.....................................................

CAMPANÉRO

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Andrzej Mendygrał, Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

0. Dziś historię opowiem wam, jak płynąłem do piekła bram
   Na tym starym, brudnym barku "Campanéro".

Ref.: Co dzień gonił bosman mnie do pomp,
      Zwariować mógłbym tam przez rok,
      Na tym starym, brudnym barku "Campanéro".
      Jeśli w morze wybiorę się,
      Na pewno nigdy nie ujrzą mnie
      Na tym starym, brudnym barku "Campanéro".

1. Nie na długo zszedłem na ląd w porcie zwanym Baltimore,
   Chciałem dotrzeć dalej, do Rio de Janeiro.
   Co też wpadło mi do łba? Czy musiałem płynąć tam,
   Na tym starym, brudnym barku "Campanéro"?

2. A załogę miał ten trup rodem z piekła i Timbuktoo,
   Sześć języków przeklinało go bez przerwy.
   Za to skipper ciągle pił, rzadko kiedy trzeźwy był
   Na tym starym, brudnym barku "Campanéro".

3. Sztorm nas dorwał pod Cape Steed, twardo trzymał parę dni,
   Jeszcze dziś, gdy go wspomnę, bierze mnie cholera.
   Zgniłe szmaty zdarło z drzewc, chyba je postawił szewc,
   Na tym starym, brudnym barku "Campanéro".

4. Dear Jacka tęgi łyk z nóg chłopaków zwalił w mig,
   Stary porcje grogu dzielić chciał na czterech.
   No i znowu - co za pech - grog wypili, lecz we trzech,
   Na tym starym, brudnym barku "Campanéro".

5. Odechciało mi się śmiać, w pierwszym porcie chciałem zwiać,
   Lecz pragnienie znów spłukało mnie do zera.
   Wredny los pokarał mnie, rano obudziłem się
   Na tym starym, brudnym barku "Campanéro".


.....................................................

CAPE HORN

Wykonawca: Prawy Ostry
Słowa: Przemek Maruchacz
Muzyka: Przemek Maruchacz, Maciej Warchoł

1. Okryły słońce chmury, uderzył ostry szkwał
   "Na reje zrzucać żagle" kapitan wciąż się darł
   Szalony wyścig z czasem, choć brakowało rąk
   To każdy dawał wszystko by ujrzeć stały ląd

Ref.: Od wczoraj nam zostało kilka szmat
      Porwanych przez capehornowy wiatr  |bis

2. Na niebie czarny płaszcz nie wróżył nic dobrego
   Już brakowało sił, a Davy Jones chciał swego
   Trzech chłopców wzięło morze, gdy kil na fali stał
   I wszyscy się modlili, bo sztorm nam żagle rwał

3. Przez noc mordercza walka, bo żyć z nas każdy chciał
   Trzasnęły z hukiem reje, gdy zszedł potężny szkwał
   Zakryła pokład fala, gdy z gniazda krzyknął ktoś
   Że ląd na horyzoncie - już wszyscy mieli dość

4. A teraz już w tawernie wspominam chwile złe
   Wypijmy bracia toast za chłopców, co na dnie
   Spoczęli gdzieś w milczeniu a teraz dobry wiatr
   Strudzone dusze niesie, niech w Hilo mają raj

ref...


.....................................................

CAPE HORN

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa i muzyka: Marek ("Maras") Razowski

1. Dzisiaj pierwszy raz ujrzałem go,
   Kiedy szliśmy wzdłuż przylądka Horn.
   Po raz pierwszy zobaczyłem strach,
   Gdy ocean zawrzał wokół nas.

   Wachta nocna uderzyła w dzwon,
   Kiedy szliśmy wzdłuż przylądka Horn.
   Najpierw runął fał, zaraz po nim bras,
   Gdy ocean zawrzał wokół nas.

Ref.: W dali Horn czeka nas, wicher smaga twarz,
      Pośród fal, groźnych skał Boże prowadź nas.
      I gdy dryf znosi tam, gdzie już śmierć o krok,
      Razem w górę go!
      Razem w górę go!

2. Gdzieś przed dziobem w morze upadł grom,
   Kiedy szliśmy wzdłuż przylądka Horn.
   I następny błysk, potem jeszcze raz,
   Gdy ocean zawrzał wokół nas.

   Pokład ciągle zalewała toń,
   Kiedy szliśmy wzdłuż przylądka Horn.
   Słony śmierci smak czułem cały czas,
   Gdy ocean zawrzał wokół nas.

3. A po kilku dniach, chociaż wieje wiatr,
   Nie rwie, lecz wypełnia dłonie szmat.
   Mimo kilku blizn dumnie płynie jacht,
   Gdzieś za rufą został ból i strach.

   I choć czuję go w głębi duszy mej,
   Wiem na pewno nie, nie poddam się,
   Kiedy morze znów obnaży kły,
   Gdy zaprosi nas do strasznej gry.

ref...


.....................................................

CAPE OLD LAY

Wykonawca: Przylądek Starej Pieśni
Słowa: Tomasz Winiarski
Muzyka: Marcin Krzyżewski

1. Zanim szarobure życie                  | C D
   Już do końca nam się prześni,          | F a
   Skierujemy nasze łodzie                | g C
   Na Przylądek Starej Pieśni.            | F A

   Poprzez sztormy, dzikie szkwały,       | F G
   W albatrosa mocnych skrzydłach,        | C F A
   Prześpiewamy nasze losy,               | d G
   Gdy już ziemia nam obrzydła.           | B A

Ref.: A więc zagraj na tej strunie,       | F a
      Na najczulszej strunie graj.        | B F C
      Niech się pieśń zapieni w kuflach,  | g A d
      Trzymaj kurs na Cape Old Lay.  |bis | g C F (gAd)

2. W dokach portów zostawimy
   Kontenery naszych smutków
   I rozpłaczą się dziewczyny -
   Ciągnij bracie pomalutku.

   W horyzonty popłyniemy,
   Na nieznane raju bramy.
   Może o nas zapomnicie,                 <|>(wersja z kasety)
   Lecz w refrenie tym przetrwamy.
   (Może o was zapomnimy,)                <|>(stara wersja za jednym)
   (Lecz w balladzie tej przetrwamy.)     <|>(z członków zespołu)

3. W obiecaną ziemię płynąć -
   Czym jest dla nas Hilo, Bracie?
   Trawnik skrzypka gdzieś zaginął,
   Lecz o nutach pamiętacie.

   Na Przylądku Starej Pieśni
   Rozpalimy wieczny ogień,
   Tam tęsknotą nieskończoną
   Miłość w naszych sercach spłonie.

ref...


.....................................................

CAPTAIN MANSFIELD

Wykonawca: Orkan
Słowa i muzyka: Radosław Żurek

1. Najlepszym ze wszystkich, których znałem, był
   Dowódcą z kości i krwi.
   Nie wróg go pokonał - od zarazy padł,
   Skończyły się jego dni.

Ref.: Captain Mansfield, Mansfield,
      A kiedy żył, to wrogów tłukł.
      Captain Mansfield, Mansfield,
      Skonał dziś u Anglii wrót.

2. U brzegów Algierii dopadły nas
   Pirackie okręty trzy,
   Dwa poszły na dno nim Słońca dysk zgasł,
   Ostatni wzięliśmy za pryz.

3. Raz koło Kadyksu starliśmy się
   Z hiszpańską fregatą "Diaz",
   Choć dział mieli więcej, to poddali się,
   Gdy salwą ścięliśmy ich maszt.

4. Ma wodach Kanału już przy wyspie Wight,
   Jakiś Francuz do walki się rwał.
   Po dwóch salwach burtowych próbował wiać,
   Lecz dostał trzecią i skrył się wśród fal.

5. Dzień później gorączka z nóg ścięła go,
   Wiedzieliśmy już, że jest źle.
   Nie ujrzy już Anglii, ni swych rodzinnych stron,
   Zabrała go nam śmierć.


.....................................................

CARMELINE (KOZIORAJKA)

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa: Grzegorz ("Maja") Majewski
Muzyka:  trad.

1. Ach, jak ufny byłem, gdy wszedłem na jacht "Carmeline".
   Statek już za parę dni ruszał z Bordeaux aż do Chin
   I nadzieję miałem, że nie jest to parszywa balia,
   I nadzieję miałem, że nie jest to najgorsza z kryp.

2. Wkrótce jednak wyszło, że Stary niczym wściekły chart,
   Kuk i bosman - szuje dwie, jeden był drugiego wart.
   Jak pijani stali na rufie tej parszywej balii.
   Jak pijani stali na rufie tej najgorszej z kryp.

3. Gdy przywitał nas Hong Kong, w ośmiu zeszliśmy na brzeg,
   Ale bosman - głupi bąk, widząc to od razu rzekł,
   Że nie wolno schodzić nam z deku tej parszywej balii,
   Że nie wolno schodzić nam z deku tej najgorszej z kryp.

4. Stary warknął słowa trzy: "K....a", "mać" i chyba "won".
   Zakuł nas na kilka dni, by przećwiczyć nasz "bon ton".
   Tydzień kąpaliśmy się w zęzie tej parszywej balii,
   Tydzień kąpaliśmy się w zęzie tej najgorszej z kryp.

5. Gdy w kajdanach wlekli mnie, z ciałem pełnym krwawych pręg,
   Kuk mrugając szepnął, że sprawi, aby Stary zmiękł.
   Za nieśmiałe tete-a-tete w mesie tej parszywej balii,
   Za nieśmiałe tete-a-tete w mesie tej najgorszej z kryp.

6. Miesiąc później, pełen czci, wszedłem na jacht "Sentinelle".
   Statek już za parę dni wracał z Chin do La Rochelle
   I nadzieję miałem, że nie jest to parszywa balia,
   I nadzieję miałem, że nie jest to najgorsza z kryp.


.....................................................

CAŁY SEZON

Wykonawca: Zejman & Garkumpel

1. A gdy roztańczy znów się biel z błękitem, | e D e D
   Ster stuli mocna dłoń,                    | e D e
   Ulecą myśli bielą zimy kryte,             | D e D
   Aż na pięć świata stron.                  | e D e

Ref.: Wiatr zaśpiewa znowu pieśń,            | D e D
      Żaglom znaną pieśń.                    | e D e
      W strony świata pójdzie wieść,         | D e D
      Znów się zaczął rejs.                  | e D e

2. Zawita do nas znowu stary Johny,
   Przypłynie "Betty Low"
   I zmartwychwstanie Kliper Herbaciany
   Z Altmarka chłopców stu.

3. Wezwanych pieśnią do nas znów przypłynie
   Żaglowców zmarłych cień,
   By topić swe wspomnienia w mocnym winie,
   By topić w rumie dzień.

4. Ze złotem i czerwienią jesień spłynie,
   Odejdą znowu w mrok,
   By przy gitarze, pieśni i przy winie
   Powrócić tu za rok.


.....................................................

CHCIAŁEM BYĆ ŻEGLARZEM

Wykonawca: Korycki Andrzej
Słowa i muzyka: Andrzej Korycki

1. Chciałem być żeglarzem, ale wziął mnie strach,    | G D C G
   Że mój okręt zginie gdzieś w dalekich mgłach.     | G D C G
   Bałem się, że człowiek w morzu może zgnić         | G H7 e
   I że rum ochrzczony będę musiał pić.              | G D C G

Ref.: Chciałem być żeglarzem, ale wziął mnie strach, | G D C G
      Bo jak tu zostawić dziewczynę we łzach,        | G D C G
      No i w każdym porcie ładnych dziewczyn sto?    | G H7 e
      Nie chcę być żeglarzem, bo nie zdrowe to.      | G D C G
                                                     | E
2. Chciałem być żeglarzem, los inaczej chciał        | A E D A
   I zamiast sztormiaka gitarę mi dał.               | A E D A
   Widać w moich kartach tak już musi stać,          | A Cis fis
   Że wy macie pływać, a ja dla was grać.  |bis      | A E D fis (AEDA)


.....................................................

CHCĘ BYĆ MARYNARZEM

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa i muzyka: Sylwia Gutkowska

1. Kiedy pływam na pontonie,             | D A
   Ponton chce mnie kiwać,               | h fis
   Wtedy sobie przypominam,              | G D
   Że nie umiem pływać!                  | e A

Ref.: Ahoj! Ahoj! Ja ciągle o tym marzę, | G A D h
      Ahoj! Ahoj! By zostać marynarzem.  | G A G A D

2. A gdy złowię wielką rybę,
   Ona szybko znika.
   Gdy oglądam moją wędkę,
   To nie mam haczyka.

3. Gdy na łódce wiozłem Kaśkę,
   Była awantura.
   Pełno wody się nabrało,
   W łódce była dziura.

4. Dzisiaj znów karmiłem mewy,
   Tak pięknie fruwały.
   Coś mi spadło na koszulę,
   Mewy odleciały.

ref...


.....................................................

CHEELY MAN

Słowa: Marek Siurawski
Muzyka:  trad.

1.  - Cheely man!
   Rwij ją do góry, a-jo...          | D
    - Cheely man!
   Z kotbelki za sznury, a-jo...     | A
    - Cheely man!                    | D
   A zobacz tam w dół który, a-jo...
    - Cheely man!                    | G
   O-o, a-jo...                      | A7 G D

2. I łańcuch luzuj, a-jo...
   Niech leci z kluzy, a-jo...
   I żywo ludzie, a-jo...

3. Nie żałuj mozołu,
   Trza ją na dwa bloki z dołu,
   I równo pospołu!

4. Teraz ją chwytaj
   I talią omotaj!
   Ciężka robota!

5. I jeszcze raz w górę,
   Powoli, z trudem,
   Mocno, choć z bólem!

6. Ciężka jak ołów,
   Niełatwy połów,
   I równo z dołu!

    - Cheely man!


.....................................................

