BABA ZE STALI

Wykonawca: Sailor
Słowa: Iza Walkowiak
Muzyka:  trad.

1. Zakochał się John w pięknej Sally
Łej hej, w babie ze stali
Spał z nią nawet wtedy, gdy inni się bali
Potem popłynął w rejs.


Ref.: Łej hej opowiem wam o Sally
        Łej hej o babie ze stali
        Opowiem wam dziś, jak ona się...
        Tylko piwa dajcie mi!


2. Żadna się równać nie może z Sally
Łej hej z babą ze stali
Gdy strzelisz w pysk, każda jedna się żali
Tylko Sally jeszcze chce.


3. Na morzu John, na lądzie Sally
Łej hej, baba ze stali
Wróciłby może, lecz się nie pali
Sally radę sobie da


4. Lecz nie mógł John zapomnieć o Sally
łej hej, o babie ze stali
Płynęli, czy też na kei stali
Widział jej potężną pierś


5. I wreszcie wrócił John do Sally
Łej hej, do baby ze stali
I dostał kopniaka, aż drzwi rozwalił
Za próg nie wpuściła go.
    

.....................................................

BABARAM'BU

Słowa i muzyka:  autor nieznany

1. Hen, w dalekim Honolulu
   Przyszła na ten świat.
   Po hawajskim czarnym królu
   Był ten cudny kwiat:
   Czarna Babaram'bu.
   Tak tańczyła, jak marzenie,
   Kiedy jazz jej grał.
   Wywijało się na scenie
   Najpiękniejsze z ciał -
   Czarnej Babaram'bu.

Ref.: Babaram'bu to cud królewna,
      Babaram'bu - istota zwiewna,
      Babaram'bu miłości sztukę zna!
      (Pompadour to przy niej zero!)
      Babaram'bu ma czarny nosek,
      Babaram'bu ma czarny włosek,
      Babaram'bu i w nosie kółko ma!
      Gdy na Hawajach prosił ktoś,
      By przez mikrofon rzekła coś,
      To po hawajsku miły głos
      Rzekł:
      "Riki-Cziki, Opum-Popum,
      Papa-Rapum, Opum-Popum".
      Babaram'bu tak powiedziała,
      Babaram'bu i pojechała,
      Babaram'bu, by tańczyć w Kakadu.

2. Raz w Kakadu pewnej pani
   Zginął własny mąż.
   Zamartwiała się bez przerwy
   Posądzając wciąż:
   Czarną Babaram'bu.
   Kiedy wreszcie po tygodniu
   Mąż odnalazł się,
   Zapytała: "Gdzieś przebywał
   I kto uwiódł Cię?"
   (W tedy on bez sił, bez tchu rzekł:)

ref...


.....................................................

BABSKI REJS

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Łajała mnie dziewczyna, że dłużej nie wytrzyma,       | D D E E
   Że muszę zabrać ją na morski rejs, rejs, rejs...      | A A D A
   Sąsiadka - mieszka w bloku, jest na drugim roku,      | D D E E
   Na uniwersytecie, czy tam gdzieś.                     | A A D,A D

Ref.: Nie wiedzą głupie baby, jak bardzo człowiek słaby, | A A D D
      Gdy wicher taki, że aż maszty gnie, gnie, gnie...  | A A D D
      Nie z książek to obrazki, dostaną w dupę laski,    | G G D D
      Gdy w koło morze - nie pomoże ¦więty Boże.         | D E A A

2. Mariola - ta z roboty, też darła ze mną koty,
   Że jak jej nie zabiorę, to mi bru... bru... bru...
   I jeszcze - co za fatum - od Baśki ultimatum,
   Że albo płynie, albo zwracam dług.

3. Że też się dowiedziały i sobie przekazały,
   Telefon teraz dzwoni całe dnie, dnie, dnie...
   I Magda z wieczorówki, co pisze mi klasówki
   I tamte, co w Sylwestra chciały mnie.

4. A jednak wyszły w morze o planowanej porze
   I oby jakiś rekin pożarł je, je, je...
   Lecz ja nie będę wiedział, bo w domu będę siedział,
   W ostatniej chwili wykręciłem się.


.....................................................

