś pływają gdzieś, wciąż razem są.
   (I odtąd wciąż pływają gdzieś, i szczęśliwi są.)

ref...


.....................................................

DALEKA DROGA

Słowa: J. Meissner
Muzyka: A. Suzin

1. Kiedy płynę w dal, wśród spienionych fal, | a
   Postać mej dziewczyny się wyłania.        | E E7 a A7
   Który to już dzień, która to już noc
   Mija od naszego pożegnania?

Ref.: Daleka droga, daleki ląd,              | d a
      Do mej dziewczyny daleko stąd.         | E E7 a A7
      Posłuchaj nocą, kiedy wiatr dmie,      | d a
      Żagle łopocą i serce me.               | E E7 a A7 / E E7 a

2. Lecą stada mew, lecą liście z drzew,
   U was pewnie jesień już nastała.
   Wiosną wrócę znów, tylko powiedz mi,
   Czy mnie będziesz jeszcze pamiętała?

3. Ja to dobrze wiem, że się z każdym dniem
   Obraz mój w pamięci twej zaciera.
   Ja to dobrze znam, nie mów nic, wiem sam,
   Że z miłości nikt dziś nie umiera.


.....................................................

DAMA Z FAL

Wykonawca: Atlantyda
Słowa i muzyka: Sławomir Klupś

1. Z koralowych wysp dziki wiatr wyrzeźbił Ją,
   Z trawy morskich źdźbeł zrobił włosy,
   Gdy witała brzeg, brzeg przywitał Ją,
   Zrosił stopy Jej kroplą z rosy.

Ref.: Damą z fal - nazwali Ją ludzie,
      Damą z fal - co w oczach błękit ma,
      Damą z fal - co serce ma zimne,
      Damą z fal - co zgubi mnie i tak.

2. Omotała mnie, wpadłem w sieci Jej,
   Szedłem za Nią tak na skraj świata,
   Była moim dniem, nocą była snem,
   Nieuchwytna panna i nieznana.

3. W moim kolorowym śnie opuściła nagle mnie,
   Rozpłynęła się w niesionej wiatrem fali,
   Lecz powróci kiedyś tu, by posłuchać ludzkich słów,
   Pełnych ciepła i nikogo już nie ranić.

ref...


.....................................................

DAN MALONE

Wykonawca: Jolly Roger
Słowa: Tomasz Winiarski, J. Niedzielski
Muzyka: Sean Mc'Carlny

1. Mówią o nim Dan Malone,                  | a
   W jego sercu był mój dom,                | G
   Na północy wszystko dla nas się zaczęło. | a C
   Zagubiłam się w tej grze,                | a
   Czemu - jeden Bóg to wie,                | G
   Dzisiaj słońce w oczy ogniem mi plunęło. | a e a

2. Niespokojny jest mój sen,
   Co noc z krzykiem budzę się,
   Czarne ptaki tłuką się do moich drzwi.
   Jednak nie odejdę stąd,
   Wrócisz tutaj Dan Malone,
   Na wybrzeże do mnie, tu gdzie jest twój dom.

3. Czasem wracam do tych chwil,
   Kiedy złote wino pił,
   Tańczył ze mną pod gwiazdami aż do rana.
   Dzisiaj mędrzec mówi mi,
   Że są kłamstwem takie dni,
   Prawdą zaś jest tylko to, że jestem sama.

4. Może kiedyś zdarzy się,
   Jeden najszczęśliwszy dzień,
   Ciemne miejsca się rozjaśnią białym światłem.
   Złożę świętą głowę swą,
   Na posłaniu pośród łąk,
   Gdzie mężczyźni cicho godzą się ze światem.

5. Zapamiętaj Dan Malone,
   Usłysz cichą prośbę mą,
   Już nie sypiam z Twoim zdjęciem pod poduszką.
   Stanął w ogniu tęsknot dom,
   Dziś odchodzę cicho stąd,
   Gdy spojrzałam sobie w oczy, pękło lustro.


.....................................................

DANDY

Wykonawca: Yank Shippers
Słowa: Leszek Jankiewicz
Muzyka:  trad.

1. Kolejny dzień i Pacyfik skrzydłami ścielił się mew,
   kołysał łajbą na boki żeglarzy gromki śpiew.

Ref.: To Dandy, to Dandy, od dziobu aż po zad,
      Do przodu gnała, choć prądy wciąż pchały ją na kolce raf.

2. Tu rejsu długie godziny i bosman łoi nas wciąż.
   Do przodu ciągle pędzimy, choć łańcuch leci nam z rąk.

3. Tak płynie życie na morzu, niepewny żeglarza jest los,
   to słońce a zaraz potem ze śmiercią się mija o włos.
    
4. A kiedy do domu wrócimy, choć minie przygoda zła,
   z rodziną tydzień spędzimy i znowu na morze nas gna.


.....................................................

DENIS LAND

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. Słuchajcie mnie żeglarze, co dziś opowiem wam,   | A G A
   O dzielnym marynarzu, co zwał się Denis Land.    | A G A
   Czterdzieści lat na morzu, za sterem ciągle stał | A G A
   Na rozwścieczonym statku, co zwał się "Calabar". | A G A

2. O! Calabar był piekłem dla wszystkich, których znam.
   Dla Landa był więzieniem przez tyle długich lat.
   Codziennie na kolanach przeklęty pokład darł,
   Na maszty i na reje, na każdy gwizdek gnał.

3. Nie było w domu miejsca, by mógł z rodziną być,
   Lecz kochał zawsze matkę swą, co pozwoliła mu żyć.
   Pewnego ranka ojciec za rękę powiódł go,
   Pod wieczór już w załodze swój pierwszy przeżył sztorm.

4. Zobaczył, jakie życie prowadził każdy z nich,
   Zobaczył po raz pierwszy, co chłosty znaczy bicz,
   Zobaczył, jak krwią spływa na gretingu bity grzbiet,
   Sam twardy był jak kamień, niczego nie bał się.

5. Po kilku latach zmagań marynarz z niego był,
   Ogromne to chłopisko, lecz serce w piersi krył.
   Do wzgórz starej Irlandii, do swych rodzinnych wysp
   Wciąż tęsknił, lecz do śmierci nie ujrzał żadnej z nich.

6. A dziś, kiedy już w Hilo, czy gdzieś w Fiddler's Green,
   Wśród wzgórz starej Irlandii odnalazł swoje sny,
   Odnalazł swoich braci i swój rodzinny dom,
   I nikt go nie wypędzi już nigdy więcej stąd.


.....................................................

DIABELNIE DŁUGI REJS

Słowa: Jan Kasprowy
Muzyka: Jan Tomaszewski

1. To był diabelnie długi rejs,            | e G
   Najdłuższy z rejsów, jakie znam,        | a H7
   Mil sto tysięcy, może ciut mniej.       | e G
    - To był diabelnie długi rejs.         | C7 H7

2. W Japonii mówię jednej z gejsz:
   "Udrękę moją, gejszo, zmniejsz."
   Nie chciała, taka z niej Butterfly.
    - To był diabelnie długi rejs.

3. W Australii znowu inny kram,
   Bo mało kobiet mają tam,
   Na trzech przypada jedna lub mniej.
    - To był diabelnie długi rejs.

4. W Kairze wpadłem w mały trans,
   Bo miałem kilka dobrych szans,
   Cóż, gdy dziewczyny zabrał mi bej.
    - To był diabelnie długi rejs.

5. W Hamburgu dewiz było żal,
   Więc się wyrzekłem, licho pal!
   Powiadam sobie: "Niedługo kres."
    - To był diabelnie długi rejs.

6. Na redzie w Gdyni czułem, że
   Dziewczynę każdą chyba zjem.
   Na molo ona i dużo łez.
    - To był diabelnie długi rejs.

7. Już miałem ją w ramiona wziąć,
   A ona mówi: "Grzeczny bądź,
   Prezenty moje pokaż mi wpierw."
    - To był diabelnie długi rejs.

8. Takie to te kobiety są,
   Nagroda to za wierność mą,
   Dziewczyny wszystkie niech porwie bies.
    - Wyruszam znowu w długi rejs!         | C7 H7 e


.....................................................

DIGI, DIGI

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Lech Klupś, Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. Na zabawie z piękną Meg
   Przetańczyłem cały dzień,
   Wziąłem wszystko, jakem chciał,
   Więcej digi bym jej dał.

Ref.: Digi digi rano, digi digi w noc,
      Przytul się do serca, daj mi swoją moc.
      Spełnij trzy życzenia, złota rybko ma,
      Później tylko digi do białego dnia.

      Digi digi rano, digi digi w noc,
      Wszyscy chcemy digi, taki to nasz los.
      Choć nie mamy siły, każdy chce to mieć,
      Więc myślimy digi przez calutki dzień.

2. Dzień następny przyniósł wiatr,
   Gnałem do niej jak zły hart.
   Zaprosiłem ją na bal,
   Nowe digi będę miał.

3. Trzeci ranek zbudził mnie,
   W łóżku mojej ślicznej Meg,
   Potem whisky jak co dnia,
   A wieczorem znów na bal.

4. Po miesiącu pięknych dni,
   Zbrakło forsy, zbrakło sił,
   Nowy rejs już zacząć mam,
   Nowej pannie digi dam.

5. W nowym porcie szwendam się,
   Myślę, jak przytulasz mnie,
   Gdy masz w oczach ten swój błysk,
   Daj mi tylko digi łyk.

ref... x2


.....................................................

DINA

Wykonawca: Kogoto
Słowa: Monika Adamiecka
Muzyka:  trad.

0. Hej wieloryby, zbierajmy się już,
   Jak zawsze u brzegów Grenlandii.

Ref.: O, Dina o... o... o...,             |
      Dina, Dina o... o... o...,          |
      O, Dina o... o..., Dina o... o...,  |
      Dina o... o... o... .               |także w tle zwrotek

1. Dina jest biały jak grenlandzki lód                         | C G C a
   I dumny jak przodkowie biali.                               | C G C G C
   Nadzieję nam przyniósł ten Moby Dicka wnuk,
   Chce brać wielorybią ocalić.

2. Już pewnie niedługo przybędzie tu człowiek
   Na swoich żelaznych okrętach.
   Już pewnie niedługo, jak bywa od lat,
   Krwawe szaleństwo rozpęta.

3. A przecież tak samo i ziemi, i morzu
   Bóg wiatrów dał życie na imię.
   Nie usłyszy nas człek, póki w ludziach jest zło,
   Pozwólmy zaśpiewać więc Dinie.

      O, Dina, o... o... o...
      Dina, Dina, o... o... o...
      O, Dina, o... o... Dina, o... o...
      Dina, o... o... o...

4. Od zawsze, jak długo istnieje ten ląd
   I morze, co naszym jest domem,
   Wybiega w świat wielorybi nasz song,
   Choć nigdy nie słyszy go człowiek.

5. Biegnie przez morza Diny białego pieśń
   Jak fala, co z lądem się zderza.
   Przybiegnie na czas, czy wyprzedzi ją śmierć,
   W srebrny harpun zaklęta uderzy.

      O, Dina, o... o... o...             |
      Dina, Dina, o... o... o...          |
      O, Dina, o... o... Dina, o... o...  |
      Dina, o... o... o...                |bis


.....................................................