CHEERILY MAN

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. A Sally Rackett, a-jo! Cheerily man!
   Pływa jak packet, a-jo! Cheerily man!
   Utartym szlakiem, a-jo!

Ref.: Cheerily man, o! O-a-jo! Cheerily man!

2. A Flo Fanana, a-jo! Cheerily man!
   Lubi banana, a-jo! Cheerily man!
   Lubi go z rana, a-jo!

3. A Susie Skinner, a-jo! Cheerily man!
   Lubi z murzynem, a-jo! Cheerily man!
   I co godzinę, a-jo !

4. A Polly Walker, a-jo! Cheerily man!
   Uciekła z Tomkiem, a-jo! Cheerily man!
   I zatkał ją korkiem, a-jo!

5. A Kitty Mała, a-jo! Cheerily man!
   Rzadko dawała, a-jo! Cheerily man!
   Bo się wciąż bała, a-jo!

6. A Nancy Dawson, a-jo! Cheerily man!
   Ma wielki klakson, a-jo! Cheerily man !
   To wiedzieć warto, a-jo!

7. A Dolly Duckett, a-jo! Cheerily man!
   Jak Sally Rackett, a-jo! Cheerily man!
   Jest smukła jak packet, a-jo!

8. A Betty Baker, a-jo! Cheerily man!
   Została z szejkiem, a-jo! Cheerily man!
   Karmił ją mlekiem, a-jo!

9. Hej, głośnym chórem, a-jo! Cheerily man!
   Szarpnijmy w górę, a-jo! Cheerily man!
   Zerwijmy sznury, a-jo!


.....................................................

CHIŃSKI ŻEGLARZ

Wykonawca: The Pioruners
Słowa: Janusz Sikorski

1. Zaśpiewam o krwawej tragedii, co znam, a po plecach przebiegną wam dreszcze.
   Bohater jej, Chińczyk, czółno miał na wielkiej Żółtej Rzece,
   Był poganinem plugawym tak, że Lucyfer by się zląkł.
   Nazywał się jakoś tak Wing Czang Lu, a żeglarze go zwali Jim Crow.

Ref.: I-ja-jo-i-ja! Chiczakum-kiczakum-ja-ja-ja!
      Żeglarz mniej bystry niż Ty
      Nie pojmie historii o Wing Czang Lu.
      Za dużo w niej takich "a-jiii... ka-jiii".

2. Ten Wing Czang Lu zakochał się w Chince, zwanej Ach-Czu-Fong,
   Co miała oczy jak pestki z dyni, a stopy mniejsze od rąk.
   Lecz ona kochała zbója mórz swym sercem i całą wątrobą;
   On przypływał tam groźną dżonką swą, wielką dżonką dwupokładową.

3. Gdy Wing Czang wyśledził to, przysiągł zemstę okropnie klnąc:
   Niech weźmie pirat dziewczynę, to w befsztyk zamienię i jego, i ją!
   Rychło wciągnął na maszt wojenny znak i ruszył na Jangcy River,
   Na zachód i wschód, i tam, i tu, gdzie zły pirat mógł był się ukrywać.

4. Bębny grają już do boju i armaty ryknęły z obu burt,
   Gorące kluski walą w łeb, z góry się leje wrzący sos.
   Pirat hardo skoczył w bitwy zgiełk naprzeciw swojej zgubie,
   Salwą smażonych jaj dostał w tyłek i padł, bo smażone źle robi wątrobie.

5. Już konając pirat krzyknął, że to nie był ostatni strzał:
   Gdy ja nie mogę Chinki mieć, Czang Lu nie będzie jej miał!
   Twardym grochem wypalił ze wszystkich rur, potworna to była scena,
   Gdy gorący groch trafił w pieprzu słój i wysadził magazyny...


.....................................................

CHOLERNE MORZE

Wykonawca: Qftry
Słowa i muzyka: Grzegorz Opaluch

1. Kiedyś jeszcze powrócę tu znów,
   Gdzie rodzinny mój dom, wśród ostrych skał.
   Słychać huk potężnych wód,
   Groźne fale swą siłą kruszą brzegu wał.

Ref.: Cholerne Morze, Ty znów zwodzisz mnie,
      Błękitem głębin Twych. Żagli biel,
      Szkunera smukły kształt, wciąż widzieć chcę
      I wiatru powiew w napiętych wantach czuć.

2. Na ten ship zaciągnąłem się, bo
   Kapitan mówił, że tu przygód czeka sto.
   Krzyk bosmana do pracy nas gnał,
   Jedna myśl jednak wciąż w głowie mej trwa:

3. Majestatem swym zachwyca mnie,
   Gdy ogromnych wód dziób powierzchnie tnie.
   Hen, za rufą, kolejny zniknął port -
   Wielki Boże, Ty spraw, abym ujrzał znów go.

ref... x2


.....................................................

CHOLERNIE DALEKO DO...

Wykonawca: Zejman & Garkumpel

1. Ot, zwykły dzień półżaglem przecięty,
   Wcale nie taki długi rejs.
   Z szuwarów w szuwary do wody przygiętych
   I tyle dobrze znanych miejsc.

      Na skrawku nieba wyciętym przez bulaj
      Zamieszam masztem zupę z gwiazd.
      Znów fala za falą do burt się przytula
      I tak cholernie, na szczęście cholernie,
      Na szczęście cholernie daleko do miast.

2. A w maszty noc znów wplata księżyc,
   Na wodę srebra sypnie garść.
   Pijane żurawie deszczowej tawerny
   Próbują krzykiem straszyć czas.

      Na skrawku nieba wyciętym przez bulaj
      Zamieszam masztem zupę z gwiazd.
      Znów fala za falą do burt się przytula
      I tak cholernie, na szczęście cholernie,
      Na szczęście cholernie daleko do dnia.

3. A blaski świec wypełnią twe oczy
   I dłoniom się spełniła dłoń.
   Ach, zgubić się z Tobą, się Tobą otoczyć,
   Spiesznych oddechów przeżyć sztorm.

      Na skrawku nieba wyciętym przez bulaj
      Zamieszam masztem zupę z gwiazd.
      Znów fala za falą do burt się przytula
      I tak cholernie, na szczęście cholernie,
      Na szczęście cholernie daleko do dna.


.....................................................

CHOĆ BURZA HUCZY WOKÓŁ NAS

Słowa:  autor nieznany
Muzyka: Franciszek Schubert

1. Choć burza huczy wkoło nas,      | F C
   Do góry wznieśmy skroń!          | C7 F
   Nie straszny dla nas burzy czas, | FC F C
   Bo silną mamy przecież dłoń!     | D7 g G7 C7
   Weselmy, bracia, się,            | F C7 F B F
   Choć wicher żagle rwie!          | Gis0 F g C7 F

2. Kto pracą święci każdy dzień,
   Ten smutku nie zna, nie!
   Choć słońce skryje chmury cień,
   My w lepszą przyszłość patrzmy się!
   Weselmy, bracia, się,
   Choć wicher żagle rwie!


.....................................................

CHWYTAJ ZA FAŁ

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Popatrz, jak morze szaleje wkrąg -
   Będzie robota, nie żałuj rąk.
   Potem na koję padniesz jak wór.
   Już nasza łajba skacze do chmur.

Ref.: Hej, hej! Chwytaj za fał!
      Będzie nam wicher dobrze dziś wiał.
      Hej, hej! Chwytaj za bras!
      Pociągnij mocno... jeszcze raz!

2. Niby dzień jasny, a wkoło mrok,
   Sternik na kompas wytrzeszcza wzrok.
   Kołem sterowym kręci co tchu,
   A nogi tańczą po deku mu.

3. Kuk najwyraźniej czuje się źle,
   Znowu do garów porzyga się.
   Jeszcze się wyrżnął o stołu blat,
   A tu, jak na złość, tężeje wiatr.

4. Bosman - wilk morski - blady jak trup,
   Z wrażenia poszedł sikać na dziób.
   Nie będzie chyba tej nocy spał,
   Porwał mu gacie cholerny szkwał.

5. Stary zzieleniał i patrzy w dal,
   Coś tam zobaczył z przodu, wśród fal.
   Nikt nie uwierzy, choćbyś w ryj dał,
   Że to pazury podwodnych skał.

6. Jeszcze Beauforta przybyło pół,
   Leci jak piórko stalowy muł.
   Ale ty, bracie, nie martw się tym,
   Nie w takie sztormy szedłeś jak w dym.

ref... x2


.....................................................

CHWYĆ ZA HANDSZPAK

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

1. Teraz możemy gnać nawet na Horn;     | a G a
    - Way-hey, razem go!                | a G a
   Ubrania i buty w lombardzie są.      | C G
    - Razem chłopaki! Razem pchajmy go! | a e a

Ref.: Chwyć za handszpak i pchaj go,
      Way-hey, razem go!
      Kotwica na dek, cumy zdjęte są.  <dawaj!>
      Razem chłopaki! Razem pchajmy go!

2. Liverpool został za rufą nam,
   Wesołe panienki żegnały nas tam.

3. O, żegnaj Sally i żegnaj Sue,
   Na pewno kiedyś wrócimy tu znów.

4. I do kabestanu, i równo pchać,
   Z Nord-Westu zaczyna nam nieźle wiać.
                                          <razem!>
5. I jeszcze pięćdziesiąt razy, hej!
   Niedługo w zatoce znajdziemy się.

6. Hej, żwawiej się ruszać i mocniej pchać!
   Łapy z kieszeni, nie ma czego się bać.

7. I ech, łapserdaki! Pchać ile sił!
   Jak mocniej pokręcisz, to rdza zejdzie w mig.
                                                 <obłóż!>
8. Jeszcze wam bosman nieźle da w kość;
   Ostatnia runda i będzie dooo...ść!


.....................................................

CHYBA JAK RYBA

Wykonawca: Poszedłem na Dziób
Słowa i muzyka: Artur Dziuk

Ref.: Chyba jak ryba, wiedzie jak śledzie
      Nas po półwyspie od Władka po Hel
      Duch marynarza, albo żeglarza,
      Co Zosi i Gosi podziwiał lic biel.

1. Do Władka jak z płatka trafiliśmy w mig,
   Formować na panny zaczęliśmy szyk,
   Lecz szyk nam nie wyszedł, nie dały się nam,
   Ktoś powiedział: "Trudno - szantę śpiewam Wam!"

2. W Chałupach wciąż upał, a my oczy w słup,
   Raz dziewczę se biegło, a my na nią - siup!
   Nic z tego nie wyszło, choć rzekła - "O, tak!"
   Gdyż właśnie przepiękny ujrzeliśmy jacht.

3. Zostałbym niechybnie w Kuźnicy do dziś,
   Gdybym pewnej pannie nie uciekł na strych,
   Ze strychu na keję, a z kei na jacht.
   Dzięki Ci Neptunie, że silny wiał wiatr!

4. Gdy solo na molo w Juracie ją masz,
   Pamiętaj, że mały stać musi jak maszt,
   Jak bukszpryt zadarty, ni w górę, ni w bok.
   Gdy tak nie potrafisz - przyjedź znów za rok!

5. Na Helu niewielu jest zdolnych iść w tan,
   Każdy ledwo zipiąc dogląda swych ran
   I klną wciąż na ducha, co w dupę im dał,
   A ja nie żałuję - szantę śpiewam Wam!

ref...


.....................................................

CHŁODNIA

Wykonawca: Roczeń Roman
Słowa i muzyka: Piotr Bukartyk

1. Do chłodni twego serca nie trafiło nic
Od miesięcy
Tak cię to męczy
Nie daje jeść ani spać choć robisz
Wszystko by nie było znać po tobie że
Że jest
Jak nigdy źle

Ławice drobnicy a i grubych napalonych ryb
Dosłownie ile chcieć
Byle zanęcić
A sami pchali się w sieć
Gdy chciałaś mogłaś choćby trzech czy czterech naraz mieć
A dziś
A dziś już raczej nie

Ref.: Nieświeża przynęta
        Frajerów niezdrowo podnieca
        Gdy pytasz czy wciąż cię pamiętam
        Czuję już tylko chłód na plecach

        Choć mówią w tawernach
        Że takich tu strułaś nią sporo
        Tym razem nie była śmiertelna
        Jak mnie zapewnia dermatolog

2. Co do mnie moja piękna to twój smutny list
Mnie poruszył
Lżej mi na duszy
Gdy wiem jak ciężko ci jest
Doceniam pomysłowo wykonane ślady łez
Twój szloch
Zza siedmiu mórz

Lecz jeśli pomyślałaś że coś będzie z nas
No to bieda
Nigdy się nie da
Co pojmiesz za jakiś czas
Najgłupszej nawet ryby wypatroszyć drugi raz
I mnie
Też odpuść sobie już.

.....................................................

CHŁOPAKI Z ZSM

Wykonawca: Porębski Jurek i Bluska
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

Ref.: Dalej, ze wszystkich sił,
      Chłopaki z ZSM,
      Nie taki straszny świat
      I wcale nie jest źle.
      Przed nami długi rejs,
      Niejeden ciężki sztorm,
      Przed nami przygód pełne dni,
      Nim znów ujrzymy ląd.

1. Sam wymyśliłem świat, w którym zamierzam żyć,
   Nie jest to jakiś szpan, czy sentymentalny kicz.
   Jest to zwyczajny świat bez granic, zła i łez,
   Tam tylko praca i przygoda na wielkim morzu jest.

2. Gdy przyjdzie na mnie czas, gdy przyjdzie pierwszy rejs,
   Popłynę z rybakami w świat, poszukam takich miejsc,
   Gdzie, jak ten złoty piach, ławice wielkich ryb
   Zasypią pokład blaskiem gwiazd od mostku aż po slip.