BABY

Słowa: Jerzy Nel
Muzyka: Roman Palester

1. Okręt w rejsie od pół roku,          | a
   Łza za babą kręci w oku              | a d a
   I choć twardy jest marynarz          | d
   To, bez baby nie wytrzymasz.         | a
   Choćbyś w ręku łamał sztaby          | H7
   To, bez baby nie dasz rady.          | H7 E

Ref.: Baby, ach te baby,                | a
      Człek by je garściami jadł.       | d a
      Co tu gadać, co tu kryć, bez baby | d
      Trudno żyć, bez baby trudno żyć.  | a E a

2. Na drzwiach, szafkach mej kabiny
   Malowane girls w bikini.
   Łajba się na fali kiwa,
   Babka rusza się jak żywa,
   Lecz choć to rysunek klawy,
   Brak mi jednak żywej baby.

3. Po pół roku tak pływania
   Wracam ci ja do mieszkania,
   A tam żona, me kochanie,
   Z jakimś gachem na tapczanie.
   Ja faceta w mordę leję,
   Ona stoi i się śmieje.

4. Więc ja żonie mówię, aby
   Zaprzestała tej zabawy.
   Bo, tak mówiąc ordynarnie,
   Pójdę z taką spod latarni,
   Lub zakocham się szalenie,
   Po raz drugi się ożenię.

ref...

ver.2.

1. Okręt w rejsie już od roku,
   Łza do baby kręci w oku
   I choć twardy jest marynarz,
   To bez baby nie wytrzyma.
   Choćby w ręku łamał sztaby,
   To bez baby nie da rady.

Ref.: Baby, ach te baby,
      Człek by je łyżkami jadł <gdyby mógł>.
      Co tu gadać, co tu kryć,
      Trudno jest bez baby żyć.

2. A na drzwiczkach mej kabiny
   Malowane są dziewczyny.
   Okręt się na falach kiwa,
   Babka rusza się jak żywa.
   Choć rysunek całkiem klawy,
   Brak tu jednak żywej baby.

3. Po pół roku już pływania
   Wracam sobie do mieszkania,
   A tam żona, me kochanie,
   Z jakimś gachem na tapczanie.
   Ja faceta w mordę leję,
   A ta stoi i się śmieje.

4. Potem mówię żonie, aby
   Zaprzestała tej zabawy,
   Bo, tak mówiąc ordynarnie,
   Pójdę z taką spod latarni,
   Lub zakocham się szalenie,
   Po raz drugi się ożenię.


.....................................................

BAJDEWIND

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa i muzyka: Mirosław Kowalewski

1. Sześć tysięcy marzeń stąd,
    - Hej tam, do zwrotu przez sztag!
   Jakiś cel masz, jakiś ląd.
    - Lewy wybierz i prawy daj luz!
   Lecz cóż z takich marzeń lądem,
    - Hej...
   Kiedy ciągle wieje w mordę?
    - Lewy...

2. Dawniej gdy od celu wiało,
   To ofiarę się składało
   Na ołtarze i wtedy woje
   Z wiatrem mogli iść na Troję.

3. Dziś masz przewagę nad Odysem,
   Dziś znasz foka, grot i dyszę.
   Parę halsów byle jakich
   I powracasz do Itaki.

4. Słychać więc na całym świecie:
   It's good wind, haroszyj wietier.
   Jest też termin akuratny:
   Ten to witer ne ni szpatny.
   Można także w fordewindzie,
   Lecz dopłyniesz nim gdzie indziej.


.....................................................

BAKSZTAG

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Nasz kapitan zmienił kurs,             | C.F.G7.a
   Już nie rzuca nas i bije,              | D7.D7.G.G
   Garnki poukładał kuk,                  | F.F.C.a
   Odpoczynku czas.                       | D7.G.C.C

Ref.: Słońce gorące po gębie mnie grzeje, | G7.G7.C.F
      Baksztag to jest to.                | G7.G7.C.C
      Już wicher zimny tak ostro nie wieje,
      Ho, ho, ho!
      I zaraz zagra nam ktoś na gitarze,
      Baksztag to jest to.
      Więc zawołajcie wesoło żeglarze,
      Ho, ho, ho!

2. Nasz Kapitan zmienił kurs,
   Sternik kontrę dał.
   Fok na sztagu złapał luz,
   Trzeba wybrać fał.

3. Nasz Kapitan zmienił kurs,
   Już w kokpicie tłok,
   Więc na deku kładę się,
   Wlepiam w niebo wzrok.

4. Nasz Kapitan zmienił kurs,
   Łajba gna jak ptak,
   Grot wydyma biały brzuch,
   Jęczy achtersztag.

5. Nasz Kapitan zmienił kurs,
   Leci rufa w dół,
   Znowu Gruby kłóci się
   O Beauforta pół.

6. Nasz Kapitan zmienił kurs,
   Już niedługo port,
   W szybkim tempie zbliża się,
   A wiatr dmucha z Nord.

ref...