DIRTY OLD TOWN

Wykonawca: Przylądek Starej Pieśni
Słowa: Tomasz Winiarski
Muzyka:  trad.

1. Kiedy mój los dopełni się,  | C.C
   I gdy najdalszą poznam dal, | F.C
   Pożegnam was, bo woła mnie, | C.C
   Dirty old town,             | dG.aF
   Dirty old town.             | dG.C

2. Będę żeglował siedem dni,
   Przez najczarniejszą przejdę z bram,
   By już na zawsze zostać w nim,
   Dirty old town,
   Dirty old town.

3. Lecz gdy usłyszę mewy krzyk,
   Gdy spojrzę na grzywacze fal,
   Ucieknę w morskiej burzy ryk,
   Dirty old town,
   Dirty old town.


.....................................................

DLA MNIE

Wykonawca: DNA
Słowa i muzyka: Paweł Leszoski

1. Nad dachami życia słychać kropel śpiew
   A terminarz niedomknięty wciąż odlicza dzień za dniem
   Bez ustanku czekam, gdy przestanie lać
   By ponownie smutne niebo, uchyliło piękno gwiazd

Ref.: Morze zabierz mnie do portów
      Gdzie się noc zaciera z dniem
      Gdzie po zmierzchu żagiel biały
      Przypomina piękny sen

2. Cóż, na starym lądzie nudą zalatuje
   Biorę tylko swą gitarę, no i w rejs kolejny pruję
   Pozostawiam wszystko, pracę i dziewczynę
   Poprzez sztormy do zakątków tego świata przecież płynę

ref...

3. Łajbą wciąż kołyszą smutne morskie fale
   Kilka wspólnych wacht na mostku i się wracać nie chce wcale
   Lecz tęsknota w końcu sercu przypomina
   Że gdzieś w porcie mu znajomym wypatruje go dziewczyna

Ref.: Morze zabierz mnie do portów
      Gdzie dziewczyna czeka mnie
      Gdzie wydaje mi się wtedy
      Że na jawie chyba śnię


.....................................................

DMUCHA OD PORANKU

Słowa: B. Choiński, Marek Dagnan
Muzyka:  trad.

Ref.: Dmucha od poranku              | D
      I nie przestaje wiać,          | D7
      Dmie poranku, dmie poranku,    | G D
      Dmie poranku wiatr.            | A7 D

1. "Hellen Maria" z krowim wdziękiem | D
   W górę zadarła ster,              | D7
   Wypięła bohaterską pierś          | G D
   Z pękatym żagli przedsięwzięciem. | E7 A7

   Bosman wysmarkał nos w dwa palce,
   Pysk twardo drze do rej,
   Wyciąga słodziuteńki trel,
   Jak ten pastuszek na fujarce.

2. Stary, wypiwszy miętkich jaj trzy,
   Chlapie wesoło gin.
   Który z kolei - mniejsza z tym,
   A "Hellen" łajba jak się patrzy.

   Nastrzykanego sadłem ryja
   Wystawił kuk na świat
   I z tłustych płuc wypuścił - ach!
   Ale się pcha "Hellen Maria"!

3. "Hellen Marię" to ponosi,
   Kręci tyłeczkiem, hej!
   Powyżej dopuszczalnych miejsc
   Frędzlaste kiecki fal unosi.

   "Hellen Maria", Bóg Ci dał te
   Wdzięki, dziewczątko me -
   Stwierdzają wszyscy zgodnie, że
   Od kapitana aż do majtek...


.....................................................

DNI MIJAJĄ I TYGODNIE

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

1. Dni mijają i tygodnie,             | a
   Za miesiącem miesiąc leci,         | E7
   Znów popuścisz trochę spodnie      | E7
   I łysina Ci zaświeci.              | a

   Rejs się dłuży, łajbą kiwa,        | a
   Zakichane morskie życie,           | E7
   Już za długo człowiek pływa,       | E7
   To ostatni jest mój rejs.          | a E7 a

2. Czemu skończyć chcesz z pływaniem? | G7 C
   Czemu marzysz o dziewczynie?       | G7
   Już niedługo zmienisz zdanie,      | G7
   Gdy do portu statek wpłynie.       | C E7

   I nim miną dwa tygodnie,           | a
   Już poczujesz wiatr nordowy        | E7
   I gdy Stary Cię zapyta,            | E7
   Powiesz, żeś na rejs gotowy.       | a E7 a

3. Gdzieś ładniejsze widział oczy,
   Niż w bulaju toni błękit?
   Gdzieś ładniejsze widział piersi,
   Niźli fali stromej wdzięki?

   I najczulsza Cię kochanka
   Nie utuli do snu nocą
   Tak, jak fale pod Cape Blanco,
   Kiedy się księżycem złocą.

4. Marynarzu, marynarzu!
   Taka to już Twa natura,
   Że nikt nie jest w stanie Ciebie
   Zmienić w lądowego szczura.

   I choć przeklniesz jeszcze nie raz
   Podłe marynarskie życie,
   To po morzach będziesz pływał
   Nawet w dziurawym korycie.


.....................................................

DO ABORDAŻU

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa: Grzegorz ("Maja") Majewski
Muzyka:  trad.

1. Gdy w zasięgu mija nas łódź,
    - Klar na dole, klar na dole!
   Zawsze rodzi piracką chuć.
    - Do abordażu gotuj się!

Ref.: Won do dział, ster prawo na burt!
      Klar na dole, klar na dole!
      Bryg na cel i pal z obu furt!
      Do abordażu gotuj się!

      Aloue, aloue, aloue, aloue!
      Aloue, aloue. Do abordażu gotuj się!

2. Wróg już wie, co znaczy ten swąd,
   Gdy w armatach pali się lont.

3. Wrak na dnie, zeżarty przez sól,
   Poznał kiedyś moc naszych kul.

ref... x2


.....................................................

DO ANIOŁA STRÓŻA

Wykonawca: Stare Dzwony
Słowa i muzyka: Janusz Sikorski

1. Aniele - stróżu mój,                    | G E7
   Gdy wiatr mnie na morze wywieje,        | a7
   Ty zawsze przy mnie stój.               | D
   I rano, i we dnie, i w noc,             | G E7
   I zawsze, gdy piany ścianą,             | a7
   Ocean splunie mi w nos.                 | D

   Trochę będziesz się musiał namoczyć,    | C
   Trochę nałatać burt,                    | G E7
   A wiem, nie masz nawet kaloszy          | a7
   I tyle wypadło Ci piór.                 | D

   Trochę pewnie zgrabieją Ci ręce,        | C
   Kiedy sztorm ześle Pan Bóg,             | G E7
   Powiesz - Stary, gdzie masz tą butelkę, | a7
   No tę, w której trzymasz rum?           | D

2. Aniele - dobrze wiesz,
   Dla Ciebie też kubek naleję,
   A potem pójdziemy coś zjeść.
   I tylko przeżyjmy ten sztorm,
   A potem na jakąś chwilkę
   Zajdziemy na pobliski ląd.

   Tam zdrowo się pewnie zaprószysz
   I po butelkach paru
   Dasz wychodne mej duszy
   Z jakąś dziewczyną z baru.

   Tylko zróbmy to całkiem spokojnie,
   Bo po co ma wiedzieć Twój szef,
   Że, owszem, bogobojnie,
   A jednak musiałem Cię nieść.

3. Aniele - wspominaj mnie,
   Gdy Bóg mi już miękko pościele
   Na kamienistym dnie.
   Aniele - dobrze wiem,
   Że wpadniesz tu kiedyś w niedzielę,
   Lub w jakiś inny dzień.

   Napomknij tam komuś o mnie
   Po znajomości starej
   I weź dla nas obu wychodne
   Do tamtej dziewczyny z baru.

   Sam pewnie też się zaprószysz
   I zaśniesz pod powałą,
   A rano będzie nas suszyć
   Zupełnie, jak dawniej bywało.


.....................................................

DO BRISTOL TOWN

Wykonawca: Prawy Ostry
Słowa: Przemek Maruchacz
Muzyka:  zespół

1. Na pokład chłopcy już do lin
    - za handszpak chwytaj go
   Do Bristol Town płyniemy dziś
    - razem pchajmy go

Ref.: Niech wiatr uderzy w żagle
      Niech łódź do przodu gna
      Za ciężką pracę czeka nas
      Nagroda w Bristol Town

2. A teraz bracia z całych sił
   Przed nami jeszcze setki mil

3. Bosman stary wciąż się drze
   Niech sam spróbuje gruby leń

4. Choć w mordę wieje zimny wiatr
   To w sercach mamy Sally Brown

5. Panienki w głowie każdy ma
   Otulą Cię, gdy będziesz tam

6. I nockę całą będziesz pił
   Do portu wrócisz ledwie żyw


.....................................................

DO CALAIS!

Wykonawca: Banana Boat
Słowa: Paweł Jędrzejko
Muzyka: T Czarny

Ref.: Do Calais, wino i moulé,
      Tam dziewczyny i ciągły bal.
      Teraz sztorm, no i wiatry złe -
      Zatańczymy pośród groźnych fal.

      Dzisiaj znów potargane żagle -
      Bosman wściekły, bo trzeba szyć.
      Kot Ci spadnie na plecy nagle,
      Jakże długo tak można żyć?

1. A w Calais słodki zapach drzew
   I tawerna mała gdzieś w porcie starym.
   Tutaj ciągnie od zęzy wiew, a Ty
   Brasuj reje i ciągaj fały!

   Znów podwachta i nie ma spania,
   Morze ryczy i wicher dmie.
   Ciemność, chłód - i tak aż do rana,
   Głupcem ten, kto nie boi się!

2. Lecz w Calais zabawimy się,
   Chyba każdy puści tę forsę małą -
   Bo kto wie, może skończysz źle
   I nie wrócisz już z tego rejsu cało!

   Dziś walczymy ze wściekłym morzem,
   Wciąż na fali, a nie na dnie!
   Nad głowami jak morski orzeł
   Statek nasz dumnie żagle pnie!

3. Do Calais, gdzie leniwe dnie
   I gorące noce nas czekają!
   Hands on deck - no i praca wre,
   Chociaż fale na łeb się zwalają!

   Już niedługo Angielski Kanał,
   Co w Calais zowie się La Manche,
   Zmieni rejs w najzwyklejszy banał.
   Żagle precz, teraz vive la France!

4. Gdy w Calais wreszcie znajdziesz się,
   Spotkasz tą, która niegdyś Cię kochała,
   Lecz gdy z nią jakiś Paul czy Pierre -
   Inne dziewki nie poskąpią ciała!

   Co za mąż byłby z marynarza,
   Lepszy chłop, co ma dom i sklep!
   Jednak o tym bez przerwy marzy
   Morski, twardy, zawiany łeb!


.....................................................

DO FAŁÓW

Wykonawca: zespół "V"
Słowa:  zespół
Muzyka:  trad.

1. Do fałów, chłopcy, i żagle staw
    - Handy me boys so handy
   Do fałów, już wybierać czas
    - Handy me boys so handy

2. Płyniemy tam, gdzie groźny Horn
   Płyniemy tam, gdzie sztormów dom

3. To statek mocny tak, jak nit
   Załodze też nie zbraknie sił

4. Za ręką ręka i mocno w dół
   I mocno z krzyża, bo musi pójść

5. Do fałów, chłopcy, i żagle staw
   Do fałów, już wybierać czas


.....................................................