3. Ty... kochaj mnie inaczej, kochaj ze wszystkich sił,
   Niech Ci się zdaje, jakbym ciągle z Tobą był,
   A gdy się skończy rejs, w okrzyku białych mew
   Pójdziemy tak, jak pierwszy raz, aleją wielkich drzew.

ref... x2


.....................................................

CHŁOPCY Z ALBATROSA

Słowa i muzyka: a nieznani

1. Na manewry do Saint Marka                       | a
   Przypłynęła marynarka,                          | a
   Przypłynęła, hen, z dalekich, obcych mórz.      | A7
   A, że knajpa była sławna                        | d
   U starego ojca Pawła,                           | a
   Więc tam śpieszy pięciu chłopców z "Albatrosa". | E E7 a

Ref.: I ten pierwszy, co był chudy,                | a
      I ten drugi, co był rudy,                    | a
      I ten trzeci, co bez przerwy wódkę chlał,    | A7
      I ten czwarty, ten obdarty,                  | d
      Co miał w górę nos zadarty                   | a
      I co z czartem o swą duszę w kości grał!     | E E7 a
      I ten piąty - ten najmłodszy -               | a
      Co w miłości był najsłodszy,                 | a
      Co miał oczy jak diamenty czarne dwa.        | A7
      Jak dziewczynie spojrzał w oczy              | d
      To od razu zauroczył                         | a
      I mógł wtedy robić wszystko to, co chciał!   | E E7 a

      Każda jasno-, ciemnowłosa,                   | d
      Śni o chłopcach z "Albatrosa".               | a
      Z "Albatrosa" - bo tak statek ich się zwał!  | E E7 a

2. A miał stary ojciec Paweł
   Córkę wielce niełaskawą,
   Piękną Lili, co nie chciała chłopców znać.
   Aż pewnego dnia ujrzała,
   Strach powiedzieć - pokochała
   Wszystkich naraz pięciu chłopców z "Albatrosa".

Ref.: I pierwszego, co był chudy...
      (...)

      Pokochała złotowłosa
      Pięciu chłopców z "Albatrosa".
      Z "Albatrosa" - bo tak statek ich się zwał!

3. Odpłynęli chłopcy nagle,
   Znikły w dali białe żagle,
   Płacze Lili, morze gorzkie od jej łez.
   (Płacze Lili, rosi morze słoną łzą.)
   A wtem z dala mkną sygnały,
   Że "Albatros" wpadł na skały,
   Zatonęło pięciu chłopców z "Albatrosa".
   (I zatonął wraz z załogą całą swą.)

Ref.: I ten pierwszy, co był chudy...
      (...)

      Płacze Lili złotowłosa
      Za chłopcami z "Albatrosa".
      Z "Albatrosa" - bo tak statek ich się zwał!

4. Płacze Lili dniem i nocą,
   Gwiazdy w niebie się migocą,
   Wielkim falom wciąż przybywa Lili łez.
   Lecz... nie mija roczek cały,
   Dziadzio Paweł niańczy małych
   Pięciu malców - nowy manszaft "Albatrosa".

Ref.: A ten pierwszy - to jest chudy,
      A ten drugi - to jest rudy,
      A ten trzeci - jakby trochę wódki chciał,
      A ten czwarty - ten obdarty -
      Co ma w górę nos zadarty,
      Już by z czartem o swą duszę w kości grał!
      A ten piąty - ten najmłodszy -
      Tak, jak ojciec, jest najsłodszy
      I ma ślepka jak diamenty czarne dwa!
      Jak dziewczynie spojrzy w oczy
      To od razu zauroczy
      I mógł będzie zrobić wszystko, co by chciał!

      Nie płacz, Lili złotowłosa,
      Rośnie manszaft "Albatrosa" -
      Taki sam, jak tamten z dzikich skał!


.....................................................

CHŁOPCY Z BOTANY BAY

Wykonawca: Mietek Folk
Słowa: Krzysztof ("Symulant") Lebionko
Muzyka: Piotr Kowalewicz, Krzysztof ("Koń") Mikiciuk

1. Już nad Hornem zapada noc,                              | a G a
   Wiatr na żaglach położył się,                           | a G a
   A tam jeszcze korsarze na Botany Bay  |                 | d G C a
   Upychają zdobycze swe.                |bis (i następne) | a G a

2. Jolly Roger na maszcie już śpi,
   Jutro przyjdzie z Hiszpanem się bić,
   A korsarze znużeni na Botany Bay
   Za zwycięstwo dziś będą swe pić.

3. Śniady Clark puchar wznosi do ust:
   "Bracia, toast: Niech idzie na dno!"
   Tylko Johny nie pije, bo kilka mil stąd
   Otuliło złe morze go.

4. Nie podnosi kielicha do ust,
   Zawsze on tu najgłośniej się śmiał.
   Mistrz fechtunku z Florencji ugodził go,
   Już nie będzie za szoty się brał.

5. W starym porcie zapłacze Margot,
   Jej kochany nie wróci już.
   Za dezercję do panny na kei w Brisbane
   Oddać musiał swą głowę pod nóż.

6. Tak niewielu zostało dziś ich,
   Resztę zabrał Neptun pod dach.
   Choć na ustach wciąż uśmiech, to w sercach lód,
   W kuflu miesza się rum i strach.

7. To ostatni chyba już rejs,
   Cios sztyletem lub kula w pierś.
   Bóg na szkuner w niebiosach zabierze ich,
   Wszystkich chłopców z Botany Bay.

8. Już nad Hornem zapada noc,
   Wiatr na żaglach położył się,
   A tam jeszcze korsarze na Botany Bay
   Upychają zdobycze swe.


.....................................................

CHŁOPCY Z GRIMSLEY TOWN

Wykonawca: Wiercipięty
Słowa: B. Wolski, Ryszard Mękarski
Muzyka:  trad.

Ref.: W tamtą noc morze złe zabrało naszych chłopców z Grimsley Town.
      Od Jonathan do Scarborough wiele kutrów weszło w sztorm.
      I choć walczyli długo, nie mieli wielkich szans.
      Wzburzone morze groźne jest dla rybaków z Grimsley Town.

1. I czasem mi się zdaje, że widzę statek wasz.
   W rozpostarte żagle dmuchnął wiatr, rufa znaczy wielki ślad.
   Na pokład wyszli chłopcy - załoga dzielnych serc.
   Północne Morze blisko już, słychać groźny wiatru śpiew.

2. I znowu płyną w dali odkrywać nowy świat.
   Wzburzone morze marszczy twarz, na pokładzie wszystko klar.
   Rzucili sieci w morze, za rufą zniknął ląd.
   W oddali z mgły wyłania się bocznych świateł ostry blask.

3. Na brzeg rzuciło morze złe rozbity statku wrak.
   Złamane maszty, steru brak, bukszpryt wbity w złoty piach.
   Zginęli wszyscy ludzie, pozostał w sercach żal.
   Na morza dnie znaleźli grób marynarze z Grimsley Town.

      W tamtą noc morze złe zabrało naszych chłopców z Grimsley Town.


.....................................................

CHŁOPCY Z KILLYBEGS

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa: Grzegorz ("Maja") Majewski
Muzyka:  trad.

1. Tam, gdzie mocny wieje wiatr, gdzie zatoka Donegal,
   Żyją ludzie. Srebrna ryba, to ich znak.
   Od małego każdy z nich uczy się pracować tak,
   By w przyszłości móc zdobywać morski skarb.

Ref.: Morze toczy grzbiety pian, jak dziś dobrze idzie nam,
      Chociaż śledzie płyną jak najdalej stąd.
      Nasze łodzie pełne mkną, zaśpiewajmy dla swych żon,
      Że wracają z morza chłopcy z Killybegs.

2. Złote blaski rannych zórz giną gdzieś w głębinach wód
   I samotna łajba wśród błękitnych fal.
   Srebro drga pod łodzią nam, kiedy śledzie płyną w dal,
   Za to srebro dostaniemy złota w bród.

3. Wielki władco słonych wód, nam nie straszna żadna z burz,
   Nie zniechęci nas do morza ostry deszcz.
   Lepiej nie rozglądaj się, swoje rybie stada strzeż,
   Bo tam w Killybegs szykują łodzie już.

4. Już w oddali słychać dzwon, hen, za rufą niknie port,
   Przeżyjemy znowu kilka ciężkich dni.
   Bo gdy morze masz we krwi, trudno Ci na lądzie gnić,
   Dalej chłopcy, hej, obierzmy kurs na Nord!


.....................................................

CHŁOPCY Z OBCYCH MÓRZ

Wykonawca: Koterbska Maria
Słowa i muzyka: Andrzej Bianusz, R. Sielicki

1. Była noc, na morze kładł się mrok i brzeg w nim zginął,       | e H7
   Była noc i ktoś tam w stare szkło lał mocne wino,             | H7 e
   Smak południa był w winie tym,                                | E7 a
   W sali snuł się niebieski dym                                 | D G
   I dziewczęta tańczyły w nim, nucąc tak:                       | a C H7

Ref.: Chłopcy z obcych mórz, tylu ich dziś przyszło tu,          | E H
      Zapomnieli już, że w świat jutro płyną znów.               | H7 E
      Światła tańczą w szkle, bar zatacza się
      Jak po morzu okręt.                                        | H
      Ktoby myślał, że tutaj znajdą się trunki aż tak dobre.     | H7 E H7

      Popatrz ile już wokół przytulonych par,                    | E H
      Chłopcy z obcych mórz zagarnęli cały bar,                  | H7 E
      Czas na dzisiaj znikł i nie pyta nikt,
      Co się jutro stanie.                                       | A A7
      W barze dźwięczy szkło i zabawa trwa                       | E H7
      Aż po biały ranek.                                         | E H7

2. Była noc, bez końca trwała noc, a zegar naglił,
   Przyszedł dzień i bar rozjaśnił się od białych żagli,
   Dawno ucichł wesoły gwar
   I po brzegu, gdzie pusty bar,
   Zamyślona dziewczyna szła nucąc tak:

Ref.: Chłopcze z obcych mórz, czemu znowu płyniesz w świat?
      W drogę pełną burz, tam gdzie tylko sól i wiatr,
      Nie zawoła nikt, nie pomoże nikt,
      Kiedy fale biegną.
      Chłopcze, po co Ty, powiedz, po co Ty płyniesz tak daleko?

      Z południowych mórz co za rok przywieziesz nam?  |
      W oczach słony kurz i ten uśmiech, który znam,   |
      To już tyle lat, tylko Ty i wiatr,               |
      Tylko żagli łopot.                               |
      I wciąż jesteś sam, chłopcze nie płyń tam,       |
      Chłopcze weź mnie ze sobą.                       |bis      | E (H7)

      Nie odpływaj sam, proszę weź mnie ze sobą                  | H7 E
      Nie odpływaj sam, nie odpływaj saaaa...mmm...              | H7 EFEH7E


.....................................................

CHŁOPCY, A-HOJ!

Słowa: Włodzimierz K. Głowacki
Muzyka:  trad.

1. Chłopcy, a-hoj! Niebieskie morze jest               | C C7 F C
   I wiatr na wantach piosenkę gra,  |                 | C7 F C
   A żagle są tak białe.             |bis (i następne) | C G7 C

2. Chłopcy, a-hoj! Niebieskie oczy jej
   Żegnając statek, co płynął w dal,
   Widziały żagle białe.

3. Chłopcy, a-hoj! Niebieskie morze lśni,
   Rozpala pokład słoneczny żar,
   Obwisły żagle białe.

4. Chłopcy, a-hoj! Ściemniała morska toń,
   Sztorm zrywa liny i łamie ster,
   I targa żagle białe.

5. Chłopcy, a-hoj! Zatonął statek nasz,
   Załoga poszła na ciemne dno,
   Zniknęły żagle białe.

6. Chłopcy, a-hoj! Niebieskie oczy jej,
   Zalane łzami, patrzyły w dal,
   Widziały tylko fale.


.....................................................

CHÓR DZIENNIKARZY

Słowa: Zdzisław S. Szczepaniak
Muzyka:  trad.

1. Morowa dziennikarska wiara,
   Szczęsny jej życia los!
   Pisze, co każą, bo się stara,
   Żeby mieć pełen trzos!

      Dziennikarz w noc się bawi,
      W redakcji we dnie śpi - Ta-ra-ra!
      Czy to w "Dzienniku",
      Czy to w "Intepressie"
      Ze swego szefa drwi!

2. Na spacer wyjeżdża "Pogorią",
   By zwiedzić lodu szmat!
   O rejsie pisze z euforią,
   Z każdym jest za pan brat!

      Dziennikarz w noc się bawi,
      W południe chrapie fest - Ta-ra-ra!
      Czy to na wachcie,
      Czy to na dejmance,
      Ogromnie dzielny jest!


.....................................................

CHÓR MECHANIKÓW

Słowa: Zdzisław S. Szczepaniak
Muzyka:  trad.

1. O północy się zjawili jacyś dwaj cywile,
   Ręce całe w smarach - mówią, że na chwilę.
   Zanim żeśmy się spostrzegli - prąd nam wyłączyli
   I niby przypadkiem - wentylację też!

Ref.: Maszyna, nasza maszyna,
      Tyś gorętsza niż dziewczyna!
      Maszyna, nasza maszyna,
      Jak przy Tobie spać?

2. Każdy z nich to złota rączka - wierzcie nam na słowo,
   Znajdą każde zwarcie - tylko ruszą głową.
   Kiedy w nocy alarm dzwoni - żaden się nie leni,
   Pędzą jak szaleni - raz po raz!

ref...


.....................................................

CIAŁKO

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

   Było to w maju, słonko skwierczało,                | C
   A z podkoszulkiem sklejone ciało                   | C7
   Czegoś by chciało,                                 | F7
   Czegoś by chciało.                                 | C

   Więc ja mu naprzeciw, no, tak dla ugody,
   Na łeb wylałem wiaderko wody,
   A ono, mimo że "wychłódniało",
   Znów czegoś chciało.