.....................................................

BALAENA

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

                                                             | F C F G
1. Dziś każdy wielorybnik wypłynąć chce z Dundee,            | C d
   Na odległych stąd łowiskach każdy chciałby pierwszym być. | G F G
   Na Północnym Atlantyku będzie wielki wyścig trwał,        | C d
   A najszybsza z nich, chłopcy wierzcie mi,                 | F C
   To "Balaena" - mówię wam.                                 | F G C

Ref.: Płyniemy pełnym wiatrem, maszyna równo gra,            | d
      Cała reszta hen, za rufą, już nie ma żadnych szans.    | G F G
      Wspaniała jest "Balaena", wszyscy jej dorównać chcą,   | C d
      Wiele razy tak przetarliśmy szlak                      | F C
      Od Dundee do St. John.                                 | F G C

2. Zaczęło się we wtorek, w środę piekło było już,
   Z naszej wachty nie wróciło dwóch, potem zmyło jedną łódź.
   Gruchnęła o nadburcie, szlag trafił wręgi trzy.
   Trzeba było to załatać i sztormować parę dni.

3. Dumny Jackman zmieniał szmaty, potem więcej pary dał,
   Na "Erin Boy'u" kapitan Gay z żywiołem walczył sam,
   A dzielna "Terra Nova" długo z nami szła łeb w łeb;
   Na łowiskach już było pewne znów, że "Balaena" pierwsza jest.

4. Wreszcie sezon się zakończył, ładownie pełne są
   A bukszpryt już wskazuje kurs, gdzie został ciepły dom.
   Gdy staniemy już na lądzie, beczki rumu będą tam
   I Starego zdrowie będziemy pić. Znowu udało się nam!

ref...


.....................................................

BALANGA

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Dali mi prowadzić okręt typu "Mak",            | D A
   Na wypranej mapie pokazali szlak,              | A D A
   Sami do kabiny na gorzałki zew,                | D G
   Wkrótce usłyszałem z wnętrza jachtu śpiew:     | A A7

Ref.: Na jeziorze wielkie fale, - Oj, ra-ra-ri-o! | D G
      Lecz się nie boimy wcale, - Oj, ra-ra-ri-o! | A D A
      Ciche porty opuszczamy,   - Oj, ra-ra-ri-o! | D G
      W tataraki wypływamy.     - Oj, ra-ra-ri-o! | A D

      Na Mazurach klawe życie,       - Oj, ra-ra-ri-o!
      "Krzynka" piwa już w kokpicie, - Oj, ra-ra-ri-o!
      Żagle, szoty, fały, wanty,     - Oj, ra-ra-ri-o!
      Pośpiewamy sobie szanty.       - Oj, ra-ra-ri-o!

2. Za czerwoną boją stary wędkarz śpi,
   Moczy w wodzie kija, he..., ryba mu się śni!
   Kiedy nas zobaczył, ciszy daje znak,
   A my po spławikach i śpiewamy tak:

3. Stary cisnął czapką, długo krzyczał coś
   I machał rękami, e...elokwentny gość!
   My grzejemy dalej, trzeszczy każdy bryt,
   Balanga w kabinie osiągnęła szczyt!

4. Dobiłem do brzegu i zrobiłem klar,
   Chłopcy zaś w kabinie dalej brali bar.
   Coś niecoś przegryzłem i do koi - myk!
   A gdy zasypiałem, wciąż słyszałem ryk:

5. Gdy się obudziłem, dech zaparło mi:
   Każdy tak jak siedział, obrzygany śpi!
   Jak natrętną muchę odganiali mnie,
   A mi na "dzień dobry" śpiewać chciało się:

ref...


.....................................................