DO HAVANY

Wykonawca: Meltrad
Słowa: Tomasz Winiarski
Muzyka:  trad.

   Piękna jest Havana,
   Gdzie panienek mnóstwo znam,
   Idzie wielka fala,
   Płyńmy chłopcy tam.

       Za nasz znój na statku tym,
       Za śmierdzącej fajki dym,
       W durnia ze swym losem gram,
       Płyńmy chłopcy tam.

   Bosman pysk znów będzie darł,
   Hej, wybierać mocniej fał,
   Bąble już na łapach mam,
   Płyńmy chłopcy tam.

       I ostatni bracie raz,
       "Obłóż", do kubryku czas,
       W koi znów zaśpiewam wam,
       Płyńmy chłopcy tam.


.....................................................

DO HISZPANII

Wykonawca: Badziewie Blues Band
Słowa i muzyka: Zbigniew Perka

1. W Tunisie upał był, że hej,
   Kto mógł, szybko wylazł na brzeg,
   A w porcie pokus wielka moc
   Kieszeni wyciągnęła dno.
   Na okręt chłopcy wciągnęli baru pół,
   Bimbru i wina beczki trzy.
   Gdy bosman wrzeszczał: "Wachta, cumy luz!"
   To pod pokładem pił kto żyw.

Ref.: I płyniemy do Hiszpanii w rejs,
      Gdzie dziewczyny gorące namawiają na grzech.
      W Barcelonie na tydzień stanie bryg,
      Będzie taniec i niejeden wina łyk.

2. Pośród sztormów wichrów i burz
   Używał bosman paskudnych słów.
   Pokonać morze - wielka to rzecz,
   Gdy tylko wachta trzeźwa jest.
   A pod pokładem jeden wielki jęk,
   Żniwa rozpoczął sztorm,
   Paw się za pawiem wykładał na stół,
   A cuchnęło, jakby rozdarł się skunks.

3. Widać już Hiszpanii brzeg,
   W żyłach chłopców pojawiła się krew,
   W cenie jest maślanki łyk,
   W porcie każdy chce wyglądać jak byk.
   Bo tam śliczne dziewczęta są
   O ustach słodkich jak miód,
   Ponoć do końca figlować chcą
   W upał dnia i w nocy chłód.


.....................................................

DO LA ROCHELLE

Wykonawca: The King Stones
Słowa: Damian Leszczyński
Muzyka:  trad.

1. Do La Rochelle, do portu, hej!
    - W górę, jeszcze raz w górę!
   Trzy statki przypłynęły, hej!
    - W górę, jeszcze raz w górę!
   A w ich ładowniach zboże jest.
    - W górę, w górę, jeszcze raz w górę!

Ref.: Miałem w klatce swego ptaka,
      Ale szybko dał drapaka.

2. Trzy panny w porcie stoją, hej!
   Pytają marynarza się:
   Ile za zboże złota chcesz?

3. Rzekł więc marynarz do nich, hej!
   Płyńcie na statek, dowiecie się.
   Która z was łodzią płynąć chce?

4. Najmłodsza lekka była, hej!
   Szybko do łodzi wsiadła więc,
   Na statku wnet znalazła się.

5. Kapitan z rufy krzyknął, hej!
   Zwolnić mi przód i z tyłu też!
   No! Foki luzować! No! Liny gnieść!

6. Minęło kilka godzin, hej!
   Dziewczyna płacząc, skarży się,
   Wszyscy pytają: Co Ci jest?

7. Wzięliście me pieniądze,
   Wzięliście moją cnotę też,
   A ja waszego zboża - nie.

ref... x2


.....................................................

DO MIKOŁAJEK

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. U chłopaków na biwaku smutno było jak w grobie,
   Wszyscy strasznie się nudzili, każdy łaził sam sobie.
   Wtem gruchnęła wieść po lesie - Rysiek już telegram niesie,
   No i uśmiech ma na twarzy, chyba dzisiaj coś się zdarzy!
        Do Omegi się rzucili i od brzegu wnet odbili,
        Pagajami pomachali i już żagle wybierali...

Ref.: Do Mikołajek rusza wiara,
      Każdy z radości ssie paluchy.
      Łoj, śmiechu będzie co niemiara,
      Bo przyjeżdżają dziś dziewuchy.

2. Będzie Jola, ta z Opola, co na flecie tango gra
   I z Wałbrzycha siostra Zdzicha, nie ta młodsza lecz starsza,
   I panienka będzie Zenka, co przez głowę majtki wkłada
   I wesoła ta Helenka, więc się nieźle zapowiada!
        Zenek już się denerwuje: "Szybciej, szybciej!" pokrzykuje,
        Nogą z burty kopie wodę, że aż wyrżnął Zdzicha w brodę...

3. Już odjechał osobowy i po torach dalej mknie,
   Wykręcają chłopcy głowy, ale dziewczyn nie ma, nie.
   Zenek kwiatki szarpie, skubie, które dźwigał dla swej lubej,
   Zdzicho mówi brzydkie słowa, Rysiek milczy jak niemowa.
        Więc do baru się udali, bo się tak zdenerwowali,
        Jeszcze wino zakupili, zanim od brzegu odbili...

Ref.: Gdy z Mikołajek wraca wiara,        |
      Zachodzi słonka krążek złoty,       |
      Łoj, śmiechu będzie co niemiara...  |
      Opierniczyli im namioty!!           |bis


.....................................................

DO SACRAMENTO

Słowa: Halina Stefanowska
Muzyka:  trad.

Ref.: Blow, boys, blow for Californio,
      There is plenty of gold, so I've been told,
      On the banks of Sacramento!

1. Przeminął żagli piękny wiek,                     | C F C
    - Hoodah, hoodah! Hoodah, hoodah!  (i następne) | a G7 a G7
   I zamilkł już na morzach śpiew,                  | C F C
   I na morzach zamilkł śpiew.                      | G7 C

Ref.: O-o! Aj-ho! Do Sacramento szli,               | C7 F C
      By złoty piach garściami brać -               | C F C
      Złoty brzeg ma Sacramento!                    | G7 C

2. Śpiewali chłopcy - "Morza dość,
   Do Sacramento byle dojść,
   Do tych złotych brzegów dojść."

3. Na strzępy zrywał żagle wiatr,
   Wystawił ich do wiatru świat,
   Rzucił ich za burtę świat.

4. Przeminął żagli piękny wiek,
   Gdzie Sacramento jest, kto wie?
   Gdzie to Sacramento jest?

Ref.: O! O! O! Żeglarze tamtych lat,
      Czy któryś z was odnalazł ślad
      Złotej ziemi Sacramento?
      Złotej ziemi Sacramento...


.....................................................

DOBRA RADA

Ref.: Ruszaj więc z nami w nieznane, | C G
      Choć nie wiemy, co niesie los! | a e
      Czy przygody wiatrem owiane?   | F C
      Czy zmartwień pełen trzos?     | D7 G / F G C

1. Stałem kiedyś w deszczu na kei    | C G
   Przeklinając pieski swój los,     | a e
   Nagle z jachtu, z najwyższej rei  | F C
   Przyjazny radzi mi głos:          | D7 G

2. Twoja wachta dzisiaj od rana,
   Zobacz - morze przyjmuje nas
   Białą pianą słonego szampana,
   Więc wstawaj, nadszedł Twój czas.

3. Jeśli nie wiesz, co robić z życiem,
   Czujesz się jak stary wrak,
   Jeśli uciec chcesz gdzieś i skryć się,
   To powiem Ci właśnie tak:


.....................................................

DOM PRZY UL. PAŃSKIEJ

Wykonawca: Mieczkowski Waldemar

1. Nad Gdańskiem słońce zachodzi,
   Nad Gdańskiem budzi się nuda
   I tak tu jest prawie co dzień,
   No chyba, że coś nam się uda.
   Na niedopite pół litra
   I na zabawy szampańskie
   Mamy dom, mamy dom,            |
   Mamy dom przy ulicy Pańskiej.  |bis

2. Tu nasze stare przyjaźnie,
   Tu pierwsze wielkie miłości,
   To tu krzyżują się drogi
   Wydarzeń i wiadomości.
   Na tłum znajomych do świtu
   I na wieczory bezpańskie
   Mamy dom, mamy dom,            |
   Mamy dom przy ulicy Pańskiej.  |bis

3. Wolno zmieniają się czasy
   I domy rosną nam własne,
   I wszystko jest jakieś inne,
   I nic nie będzie jak dawniej.
   Jedno musimy zachować,
   Nieważne, jaki to adres:
   Mamy dom, mamy dom,            |
   Mamy dom przy ulicy Pańskiej.  |x3
   Mamy dom, mamy dom,
   Mamy dom je, je.


.....................................................

DOM, ECH DOM

Słowa: A. Rutkowski, Tomasz ("Ajnsztajn") Zygmont
Muzyka:  trad.

1. A któżby nie chciał pożeglować, na szalę fal rzucić swój los,
   I spocząć gdzieś na morza dnie, lub złotem nabić trzos!
   Ja pewnego dnia zrobiłem właśnie tak
   I pośród ryku sztormów odnalazłem życia smak.

Ref.: Lecz teraz dom, ech, dom, dom wciąż mi się śni!
      Dom gdzieś daleko wśród szczęśliwych dni.
      Tam, gdzie klon i dąb, i jarzębiny liść,
      Zielenią brzeg znajomy, choć tak odległy dziś.

2. Prosiłem ją o pokój, wskazała drogę mi,
   Gdy weszliśmy do środka, zamknęła cicho drzwi.
   Gdy w łóżku już leżałem, posłała uśmiech mi,
   A ja spytałem ją: "Ślicznotko, może wskoczysz też i Ty?"

3. Wskoczyła mi do łóżka, cichutko tak jak mysz,
   Myśląc: "Taki majtek, cóż może zrobić mi?"
   A ja ściskałem, całowałem, aż nas rozdzielił brzask,
   I żałowała, że noc krótka nie trwa siedem długich lat!

4. O świcie dzielny majtek wyruszał w siną dal
   I do fartuszka Mary sypnął złota pełną garść,
   Mówiąc: "Weź to kochanie i psotę wybacz mi,
   Bo czuję, że zostanie z Tobą moja córka albo syn!"

   ...

5. Dziewczęta, chodźcie do mnie, przestrogę dla was mam:
   Marynarz to zły kompan dla panien i dla dam.
   Jeden uwiódł mnie i zostawił mi
   Po sobie na pamiątkę te urocze bliźniaki!


.....................................................

DORSZOWE ŻNIWA

Wykonawca: Muzaj Ryszard
Słowa: Tomasz Piórski
Muzyka: Ryszard Muzaj

1. Koniec dnia srebrem lśni,
   Księżycowy klar na pokład wszedł,
   Sieci cień, rybich łusek ślad,
   Wszystko to przykrył sen, mocny sen.

   Lekki wiatr dotykiem swym
   Na kotwicznej linie cicho gra,
   Zmęczonych ludzi przytulił sen,
   Przed wschodem czeka ich ciężki dzień.

Ref.: I znowu siatka pójdzie w toń, kolejny trał,
      Wiele rybich brzuchów już na pokład wdziera się.
      I znowu kilkanaście ton do wycięcia ryb,
      To kolejny twardy dzień dorszowych żniw.