      No może za dużo coś wczoraj zjadło,             | E7
      Może uwiera go w boku sadło,                    | a
      Może by chciało iść do lekarza...?              | D7
      "Nie, nie!" - powtarza. "Nie, nie!" - powtarza. | G G7

   Na dziób poszedłem z dala od ludzi,
   Pytam to cielsko: No, czemu się nudzi?
   Może do wachy chce, w dół, do rekina,
   Czy odpowiada mu barwa sina?

      Czemu mi robi wstyd przed kumplami -
      Oni nie mają takich "trabli" z ciałami.
      Może by chciało przejrzeć świerszczyka,
      Sprawdzić czy jeszcze zegarek cyka?

   Na nic sposobów wszelkich próbuję,
   Cielsku wyraźnie czegoś brakuje;
   To się zaziębi, to się zapoci,
   To zechce śledzi, to znów łakoci.

   Więc myślę sobie, załatwię tego drania,
   Nastawiam budzik pośrodku spania
   I ciemną nocą to cielsko budzę,
   Patrzę, a ono takie... no, jakby cudze.

      Wierci się, kręci, coś kryje na dnie,
      Lecz ja każdym nerwem czuję dokładnie,
      Że nie chce wyznać mnie - byle komu!
      Że bardzo chce już wrócić do domu.

   Ludzie! Ja morze kocham! Ja morze szanuję!
   Ja się na morzu bardzo dobrze czuję,
   Lecz wożę z sobą tę kupę złomu,
   Co nic, tylko marzy, by wrócić do domu.

      Więc pytam ja Ciebie, mój Profesorze,
      Kto w takiej wojnie wygrać może,
      Gdy cielsko do powrotu zmusza,
      A znów na morze ciągnie dusza?

   "Wygra entropia - kancer wszechświata -
   Wojnę, co trwa już świetlne lata."
   A mnie dwadzieścia lat przeleciało...
   Ja - i to ciało.
   (A Tobie czterdzieści lat przeleciało...)
   (Ty i to ciało.")

   No więc było to w lutym, słonko skwierczało,
   A z podkoszulkiem sklejone ciało
   Znów czegoś chciało,
   Znów czegoś chciało...


.....................................................

CIAŁO JOHNA BROWNA

1. Ciało Johna Browna owinięte w płótno                    | a
   Spuszczono w morskie, przepastne głębiny.               | a d E a
   O, dobry Boże, czemu nam tak smutno,  |                 | d a
   Że przyjaciela, żeglarza tracimy?     |bis (i następne) | a E7 a

Ref.: Łkaliśmy wszyscy żegnając Cię bracie,                | a E7
      I Billy Strawers, i rudy Olsen,                      | E7 a
      I Bert, i Baden - dwaj dobrzy kamraci,               | a A7 d
      I kuternoga - stary Troysen.                         | d a E E7 E a

2. Opuszczono ciało zawinięte w płótno,
   Dzwon okrętowy wybił razy cztery.
   Gdzie się podziałeś przyjacielu Johnny?
   Gdzie się podziałeś, do jasnej cholery?

      Piliśmy wszyscy żegnając Cię bracie,
      I Billy Strawers...

3. Fala znów zalewa pokład naszej "Mary",
   W żaglach gdzieś słychać lekki wiatru szum.
   O dobry Boże, nie pomoże sherry
   Na naszą boleść, ani słodki rum.

      Ostatnią flaszką żegnamy Cię bracie,
      I Billy Strawers...

4. Nie martw się bracie, jeszcze się spotkamy,
   Gdy śmierć nas wezwie do swojej załogi,
   Więc szykuj flachę przyjacielu Johnny,
   Gdy zawitamy bandą w piekieł progi.

      Pić będziem wszyscy witając Cię bracie,
      I Billy Strawers...


.....................................................

CIEŃ WIELORYBA

Słowa: Jarosław ("Królik") Zajączkowski
Muzyka:  trad.

   Gdzieś w porcie Invernes, w tawernie Pod Kłem, | a G a
   Sączony wraz z rumem dopalał się dzień,        | a C h E
   Na ławie tu przysnął, jak kuter na dnie,       | a C h E
   Harpunnik co w oczach walenia ma cień.         | a G a

   Już harpun wzniesiony, już czeka na znak,
   Przed dziobem wynurzył się ogona płat,
   Już łodzie rzucone, już pędzą bez tchu
   Za waleniem, jak góra lodowa ze snów.

   Wspomnienia powoli zmieniają się w sny,
   Już piękny żaglowiec wyłania się z mgły,
   Już harpun rzucony powietrze znów tnie,
   Ech, mieszają się zwidy w kielichach na dnie.

   Lecz dziś dumne łodzie skończyły swój bieg,
   Ich smukłe kadłuby butwieją we mgle,
   Wśród lodów Grenlandii okrywa je śnieg,
   Morze kości z powrotem wyrzuca na brzeg.


.....................................................

CIĄG BULINĘ

Wykonawca: North Cape
Słowa: Łukasz ("Kuka") Malcharek
Muzyka:  trad.

1. Ciąg bulinę, bo Kitty jest mą lubą,
   Ciąg bulinę, bulinę ciąg!
   W Belfaście zostawiłem ją, w jej domku na przedmieściu,
    - Ciąg bulinę, bulinę ciąg!
   Gdzie z matką swoją, starą Mary, Kitty jeszcze mieszka.
    - Ciąg bulinę, bulinę ciąg!

2. Malutka Kitty śliczna jest i krągłe ma bioderka,
   Gdy w łóżku swoim sama śpi, ma cuda pod kołderką.

3. Jej piękne usta pełne są i słodkie jak malina,
   Gdy Kitty Cię całuje nimi, wtedy smutków nie ma.

4. Płaściutki brzuszek Kitty ma, a pod nim dziwy czarne,
   I choćbyś nie wiem jak się starał, trudy Twe na marne.


.....................................................

CIĄGAJ FAŁ, JOHNNY

Wykonawca: Stare Dzwony
Słowa: Marek Siurawski
Muzyka:  trad.

1. A kiedy byłem mały brzdąc,             | A E
   Wuj na kolana mnie brał.               | A E
    - Ciągaj fał, Johnny! O, wybieraj go! | E H7 E
   I whisky ze mną do rana pił,
   Choć ciotki złej się bał.
    - Ciągaj fał i wybieraj go! O, wybieraj go!

2. I opowiadał o portach mi,
   Gdzie życie słodki ma smak.
   O knajpie Sund, gdzie dobry gin  <|>(*)
   Podaje piękna Lee.               <|>(*)

3. Niedługo już - mówił - nadejdzie czas,
   Gdy ruszysz w cały ten świat.
   Jak wuj Twój stary, po morzach stu,  <|>(*)
   Na łajbie będziesz się tłukł.        <|>(*)

4. W słoneczny dzień, gdy morza gładź
   Wabiła wdziękiem swym,
   Przyjęła mnie żeglarska brać
   Na statek "Lady Jane".

5. I wypłynąłem do Bordeaux,
   I pracowałem jak wół.
   Za pieski rejs, za krew i pot,
   Dostałem pensa pół.


.....................................................

CIĄGNIJ FAŁ

Wykonawca: Orkan
Słowa i muzyka: Radosław Żurek

1. Czy byłeś, Stary, kiedyś w Bristol Town?
    - Ciągnij fał - hej, rwij go!
   Tawerny najlepsze pod słońcem mają tam.
    - Ciągnij fał - hej, rwij go!

2. A w każdej leją piwo, rum i gin,
   Nie boli łeb, choćbyś nie wiem ile pił.

3. A dziewczyny tak słodkie, jak w Valparaiso są,
   Gdy forsy nie masz, one bawić wciąż się chcą.

4. Poznałem tam kiedyś czarniutką Sally Brown,
   Do dzisiaj, Stary, tamtą noc w pamięci mam.

5. A ja tu po wachcie w mokrej koi tkwię,
   To już trzy miesiące, jak za rufą został brzeg.

6. Więc chwyć ten fał i cholera mocniej ciąg,
   Razem! - Obłóż, już niedługo ujrzysz port.


.....................................................

CIĄGNIJ FAŁ

Wykonawcy: North Cape, Wind Rose
Słowa i muzyka: Grzegorz Wierzbicki

1. Nie pierwszy raz wypłynę w rejs.
    - Ciągnij fał ile sił!
   Że rejs to piekło - każdy wie.
    - Lecz zerwij fał i znów do lin!

Ref.: To podłe życie i morza smak,
      Ze śmiercią ciągle za pan brat.
      Za nędzny, Bracie, tyrasz grosz,
      Lecz zerwij fał i znów do lin!

2. Szalony wiatr znów żagle rwie.
   Czyż Tobie Boże nie żal mnie?

3. Rumu łyk i znów na dek,
   Tam sztormu Cię przywita śpiew.

4. Aż kiedyś fale zmyją Cię,
   I spoczniesz, Bracie, sam na dnie.

ref... x2


.....................................................

CIĄGNIJ GO JOE! (CZARNA CHMURA)

Wykonawca: Stare Dzwony
Słowa: Marek Siurawski
Muzyka:  trad.

1. Hej, Stary, spójrz - ta czarna chmura rośnie w dali.        | a e d e
    - Hey, haul-away, ciągnij go Joe!                          | a G E7 a
   Czy widzisz ją, ta czarna chmura na nas wali.               | a e d e
    - Hey, haul-away, ciągnij go Joe!                          | a G E7 a

2. A kiedy byłem mały brzdąc, wuj brał mnie na kolana,
   I płacząc rzewnie whisky pił, pił ze mną aż do rana.

3. "Posłuchaj synu" - mówił mi - "byś kiedyś nie żałował:
   Wujowi twemu, straszna rzecz, odpadło, bo (go) nie używał."
                                                               | (szybciej)
4. By nie powtórzyć błędu, wcześnie się wziąłem za kobiety,
   Poznałem pierwszy miodu smak z dziewczyną z London City.

5. A potem była spanish girl, była gruba i leniwa,
   Ukradła całą forsę i uciekła, głupia dziwa!

6. Jankeska jedna rzekła mi: "Chodź ze mną, nie bądź głupi!"
   Przez dwa tygodnie, mówię wam, oglądała tylko sufit.
                                                               | (wolniej)
7. I tak to szło, a teraz w Gdyni Lolę mam;
   Lola to skra, to łza, to cudo, mówię wam.
                                                               | (szybciej)
8. I nózia, buzia, rąsia, włos, i biuścik, i to, co lubię...
   Eeeech...! No ciągaj go, ciągaj go, Brachu, bo jak lubię to podłubię!

9. Czarna, czy biała, czy kolorowa,
   Lolę, tę Lolę, mą Lolę bierz, bo Lola dziewucha zdrowa.


.....................................................

CIĄGNIJ NA RAZ!

Wykonawca: Perły i Łotry
Słowa: Michał "Doktor" Gramatyka
Muzyka:  trad.

1. Za pierwszym drugi, trzeci wnet
wychodzić czas na rzeki brzeg
moc kształtnych wdzięków, frajdy pora
pracy przy linach przejdzie zmora

Ref.: Ciągnij na raz
      za linę znów uchwycić czas

2. Za dzień, za dwa, za trzy w Angers
pójdzie nas trzech do "Damy Kier"
trzy szklanki wina niesie Anna
liczek jej róż, jak zorza poranna

3. Nie raz, nie dwa, nie trzy w Roanne
rozrywek moc, rozkoszy kram
trzy głosy radość pieśnią głoszą
o więcej piękne panny proszą

4. Na raz, na dwa, na trzy w Nevers
złamiemy stos kobiecych serc
my marynarze znad Loary
nam, z każdym łatwo brać się za bary

.....................................................

CIĄGNIJ W GÓRĘ

Wykonawca: Orkiestra Samanta
Słowa: Dariusz ("Macoch") Raczycki
Muzyka: Paweł ("Alex") Aleksanderek

1. Klar kotwicy i na reje &#8211; "Żagle staw!" | a e d e a

Wyruszamy by opłynąć cały świat                 | a e a

W blasku słońca żegna nas stary port            | a e F G a

Opuszczamy na miesiące stały ląd                | F G a

                                                |

Ref.: Ciągnij w górę - i nie żałuj swoich sił   | a G d e

      Śpiewaj głośno - by do pracy zapał był    | a G d e

      I w górę - i kabestan mocno pchaj         | a G d e

      Dalej bracie, w sercu niech muzyka gra    | a G F G a

2. Kursem marzeń popłyniemy w siną dal
Gdzie Afryka świeci nam bielą skał
Ster na lewo wschodni obieramy kurs
Gdzie Australię ominiemy pośród burz

3. Równik mijać po raz pierwszy frajda to
Neptun zaraz nam pokaże siłę swą
Trzymaj fason i do próby siłę miej
Aby bosman nie przyłożył nam po łbie

4. Za burtami wszędzie oceanu cień
Równym rytmem odmierzamy każdy dzień
Ciężka praca jest, aż do utraty sił
A przed nami jeszcze pięć tysięcy mil


.....................................................

CIĄGNIJ WRAZ

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa i muzyka:  trad.

   Ciągnij wraz, jeszcze raz,
   Ciągnij wraz, jeszcze raz,
   Ciągnij wraz, jeszcze raz,
   Ciągnij wraz, jeszcze raz...

      Ciągnij mocno brachu,
      Gdy czas przyjdzie Twój
      I nabrzmieje w dłoni
      Szota twardy zwój.

   Ciągnij wraz, jeszcze raz,
   Ciągnij wraz, jeszcze raz,
   Ciągnij wraz, jeszcze raz,
   Ciągnij wraz, jeszcze raz...


.....................................................