BALLADA

Wykonawca: Qftry
Słowa: Wojciech Krawętkowski

1. Gdy jak cień snuję się ulicami, przez park, w dół rzeki, gdzie port,                | e D C G F C G D
   Słychać gwar kobiet, które żegnają - jak kiedyś Ty mnie w tamten dzień.             | e D C G e D
   Ich twarze pełne trosk i nadziei, że wrócisz, gdy skończy sie rejs                  | e D C G F C G D
   Poczuć, że jestes znów słony smak Twoich ust, lecz Twój statek juz znika we mgle... | e D C G e D

Ref.: Wciąż pamiętam ten dzień, tamten ranek,                                          | e D C G
      Twą postać na brzegu, ten żal,                                                   | F C G D
      Oczy mokre od łez, gdy tak stoisz we mgle,                                       | e D C G
      Nigdy więcej nie ujrzałem Cię.                                                   | C D G

2. Tamtej wiosny, gdy kwitły żonkile, gdy kolorem i wonią odurzyły nas
   I ten czar pierwszych słów wyszeptanych, ciche "Kocham" i wiersz z Twoich ust.
   Byłaś moim marzeniem, mą wiarą, gdy w słońcu widziałem Twą twarz,
   Nocą księżyca blask szeptał do ucha nam, że sny nasze lecą do gwiazd.

3. Tak daleko od siebie lecz blisko, każdej nocy przez wiatr i przez fale
   Byłem ptakiem, co mknie, białym żaglem, upadłym aniołem w Twym śnie.
   Może kiedyś zrozumiem dlaczego, może kiedyś znów słońce zaświeci nam...
   ..... (solo flażolet).....


.....................................................

BALLADA A

Wykonawca: Smugglers
Słowa i muzyka: Janusz ¦migielski

1. A czego trzeba,                 | e A
   Prócz wiatru, aby w żagle dął?  | h G A D
   Kawałek nieba                   | e A
   Znad swego domu w podróż wziąć. | h G D A

Ref.: Za rufą port któryś z rzędu, | D A
      Na kursie dni, które będą,   | D A
      A Parki trzy                 | h e
      Żeglarską przędą nić.        | A D

      Łam-daj, ła-ga-da-daj-daj,
      Łam-da, da-ga-daj-daj!

2. A jeśli sztorm zły
   Łupiną miota pośród fal?
   Zmoczone włosy,
   Na mokrej szyi mokry szal.

3. A jeśli słońce?
   Jak białe ptaki mkniemy w dal.
   Wodą pachnące
   Kartki w dzienniku suszy wiatr.

ref...


.....................................................

BALLADA DLA TWOJEJ DZIEWCZYNY

Słowa: Zdzisław S. Szczepaniak
Muzyka:  trad.

1. Gorące dni i noce bez snu -
   Wszystko to już za nami;
   Ocean, który słuchał, jak
   ¦piewaliśmy gwiazdom swoją pieśń.

2. Ostatniej wachty nadszedł już czas -
   Dobrze wiesz, a przed nami
   Dziewczęcy płacz, dziewczęcy śmiech,
   Co tęsknotę gorzką ukryć ma.

3. Horyzont skradnie Ci miejski mur,
   A uliczne latarnie
   Przygaszą Twoich marzeń blask,
   Szare życie sięgnie po swój dług.

4. Samotne dni i noce bez snu
   Tych, co na nas czekali;
   Godziny puste, lęku smak -
   Czy powrócisz do niej znów ten sam?

5. Lecz w Tobie jeszcze szum morza gra,
   Myśmy też go słuchali;
   Dziewczyna spojrzy w oczy Ci,
   Pierwsza pozna, gdzie Cię woła los...


.....................................................

BALLADA MORSKA NA BARDZO ZNANˇ MELODIĘ

Wykonawca: Powód Osobisty
Muzyka:  trad.

1. Chcemy wam wyśpiewać tych kilka historii,            | d g d
   Byście uwierzyli w moc naszej teorii.                | A d A d

Ref.: Kręć się, kręć, wrzeciono. Wiej, wietrzyku, wiej. | C F C F
      Pływać każdy może, trzeba tylko chcieć.           | d g A d

2. Stary bosman zawsze nas uczył żeglować,
   Sam nie umiał jednak dwóch sznurków skrzyżować.

3. Dla żeglarza diabeł to pierwsza przestroga,
   A dla diabła baba jest niczym ostroga.

4. Na skrzynce mieczowej gość usiadł okrakiem,
   Od tej pory był sopranowym śpiewakiem.

5. Podobnych historii nie sposób wyliczyć,
   Pora więc piosenkę tę szybko zakończyć.

6. Refrenu tego słowa to tylko teoria,
   W praktyce inaczej to jednak wygląda...

Ref.: ...Kręć się, kręć, wrzeciono. Wiej, wietrzyku, wiej.
      Pływać każdy może, trzeba tylko... <ksz!... ksz!...> Mieć!