2. W dłoni ból zelżał już,
   Tylko sztywny kark przypomina dzień,
   Teraz kuter ich domem jest,
   Bliscy tylko czasem przyśnią się.

   Lekki wiatr dotykiem swym
   Na kotwicznej linie znowu gra,
   Zmęczonych ludzi przytulił sen,
   Przed wschodem czeka ich ciężki dzień.

Ref.: I znowu siatka pójdzie w toń, kolejny trał,
      Wiele rybich brzuchów już na pokład wdziera się.
      I znowu kilkanaście ton do wycięcia ryb,
      To kolejny twardy dzień dorszowych żniw.

      I znowu kilkanaście ton do wycięcia ryb,
      To kolejny twardy dzień dorszowych żniw.
      I znowu siatka pójdzie w toń, póki jeszcze dryf,
      Pokład spłynął krwią, w ładowni pierwszy HIV!


.....................................................

DRAŃ ALE MIŁY

Wykonawca: Jolly Roger
Słowa: Tomasz Piasecki, Maria Górska

1. Dziś zszedłem na ląd, na imię mam Will,              | C
   A droga wiodła mnie przez deszcz ze dwa tysiące mil. | C D G
   Kumpli stu kryje piach, nie tak łatwo iść pod wiatr, | C F C
   No może jestem drań, lecz miły.                      | C G C

Ref.: Lepiej pójdę stąd, nim ktoś mi powie "won!",
      Nim ciało me wyłowią z rzeki Idaho.
      Podaj bracie szkło i na pożegnanie dłoń,
      No może jestem drań, lecz miły.

2. Na kei stoję sam, w całym porcie mgła,
   Sto dróg prowadzi mnie i nie wiem która zła.
   Na krypie wysłużonej chłopaków słyszę głos:
   - "No ten to jest drań, lecz miły."

3. W tawernie whisky dzban, niezgorzej w karty gram
   I mogę być wesołkiem, gdy ochotę mam.
   Lecz wiem, nadejdzie dzień, gdy ocean weźmie mnie
   I będę topielcem, lecz miłym.

4. Kurs miałem nord-west, gdy ujrzałem ją,
   Poszliśmy na targ w starym Skarborough.
   Zapytałem się - "Czy mą panną zechcesz być?
   Lecz musisz też być dla mnie miła."


.....................................................

DREADNAUGHT

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. To "Dreadnaught" żeglował z New York'u na wschód. | d A7
   W Zachodni Ocean on nurzał swój dziób.            | d C F
   Lodowych gór setki na kursie swym miał.           | F C F A7
   Popłyńmy, ech!, bracia, przez ryk dzikich fal.    | d g d A7

Ref.: Deri dam dam dam deri dam.                     | d A7 d

2. Niedługo w oddali zostanie gdzieś ląd.
   Żegnajcie dziewczęta odpływamy stąd.
   I Ty stara Anglio nam powiedz "goodbye".
   Popłyńmy, ech!, bracia, przez ryk dzikich fal.

3. Już czeka nasz "Dreadnaught" na Mersey by wyjść.
   Stary "Independence" z pomocą ma przyjść,
   By mógł sam spokojnie opłynąć Rock Light.
   Popłyńmy, ech!, bracia, przez ryk dzikich fal.

4. A teraz widzimy już Waterloo Dock
   I chłopców na kei, i płacz naszych żon.
   Krzyknęli, niech Bóg was w opiece swej ma.
   Popłyńmy, ech!, bracia, przez ryk dzikich fal.

5. Przez Morze Irlandzkie na skrzydłach już gna.
   Do nieba dziób wzbija, w rytm spienionych fal.
   Przez sztormy i burze pofrunie jak ptak.
   Popłyńmy, ech!, bracia, przez ryk dzikich fal.

6. Po trzech dniach Atlantyk pokazał swą twarz,
   Wiatr zimny ze wschodu na płótna wciąż parł,
   Na każdym z nich wielki, czerwony był krzyż,
   To fale ryczące "Dreadnaught'a" dziób rył.

7. Przy Nowej Funlandii stanęliśmy też,
   Tam woda jak kryształ i ryb mnóstwo jest.
   Przy Long Island pilot potrzebny był nam.
   Popłyńmy, ech!, bracia, przez ryk dzikich fal.

8. Po swym długim rejsie w New York'u już jest,
   Żegnajcie go chłopcy i nie martwcie się.
   Znów czeka na niego stary Liverpool.
   Popłynie niedługo przez fale na wschód.

9. Za "Dreadnaughta" zdrowie wypijmy do dna,
   Za dzielną załogę, za ryk dzikich fal.
   A teraz wybaczcie, powieści to kres.
   Przez fale z "Dreadnaughtem" odpływam na rejs.


.....................................................

DREADNOUGHT

Wykonawca: The King Stones
Słowa: Damian Leszczyński
Muzyka:  trad.

1. Najszybszy żaglowiec po falach dziś mknie,
   Pochodzi z New Yorku i "Dreadnought" się zwie.
   Na zachód wyrusza, nie straszny mu sztorm,
   Port Liverpool znika tak szybko za mgłą.

Ref.: Derry down, down, down, derry down.

2. Czas wyjścia się zbliża, ruszamy dziś znów,
   Żegnajcie dziewczęta, czas w drogę nam już.
   Na koniec krzyknijcie: "Niech Bóg strzeże was!"
   I szczęścia nam życzcie, by sprzyjał nam wiatr.

3. Przez Morze Irlandzkie pogania nas sztorm,
   Chłopaki są dzielne, niedługo już dom.
   Przy linach i pompach nie leni nikt się.
   O, Panie, daj byśmy ujrzeli znów brzeg.

4. Atlantyk przed nami bezkresny i zły,
   I fale jak domy, i wichry, i mgły.
   Z żaglami na blachę nasz "Dreadnought" wciąż gna,
   Czerwony krzyż błyszczy, prowadzi nas w dal.

5. Wreszcie Nowego Jorku tak blisko jest port,
   Zejdziemy na keję, na stały nasz ląd.
   Czekają już żony, kochanki i rum,
   Więc pijmy za "Dreadnought", co przywiózł nas tu.

6. Wypijmy za "Dreadnought", podnieśmy w górę szkła,
   Za kapitana Somwellsa, za załogę do - dna!.
   Co tam jakiś "Swallow", co tam Black Ball Line,
   Dziś żaden żaglowiec nie równa się nam.

Ref.: Derry down, down, down, derry down,
      Down, down, derry down,
      Down, down, derry down.


.....................................................

DRUNKEN SAILOR

Słowa: Halina Stefanowska
Muzyka:  trad.

1. Co zrobić z tym zawianym Jankiem?
   Co zrobić z tym zawianym Jankiem?
   Co zrobić z tym zawianym Jankiem
   Takim wczesnym rankiem?

Ref.: Hej, hej, wczesnym rankiem!
      Hej, hej, wczesnym rankiem!
      Hej, hej, wczesnym rankiem,
      Gdy stawiamy żagle!

2. Hej, tam! Pod szpigat niech go wtroczą
   I niech tam szmergla zmoże śpiączką,
   Konopną związać go obrączką,
   Takim wczesnym rankiem.

3. A potrząsając przed użyciem
   Zróbcie mu łaźnię na bukszprycie,
   Szuwaksem wyszorujcie knykcie,
   Takim wczesnym rankiem.

4. Ze szczypty wody, z wiadra soli
   Zgotujcie tęgi mu rosolik!
   Niech sobie chłypnie, a do woli,
   Takim wczesnym rankiem.

5. A też przydajcie na omastę
   Do karku musztardowy plaster,
   A gardło podpędzlujcie klajstrem,
   Takim wczesnym rankiem.

6. Wyschnięty byłem już jak łyko,
   Żem nawet ruszyć nie mógł grdyką,
   Musiałem sobie krzynę łyknąć
   Takim wczesnym rankiem.

7. Co zrobić z tą zieloną żabą?
   Co zrobić z tą zalaną łajbą?
   Co zrobić z tą królową Sabą
   Takim wczesnym rankiem?

ref...


.....................................................

DUMNY KAPITAN

Słowa: Mariusz Bartosik
Muzyka: Małgorzata Sobczak

1. Już łóżko zmieniłeś na pokład statku,
   A dywan został wielkim oceanem
   I zanim mama wezwie do obiadku,
   Zostań na chwilę dumnym Kapitanem.

   Zasłony stają się burzą chmurną,
   Mgła się rozsnuła bielą firany.
   Okrzykiem besztasz załogę durną,
   Na pokład wdarły się bryzgi piany.

Ref.: Hej raz i dwa! Ruszajmy w rejs!
      Czekają na nas tysiące wrażeń.
      Popłyną misiek, kocur, pies -
      Czas odkryć wielki ocean marzeń.

2. Zamieniasz w żagiel prześcieradło,
   Klockami strzelasz do szafy z działa,
   Z rei już kilka misiaczków spadło,
   Pokój zatańczył w burzowych szkwałach.

   Okrzyki gromkie, mleczne toasty,
   Skończona bitwa, zdobyte łupy.
   Port, już nabrzeże - schodzisz ze statku,
   Już mama czeka z talerzem zupy.


.....................................................

DWA BLOKI

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Gdy tylko nasz okręt opuścił swój port      | D AD
   I wyszedł na wielką wodę,                   | G DA
   To zaraz za główką pojawił się sztorm       | G D
   Kolejną nam dając przygodę.                 | GA AD

      Zadrżała załoga i maszty, i kil,         | h fis
      I żagle ze strachu zadrżały,             | e DA
      I tylko dwa bloki nie bały się, i        | h e
      Wesoło sobie skrzypiały.                 | A A7

Ref.: I-hi..., i-hi... i śmiały się bloki,   | | G D A D
      I-hi..., i-hi... z tej fali wysokiej.  |bis

2. Zatrzęsły się szekle, zadygotał fał,
   Kabestan zadzwonił zębami,
   Bo pełen był obaw i spytać by chciał,
   Co będzie, ach co będzie z nami?

      I maszty omdlałe ugięły się aż,
      Choć zawsze tak dumnie stoją.
      Tak strasznie i groźnie jest tu cały czas,
      A bloki się wcale nie boją.

3. Kolejną nauczkę znów życie nam da,
   Gdy sztorm nas wypuści z tej matni.
   Naprawdę się śmieje ten każdy, kto zna,
   Kto śmiechu zażywa ostatni.

      I poszły za burtę dwa bloki, co tak
      Z uciechy w sztormie pękały,
      I bosman dwa nowe zawiesił pod sztag,
      Bo tamte się porozwalały.

ref...


.....................................................

DWANAŚCIE LAT

Wykonawca: Cape Cod

1. Gdy miałem lat 12, ojciec do mnie rzekł:
   Na morze synu idź, zarabiaj na chleb.
   Podejmij to wyzwanie, którym morze jest,
   Zaciągnij się na statek, wypłyń w długi rejs.  |bis

2. Gdy w oczach mojej matki kwitła bólu łza,
   Wschód słońca żegnał mnie, witał słony wiatr.
   Wsłuchany w łopot żagli, pośród jęków lin,
   Wiedziałem, że ten statek jest już domem mym.  |bis

3. A teraz przyszła pora, abyś Ty - mój syn,
   Pokochał mętne fale, pływał z ojcem swym.
   Byś podjął to wyzwanie, którym morze jest,
   Zaciągnął się na statek i wypłynął w rejs.