CIĄGNIJ, CHOCIAŻ MOKRE PLECY

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Lech Klupś, Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

Ref.: Ciągnij, chociaż mokre plecy.
      Ciągnij, rany wiatr uleczy.
      Ciągnij, chociaż przestać pragniesz.
      Ciągnij, Bracie, aż nie padniesz.

1. Wczoraj jeszcze byłeś w domu,
   Press-gang w nocy tak Ci pomógł.
   Dzisiaj słyszysz wrzask bosmana,
   Ciągnij liny już od rana.

2. Co dzień leci worek w morze,
   Co dzień jest Ci coraz gorzej.
   Przetrwasz, albo zdechniesz w zęzie,
   Musisz ciągnąć, jakoś będzie.

3. Bosman kazał drzeć twe plecy.
   Cieknie ciepła krew na greting.
   Mogłeś pięści w kieszeń schować,
   Lepiej ciągnąć, niż żałować.

4. W końcu schodzisz dziś po trapie,
   Bosman Cię zaczepił w pub'ie.
   Kiepsko skończysz bohaterze,
   Będziesz ciągnął na galerze.

5. Nożem ciąłeś jego trzewia,
   Poszedł za ten rejs do nieba.
   Jego duch Cię w końcu zgubił,
   Ciągniesz wiosło, tak jak mówił.


.....................................................

CIĄGNIJMY STARE LINY

Wykonawca: Atlantyda
Słowa i muzyka: Sławomir Klupś

1. Na brzegu stoi stary bryg,
   Nie wyjdzie w morze już.
   Rozdarty na kamieniach kadłub
   Ostatni trzyma dzisiaj kurs.
   Żałośnie patrzy na mnie z dala,
   Cóż pomóc mogę tu?
   Hej, razem chłopcy zbierzmy się,
   Poprawmy humor mu!

Ref.: Ciągnijmy stare liny,
      Ubierzmy w żagle maszt,
      Choć skrzypią zardzewiałe bloki
      Żaglowców wspominając czas.
      Niech wiatr wypełni białe płótna
      I znów popłynie pieśń,
      Co rytmem swoim setki lat
      Do pracy niosła chęć.

2. I popłyniemy pod Cape Horn
   By z falą zmierzyć się,
   Zobaczyć cielsko wieloryba,
   Jak lekko w oceanie mknie.
   Popłyńmy do nieznanych lądów
   By skarby znaleźć tam.
   Dziś za przygody jeden łyk
   Wypijmy wina dzban.

3. Kto zgadnie, ile przetrwa tu
   Zakotwiczony wrak?
   Przy której fali zniknie w morzu
   Na wieczność zagrzebany w piach?
   Lecz zanim silne fale sztormu
   Dokończą pracę swą,
   Na pokład wejdźmy jeszcze raz,
   Nim pójdzie ship na dno.


.....................................................

CO MI ZOSTAŁO Z TYCH PORTÓW

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

   Ze wszystkich portów, w których byłem, pozostał mi niewielki ślad.
   Woreczek zer, które przepiłem z tej forsy, której teraz brak,
   Dyskotekowy szum, co zakochanym kręci w głowie,
   Wypity szpetny rum, dziewczyny różnokolorowe
   I nasączony łeb, wezbrany rytmem od muzyki,
   Z Pepsi-Colą gin, co ledwo starczył na dwa łyki.

   Z tych portów, w których kiedyś stałem, pozostał mi niewielki ślad,
   A byłem wtedy szczylem małym, gdy wyruszałem w świat.
   Włóczęgą zżarty czas przez wszystkie cztery oceany
   I tropikalny las, i to, że nie chcę już do mamy,
   I marynarski joke(?) ochrzczony gdzieś tam pod równikiem,
   Ten zawzięty wzrok za każdym ciosem i unikiem.

   Z tych portów, które kiedyś znałem, pozostał mi niewielki ślad.
   Jest taki, jakim go wybrałem, woreczek z nazbieranych lat.
   Jest taki, jakim go wybrałem, kolorowy i nie,
   Ale go właśnie takim chciałem i dalej chcę.
   Sentymentalny kicz i różne takie hocki-klocki,
   Nieokrzesana dzicz i zakręcone złote loczki,
   Prehistoryczny lód, co mi do szklanki z whisky wpadł.
   Taki mi został, taki jest, taki mi został, taki jest,
   Taki mi został mały, mały ślad.


.....................................................

CO SIĘ ZDARZYŁO

Słowa: B. Choiński, Marek Dagnan
Muzyka:  trad.

1. Co się zdarzyło jeden raz,                     | D G
   Nie uwierzycie mi,                             | A7 D
   Gdym wdepnął sobie w piękny czas               | G A7
   W New-Yorską Chatham Street.                   | D

Ref.: Ciągnij pomalutku, aż do skutku,            | D G A7 D
      Jak te New York girls, co nie tańczą polki! | G A7 D

2. Dziewuszka grzeczna vis-…-vis obrała kurs na wprost:
   "Tuż-tuż na Bleeker mieszkam Street." - Więc się zabrałem z nią.

3. "Kielicha" - rzekła - "znajdziesz tam, przekąskę, to i sio."
   Mamusia nas witała w drzwiach, siostrzyczek cały rząd.

4. Do wierzchu nalewano w szkło i pito aż po dno,
   Aż zaczął kręcić się, jak bąk, mój globus w miejscu, o!

5. Przyjaciółeczkę wzrusza, bo ja przypominam jej
   Braciszka, co w Szanghaju jest za nie wiadomo co.

6. Przejrzałem nagle, oczy trąc - Królową Boże chroń!
   Ten goły facet w łóżku jest bez wątpliwości mną!

7. Pustynną iście zionie w krąg golizną każdy kąt,
   A bez bielizny, forsy ktoś jest bez wątpienia mną.

8. To, w czym do portu szedłem, dość wytworną miało woń:
   Po mączce rybnej wór, ahoj! Jak ulał na Cape Horn!

Ref.: Wszystko pomalutku, ciągnie się do skutku,
      Jak te New York Girls, co nie tańczą... break dance!


.....................................................

COLOMBO

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa: Marek Siurawski
Muzyka:  trad.

1. W XV wieku, raz w Madrycie, ze starej gość Italii,            | C C G
   Zakładał w rynsztok pawie, do "mewek" aż się palił.           | G F C

Ref.: Że ziemia jest okrągła, jak jaja co mu wiszą,              | C C G
      On wiedział to, ten na baby pies, lubieżny Kolumb Krzysio. | C F G C

2. Hiszpańskiej Izabeli rzekł, gdy spotkał ją po drodze:
   "Daj statek i ładunek, a z Chicago Ci przywiozę."

3. "Ach, nie tak szybko" - rzekła Iza - "żeglarzu narowisty,
   Niech sprawdzę w buduarze twe wierzytelne listy."

4. Biednemu żeglarzowi odpocząć nie dawała,
   Królowa co godzinę Kolumba glejt sprawdzała.

5. W czterdzieści dni i nocy Atlantyk przepłynęli,
   I Kolumb, i załoga, i strasznie baby chcieli.

6. Nasz Kolumb miał kolesia też tak jak on szubrawca,
   Co kochał go jak brata, a dmuchał jak dmuchawca.

7. Zoczyli pewna damę, co brzegiem przechodziła
   I sto tysięcy dolców ich w godzinę zarobiła.

8. Cudzołożyli, aż kurzyło i dzielnie się sprawiali,
   I populacja wzrosła dziesięć razy, gdy wracali.

ref...


.....................................................

COLUMBUS DAY

Wykonawca: Jolly Roger

    Życie odarte jest z marzeń,
    Bez marzeń tak trudno żyć.
    Nowych szukamy wciąż wrażeń,
    Nadzieja obudzi świt.

    Porty zakwitną żaglami,
    Głos dzwonu, syreny ryk.
    Kto przeciw nam, a kto z nami
    Wypłynie, by tworzyć mit.

    Nie ważne, czy nam się uda,
    Choć raz sukces może być Twój.
    Legenda czyni cuda
    I bohatera da strój.


.....................................................

CORNER SALLY

Słowa: Andrzej Mendygrał
Muzyka:  trad.

1. Dziewczyny w portach zwrotne są,    | C
   A najzwrotniejsza Corner Sally.     | C G

Ref.: Hej, haul away,                  | C F C
      Pociągnij fał na pięknej Rossie. | C G
      Hej, haul away,                  | C F C
      No hauluj, hauluj, hauluj go!    | C F C

2. Wybieraj teraz kliwra lik
   Dla dziewczyn z portu Roggle Hally.

3. W Bristolu żyła jedna mała,
   Która zgrabną rufkę miała.

4. Gdy halsowała przez ulice,
   Wiatr podwiewał jej spódnicę.

5. Ja kurs tuż obok niej wybrałem,
   Biust jak bryfok podziwiałem.

6. Hej, pociągnijmy dla niej ładnie,
   Kiedy w nasze ręce wpadnie.


.....................................................

CUKIER W ŁADOWNI

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa: Grzegorz ("Maja") Majewski
Muzyka:  trad.

   Oh, jak chciałbym być tam w Mobile Bay / Rwać bawełnę cały dzień,
   Ale noszę cukier do ładowni w dół / Noszę cukier do ładowni w dół.

      Dalej, hej jo. I w dół, i w dół.
      Noszę cukier do ładowni w dół.
      Dalej, hej jo. I w dół, i w dół.
      Noszę cukier do ładowni w dół.

   A "J.M. White", to wierzcie mi,
   Wej hej, wierzcie mi,
   Na Orleans Line to najlepszy ship.
   Noszę cukier do ładowni w dół.

   Nie prędko zobaczysz taki drugi jacht,
   Wej hej, drugi jacht,
   Co sam dałby radę nowej "J.M. White",
   Noszę cukier do ładowni w dół.

   Na deku Stary zawsze sam,
   Wej hej, zawsze sam,
   To najtwardszy facet, jakich znam,
   Noszę cukier do ładowni w dół.

   Oh, jak chciałbym być tam w Mobile Bay / Wej hej w Mobile Bay,
   Ale noszę cukier do ładowni w dół / Noszę cukier do ładowni w dół.


.....................................................

CUMBERLAND

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

1. Hej, bracia żeglarze, posłuchajcie historii      | a F e
   O tej bitwie na wodach, które zwą Hampton Roads. | C E7 a
   Niech każdy z was kiedyś łzę żalu uroni,         | a F e
   Gdy wspomni jak "Cumberland" poszedł na dno.     | C E7 a
   Był ósmy dzień marca, nie zapomnę tej daty,      | a G E7 a
   Ponad stu naszych chłopców pożegnało ten świat.  | d a E7 a
   A w górze bandera jak w aureoli chwały,          | C G7 C
   Bohaterską załogę nasz "Cumberland" miał.        | E7 a E7 a

2. Po niebie bezchmurnym, coraz wyżej i wyżej
   Słońce jasno wschodziło tamtego dnia.
   O dziesiątej głos werbla nagle przerwał tę ciszę,
   Kanonierzy podbiegli wnet do swoich dział.
   Pancerna fregata zbliżała się do nas,
   Dumnie niosła na topie rebelii znak.
   Już nie było odwrotu. Zwyciężyć lub skonać!
   Małe szanse w tej bitwie nasz "Cumberland" miał.

3. I zaczęło się piekło, bój trwał trzy godziny,
   Aż z luf rebeliantów ostatni padł strzał.
   By zdrajców powstrzymać, zabrakło nam siły
   I krwi naszej potok przez pokład się lał.
   Zdruzgotane poszycie, planki wodę puściły,
   A ostre żelazo burtę cięło na pół.
   Nasi chłopcy przy działach do końca walczyli,
   Aż na dnie rzeki James znalazł "Cumberland" grób.

4. Pogrążał się wolno w ciemnych wodach Virginii.
   Naszych chłopców na Ziemi nie usłyszy już nikt.
   Dzielnych synów Columbii opłakują rodziny,
   Lecz kiedyś na pewno jeszcze pomścimy ich.
   Niech nasze kolory dobry Bóg błogosławi.
   Czerwień, biel i błękit odmienią nasz los.
   Na widok sztandaru jeszcze zadrżą tyrani.
   Zwyciężymy lub godnie pójdziemy na dno.


.....................................................

CUTTY SARK

Wykonawca: Wodny Patrol
Słowa: Sławomir ("Rączka") Dłoniak
Muzyka: Sławomir ("Rączka") Dłoniak, Mariusz ("Beny") Kurowski

1. Z Szanghaju wyszły statki dwa,
   By zmierzyć w morzu siły swe,
   Poranna bryza w dal je gna,
   Już wielki wyścig zaczął się.

   Od rana pierwszy goni nas,
   Wycisnąć wszystkie poty chce,
   Bo tylko może wygrać ten,
   Kto pierwszy ujrzy Anglii brzeg.

Ref.: Najszybszy kliper "Cutty Sark",
      Królowa oceanów, mórz,
      Pełne ładownie herbaty ma,
      Do Anglii więc obiera kurs.

      Najszybszy kliper "Cutty Sark",
      Uwierzcie mi, mówię wam,
      Na herbaciany wyrusza szlak,
      Sławę, złoto zdobyć tam.

2. Już pierwszy sztorm jej w kości dał,
   Każdy z nas miał w oczach wielki strach,
   Ster zabrał nam szalony szkwał
   I prawie zaryliśmy w piach.

   Lecz nasza "Cutty" płynie w dal,
   Jak wielka dama oceanów,
   Teraz już wszyscy wiedzą, że
   Ujrzymy pierwsi Anglii brzeg!

3. Skończyły się już kliprów dni,
   Parowce teraz wożą fracht,
   Lecz nie zapomnę czasów, gdy
   Najszybsza była "Cutty Sark".

   Dziś dumna stoi w Grenwich Town,
   Jej żagli już nie pieści wiatr,
   Tylko wspomnienia ciągle mam,
   Jak płynie słynna "Cutty Sark".

ref...