.....................................................

BALLADA O BOTANY BAY

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Anna Peszkowska
Muzyka:  trad.

1. Podeprzyj bracie ciężki łeb, na ławie ze mną siądź.  | a* C F7+ a*
   Posłuchaj, a opowiem Ci dziwną historię mą,          | C F7+ E
   Jak za żeglarski trud i znój odpłacił mi się los,    | a* C F7+ a G
   Że Anglii mej wysoki brzeg już tylko wspomnień mgłą. | a* F7+ a*

2. Powiedział gruby sędzia mi: "Tyś winny, Jimmy Jones.
   Nie będziesz się już więcej śmiał, odpłacisz drwinę krwią.
   Gdy do zdradliwej Botany Bay twój statek znajdzie kurs,
   To ugnij kark, bo jeśli nie - wisielczy poznasz sznur."

3. I wielkie fale poniosły nas do przeznaczenia bram.
   Wtem czarny okręt zjawił się, świtała wolność nam.
   I choć w kajdanach każdy z nas, to jednak chwycił broń
   I popatrz Stary - ręką tą skreśliłem szansę swą.

4. Nic nie wskórała piracka brać, nie pomógł także sztorm.
   W żelazne łapy Botany Bay złożyłem głowę swą.
   Wypełniał się skazańca los w słonecznym piekle tym.
   W kajdanach dzień, w kajdanach noc i bicz nad karkiem mym.

5. Myślałem: "Przyjdzie zdechnąć tu. To mej wędrówki kres."
   Lecz jednak przyszedł tamten dzień, żelazo pęka też.
   Uciekłem w busz, tam Jack Donahue przygarnął mnie jak brat
   I dzięki niemu wiem już dziś, jak słodki zemsty smak.

6. Z chłopcami z buszu pójdę w noc rachunki równać krzywd.
   W dalekiej Anglii zadrży ktoś, pomścimy druhów swych.
   I wstanie nad zatoką tą wolności pierwszy dzień.
   Tak zmienię treść legendy o przeklętej Botany Bay.


.....................................................

BALLADA O BRYGU

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka:  autor nieznany

1. Przypłynął statek do Bordeaux    | a e a e a
   I korców zboża przywiózł sto.    | C D a e a
   Kapitan był tam chłop na schwał, | a G
   Na dziobie brygu sobie stał,     | C E
   O, la la laj...                  | d
   Na dziobie brygu sobie stał.     | a e a e a

2. Trzy mieszczki przyszły pytać go,
   Po ile sprzeda zboże to?
   - "Pozwólcie, Panie, na mój bryg,
   A targu dobijemy w mig,
   O, la la laj...
   A targu dobijemy w mig."

3. Skoczyła więc najmłodsza z trzech,
   Wtem w żagle zadął wiatru wiew
   I statek zaczął fale pruć.
   - "Żeglarzu, ach zatrzymaj, wróć!
   O, la la laj...
   Żeglarzu, ach zatrzymaj, wróć!"

4. - "Zatrzymaj, wróć!" - błagała wciąż -
   "Burmistrzem wszakże jest mój mąż!"
   - "A choćby nawet królem był,
   Całował będę Cię co sił,
   O, la la laj...
   Całował będę Cię co sił!"


.....................................................

BALLADA O DOBRYCH CHĘCIACH

Słowa: Zdzisław S. Szczepaniak
Muzyka:  trad.

1. Popatrzcie no, kto tutaj siedzi wokół -
   Samiuśkie morskie wilki, młodzieży polskiej kwiat!
   I komu znów przygoda błyszczy w oku,
   Kto raz jeszcze chciałby zdobyć cały świat!

Ref.: W siną dal, w siną dal,
      Znów popłynąć - jak przed rokiem -
      W siną dal...

2. Tymczasem zaś tu rzeczywistość skrzeczy
   I same dobre chęci nie grają pierwszej z ról!
   Gdy mówisz Jej, że morze Cię uleczy,
   Ona płacząc twierdzi, że jej sprawiasz ból!

3. To wszystko nic, bo łzy się otrzeć daje,
   Najgorsze jednak z tego, że wciąż od Ciebie chce:
   Byś zdobył schab, na kartki wystał jajo,
   Kiedy Tobie się do Hornu serce rwie!