.....................................................

DWUDZIESTY CZWARTY LUTEGO (BIJATYKA)

Wykonawca: Stare Dzwony
Słowa: Janusz Sikorski
Muzyka:  trad.

1. To dwudziesty czwarty był lutego,           | C
   Poranna zrzedła mgła,                       | G
   Wyszło z niej siedem uzbrojonych kryp,      | a
   Turecki niosły znak.                        | a G a

Ref.: No i...                                |
      Znów bijatyka, no i...                 | | G C
      Znów bijatyka, no i...                 | | G C
      Bijatyka cały dzień,  <dzień! dzień!>  | | C G
      I porąbany dzień, i porąbany łeb,      | | a
      Razem bracia, aż po zmierzch!          | | a G a
      Hej!                                   |bis

2. Już pierwszy skrada się do burt,
   A zwie się "Goździk" i
   Z Algieru Pasza wysłał go,
   Żeby nam upuścił krwi.

3. Następny zbliża się do burt,
   A zwie się "Róży Pąk".
   Plunęliśmy ze wszystkich rur -
   Bardzo prędko szedł na dno.

4. W naszych rękach dwa i dwa na dnie,
   Cała reszta zwiała gdzieś,
   No a jeden z nich zabraliśmy
   Na starej Anglii brzeg.

ref...


.....................................................

DWUDZIESTY TRZECI MARZEC

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

1. Dwudziesty trzeci marzec był,             | G D
   Kiedy ląd za rufą znikł.                  | G d
   Niebiosa niechaj chronią nas              | g d
   Od sztormów, kry i mgły.                  | d F C d

      Nasze serca będą mocniej bić,          | F g d
      Odwagi nie brak nam.                   | g F A7
      Gdy dojdziemy do grenlandzkich wód,    | g d F
      Wieloryby będą tam.  |bis (i następne) | d g a / d a d

2. Wśród groźnych wód Grenlandii
   Przyjdzie płynąć długie dnie.
   Nudzić się nie będzie tutaj nikt,
   Tu robota zawsze jest.

      Choć łapy odmrożone masz,
      W nogi zimno, w sercu źle,
      Będziesz patrzył wśród lodowych gór,
      Czy wieloryb to, czy nie.

3. Na północ Stary ciągnie nas,
   Cieśninę widać już.
   Usłyszysz wnet znajomy ryk:
   "Hej, na dek!" i "Łodzie w dół!"

      Harpuny wtedy pójdą w ruch,
      Wielkie cielska będą kłuć.
      Gdy wieloryb wreszcie będzie nasz,
      Czas do domu wracać już.

4. Portowych uciech przyjdzie czas:
   Panienki, tańce, rum,
   A kiedy forsa skończy się,
   Do Grenlandii wrócisz znów.


.....................................................

DYLEMAT

Wykonawca: DNA
Słowa i muzyka: Paweł Leszoski

1. Czemu od tygodnia
   W morze ciągnie mnie,
   Przecież tak niedawno było ze mną źle.
   Statek nasz zwariował,
   Pasat w żagle dął,
   Na przylądek strachu kurs nasz bosman wziął.

Ref.: Morze czasem męczy mnie,
      Chciałabym poznać sekret jego wód.
      Morze zawsze cieszy się,
      Kiedy wilkom morskim sprawia trud.

2. Ludzie myślą pewnie,
   Że odbiło mi,
   Kiedy rejsu nie ma, w oczach stają łzy.
   Smutki i kłopoty
   Pozostawiam tu,
   Dziś wypływam w podróż do krainy snów.

ref...

   Morze groźne jest...


.....................................................

DZBAN WHISKY

Słowa: J. Wołoszyn
Muzyka:  trad.

1. Znów łazisz po Dublinie i jedna myśl Cię zżera,
   Że wpadłbyś gdzieś się napić, ale nie ma gdzie, cholera!
   Knajpek jest tu z sześćset, w połowie wisisz z długiem,
   Uderz więc "Pod Jodłę", nucąc sobie: "Ech, to lubię!"

Ref.: I lej do gardła, lej, lej whisky pełen dzban,
      I nie martw bracie się, nie zbraknie nigdy jej!

2. Jesteś już "Pod Jodłą", pub taki jakich wiele,
   Schodzą się tutaj dziwki, nieroby i złodzieje.
   Ty dziwisz się jak dziecko: co mnie tu znów przygnało?
   Lecz już po pierwszej setce wiesz, że setka to za mało!

3. Spotkasz tu może także starego O'Maleya,
   To w sumie dusza facet jest, choć nudny jak cholera.
   Gdy przy kolejnej szklance Angoli zmiesza z błotem,
   Nie spieraj się z nim zbytnio, no bo kto zapłaci potem?

4. A kiedy się okaże, że O'Maley też jest goły,
   A barman krzywo patrzy i wrzeszczy: "Won pierdoły!!!"
   Ty pociesz się, mój bracie, bo Dublin jest wszak duży
   I trzysta knajpek jeszcze masz na trasie swej podróży!

5. Niektórzy lubią łajby, rozkołysane morze,
   Hokej i kręgle dla tych są, co z morzem nie daj Boże.
   A ja uwielbiam dziko, nektar z kłosów jęczmienia
   I wdziękom pięknych pań oprzeć się też nie mam sumienia!

ref...


.....................................................

DZIELNY ŻEGLARZ JOE

Wykonawca: Spinakery
Słowa: Lucjusz Michał Kowalczyk
Muzyka:  trad.

1. Miał wytartą kurtkę szarą - żeglarz Joe! | D A D
   I po ojcu łajbę starą - żeglarz Joe!     | D A
   Gdy wieczorna bryza wiała,               | G
   To się wioska schodziła cała,            | D A
      - Kiedy w morze wypływał żeglarz Joe, | D G
      - Dzielny żeglarz Joe!                | D A D

2. A gdy łajbę swą szykował - żeglarz Joe!
   Każdy śmiał się i żartował - żeglarz Joe!
   A on najspokojniej w świecie
   Mówił: "Ludzie, co wy tam wiecie",
      - Kiedy w morze wypływał żeglarz Joe,
      - Dzielny żeglarz Joe!

3. I sterował tam, gdzie fale - żeglarz Joe!
   I się nocy nie bał wcale - żeglarz Joe!
   Dawno w domach wszyscy spali,
   A on żeglował po tej fali,
      - Kiedy w morze wypływał żeglarz Joe,
      - Dzielny żeglarz Joe!

4. Wiatr mu targał bujne włosy - żeglarz Joe!
   I wsłuchany w morza głosy - żeglarz Joe!
   Tak samotny na tym świecie,
   O czym marzył? - Nie zgadniecie,
      - Kiedy w morze wypływał żeglarz Joe,
      - Dzielny żeglarz Joe!

5. A gdy wracał, to już dniało - żeglarz Joe!
   Słońce z morza wyglądało - żeglarz Joe!
   Jak go w wiosce pozdrawiali,
   Palcem w czoło się stukali,
      - Kiedy z morza powracał żeglarz Joe,
      - Dzielny żeglarz Joe!

6. Czemu on od ludzi stronił? - żeglarz Joe!
   Czemu nocą w morze gonił? - żeglarz Joe!
   Nie pytajcie, nie ma po co,
   On żeglować kochał nocą
      - I dlatego wypływał żeglarz Joe,
      - Dzielny żeglarz Joe!


.....................................................

DZIESIĘĆ W SKALI BEAUFORTA

Wykonawca: Trzy Korony
Słowa: Janusz Kondratowicz
Muzyka: Krzysztof Klenczon

1. Kołysał nas zachodni wiatr,        | a d
   Brzeg gdzieś za rufą został.       | E7 a
   I nagle ktoś jak papier zbladł -   | d a
   "Sztorm idzie, Panie Bosman!"      | H7 E7

Ref.: A bosman tylko zapiął płaszcz   | F C F C
      I zaklął - "Ech, do czorta!     | F E7 a
      Nie daję łajbie żadnych szans." | F G a E7 a
      Dziesięć w skali Beauforta!     | d E7 a

2. Z zasłony ołowianych chmur
   Ulewa spadła nagle.
   Rzucało nami w górę, w dół
   I fala zmyła żagle.

3. O pokład znów uderzył deszcz
   I padał już do rana.
   Piekielnie ciężki to był rejs,
   Szczególnie dla bosmana.

Ref.: A bosman tylko zapiął płaszcz
      I zaklął - "Ech, do czorta!
      Przedziwne czasem sny się ma."
      Dziesięć w skali Beauforta!  |x3


.....................................................

DZIESIĘĆ W SKALI BEAUFORTA (NIECENZURALNE)

Muzyka: Krzysztof Klenczon

   Kołysał nas zachodni wiatr,      | a d
   Brzeg był za rufą z dala         | E7 a
   I nagle ktoś jak papier zbladł:  | d a
   "Grot nam się rozpierdala!"      | H7 E7

Ref.: A bosman tylko zapiął płaszcz | F C F C
      I zaklął: "Mać jebana!        | F E7 a
      Nie mogłaś szmato, kurwa mać, | F G a E7 a
      Zaczekać z tym do rana!!?"    | d E7 a

   Spod ciemnych ołowianych chmur
   Ulewa spadła nagle,
   A myśmy, jak te chuje dwa,
   W kubryku szyli żagle.

      A bosman do kubryku wpadł
      I zaklął: "Chuj wam w dupę!
      Złamali znowu igły dwie,
      Gdzie ja dziś takie kupię?"

   W nawigacyjnej Stary siadł,
   Słuchając komunikat.
   Wkurzony maksymalnie rzekł:
   "Panowie, znowu dycha!"  (10řB)
   (Wkurwiony maksymalnie klął:
   O żesz mać, znowu dycha!)

      A bosman tylko w mesie siadł
      Ponury jak na stypie.
      "Jak dalej będzie piździć tak,
      Rozpieprzy nam tę krypę!"

   W kambuzie kuk, rzygając w krąg,
   Ponuro żuł nienawiść:
   "Że też te gnoje jeszcze żrą,
   Toż takich można zabić!"

      A bosman tylko w mesie siadł
      I oparł nos na blacie:
      "Obiad ma być dziś z trzech dań
      I deser na dodatek!"

   Kompasu igła całą noc
   Tańczyła rock and rolla,
   A wściekły sternik czuł, że go
   Ogarnia paranoja...

      A bosman do kokpitu wpadł
      I ujął szturwał w ręce:
      "Do kurwy nędzy, równo jedź,
      Bo jaja ci ukręcę!"

   Gdy słońce wyszło spoza chmur,
   A wicher się wyszalał,
   To bosman tylko flachę wziął
   I szybko pałę zalał.

      A potem tylko zapiął płaszcz,
      Chciał zakląć - lecz nie zaklął,
      Odchamić się najwyższy czas,
      Więc tylko ręką machnął.

   Gdy słońce zgasło i gdy sztorm
   Wydmuchał się do woli,
   W bosmańskiej brodzie zakwitł blask
   Setek kryształków soli.

      A bosman tylko zapiął płaszcz
      I zaklął... otóż nie zaklął!
      Bosman znów zaczął mówić nam
      Piękną poprawną polszczyzną!


.....................................................