.....................................................

CUTTY SARK

Wykonawca: Poszedłem na Dziób
Słowa: Jacek Ulfik
Muzyka: Marcin Magdziar

0. Dlaczego, Cutty Sark, gdy mam Ciebie w ramionach,
   O herbacianym kliprze marzę?
   Dlaczego, "Cutty Sark", gdy przez Atlantyk płyniemy,
   Tylko szkocką dziewkę uczuciem darzę?

Ref.: "Cutty Sark" - tyś najszybsza na morzu,  |
      Cutty Sark - tyś najlepsza jest w łożu.  |
      I znów płyniemy do Bombaju,              |
      I znów, Kochana, jest jak w Raju.        |
                                               |
      Gdy Twoje żagle na wietrze wydęte,       |
      Gdy Twoje ciało pode mną wygięte,        |
      Chcę dotykać Twoich warg,                |
      I love you, Cutty Sark!                  |bis

1. Cutty Sark to szkocka dziewczyna,
   Która jest ostra jak "chili",
   Bo smak mnie nie myli,

   Gdy tyłeczek wypina i patrzę
   W jej oczy niebieskie,
   Przeklinam swe życie pieskie.

2. "Cutty Sark" to łajba jest szybka,
   W jeden dzień przepłynęła
   Trzysta pięćdziesiąt mil,

   Taka jest niezwykła, że
   Gdy patrzę w jej żagle rozpostarte,
   Serce w strzępy mam rozdarte.

Ref.: "Cutty Sark" - tyś najszybsza na morzu,
      (...)
      I love you, Cutty Sark!
       I love you, Cutty Sark!
        I love you, Cutty Sark!


.....................................................

CYKLADY

Wykonawca: Korycki Andrzej
Słowa i muzyka: Andrzej Korycki

1. Ateny drżały już oddechem ulic rozpalonych,
   Gorącem słońca tysiącletnich wacht,
   Gdy zapatrzony w srebro masztów wiosną otulonych
   Z Marina Kalamaki nasz wypływał jacht.
   I kiedy dziób z pucharu morza pijąc pierwszą falę,
   W jej smaku wyczuł, że rejs nie jest snem,
   Wznieśliśmy szkła i każdy dbał, by w tym radości szkwale
   Niejeden raz kielichy mogły błysnąć dnem.

Ref.: Śpią na Cykladach zatoczki wśród skał.
      Gdybyś obudzić je chciał,
      Niech rybaka łuską lśniąca łódź
      Gdzieś pośród głazów, co wrogiem twych burt,
      Wskaże bezpieczny ci nurt.
      W jej kilwater jacht bez trwogi rzuć.

2. Tuż pod urwiska kamiennym zboczem
   Kotwica sięgnie dna,
   Kryjąc się w barwnym tle podwodnych szat.
   Znam na Cykladach zatoczkę wśród skał,
   Wiatr na buzuki w niej grał,
   A dokoła trwał antyczny świat.

3. W zacisznych portach małe knajpki gości wciąż spragnione
   Schodziły do nas aż na plaży piach,
   Kusiły swoich wdzięków wonią wielce ucieszone,
   Gdy keją z gitarami pod ich szliśmy dach.
   Z południa powiał ciepły wiatr i wracać wypadało,
   Już rejsu kres nad morzem chylił skroń.
   Za nami mrowie greckich wysp w zarysie chmur topniało,
   Wezwaniem takielunku podążyła dłoń.

ref...


.....................................................

CYTRYNIARZ

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. A jeśli chcesz na morze pójść, posłuchaj rady mej.
   Nie będziesz miał problemów, gdy do Chiefa zgłosisz się.
   Podpiszesz listę, weźmiesz wór i w galop pójdziesz rad,
   Bo! Na cytryniarzu nie masz miejsca, jeśliś leń i drab.

Ref.: Więc! Razem chłopcy chwyćmy brasy, żagle trza na wiatr.
      Hej! Stawiaj wszystkie szmaty choć pogoda zła.
      Rwij! Go! Rwij! Mówię Ci, to fakt.
      Na cytryniarzu nie masz miejsca, jeśliś leń i drab.

2. A kiedy w morze wyjdziesz już, zrozumiesz coś jest wart.
   Usłyszysz głośny kuka wrzask, jak sprawdza według kart.
   Czy mięso, ocet, groch i chleb znalazły miejsce swe.
   Czy mąka, kawa i herbata nie leżą gdzieś na dnie.

3. A jeśli od pierwszego dnia, sam w garść nie weźmiesz się.
   Na burcie wisząc, ciągle będziesz męczył trzewia swe.
   Po kilku dniach głodówki tej, dostaniesz z cytryn sok
   I już przy linach będziesz mógł pracować cały rok.

4. Na deku spędzisz przez ten czas niejedną ciężką noc.
   Rytm dnia wyznaczać będzie Ci donośny dzwonu głos.
   Po ośmiu szklankach zwalisz się do koi, jak ten wór,
   Tam na kolejną ciężką wachtę czekać będziesz mógł.


.....................................................

CZARNA BANDERA

Wykonawca: Prawy Ostry
Słowa i muzyka: Przemek Maruchacz

1. Z zatoki w noc ciemną wyłania się okręt
   Gwiazdy na niebie wskazują mu kurs
   Ponura załoga pracuje w milczeniu
   Wiedząc, że znów czeka ich ciężki bój

Ref.: Nad czarną banderą niech świeci nam słońce
      Niech Neptun załogę w opiece swej ma
      Na szlak wyruszamy by złoto zdobywać
      I przelać krew tych, co chcą zabić nas

2. Samotna mewa rozwija swe skrzydła
   A trupią flagą szamoce wiatr
   Na horyzoncie widać trzy maszty
   Znów pójdzie na dno kolejny wrak

3. Stary kapitan wydaje już znaki
   Każdy w swej dłoni śmiertelną broń ma
   Tych, co się boją, za burtę z nimi
   Albo na rei niech zawisną nam

4. I już okręty są burta w burtę
   I kule świszczą nad głową nam
   "Do abordażu, hej chłopcy razem
   ten okręt dziś musi być nasz"

5. Zmęczone słońce znowu się kładzie
   Nadchodzi wieczór i ciemna noc
   W ładowniach naszych złoto nam świeci
   W gorę szkło za tych, co poszli na dno


.....................................................

CZARNE ŻAGLE

Wykonawca: Wodny Patrol
Słowa: Sławomir ("Rączka") Dłoniak
Muzyka: Mariusz ("Beny") Kurowski

1. Pirackich wypraw przeżyłem sto i dobrze znam swój podły fach.
   Wiele fregat puściłem na dno, nim Hiszpan w końcu dopadł nas.
   Jutro ostatni życia dzień, na rei stryczek czeka mnie.
   Już krwawych bitew nadszedł kres, kat zaciera ręce swe.

Ref.: Czarne żagle przez życie wiodły mnie,
      Nosiły ze sobą wróżbę złą.
      Czarne żagle, nim obejrzysz się,
      Zabiorą Cię na morza dno.
      Czarne żagle po horyzontu kres,
      W słońcu i w pogodzie złej.
      Czarne żagle, za nimi stoi śmierć,
      Jolly Rogger na topie śmieje się.

2. Ludzka chciwość w morze gna, napełnić trzeba pusty trzos.
   Znów do ataku werbel gra, taki jest pirata los.
   Za złoty dublon kamrat Twój, w najbliższym porcie sprzeda Cię.
   Nie wierz nikomu Bracie mój, zachowasz wtedy życie swe.

3. Piratem byłem wiele lat, dziś nadszedł koniec moich dni.
   I na cóż skarby, kiedy kat na szyję powróz wkłada mi?
   Już nie zobaczę słodkiej Meg, zapomni o mnie - taki los.
   Werbel ponurą zaczął pieśń, beczkę spod nogi zabrał ktoś.

Ref.: Czarne żagle przez życie wiodły mnie,
      Nosiły ze sobą wróżbę złą.
      Czarne żagle, nim obejrzysz się,
      Zabiorą Cię na morza dno.
      Czarne żagle po horyzontu kres,
      W słońcu i w pogodzie złej.
      Czarne żagle utulą w końcu mnie,
      Dołączę do kumpli gdzieś na dnie.


.....................................................

CZARNOBRODY KAPITAN

Wykonawca: Mietek Folk
Słowa i muzyka: Piotr Kowalewicz

1. Czarnobrody nasz Kapitan był,
   A zwał się Edward Teach.
   W 16-tym roku do nas przyszedł, by
   Z diabłem i z nami pić.

   Potężna postać, dziki wzrok,
   Hiszpanom śmiał się w twarz,
   Rabował statki. Nim minął rok,
   Dziesiąty pryz był już nasz.

Ref.: Bo Kapitan nasz szalony był,       |
      Mówiono, że z diabłem ma pakt.     |
      Gdy w warkocz zaplatał brodę swą,  |
      Drżał przed nim cały świat.        |bis

2. Zapragnął zrobić na statku piekło,
   Pod pokład spędził nas.
   W trującym dymie prochu i siarki
   Wytrzymał najdłużej z nas.

   Na Karaibach z nami był
   Marynarz - nie znał go nikt.
   Nie gadał z nami, ze Starym pił,
   Mówiono, że to sam Zły.

3. Spotswood ogłosił nagrodę za nasz bryg,
   Złoto za naszą śmierć.
   Więc żywy dziś nie wyjdzie nikt,
   Kto Teacha pragnął mieć.

   Zadano mu dwadzieścia ran,
   Na pokład ciężko padł.
   Dziś odwróconą losu kartą
   W piekle z Czartami gra.

ref...


.....................................................

CZARNY BRYG

1. W czarnym morzu czarna burza,
   W czarnej burzy czarny bryg.
   Czarne żagle w chmurach nuża,
   Żywy stąd nie wyjdzie nikt.

Ref.: Heja bumbarasa...

2. W czarnym morzu czarna burza,
   W czarne żagle wicher dmie.
   Na spienionej morza fali
   Stu piratów mordę drze.

3. Pod pokładem skarbów tyle,
   Że zakrywa siedem ciał.
   W każdej piersi utkwił sztylet,
   Każdy w brzuchu szpadę ma.

4. Aż tu nagle obcy statek
   Jak grom z nieba zjawia się,
   A kapitan woła: "Łotry,
   Na abordaż, albo śmierć!"

5. W czarnym morzu walka krwawa,
   Każdy cios zadaje śmierć.
   Aż tu nagle w trupich zwałach
   Sam kapitan ostał się.

6. Porwał lont i do prochowni
   Jak szalony zbiega sam.
   W blasku dymu, w słupach ognia
   Na dnie legł piracki skarb.
     Psssssssssss. Bum!

7. Z tej powiastki morał taki,
   Który każdy winien znać:
   Gdzie się dwaj na morzu biją,
   Rekin z tego żarcie ma.
     Mniam, mniam, mniam. Bum!


.....................................................

CZARNY KOT

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Na pokładzie okrętu co się zwał "Czarny Kot"
   Płynęliśmy gdzieś na Wyspy Kanaryjskie.
   Aby nazwie było zadość, nasz kapitan miał  |
   Kota czarnego jak ciemności egipskie.      |bis (i następne)

Ref.: Hej, pociągnij linę bracie i wybieraj fał,
      Patrz, jak dobrze idzie ta robota.
      Nasz kapitan się uśmiecha, będzie humor miał,  |
      Lecz nie ciągnij już za ogon jego kota.        |bis (i następne)

2. Gdy my harowaliśmy, to ten kocur spał,
   A od kuka lepsze kąski wciąż dostawał.
   "To jest bardzo mądre zwierzę" - Stary mówił nam,
   "A wy, durnie, do roboty!" - tak powtarzał.

3. Lecz w Las Palmas to wielki smutek był i żal,
   Zaginęło gdzieś kocisko sympatyczne.
   Rozpytywał się kapitan i nadzieję miał,
   Pytał wszystkich, a to miasto bardzo liczne.

Ref.II: Hej, pociągnij linę bracie i wybieraj fał,
        Patrz, jak kiepsko idzie ta robota.
        Już nie śmieje się kapitan, wiatr mu humor zwiał,
        No, bo nie ma już czarnego swego kota.

4. A gdy odpływaliśmy, to odmienił się los,
   Na nabrzeżu nasz kocurek się pojawił.
   "Gdzieś Ty bywał Czarny Diable!" - każdy śmiał się w głos,
   A kapitan po kielichu nam postawił.

ref...


.....................................................

CZARTER BLUES

Słowa i muzyka: Kazimierz Robak

1. Miał to być piękny szkolny żaglowiec
   I młodzież miała na nim żeglować.
   Dziś zęby szczerzy tu kapitalizm,
   Bo PZŻ walutę chce rachować!
   To czarter blues,
   To czarter blues,
   To czarter blues!
   - I szlus!

2. Żeglarzu żyły z siebie wypruwaj,
   Chociaż cholera cię bierze!
   Czyść kible z pawi i brasuj reje -
   Kto inny owoc pracy twej zabierze!
   To czarter blues,
   To czarter blues,
   To czarter blues!
   - I szlus!

3. Gościnność polska słynie szeroko,
   Lecz choć jesteśmy wszyscy dorośli
   Obowiązuje "Kapit„nstunde"
   I o dziesiątej wyganiają gości!
   To czarter blues,
   To czarter blues,
   To czarter blues!
   - I szlus!

4. Jak i co zrobić - zaraz się dowiesz,
   Stu instruktorów naraz ci powie.
   Lecz kiedy śmieci trzeba posprzątać,
   Słyszysz: "Nie było tego w umowie!"
   To czarter blues,
   To czarter blues,
   To czarter blues!
   - I szlus!