4. Popatrzmy dziś na naszą przyszłość szarą,
   Na nasze dobre chęci, co gdzieś w kolejkach śpią.
   Przypomnę Ci, koniecznie wraz z gitarą:
   Tak niedawno pod żaglami miałeś dom!

5. Nie pękaj więc, choć wiatr Ci w oczy wieje -
   Nie takie wiały wiatry, kiedyś na wachcie stał!
   Więc weź się w garść, wciąż przecież masz nadzieję!
   Nie ma strachu - śpiewaj brachu - żagle staw!

      W siną dal, w siną dal,
      Popłyniemy jeszcze razem
      W siną dal...


.....................................................

BALLADA O DŻONYM ŻEGLARZU

Wykonawca: Mieczkowski Waldemar

0. Gdzieś daleko od miast on odkrył swój świat,
   Gdzieś daleko od miast w żagle dmie wiatr,
   Chciał porzucić ląd,
   Z morzem żyć za pan brat,
   Czy tak stało się,
   Opowiem dziś wam.

1. W centrum Gdyni na miejskim bazarze
   Za straganem od rana już stał
   Dżony Żeglarz, zwyczajny sklepikarz ze skweru,
   Dziwne przezwisko u ludzi miał.

   A wieczorem, gdy miasto już spało,
   Zwijał budę w pośpiechu swą,
   Brał butelkę, pociągał i prosto na wschód,
   Do portu biegł co sił, z zimna drżąc.

Ref.: W portowej dzielnicy, pod szyldem kotwicy,
      W skwaśniałym zaduchu tawerny siedzieli rybacy i pili.
      Zbudzeni o świcie, zwątpili w sens życia,
      Na kacu wracając do domów mijali złym wzrokiem ulice.

2. Stawiał wódkę rybakom w tawernie,
   W zamian słuchał zbielały, bez tchu.
   Sztormy, wiatry, fal bryzgi, ryk morza i mgła,
   Wszystko to jakby zdarzyło się mu.

   Stawiał wódkę rybakom w tawernie,
   W zamian słuchał zbielały, bez tchu.
   Leżąc niemy i głuchy, wpatrywał się w mrok,
   Morze świeciło mu blaskiem gwiazd.

3. Lecz, jak co dzień, na miejskim bazarze,
   Za straganem od rana już stał,
   Wzrok miał szklany, nie słuchał, gdy pytano go,
   Wciąż myślami był pośród fal.


.....................................................

BALLADA O JAKUBIE

Wykonawca: Muzaj Ryszard
Słowa: Aleksander Wojciechowski
Muzyka: Andrzej Borowski

1. A w miasteczku, gdzie domy mają dachy spadziste, | A E
   Czas wolno przez małe okna ciekł,                | D A
   Mieszkał Jakub - jak mówią - spokojne chłopisko, | A E
   Niedaleko szumiał morza brzeg.                   | D A
   Ale kiedyś po nocy nieprzespanej do rana
   Wziął Jakub węzełek, zamknął drzwi.
   ¦lady po nim na brzegu długa fala zabrała,
   Teraz wiatrem tkane jego dni.

Ref.: Pokład pod stopą trzeszczy,                   | D A
      Maszty połamie sztorm.                        | E fis cis
      Po co się włóczysz po świecie,  |             | D A
      Kiedy masz własny dom?          |bis          | E A

2. A są porty, co mają kolorowe ulice,
   Na których wesoły, tłumny gwar.
   Chodził Jakub samotnie, dziwiło go wszystko,
   Zamiast drzew tam kwitły gaje palm.
   Kiedy statek odpływał, to się zmieniał krajobraz,
   Za rufą leciały sznury mew.
   Długo Jakub przy burcie na falochron spoglądał,
   Aż nie zniknął z oczu jego brzeg.
   (Aż nie zginął z oczu płaski brzeg).

3. I posiwiał już Jakub, zieleń oczu spłowiała,
   Łaskawie go witał każdy port.
   Ale dalej na morze tęsknota go gnała,
   Nie pamięta, gdzie jest jego dom.
   Na pewno (gdzieś) jeszcze pływa Jakub po morzach,
   Zardzewiał w kieszeni jego klucz.
   Dzisiaj(Pewnie) drogi do domu odnaleźć nie może,
   Zabrał mu ją marynarski trud.

ref...


.....................................................

BALLADA O JANOSIKU

Słowa: Andrzej Mendygrał
Muzyka:  trad.