DZIEWCZYNA Z GÓR

Wykonawca: DNA
Słowa: Jacek Chmielewski
Muzyka: Paweł Leszoski

1. Czy woła ktoś, wzywa głos.
Szkocji zew, traw szum wiatru szept.
Zbiega z gór, panny śpiew,
śpiew do fali lgnie, z falami mknie
tej panny śpiew, złotowłosej panny śpiew.

Ref.: Złote włosy wiatr unosi,
      gdzie mew lotu kres,
      gdzie nieba zaczyna się brzeg.
      Drożne słowa lecą ponad,
      gdzie mew lotu kres,
      gdzie nieba rodzi się brzeg.

2. Nie śpiewaj już, pieśni mórz.
W dali cień, traw szum wiatru szept.
Pośród łez zamilkł śpiew,
echo z falą mknie, do fali lgnie
tej panny śpiew, złotowłosej panny śpiew.


.....................................................

DZIEWCZYNA Z PAIMPOL

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa: Grzegorz ("Maja") Majewski
Muzyka:  trad.

   Kiedy Bretończyk w morze płynie, gdy do Islandii rusza na łów,
   Na pożegnanie swej dziewczynie śpiewa cichutko kilka słów,
   A grzbiety fal niosą go w dal.

      Do Paimpol znów kiedyś zawinę,
      Do uliczek, o których śnię,
      Bo najbardziej kocham dziewczynę,
      Co w Bretanii wspomina mnie.

   A gdy się morze zacznie kiwać, Stary żeglarzom rzeknie tak:
   "Módlcie się do świętego Iwa. Patron nam z nieba zsyła znak."
   Lecz Panie wiedz, że nieba błękit mniej barwny jest niż oczy mej
   Dziewczyny z Paimpol, której wdzięki zabrał mi dek i drzewce rej.
   Niech grzbiety fal, niosą nas w dal.

   Prowadź nas gwiazdo wszechmogąca, stary patronie z nieba bram,
   Niech białe żagle błyszczą w słońcu, jak serafina skrzydła dwa.
   Lecz mój Jean Blaise, wiedz, że Twe żagle nie bielsze są niż czepek mej
   Dziewczyny z Paimpol, którą nagle zabrał mi dek i drzewce rej.
   Niech grzbiety fal, niosą nas w dal.


.....................................................

DZIEWCZYNA Z PAIMPOL 2001

Wykonawca: Perły i Łotry
Słowa: Michał "Doktor" Gramatyka
Muzyka:  trad.

   Kiedy z Bretonii w morze rusza
   Człek, co zostawił serce swe
   Tam, gdzie powraca jego dusza
   Nucąc cichutko słowa te
      A grzbiety fal
      Niosą go w dal...

Ref.: Hen, do Paimpol kiedyś zawinę
      Kiedy wiatr poniesie mnie w przód
      Do Paimpol wciąż uparcie płynę
      Tam została dziewczyna - cud

   Gdzieś na ulicy Świętego Iwa
   Co delikatnie schodzi w bok
   I modrych oczu głębię skrywa
   Tej, która czeka kolejny rok

   I pośród sztormów, z porannym brzaskiem
   Gdy noc sie kończy, zaczyna dzień
   On tęskni do jej oczu blasku
   Cichutko nucąc refren ten
      Przez błękit mórz
      Wsród wichrów, burz

ref...

   Jest więc tęsknota nieskończona
   Która wypełnia serca dwa
   Połacią morza rozdzielone
   Oby ten połów krócej trwał
      Niech grzbiety fal
      Niosą nas w dal...


.....................................................

DZIEWCZYNY Z CHILE

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

1. Gdy do brzegów Chile dojdziemy już,
   - Dalej żywo, razem pchajmy,
   Gdy do brzegów Chile dojdziemy już,
   - To ruszymy w rytm fandango.
   Nim zapadnie noc, zobaczymy port,
   Gdzie hiszpańskie dziewczyny zawsze chętne są.

Ref.: Dalej żywo, razem pchajmy
      I śpiewajmy razem refren ten.

2. A gdy dojdziemy do Vallipo,
   - Dalej żywo, razem pchajmy,
   A gdy dojdziemy do Vallipo,
   - To ruszymy w rytm fandango.
   Panny z Vallipo tak gorące są,
   Że chcą kochać się bez przerwy cały dzień i noc.

3. Dziewczynom z Chile nie dorówna nikt,
   - Dalej żywo, razem pchajmy,
   Dziewczynom z Chile nie dorówna nikt,
   - Kiedy ruszą w rytm fandango.
   Od topu aż po kil mają wdzięk i styl,
   I potrafią dać Ci wiele zwariowanych chwil.

4. A tam seniority czekają już,
   - Dalej żywo, razem pchajmy,
   A tam seniority czekają już,
   - Żeby ruszyć w rytm fandango.
   Będą tańczyć i pić przez noc, aż po świt,
   Tak długo, aż w kieszeniach nie zostanie nic.

5. Rosita, Anna i Carmen też,
   - Dalej żywo, razem pchajmy,
   Rosita, Anna i Carmen też,
   - Zaraz ruszą w rytm fandango.
   I poczujesz, że jesteś jak we śnie,
   Każda w mig gotowa zadowolić Cię.

6. A gdy przyjdzie pora na ostatni raz,
   - Dalej żywo, razem pchajmy,
   A gdy przyjdzie pora na ostatni raz,
   - To ruszymy w rytm fandango.
   Forsa poszła precz, to normalna rzecz,
   I w Coquimbo, i w Callao, i w Corynel.

ref... x2


.....................................................

DZIEWCZYNY Z DUBLIN TOWN

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

1. Czasami płyniemy do Liverpool,                | G
   Czasami pod Francji brzeg,                    | C
   A dziś wracamy do Dublin Town,                | D7 C G C
   Gdzie dziewczyn mnóstwo jest.                 | D4-3 G

Ref.: Hurra! Hurra! Dziewczyny z Dublin Town!    | G D7 G D C G
      Hurra! Niech harfa na zielonej fladze gra! | C G C D4-3 G D7

2. Czasami gna nas, czort wie gdzie,
   Czasami ciągnie dom,
   Czasami chcesz być znowu tu,
   Czasami uciec stąd.

3. Czasami wieje z rufy wiatr,
   Czasami prosto w pysk,
   Czasami morze ryczy wciąż,
   Czasami drażni sztil.

4. Czasami chciałbyś w morze iść,
   Czasami w domu być,
   Czasami życie piękne jest,
   Czasami nie chcesz żyć.

5. Czasami jest roboty huk,
   Czasami trochę mniej,
   Czasami bluźnisz na swój los,
   Czasami śpiewasz pieśń.

6. A kiedy rejs zakończy się
   I forsy będzie w bród,
   Dziewczyny będą kochać nas...
   A potem w morze znów.


.....................................................

DZIEWCZYNY Z SAINT PIERRE I Z SAINT JOHNS

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

1. Dobrą lecz krótką pamięć mam,                        | C C
   Więc kiedy to było, no?... Nie wiem sam.             | C C
   Pływaliśmy na Georges Bank,                          | d G7
   Ławice z piasku, New Foundland.                      | F F C

   Śledziowe żniwa, statków tłok,
   Przy burcie burta, bokiem w bok,
   Ciężka robota noc i dzień,
   Wyglądał człek jak szczur, jak cień.

Ref.: Marzyło się wtedy, oj marzyło, mon chere,         | C C7 F C
      O pięknych, eleganckich panienkach z St. Pierre.  | C C D7 G7
      Oj, kojarzyło się słówko "I want"                 | C C7 F C
      Z prześliczną, uśmiechniętą panienką z St. Johns. | F C D7 G7 C

2. Gdy już przeżarła łapy sól,
   Załadowano ship na full,
   Dziób naprowadzał nas na cel,
   Raz do St. Johns, raz do St. Pierre.

   A tam, że czasu było w bród,
   Spokojne życie człowiek wiódł,
   Języki znałem byle jak:
   "Je t'aime", "I love you" i... "Would you like?"

Ref.: Dziewczyny z St. Johns "Elles n'ont pas peur",
      Latały awionetką z St. Johns do St. Pierre.
      Dziewczyny z St. Pierre krzyczały "Go on!"
      Latając awionetką z St. Pierre do St. Johns.

3. W kabinie czysto, istny raj,
   Na drzwiach szlafroczki wiszą dwa,
   Jeden z St. Johns, drugi z St. Pierre,
   Jeden - "My Dear", drugi - "Mon Chere".

   Na stole szkocka i chateaubriande,
   Gatunek do uznania pań,
   Są fatałaszki, l'eau de Cologne
   I ta najlepsza w świecie woń...

Ref.: Dziewczyny z St. Johns płakały nie raz,
      Kiedy, po porcie, na morze przyszedł czas.
      Dziewczyny z St. Pierre żegnały przez łzy,
      Gdyśmy, po porcie, na morze szli.

4. Kochałem je obie - tę z Johns i tę z Pierre,
   I starym kawalerem jestem po dziś dzień.
   Być może, że spotkam je pod koniec moich dni
   I dalej już we trójkę będziemy razem szli.

Ref.: Ta mała z St. Pierre i ta większa z St. Johns
      I ja razem z nimi, bo kocham je wciąż.
      Ta mała z St. Pierre i ta nieco większa (trochę grubsza) z St. Johns,
      I ja razem z nimi - jako ich mąż!


.....................................................

DZIEWCZYNY Z TALCAHUANO

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

1. Byłem kukiem na morzu, byłem także bosmanem,       | G C D
   Mogę śpiewać i tańczyć od bukszprytu po ster.      | D7 G
   Wiem co zrobić z harpunem, kiedy wezmę go w rękę,  | C D
   Nie ma dla mnie tajemnic na tym statku, o nie.     | G C G D G

Ref.: Niech z wiatrem przez morza popłyną na fali     | G C D
      Opowieści i pieśni z kubryku i wacht.           | D7 G
      Dopóki pod kilem mamy wody dwie stopy,          | C D
      Prujemy przez kanał, przed siebie, hen w świat. | G C G D G

2. Byłem raz w Talcahuano, gdy z połowu wracałem,
   Złote broszki dziewczętom rozdawałem co noc.
   Gdy paliłem swą fajkę, rozpływała się w ustach.
   Przez te kilka dni mogłem żyć sobie jak lord.

3. Innym razem tańczyłem całą noc w porcie Tumbez.
   Takich dziewczyn, jak tam, nie widział z was nikt.
   Pewna śliczna mulatka cały czas żuła tytoń.
   Ta dziewczyna do dzisiaj co noc mi się śni.

4. Teraz pijmy za zdrowie tych dam z Talcahuano,
   A potem za zdrowie panienek z Maui.
   Jeśli chcesz się ożenić, zastanów się lepiej,
   Ja mam wszędzie dziewczyny i dobrze mi z tym.


.....................................................

DZIEWCZYNY ZA PIĘĆ DENARÓW

Wykonawca: The King Stones
Słowa: Damian Leszczyński
Muzyka:  trad.

1. Hurra! Za pięć denarów gdzieś,
   Hurra! Za pięć denarów gdzieś,
   Za pięć denarów dziewczyny są,          |
   Więc mocniej za wiosła, ruszajmy stąd.  |bis

2. Hura! Za cztery denary gdzieś...
3. Hura! Za trzy denary gdzieś...
4. Hura! Za dwa denary gdzieś...
5. Hura! Za jednego denara gdzieś...