5. Zbiórka jałmużny dała sto marek,
   Po cztery marki na głowę.
   Na co je wydasz, wiedzą już inni
   I tworzą fundusz zwany "sztrafowe"!
   To czarter blues,
   To czarter blues,
   To czarter blues!
   - I szlus!

6. Na białych żaglach dumnie wypiętych
   Żelaznej Szekli szczerzą się znaki.
   Załoga szczerzy dziąsła czerwone -
   Z owoców dzisiaj, znowu buraki!
   To czarter blues,
   To czarter blues,
   To czarter blues!
   - I szlus!

7. Na statek wpada czarna brygada,
   "Major" na pewno coś o tym wie!
   A na załogę strach blady pada:
   "Chowaj dolary! Kto żyw ratuj się!"
   To czarter blues,
   To czarter blues,
   To czarter blues!
   - I szlus!

8. Aż wreszcie Gdynia i port jachtowy,
   Już kontrabandę wszyscy ukryli.
   WOP-istę celnik ukradkiem szturcha:
   "Popatrz frajerów! Wszyscy wrócili!"
   To czarter blues,
   To czarter blues,
   To czarter blues!
   - I już!


.....................................................

CZAS

   Już widzę morza nowych dni,
   Już cień rwie przodem w drogę,
   Już tylko parę drobnych spraw,
   I już się żegnać mogę.

   Zostawię balast pustych chwil,
   Zostawię też nadzieję,
   I wolny jak północny wiatr
   Opuszczę starą keję.

   Pomacham wszystkim, z których nikt
   Niewarty jest westchnienia.
   Popłynę tam, gdzie słońca blask
   Rozjaśnia cień istnienia.

   Po latach w porcie ruszyć czas,
   Czas rzucić cumy złudzeń.
   Podobno jest gdzieś taki ląd,
   Gdzie jeszcze żyją ludzie.

   A gdyby nawet jasny brzeg
   Kolejnym był mirażem,
   To lepiej, niż przy boi gnić,
   Wyruszyć szlakiem marzeń.

   A jeśli los, podstępny drań,
   Nie puści mnie w nieznane,
   To lepiej, niż jak szczur tu żyć,
   Portretem być na ścianie.


.....................................................

CZAS DO DOMU

Wykonawca: Krewni i Znajomi Królika
Słowa: Jarosław ("Królik") Zajączkowski
Muzyka:  trad.

1. Nasz Stary przeklinając całą noc na mostku stał         | D
   I drogi w tych cholernych lodach szukał pośród gwiazd.  | A D
   Wszystkie sople z masztów pospadały, kiedy zrobił zwrot | D G D A
   I do domu kurs wyznaczył przez cholerny lód na wprost.  | D G A D

Ref.: Czas do domu, czas! Już za kilka dni                 | D A D
      W barze spędzimy wesolutko parę chwil.               | D G D A
      Z groźnym lodem już się nie spotkamy,                | D G
      Chyba, że przez szkło,                               | D A
      Gdy w szklaneczce pełnej whisky                      | D G
      Będzie stukać nam o dno.                             | A D

2. Trzy miesiące pływaliśmy błądząc wśród lodowych gór.
   Wielkie kry cięliśmy dziobem poszukując foczych skór.
   Zdechłej ryby nie złowiliśmy, krew się gotowała w nas,
   Gdy fortuna się odwróci, spróbujemy jeszcze raz.

3. Nie pomogły zaklinania, choć kapitan skrobał maszt,
   Stary bosman pluł przez ramię, my gwizdaliśmy pod wiatr.
   Zamki w strzelbach pordzewiały a za nami drogi szmat,
   Zdechłej foki ani śladu, więc zwiewajmy póki czas.


.....................................................

CZAS JESIENI

Wykonawca: Ryczące Dwudziestki
Słowa: Wojciech Dudziński, Andrzej Grzela
Muzyka: Andrzej Grzela

1. Dzień kolejny minął, pora snu,            | a d a E7
   Mur problemów, smutku rośnie znów,        | a d a A7
   Mija szarych ludzi, domy, szare miasto.   | A7 d E7
   Minął dzień, zwykły dzień.                | E7 a d a E7

   Knajp przygasłe światła, dymu nić,
   Jeszcze jedna setka żeby żyć,
   Monotonny deszczu szum i ulic mrok.
   Minął dzień, zwykły dzień.

      Pająk smutku sieci swe rozkłada,       | E7 d E7 a
      Czas jesieni, melancholii gram.        | a d E7 a
      Żagli biel, silny wiatr i morska fala, | a d E7 a
      Obraz wspomnień - to wszystko co mam.  | a d E7 a

2. Świat w jesiennym wietrze mija,
   Morze słonym szeptem dzieli nas,
   Patrząc w Twoje oczy widzę jego blask,
   Jego blask, jego blask.

   Hej, gitary dźwięki, światło gwiazd,
   Czas kolejnej wachty, szczęścia czas,
   By powrócił jak przyjaciel w moich snach
   Morza śpiew, dobry czas.

      Pająk sny ma o białych, białych żaglach,
      I żegluje z wiatrem, i pod wiatr,
      A ja śpiewam o białych, białych żaglach.
      Białe żagle - to wszystko co mam..

3. Znów kolejny szary minął dzień,
   Knajp przygasłe światła, mroku cień,
   Patrząc w Twoje oczy widzę jego blask,
   Jego blask, jego blask.

      A ja śpiewam o białych, białych żaglach,
      I żegluję z wiatrem, i pod wiatr.
      A ja śpiewam o białych, białych żaglach.
      Białe żagle - to wszystko co mam.


.....................................................

CZAS NAJWYŻSZY OPUŚCIĆ PORT DARWIN

Wykonawca: Urbańczyk Andrzej
Słowa i muzyka: Andrzej Urbańczyk

1. Kruki czarnych chmur nad czarnym horyzontem,
   Fale tłuką w burty staccato czarnym,
   "Już idziemy!" - tajfuny wołają.
   Czas najwyższy opuścić Darwin.

2. Nocą wiatr wyje w olinowaniu,
   Przyszłość maże się pędzlem czarnym,
   Trzeba odpłynąć, póki odpłynąć można.
   Czas najwyższy opuścić Darwin.

3. Odpłynęli już ostatni ze spóźnionych,
   Barometr tłucze się zygzakiem czarnym,
   Ktoś powiedział: Za późno, za późno.
   Czas najwyższy opuścić Darwin.

4. Jutro ruszam, dla mnie nigdy nie jest za późno,
   Na pohybel wszelkim wróżbom czarnym,
   Przed dziobem tysiące mil niepewności.
   Czas najwyższy opuścić Darwin.

5. Żegnaj miasto, plażo i was kilku,               |
   Czarny wietrze, stole słońcem palony skwarnym,  |
   A jednak kawałek mnie tu pozostanie,            |
   Tak naprawdę nie opuszczę nigdy Darwin.         |bis


.....................................................

CZAS POWROTÓW, CZAS ODLOTÓW

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa i muzyka: Mirosław Kowalewski

   Wiatr pieści włosy, mówi - płyń!  | h D
   Wpatrzone w błękicie oczy - płyń! | h D
   Pobielą żagle                     | A
   Jeziora zieloność                 | G A
   Gdzieś w niebo wpatrzoną.         | D G
   Hej! Diable!                      | A
   Zamieszaj wiatr ogonem swym.      | G A h

   Hej! Marnotrawny synu patrz
   W stęsknionej wody matki płacz.
   To czas powrotu,
   Gdy zima zdradzona
   Znów weźmie w ramiona,
   Wśród szlochu
   Otuli wiatrem czule nas.

   Wylecą łodzie ze swych gniazd,
   A lipiec sypnie garścią gwiazd.
   To czas powrotu,
   Gdy krzyk kormorani
   Nad życiem, nad nami,
   A potem,
   W kilwater zaplatany czas.

   Aż przyjdzie znać czerwieni smak,
   I klucz żurawi da nam znak,
   Że czas odlotu,
   Z ptakami gdzieś nagle.
   Odfruną stąd żagle,
   By potem
   Tęsknotą znaczyć zimy szlak.


.....................................................

CZAS RUSZYĆ NA SZLAK KLIPRÓW

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Zbigniew Zakrzewski
Muzyka:  trad.

Ref.: Cumy rzuć! - Cumy rzuć!         | d
      Żagle staw! - Żagle staw!       | d
      Cumy rzuć i żagle staw,         | d C F
      Czas ruszyć na szlak kliprów.   | d A7 d

1. Gdy whisky w porcie masz już dość, | d C f
    - Cumy rzuć! Żagle staw!          | C d C d
   Do dziewczyn nawet czujesz złość,  | F d C
    - Czas ruszyć na szlak kliprów!   | F C d
   To jedno wyjście zawsze masz,
    - Cumy rzuć! Żagle staw!
   Na słone bryzgi wystaw twarz.
    - Czas ruszyć na szlak kliprów!

2. Poczujesz wnet, jak pokład drży
   W rytm starej piosnki z dawnych dni.
   A kiedy dmuchnie z rufy wiatr,
   Na starych kliprów ruszaj szlak.

3. Tam lżejszym Ci się wyda los.
   Za burtę wyrzuć pusty trzos
   I zgodnym chórem gardeł stu
   Ta stara piosnka zabrzmi znów.


.....................................................

CZAS WYRUSZYĆ W MORZE

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa i muzyka: Mirosław Kowalewski

1. Kiedy bez tlenu umierają miasta,
   Gdy nam skretyniał już do reszty szef,
   A biedne serce sadłem znów obrasta
   I sto kłopotów zagotuje krew.

Ref.: Hej! Czas wyruszyć w morze,
      Kochana łajba znów przed siebie gna.
      Hej! Czas wyruszyć w morze
      I gonić słońce aż do kresu dnia.

2. Czas dać się morskiej ukołysać fali
   I dać wiatrowi się uderzyć w twarz.
   Na fal bezkresie myśmy tacy mali,
   Sprawdzić siłę dłoni już najwyższy czas.

3. Łódź nasza poczciwa, zwariowana wiatrem,
   Rozbrykana, pijana wciąż poezją biegu.
   Choć czasem nam ciężko - tu nic nie jest łatwe,
   To jakoś się nie chce powracać do brzegu.

ref... x2


.....................................................

CZEGO NIE WOLNO ZAPOMNIEĆ

Wykonawca: Urbańczyk Andrzej
Słowa i muzyka: Andrzej Urbańczyk

   Jak chyżo płynie po morzu mój jacht,
   Jak cudnie w żaglach słońce lśni.
   Któż myślałby w taki piękny czas,
   Że tam w niedoli Polska tkwi.

   Za rufą sztormy, rafy, trud,
   Przed dziobem czysta woda mi.
   Któż myślałby w taki piękny czas,
   Że tam w niedoli Polska tkwi.

   To już ostatnie z tysięcy mil,
   Do portu wszyscy będą szli.
   Któż myślałby w taki piękny czas,
   Że tam w niedoli Polska tkwi.

   W niepamięć pójdzie kiedyś wielki rejs,
   Zapomną ci, co poklask dawali mi.
   Zapomnieć wszystko wolno nam,              |
   Lecz nigdy, że tam w niedoli Polska tkwi.  |bis


.....................................................

CZEMU ŻEGLUJESZ

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa i muzyka: Mirosław Kowalewski

1. Strzeliło już morze do nieba żaglami,            | D G
   Myśli pospałych znów zaczął się wątek.           | D e
   Żeglarska Madonno! Wypij razem z nami            | G A
   Za rejsu koniec i za początek.                   | G A7

Ref.: Wiem, czemu żeglujesz.                        | D G
      I wszystkie złe myśli, i złe, co się przyśni, | e C
      Na brzegu chcesz skryć.                       | D A
      Wiem, czemu żeglujesz.                        | D G
      Wiatr żagle napina i wtedy                    | e A
      Zaczynasz żyć.                                | D A

2. Daj siłę Goliata ciepłemu wiatrowi,
   Niech żagle na niebie swoje słowa znaczą,
   A wieczór cicho znów coś nam opowie
   Zmęczonym sternikom - wodnym oraczom.

3. A łodzie przy brzegu - narowiste konie,
   Osiodłaj żaglami i załóż szotów uzdę,
   Wyprowadź na wypas, gdzie błękitne błonie,
   Niech westchną wolnością, niech biegają luzem.

ref... x2


.....................................................

CZERWONY NOS

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Ta historia, co wam powiem, jest całkiem prawdziwa, | D A G A D
   A dotyczy jegomościa, który ze mną pływał.          | D A G A D
   Facet nawet był do rzeczy, lecz miał małą wadę:     | D A G A D
   Nochal taki jak pomidor, chociaż lico blade.        | D A G A D

Ref.: Wszyscy tak ubolewali,     |                     | D Fis7
      Że go kopnął los,          |                     | h A
      A on po prostu od gorzały  |                     | D G
      Miał czerwony nos!         |bis                  | D A D

2. Pewnej nocy o burtowych światłach dyskutował,
   Że o mało jakiś rybol nas nie staranował,
   A kapitan, człek wesoły, przy nim się nie ziewa,
   Od tej pory stać mu kazał tam, gdzie burta lewa.

3. Pięć lat później spotkałem go na przedmieściu Gdyni,
   Gdzie przy piwku młodej damie propozycje czynił.
   Gapiłem się zadziwiony, aż mnie wzięła czkawka,
   Bo malutki nosek miała, taki jak truskawka.

4. Mając wzgląd na barwy twarzy, chłop miał wielkie wzięcie
   Przy państwowych różnych zlotach, albo ważnym święcie.
   Gdy rocznice nastawały, lub też Pierwszy Maja,
   On się zawsze kręcił z przodu... chyba tak dla jaja!

ref...


.....................................................

CZEŚĆ PANIENKI

Muzyka:  trad.