   Gdy wokół siądziecie za stołem, by pić,
   Pomyślcie, jak dobrze na świecie jest żyć -
   I choć jeden kielich wychylcie do dna
   Za tych, co zabrała ich morza moc zła.

   Gdy cumy rzucali, to jasny był dzień
   I dal ich wabiła - złocista od lśnień,
   Otwarta, swobodna, horyzont po kres -
   "Janosik" w ostatni wyruszał swój rejs.

   Siedmioro ich było, załoga na schwał,
   Wiatr, wierny sojusznik, przez fale ich gnał.
   Niejeden sztorm przeszli, niejeden też sztil,
   W dzienniku zliczano co dzień setki mil.

   Kto z was ciągnął liny - ten dobrze to zna,
   Że każdy dzień w morzu wciąż inny ma smak.
   Ruszają załogi z nadzieją w swój rejs,
   Lecz któż to odgadnie, gdzie przystań... lub kres?

   Nie wrócił "Janosik"... i gdzie on, kto wie?
   Czy sztorm go potrzaskał i leży na dnie?
   Czy skał zęby ostre rozdarły biel burt?
   Czy wrak bez załogi gdzieś uniósł w dal nurt?

   Przez wieki tysiące spoczęło na dnie,
   Kto będzie następny? - to tylko Bóg wie,
   Lecz wiary w łut szczęścia nie wydrze nam nikt,
   Nie wydrze i morze - ten szary, zły wilk.

   Pomyślcie, jak dobrze na świecie jest żyć,
   Móc słońce oglądać - miłości prząść nić...
   I kielich następny wychylcie do dna
   Za tych, co zabrała ich morza moc zła.


.....................................................

BALLADA O MORZU SARGASSOWYM

Słowa i muzyka: Janusz Sikorski

                                      | ver.1
1. Na Sargassowym Morzu tkwią okręty, | D G D
   Burty im porasta trupia pleśń      | D G D
   I nie czekają na nie już kobiety,  | H7 e
   Bo która zechce czekać cały wiek.  | A7 D

2. A po pokładach snują się szkielety,
   Głowonogi w kości z nimi rżną,
   W banku tylko fałszywe monety
   I nikt się zbytnio nie przejmuje grą.

3. A Bóg nakręca zegar wielkim kluczem,
   Siedem obrotów nieba - siedem dni,
   I znów nam jakiś tydzień głupio uciekł,
   I tak nam się to życie jakoś tli.

4. Wiatr muzykę w duszy mi wysuszył,
   W moim sercu pustym tylko sól
   I nim się człowiek spostrzeże - już skruszał,
   A potem zmówią pacierze i w dół...

5. Jak somnambulik po pochyłym dachu,
   Ośmiornice dławią mnie w snach
   I można by zwariować ze strachu,
   Lecz zwariować przecież także strach.

6. A Bóg ruletę kręci, tak jak krupier,
   Pociąga z flaszki kapitański rum,
   Na burcie prawej i lewej stawia duszę,
   A kości rzuca w paszcze morskim lwom.

7. Na Sargassowym Morzu, jak okrętom,
   Burty nam porasta trupia pleśń,
   Na pokładach tkwimy jak szkielety,
   Czasem któryś załka śmieszną pieśń.

8. Że Bóg nakręca zegar wielkim kluczem,
   Że siedem obrotów nieba - siedem dni,
   Że znów nam jakiś tydzień głupio uciekł
   I tak nam się to życie jakoś tli.


.....................................................

BALLADA O NEDZIE

Wykonawca: The Bumpers

1. Przechodziłeś kiedyś pośród wzgórz, słyszałeś mewy krzyk,
   Nad głową czarny kruk jak noc, posępny, dziki, zły,
   A w dole purpurowy wrzos, z nad morza zimny wiatr -
   W ten dzień swój krwawy topór ostrzył kat.

   Odkąd Anglik wziął nam ziemię, nasz żywot stał się psi,
   Wielu z nas chwyciło oręż, swój waleczny naród strzec.
   To żelaznej woli ludzie, bez strachu szli na śmierć,
   By znów zieloną wyspę wolną mieć.

Ref.: Bądź przeklęty angielski łotrze, któryś wysłał wojska swe,
      Obyś zgnił w czeluściach piekieł za przelaną naszą krew.
      Za nieszczęścia naszych przodków, którym wziąłeś wolność, cześć,
      Obyś zdechł, niech diabli wezmą Cię!