6. Hura! Za darmo dają dziś,
   Hura! Za darmo dają dziś,
   Za darmo dziś dziewczyny są,          |
   Więc rzućmy te wiosła i wiejmy stąd.  |bis


.....................................................

DZIEWCZĘ Z AMSTERDAMU

Słowa: Robert Stiller
Muzyka:  trad.

1. Najcwańsze dziewczę, jakie znam,                | D
   - Co gadam, dobrze zważ!                        | D D7
   Najcwańsze dziewczę, jakie znam,                | G D
   Przebywa w mieście Amsterdam.                   | e A7
   - Nie będę się już włóczył z Tobą, skarbie mój! | D G D A7 D

Ref.: Nie będę się włóczył,                        | G D
      Los gorzki mnie nauczył,                     | e7 A7
      Że lepiej się nie włóczyć z Tobą,            | D G
      Skarbie mój!                                 | D A7 D

2. Różane liczko, jasny wzrok,
   Spod czepka lśni złocisty lok.

3. Objąłem ją, zwyczajna rzecz,
   A ona krzyczy: "Łapska precz!"

4. Więc ja ją na kolana w mig,
   A ona jeszcze bardziej w krzyk.

5. Przyrzekła mi nie robić psot,
   I forsę(grosz mój) przepuściła w lot.


.....................................................

DZIEŃ POWROTU

Wykonawca: The Bumpers
Słowa: Maciej Cylwik
Muzyka:  The Pogues

   Kolejny dzień na morzu, sam nie wiem, który już,           | G C D
   Wicher toczy siwe fale, ciężka wachta będzie znów.         | G C D
   Tytoń w fajce mi zamókł, ręce ściska ostry mróz,           | G C D
   Pieski los na pokładzie tej krypy, ech, szkoda słów.       | G C D G

   Znów śniłaś mi się wczoraj, taki szmat wody stąd,
   Ile minie dni, nim ujrzę Cię, czy czekasz wciąż - Bóg wie.
   Na razie cóż, twarda koja, słony wiatr,
   Wszystko to skończy się i z Tobą będę znów.

      Liczę dni, wolno płynie czas,                           | G C
      Do domu wnet zaniesie nas.                              | G D
      Zobaczę Cię w białej sukni Twej,                        | G C
      W taki mglisty, zimny ranek - mój powrotu dzień.        | G C D G


.....................................................

DZIEŃ SOBÓTKI

Wykonawca: Krewni i Znajomi Królika
Słowa: Jarosław ("Królik") Zajączkowski
Muzyka:  trad.

1. Przy kołysce dobra wróżka tak mi wyśpiewała, | A D A D
   Żebym w noc Świętego Jana na Ciebie czekała. | A D A fis h E
   Roztańczona przy ogniskach sobótkowej nocy
   Biała panna tylko Tobie odda swe warkocze.

Ref.: Co roku w noc sobótki, na Świętego Jana,
      W ciemnym borze panna wianek do Ciebie puszczała.

2. Złotym ostem i piołunem morze zaklinałam,
   Żeby łódź Twą do mej checzy zniosła dobra fala.
   Dobre wiatry ubłagałam, żebyś tu przypłynął,
   Żebyś u stóp białej panny żagle swoje zwinął.

3. Na ołtarzu Panny Świętej kwiaty układałam,
   I do Ciebie całym morzem myśli żem wracała.
   Biały warkocz, biała chusta, wypłakane oczy
   Wypatrzone, wymarzone białe żagle łodzi.

ref... x2


.....................................................

DZIEŃ WIELKICH ŻAGLOWCÓW

Wykonawca: Smugglers
Słowa: Dorota Potoręcka
Muzyka:  trad.

1. Jak duchy tu przybyły, żagli pełen cały świat,                  | eDe
   Owiane tajemnicą, skrzydła ich wypełnił wiatr,                  | GD
   Ten świeży wiatr poranny, co wilgocią smaga twarz.              | eh
   Cudownie jest znów ujrzeć jak płyną, płyną w dal...             | eGDAH7

Ref.: Windjammer, slup i kecz, brygantyna, jol,                    | GD
      Ze świata wszystkich stron, gdzie każdy z nich zostawił dom. | GDA
      Zdobywcy oceanów przebyli drogi szmat,                       | GDG
      W imieniu swoich nacji chcą pozdrowić Nowy Świat.            | GDA7DH7

2. A ci, co tego ranka na brzegu chcieli stać,
   Ujrzeli cudny widok - żaglowców wielkich świat.
   Słyszeli też wołanie, co z oddali przyniósł wiatr
   I czuli znów jak pokład drży, a twarz ma słony smak.

3. A kiedyś wnukom swym opowiem o czerwcowych dniach,
   Gdy tłum żaglowców przybył, nieba sięgał każdy maszt
   I odkąd je ujrzałem już morze mi się śni.
   Tak w serce mi zapadły żaglowców wielkich dni.


.....................................................

DZIEŃ ŚW. PATRYKA

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

1. Gdy święty Patryk miał swój dzień, | A D A
   Pogodę zesłał nam.                 | E7 A
   Z Nowego Jorku wyszliśmy wnet,     | A E7
   A wiatr z południa wiał.           | A E7
   Na pewno wiecie, co każdy czuł,    | A E7
   Gdy ląd zniknął z oczu nam,        | A E7
   A nasz dzielny bark ocean pruł,    | D A D
   By dojść do New Foundland.         | A E7 A

2. Kapitan zwał się Nelson i
   Tak, jak mówili mi,
   Tę trasę prawie na pamięć znał,
   Choć lat miał dwadzieścia trzy.
   Z wysoką wodą o mili pół
   Minęliśmy Hilland Sand,
   A nasz dzielny bark ocean pruł,
   By dojść do New Foundland.

3. Po trzech dniach w morzu
   Kapitan nasz nagle w koi legł,
   Gorączka szalała przez kilka dni
   I nie miał sił wyjść na dek.
   Wiedzieliśmy dobrze, że śmierć jest tuż-tuż,
   Gdy z ospą walczył sam,
   A nasz dzielny bark ocean pruł,
   By dojść do New Foundland.

4. Na nocnej wachcie światła błysk
   Nadziei trochę dał.
   Niedługo jednak cieszyliśmy się,
   Wiatr tężał ze szkwału na szkwał.
   Gdy pierwszy po Bogu opuścił nas,
   Bóg przejął komendę sam,
   A nasz dzielny bark ocean pruł,
   By dojść do New Foundland.

5. To była najczarniejsza noc,
   Do dziś w pamięci ją mam.
   Woda się lała ze wszystkich stron,
   Zostało modlić się nam.
   I jednak w końcu usłyszał nas Bóg
   I powiał pomyślny wiatr,
   A nasz dzielny bark ocean pruł
   Już wprost do New Foundland.


.....................................................

DZIEŃ ŚW. PATRYKA

Wykonawcy: Mechanicy Shanty, Atlantyda
Słowa: Sławomir Klupś
Muzyka:  trad.

1. Gdy w Nowym Jorku wstawał świt,     | G C
   Na morzu szalał sztorm.             | G D G
   Sam diabeł piekieł otworzył drzwi   | G D G
   I ciągnął ship nasz na dno.         | G D
   Już wściekłe fale wyrwały maszt,    | G D G
   Nadziei zniknął już cień.           | G D

Ref.: To Patryka dzień, Patryka dzień, | C G C
      To był Patryka dzień.            | G D G

2. Już każdy widzi, że to kres
   I z życiem żegna się.
   Kapitan nawet, ten podły łotr,
   Do Świętych modlić się chce.
   Uratuj Panie, patronie nasz,
   A czcić będziemy ten dzień.

3. Już na nic prośby, na nic łzy,
   Pochłonie żywioł nas.
   Za podłe życie, parszywy los,
   Rachunki spłacić już czas.
   W spienionych falach szedł na dno ship
   I kończył życia nasz dzień.

4. Z załogi tylko pięciu z nas
   Ujrzało stały ląd.
   Za całą forsę w kościele swym
   Kupiliśmy nowy dzwon.
   I bije on, kiedy morze grzmi
   I chwalić będzie ten dzień.

ref... x2


.....................................................

DZIKI PTAK

Wykonawca: Łangowski Tomasz
Słowa i muzyka: Tomasz ("Tom Apacz") Łangowski

1. Sam sobie kapitanem, sterem i okrętem,           | e D a e
   Przemierzałem oceanu życia odmęty.               | e D a e
   Wiatrem marzeń wypełniłem żagiel serca,          | G D a e
   Kurs wytyczył mi kompas szaleństwa.              | G D a e

   Nie szukałem spokojnego portu,                   | e h e h
   Coś mnie gnało, gdzie tylko mewy krzyk,          | e h C D
   Czy pośród chłodu, mgły i sztormu,               | C D G e
   Czy z martwą falą, co rozbiła się o serca brzeg. | e H7 e

Ref.: Jak dziki ptak, co szuka wolności,
      Czuje jej smak, lecz nie zna miłości
      I goni wciąż za tym, co nieznane,
      Wytycza szlak poprzez chmury szare.

2. Tak żeglowałem brygiem przeznaczenia,
   Ciągle przed siebie, z wiatrem, czy pod wiatr,
   Czasami miotany falami cierpienia,
   Mijałem skały rozpaczy co dnia.

   Lecz ciągle czujny, ciągle na mostku,
   Nie znając spokoju, ni ciszy ni snu,
   By w końcu się rozbić o falochron Twego portu,
   Rzucić tu kotwicę - nie wyrwie jej nikt.

Ref.: Jak dzikie ptaki, co lecą ku wolności,        | G D a e
      Skrzydło przy skrzydle, nie porwie nas strach.
      Ciągle ku słońca dumnej jasności,
      Ono mi powie, że szczęściem jesteś Ty.


.....................................................

DZIKI WŁÓCZĘGA

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

                                                  | ver.1
1. Byłem dzikim włóczęgą przez tak wiele dni,     | D G
   Przepuściłem pieniądze na dziwki i gin.        | D A D
   Dzisiaj wracam do domu, pełny złota mam trzos, | D G
   I zapomnieć chcę wreszcie, jak podły był los.  | D A D

Ref.: Już nie wrócę na morze     |                | A
      Nigdy więcej, o nie!       |                | D G
      Wreszcie koniec włóczęgi,  |                | D G
      Na pewno to wiem!          |bis             | D A D

2. I poszedłem do baru, gdzie bywałem nie raz,
   Powiedziałem barmance, że forsy mi brak.
   Poprosiłem o kredyt, powiedziała: "Idź precz!
   Mogę mieć tu stu takich na skinienie co dzień."

3. Gdy błysnąłem dziesiątką, to skoczyła jak kot
   I butelkę najlepszą przysunęła pod nos.
   Powiedziała zalotnie: "Co chcesz, mogę Ci dać."
   Ja jej na to: "Ty flądro, spadaj, znam inny bar."

4. Gdy stanąłem przed domem, przez otwarte drzwi
   Zobaczyłem rodziców - czy przebaczą mi?
   Matka pierwsza spostrzegła, jak w sieni wciąż tkwię,
   Zobaczyłem ich radość i przyrzekłem, że:

ref... x3


.....................................................