1. Oto jak trzeba żagle szyć    | E
   - Żagle szyć, żagle szyć,    | H7 E
   Aby marynarzem być           | E
   Na statku "Shenandoah".      | H7 E

Ref.: Cześć panienki,           | E A7 E
      Cześć pieszczotki,        | E Fis7 H7
      Cześć ślicznotki,         | E E7 A
      Powiemy wam - good night! | E H7 E

2. Trzeba tak kabestan pchać
   - Kabestan pchać, kabestan pchać,
   Aby się żeglarzem stać
   Z pokładu "Shenandoah".

3. Tak ciężary trzeba nieść
   - Trzeba nieść, trzeba nieść,
   Aby znowu dostać jeść
   Od kuka z "Shenandoah".

4. Tak składamy śluby wam
   - Śluby wam, śluby wam,
   Żeglarz grzeczny jest dla dam
   Na statku "Shenandoah".


.....................................................

CZTERNASTEGO LUTEGO

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki, Krystyna Banaszewska-Rogacka
Muzyka:  trad.

1. Czternastego lutego pożegnaliśmy ląd.                     | D e D
   Statek nasz - "Princess Royal" - płynął do New Foundland. | G A D G A
   Ze czterdziestu chłopaków wyruszyło w ten rejs.           | D e A e D
   Wiatr był równy ze wschodu, a na kursie wciąż West.       | G A D A D

2. Tak minęły trzy doby, wolno płynął nam czas,
   Nagle człowiek na maszcie krzyknął: "Ktoś goni nas!"
   Zbliżał się z każdą chwilą, gnał po falach go szkwał,
   A pod topem bezana Jolly Roger się śmiał.

3. Burta w burtę chciał do nas dojść, a gdy blisko już był
   "Hej tam! Zejdźcie mi z drogi!" - krzyczał z całych swych sił.
   "Ja z samego Londynu płynę do Callao,
   Nie próbujcie przeszkadzać, bo was poślę na dno!"

4. "Przebrasujcie grotżagiel i ustawcie się w dryf!
   Mam tu ważną wiadomość, przekażecie ją wy."
   "Przebrasuję grotżagiel i ustawię się w dryf,
   Lecz dopiero w tym porcie, w którym znajdziesz się ty!"

5. Od nawietrznej chciał dopaść nas, gonił przez cały dzień,
   I z zawietrznej próbował, jednak nie zbliżył się.
   Nawet z armat wypalił, ale nie trafił nas,
   Potem rufę oglądał, w końcu zgubił nasz ślad.

6. Chodźcie chłopcy, jest dla was grog, dziś należy się wam,
   Chodźcie chłopcy, jest dla was grog, macie tu pełen dzban,
   Chodźcie chłopcy, jest dla was grog, humor przyda się wam,
   Póki w morzu jesteśmy, nie ma czego się bać.


.....................................................

CZTERY PIWKA

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

1. Ze Świnoujścia do Walvis Bay                 | a
   Droga nie była krótka,                       | a
   A po dwóch dobach, albo mniej,               | a
   Już się skończyła wódka.                     | a
   "Do brydża!" - krzyknął Siwy Flak            | a
   I z miejsca rzekł - "Dwa piki",              | a
   A ochmistrz w "telewizor" wlał               | a
   Nie byle jakie siki.                         | E7 a

Ref.: Cztery piwka na stół, w popielniczkę pet, | A D
      Jakąś Damę roześmianą Król przytuli wnet. | E7 A
      Gdzieś między palcami sennie płynie czas. | A7 D
      "...czwarta ręka, Króla bije As..."       | E7 a

2. A w karcie tylko jeden As
   I nic poza tym nie ma,
   Ale nie powiem przecie - "Pas",
   Może zagrają szlema?
   "Kontra" - mu rzekłem, taki bluff,
   By nieco spuścił z tonu,
   A Fred mu na to - "Cztery trefl!"
   Przywalił bez pardonu.

3. A "mój" w dwa palce obtarł nos,
   To znaczy: nie ma nic...
   I wtedy Flak, podnosząc głos,
   Powiedział - "Cztery pik!"
   I kiedy jeszcze cztery Króle
   Pokazał mu jak trza,
   To Fred, z renonsem - "Siedem pik" -
   Powiedział - "Niech gra Flak!"

4. A ja mu - "Kontra", on mi - "Re",
   Ja czuję pełen luz,
   Bo widzę w moich kartach, że
   Jest atutowy tuz.
   Więc strzelam! Kiedy karty Fred
   Wyłożył mu na blat,
   To każdy mógł zobaczyć, jak
   Siwego Flaka trafia szlag.

5. Już nie pamiętam, ile dni
   W miesiące złożył czas,
   Morszczuki dosyć dobrze szły
   I grało się nie raz,
   Lecz nigdy więcej Siwy Flak,
   Klnę na jumprowe wszy,
   Choćbyś go prosił tak, czy siak,
   Nie zasiadł już do gry!

Ref.: W popielniczkę pet, cztery piwka na stół,
      Już tej Damy roześmianej nie przytuli Król.
      Gdzieś nam się zapodział atutowy As,
      Tego Szlema z nami wygrał czas.

      Cztery piwka na stół, w popielniczkę pet,
      Jakąś Damę rozebraną Król przeleci wnet,
      Gdzieś między palcami sennie płynie czas.
      "...czwarta ręka, Króla bije As..."


.....................................................

CZTERY WIATRY

Słowa i muzyka: Waldemar Bocianowski

1. Przynieś nam wietrze z północy | a C
   Na pokład okruchy lodu,        | A7 d
   By serca nasze gorące          | d g
   Ostudzić powiewem chłodu.      | d C d

2. Przynieś nam wietrze z południa
   Zapach tytoniu i kawy,
   Gdy usiądziemy w kubryku
   Wyśpiewać żeglarskie sprawy.

3. Nieznany wietrze ze wschodu
   Nie ślij nam szkwałów zbyt dużo.
   Nam z żagli podartych trudno
   Przyszłość dobrą wywróżyć.

4. Wietrze z zachodu wiejący
   Odpowiedz na pytań tysiące.
   Czy po powrocie do domu
   Zaświeci w nim dla nas słońce?


.....................................................

CZTERY ŁAPY

Wykonawca: Urbańczyk Andrzej
Słowa i muzyka: Andrzej Urbańczyk

   By ocean sam przepłynąć
   By w odmętach nie zaginąć
   By nie utonąć w udręce
   Trzeba mieć aż cztery ręce

   Deklinacje, i dewiacje,
   Nawigacje, orientacje,
   Maszty, wanty, szoty grota,
   Nie zapomnij karmić kota.
   Sztagi, flagi i tajfuny,
   Do żucia niemnożko gumy,
   Telemetria, izobary,
   Zapal fajkę czasem Stary.
   Dziób przegłębiony ogromnie,
   Nie zapomnij pisać do mnie,
   Igły, nici parę uncji,
   Pamiętaj też o konsumpcji.

   Ledwie sięgłem po widelec,
   A tu dmuchło, że wisielec
   Utrzymałby się w poziomie,
   Diabli już sięgają po mnie.
   Rzucam jadło, łapię szoty,
   Bożęż ile do roboty.
   Więc luzuję szoty fały
   Czyniąc w sposób to wspaniały,
   Łajba już na równej stępce,
   Uruchamiam dalsze ręce.

   Dmucha strasznie, fok się pruje,
   A więc czasu nie marnuję
   Szyję żagiel chamską nitką
   Patrzę w oku - rafy płytko.
   Puszczam foka, łapię koło,
   Oj, nie bardzo mi wesoło.
   Kręcę kołem - o cholera,
   Maszt gnie mi się jak bumerang.
   Pożyć dajcie Wszyscy Święci,
   Kil szoruje, coś się święci,
   Puszczam koło, sondę łapię,
   A tu w zęzie woda chlapie.
   Ciągnę pompę, prąd wariuje,
   Już tych czterech łap nie czuję,
   Co tam łapy, tu trza głową...
   Posól zupę ogórkową.

   Człek do mapy się zabiera,
   A tu rekin mnie pożera,
   Na okrągło, bez wytchnienia,
   Jeszcze namiar do zrobienia...

   Gdzie ja jestem dobrzy ludzie?
   To port? Chyba w jamkimś cudzie.
   Więc ocean już przebyłem?
   Nawet nie zauważyłem.

   Więc ocean już przebyłem,
   Nawet nie zauważyłem.
   Prasa, kwiaty i wiwaty,
   Znów spadłem na cztery łapy!


.....................................................

CZY MI BĘDZIE DOBRZE...

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Kiedy zobaczyłem żagli śnieżną biel,              | D A
   Wtedy już wiedziałem, jaki jest mój cel.          | A D

Ref.: Czy mi będzie dobrze, czy mi będzie źle,  |    | D G G D
      To na oceanie życie spędzę swe.           |bis | D A A D

2. Nieraz walczyliśmy, nieraz wicher dął,
   Żagle traciliśmy, każdy w gacie rżnął.

3. A gdy główki portu przygarniają nas,
   To wiem, że wypłynę za niedługi czas.

4. Jeśli moim śladem pójdzie z was tu ktoś,
   To gdy mnie spotkacie, to postawcie coś.

Ref.: Czy mi będzie dobrze, czy mi będzie źle,  |
      Razem wypijemy, zabawimy się.             |bis


.....................................................

CZY TO NOWY YORK

Wykonawca: Atlantyda
Słowa i muzyka: Sławomir Klupś

1. Pierwszy dzień stoimy w porcie, szkoda każdej chwili,
   Nogi rwą się nam do tańca i do słodkiej Lily.
   Pierwszy, co na banjo grywa, poszedł do niej rano,
   A wieczorem zamiast forsy miał w kieszeni siano.

Ref.: Czy to Nowy York, czy to Amsterdam,
      Portów nie policzy nikt.
      W każdym porcie znam jedną z takich dam,
      Co oskubie ciebie w mig.

2. Drugi dzień stoimy w porcie, szkoda każdej chwili,
   Gardła rwą się nam do whisky i do słodkiej Lily.
   Drugi, co na skrzypcach grywa, poszedł do niej w nocy,
   Nigdy więcej swojej forsy nie widział na oczy.

3. Trzeci dzień stoimy w porcie, szkoda każdej chwili,
   Ręce rwą się nam forsy i do słodkiej Lily.
   Dziadek, co gra na guzikach marynarskie pieśni,
   Poszedł do niej na pięć minut i przepadł bez wieści.

4. Czwarty dzień stoimy w porcie tak o suchym pysku,
   Straciliśmy całą forsę i nie mamy zysków.
   Teraz pięknie dla was gramy, szkoda każdej chwili,
   Rzućcie grosza nam do czapki i chodźmy do Lily.

ref...


.....................................................

CZŁOWIECZEK

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Słuchajcie panowie, słuchajcie i panie,         | a a7+ a7 a7+
   Maleńka łódeczka gdzieś na oceanie,             | a a7+ a7 a7+
   Maleńki żagielek, człowieczek malutki           | d D2 d D2
   I jego malutkie radości, i smutki.              | E E7 E7 E7

   Ocean ogromny, potężny i groźny,
   I wicher, co hula porywisty i mroźny,
   A pyłek człowieczy skulony, zziębnięty,
   Chce równać się z nimi, a sięga do pięty.

Ref.: Dokąd podążasz uparcie przez morza żeglarzu, | a G C F C E a a
      Czy nie zwątpiłeś ni razu żeglarzu, ni razu? | F C G C G G C C
      Wichrem owiany, falą skąpany,     |          | d a d a d d
      W tym żeglowaniu tak rozkochany.  |bis       | d C E E a a

2. Słuchajcie panowie, słuchajcie i panie,
   Żegluje człowieczek gdzieś na oceanie,
   A hardy i dumny, choć taki malutki,
   Ma wzrok przenikliwy, lecz horyzont krótki.

   I walczy z żywiołem, i bardzo się stara,
   A dobry ocean mu płynąć pozwala,
   I Neptun łaskawie odpędza wietrzysko,
   A on sobie myśli, że jego jest wszystko.

3. Słuchajcie panowie, słuchajcie i panie,
   Nie myślcie, że skończę to dziwne gadanie,
   Bo tylko, gdy końca dobiega ten wątek,
   To pcha się na usta kolejny początek.

   I z portu, gdy w wodzie odbije się zorza,
   Już nowa łupinka wyrusza na morza,
   A na niej istotka maleńka, pyskata,
   Co myśli o sobie, że panem jest świata.

ref... x2


.....................................................

CÓRKA RYBAKA

Wykonawca: Wały Jagiellońskie
Słowa i muzyka: Rudi Schubert

1. Gdy księżyc świecił na niebie do Ciebie,                  | C G C
   Poczułem miłość, co przyszła jak wiatr,                   | G
   Me serce było w gorącej potrzebie,                        | G
   Córką rybaka Ty byłaś, ja góral z Tatr.                   | C G
   Jelenie gdzieś nad jeziorem sennie ryczały,               | C G C
   Ryby w jeziorze już dawno poszły spać,                    | F
   Rzekłaś wtedy do mnie - "Mój Mały,                        | C
   Cóż Ci mogę w tę parną, mazurską noc dać?"                | F G C

Ref.: Córko rybaka, Mazura z Mazur,                          | C G
      Popatrz jaki na jeziorze wody glazur,                  | C
      Daj mi swe usta, weź mnie w ramiona,                   | F C
      Niech się przekonam, ile słodyczy jest w słowie Ilona. | F G C

2. Lato minęło, lecz uczucie ogniem płonie,
   Choć odległość dziś tak wielka dzieli nas,
   Ciągle czuję na mym ciele Twoje dwie dłonie,
   W uszach moich szumi woda, szemrze las.
   Zakopane całe śniegiem zasypane,
   A Ty piszesz: Na jeziorze gruba kra.
   Przesyłasz całuski i dwie rybie łuski.
   Zima minie, lato złączy serca dwa.

ref...

Początek strony