DZIWKA MOLLY

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa: Antoni Marianowicz
Muzyka: Andrzej Tomanek

1. Ociepliło się, spłynęła kra,         | C D7
   Reda pustoszała już powoli,          | G C G7
   Gdy przybyła do żaglowca łódź,       | C D7
   I na pokład weszła dziwka Molly.     | G C

      Miała bladą, jak Madonna, twarz   | F C
      W złotorudej włosów aureoli,      | F C
      A bił od niej jakiś dziwny blask, | F C
      Jakby świętą była dziwka Molly.   | D7 G

2. Na ramionach miała barwny szal,
   W oczach miała wyraz melancholii,
   Ziemia Święta - oto jest mój cel,
   Tak kapitanowi rzekła Molly.

      - Do Chrystusa z Wami płynąć chcę,
      Niechaj duszę zbawić mą pozwoli.
      - Za to ciało ofiarujesz nam -
      Tak kapitan rzekł do pięknej Molly.

3. I ruszyli w drogę pełną raf,
   Gwiazdozbiorów srebrnych i atoli.
   Piła wino ich i jadła chleb,
   I śpiewała dla nich cudna Molly.

      Oglądali niebo w oczach jej
      I sycili żądze swe do woli.
      Porzucili żagle oraz ster,
      Bo kochali wszyscy dziwkę Molly.

4. - Kiedy wreszcie osiągniemy cel,
   Kiedy będzie koniec mej niedoli?
   - Może nigdy - tak kapitan rzekł -
   I to z Twojej winy - słodka Molly.

      Brudną szmatą był jej barwny szal,
      Włosy były mierzwą pełną soli
      I nie zjawiał się wyśniony brzeg,
      I nie mogła mieć nadziei Molly.

5. Którejś nocy powiedziała - Dość,
   Skacząc prędzej z Bogiem się zespoli -
   I skoczyła w ciemną otchłań wód,
   I zniknęła w tej otchłani Molly.

      W niebie rzekli - Ma wzbroniony wstęp,
      Kto za życia grzeszy i swawoli -
      W piekle rzekli - Nie przyjmiemy jej,
      Bo za grzechy żałowała Molly.

6. I od tego dnia po wieków wiek
   Musi błąkać się nieszczęsna Molly.
   Szloch jej słychać pośród szumu fal
   I od męki nikt jej nie wyzwoli.

      I my także do swych świętych ziem
      Żeglujemy, trudząc się jak Molly,
      Zapatrzeni, hen, w wyśniony brzeg,
      A los bezlitośnie nas...


.....................................................

DZIWNY REJS

Wykonawca: DNA
Słowa i muzyka: Paweł Leszoski

1. Dziwny rejs jak długi sen.
Więdnie świt w oddali hen,
ocean twój odpływa w dal, w bezkresną dal.
Płowieje mrok na drodze gwiazd.
Nostalgii dźwięk zaklęty w czas.
Rozkołys fal, pokornych fal.

Ref.: W świetle nadziei chcę,
      wypłynąć w świat.
      Schować głęboko gniew,
      nie znaczyć dat.

2. Cichnie płacz zmartwionych mgieł.
Chłodny wiatr otula mnie,
przywraca sens, ukaja łzy, gorące łzy.

3. Kapryśny zmierzch przywołał noc,
latarni blask. Syreni głos
na morze wróć, powtarzał wciąż.

.....................................................

DZIŚ PRZYJECHALI ŻEGLARZE

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

1. Dziś przyjechali żeglarze,                     | C G C
   Na kei szum i gwar,                            | H7 e G7
   Pograją na gitarze, hej...                     | C G C
   Zaproszą mnie na bal.                          | F C G7 C

   Mesa, w niej dużo spraw,                       | E7 a
   Nim przyjdzie "Żagle staw!"                    | E7 a G7
   Na dnie uśmiechu oczekiwanie:                  | C G C F
   "Co jeszcze, kapitanie?"                       | C G7 C

2. Dziś przyjechali żeglarze,
   Kipią wory żaglami,
   Puszki, chleby, butelki, owoce
   Ładują do mesy koszami.

   Mesa, w niej dużo spraw,
   Nim przyjdzie "Żagle staw!"
   Mapy, pieczątki, papiery, hej...
   Płyniemy, do jasnej cholery!

      Cumy z polera, na wodę dziób!               | F G
      Fala o burtę chlup, chlup, chlup...         | C e a
      A w główkach przyjdzie pierwszy szkwał,     | d G7
      Zezłości źle wybrany fał.                   | C C7
      "Północno-wschodni pięć do sześć"           | C G
      Będzie nas bajdewindem nieść.               | C e a
      Będzie nas bajdewindem nieść                | d G7
      "Północno-wschodni pięć do sześć."          | F C

3. Żeglarze dziś wypłynęli,
   Szaro i smutno na kei.
   Został po nich, wierzcie - nie wierzcie,  |    | C G C F (a E a d)
   Kilwater pijany szczęściem!               |bis | C G7 C E7 (a E7 a)


.....................................................

DZIĘKUJĘ CI OCEANIE

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

   Dziękuję Ci Oceanie, żeś bez gniewu przystał na mnie,
   Dziękuję Ci Wielka Burzo, żeś pachniała wiatrów różą,
   Dziękuję Ci Wielka Wodo, że zrobiłaś mnie załogą,
   Dziękuję Ci Łajbo Stara, żeś mi ciepło domu dała.

   Wyśpiewały wieloryby tonie ogromniaste,
   Tęskniły mroczne głębie za słonecznym blaskiem,
   Może im się jeszcze marzą lądowe pastwiska,
   Tak jak mnie się ten ocean nie chce skończyć w myślach.

   Kołysaj się Łajbo Stara, orzeźwiaj się falą,
   Niech Ci się na suchy pokład słone fale walą,
   Niech Ci zadrżą stare wręgi od słonej pieszczoty,
   Niech Ci zadrży stare cielsko z chęci do roboty.

   Kołysaj się Łajbo Stara, kołysaj się miękko,
   Aż Ci w stępce przerdzewiałej stare wręgi jękną,
   Aż Ci zmyje kurz z pokładu i wytrzepie szmaty,
   Powygina w kręgosłupie, poprostuje gnaty.

      Dziękuję Ci oceanie, żeś bez gniewu przystał na mnie
      Dziękuję Ci Wielka Burzo, żeś pachniała wiatrów różą,
      Dziękuję Ci Wielka Wodo, że zrobiłaś mnie załogą,
      Dziękuję Ci Łajbo Stara, żeś mi ciepło domu dała.

      Dziękuję Wam Wszystkie Wody, za nostalgię, za przygody,
      Dziękuję Wam Porty Świata, za wspomnienia dziś, po latach,
      Dziękuję Wam Wszystkie Plaże, za słoneczne tatuaże,
      Dzięki Wyspy Koralowe, za zachwytu pełną głowę.

      Dziękuję Ci Kapitanie, żeś był tym po Bogu dla mnie,
      Dziękuję Wam Wszystkie Panie, za to wasze niekochanie,
      Dziękuję Ci Moja Praco, że mi wciąż za Ciebie płacą,
      Dziękuję Ci Butelczyno, że tak szybo czas upłynął.

      Może jeszcze lekką solą, skleisz pokład z rudą brodą,
      Jestem z Tobą Wielka Wodo, Wielka Wodo jestem z Tobą...

   Dziękuję Ci Oceanie, żeś bez gniewu przystał na mnie,  |
   Dziękuję Ci Wielka Burzo, żeś pachniała wiatrów różą,  |
   Dziękuję Ci Wielka Wodo, że zrobiłaś mnie załogą,      |
   Dziękuję Ci Łajbo Stara, żeś mi ciepło domu dała.      |bis


.....................................................

DŁUGO MNIE NIE BYŁO W DOMU

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

1. Długo mnie nie było w domu, niby nie ma żadnych zmian, | GD7GGGGD7
   Lecz naprawdę nie ma komu, komu moje morze dam.        | CCGGGD7GG7
   Nie ma komu, nie ma komu, komu dać to morze mam.       | CCGGGD7GD7

2. Długo mnie nie było w domu, długo mnie zatrzymał świat
   I od tego wód ogromu czegoś mi w tym domu brak.
   Nie ma komu, nie ma komu, tylko ostry, cierpki smak.

3. Może byłem tam za długo o tych parę zwykłych dni?
   W każdym kącie wieje nudą, nie ma komu zamknąć drzwi.
   Nie ma komu, nie ma komu i sam muszę zamknąć drzwi.

4. Długo mnie nie było w domu, ale wracać muszę znów
   Do błękitnych wód ogromu, niech pilnuje moich snów.
   Nie ma komu, nie ma komu wyrzec paru zwykłych słów.
      Nie ma komu, nie ma komu wyrzec paru ciepłych słów.


.....................................................

DŻAMBLE

1. Sitem płynęli, po morzu płynęli,
   Sitem płynęli po morzu.
   Mimo przyjaciół uwag i rad,
   W burzliwy, wietrzny, niebezpieczny świat
   Sitem płynęli po morzu.

   A gdy odbili od brzegu w swym sicie,
   Wszyscy krzyknęli: "Wy się potopicie!"
   A oni: "Płyniemy na wiatry i burze.
   Co tam, że sito nasze nie jest duże,
   My sitem płyniemy po morzu."

Ref.: Dalekie są kraje i bliskie są kraje,
      Gdzie Dżamble pędzą życie,
      Zielone głowy mają i niebieskie ręce mają,
      Po morzu pływają w sicie.

2. Sitem płynęli, po morzu płynęli,
   Bo sitem ich była łódeczka.
   Z chusteczki uszyli żagielek zielony,
   Maszt z fajki zrobili na sztorc ustawionej,
   Za linę służyła wstążeczka.

   I mówił, kto widział, jak wyszli na morze,
   Że sito ich łatwo przewrócić się może,
   Że morze ciemnieje, że podróż daleka,
   Że mnóstwo i strasznych przygód na nich czeka,
   Sitem płynęli po morzu.

3. I woda zaczęła napływać do środka,
   Zalewać ich z sita łódeczkę,
   Więc, aby się trzymać i sucho, i zdrowo,
   Swe nóżki okryli bibułką różową
   Zapiętą na śliczną szpileczkę.

   A nocą ich niby-kajutą był słoik
   I każdy z nich mówił, że nic się nie boi,
   Choć morze ciemnieje, choć morze się burzy,
   Że podróż daleka wciąż jeszcze się dłuży,
   A sito się kręci w kółeczko.

4. I całą noc długo płynęli, płynęli,
   I gdy się znów słońce schowało,
   Nucili cichutkim i sennym swym chórem,
   A gong okrętowy oddzwaniał im wtórem,
   I echo z gór odpowiadało.

   O Timbalalu, jak przyjemnie mi tu,
   W tym sicie i w tym słoiku z konfitur,
   Gdy niesie nas hen nasz żagielek zielony
   Za bladym księżycem hen, w dalekie strony,
   My sitem płyniemy po morzu.

5. Po latach dwudziestu wrócili z powrotem,
   Po latach dwudziestu lub dłużej
   I każdy wykrzyknął, jak oni wyrośli,
   I byli u jezior, i w Górach byli Oślich,
   I w Strefie Strachu i Burzy.

   I pito ich zdrowie, i bankiet wydano,
   Na którym ciasteczka drożdżowe podano,
   I każdy pomyślał: "Ach oddałbym życie,
   Gdybym jak oni mógł także w tym sicie,
   W dalekie wyruszyć podróże."


.....................................................
Początek strony