2. O jednym dziś zaśpiewam wam, dzielny żeglarz z małej wsi,
   Po kres swych dni bił się z Angolem, by katu głowę dać.
   To jego statek siał zagładę, a ludzie w ogień szli,
   Irlandii wciąż niósł flagę, młody Ned z nadmorskiej wsi.

   Choć zabraliście nasze domy, wzięliście nasz kraj,
   Walczycie z naszym duchem, lecz zwycięstwo nigdy wam.
   Miłość do Irlandii starej w sercu zawsze będzie tkwić,
   Zawsze znajdą się tak wielcy, jak Ned z nadmorskiej wsi.

ref...


.....................................................

BALLADA O NIEZNANYCH LˇDACH

Wykonawca: Mieczkowski Waldemar
Słowa: Andrzej Nowicki
Muzyka: Wojciech Laskowski

1. Kapitanie, ląd po zawietrznej! | a e
   Dobrze go widać stąd.          | F G C7+
    - Omińmy go. Bezpieczniej     | d a
      Nieznany omijać ląd.        | F e a

2. Kapitanie, może by przystań
   Bezpieczną ląd ten nam dał?
    - Dla nas na morzu noc mglista
      I sztorm, i burza, i szkwał.

3. Kapitanie, tam w każdym barze
   Zabawa, śmiechy i gin.
    - Tutaj jest szczęście nasze,
      Na morzu wzburzonym tym.

4. Kapitanie, dziewcząt dostatek
   Może nas czeka drżąc?
    - Naszą miłością ten statek,
      To morze i ta noc.

5. Kapitanie, mgłą się znów okrył
   Ten ląd daleki i znikł.
    - Dobrze, że go nie odkrył,
      Ani ja, ani ty, ani nikt.

6. Kapitanie, długoż musimy
   Błąkać się w noce i dnie?
    - Póki nam starczy siły,
      Nim nie spoczniemy na dnie.

7.  - Kurs w morze i naprzód pełna,
      Odwróćcie od brzegu wzrok.
      Na lądzie chwiejny, niepewny
      Jest marynarza krok.


.....................................................

BALLADA O PEWNEJ MELODII

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

1. W porcie, hen, daleko stąd, nazwa nie jest ważna,          | G C G
   Spędził parę dni, gdy na statek czekał.                    | D
   Przyjaciół kilku z dawnych lat, jakaś kawa i obskurny bar, | C D G C
   I głos skrzypiec, dochodzący gdzieś z daleka.              | G C D G

2. Przy barze gwar i monet brzęk, ktoś obcy mu powiedział "Cześć!",
   Ulicami ruszył w miasto w mroźną noc.
   Żółte światła, otwarte drzwi, "Witaj Stary, nie zimno Ci?",
   I już wiedział, że w tym miejscu zdarzy się coś.

3. Słyszałem gdzieś już tę melodię, gdzie to było - nie wiem sam.
   Może kiedyś w jakimś innym porcie zagrał mi ją wiatr,
   Może chmury na niebie pisały ją, może nucił ją zakochany ktoś,
   Lecz tak słodkie brzmienie słyszę pierwszy raz.

4. Jego stopy wnet zaczęły żyć, wybijały zgrabnie znany rytm.
   Mały chłopiec pomógł mu powiesić czapkę.
   W serce wstąpił nowy duch, ociężałe ciało wprawił w ruch
   I szczęśliwy był jak dziecko, kiedy tańczył.

5. To ten skrzypek rzucił czar i nagle zawirował świat,
   Zaczarował jego stopy tak, że wpadły w dziwny trans.
   Radosny śmiech na cały głos, kolorowe wstążki, dziewczęcy lok,
   Garnitury i wytworne suknie dam.

6. Gdy tylko żeglarz wyszedł stąd, świeci pustką każdy kąt,
   Została czapka i stołek od pianina.
   Deski z podłogi chciałyby znów poczuć butów znany rytm,
   Ale czas teraz dla nich się zatrzymał.

7. A skrzypce leżą w szafie którejś z dziewcząt w mieście tym,
   Zerwane struny, smyczek zginął, futerał razem z nim.
   Ale czasem w taką grudniową noc, gdy powieje wiatr i zapadnie zmrok,
   Tę melodię słychać jak za dawnych dni.


.....................................................

BALLADA O PRZYLˇDKU NIEPRZEJEDNANYM

Słowa: Zdzisław S. Szczepaniak
Muzyka: Bułat Okudżawa

1. Są różne tęsknoty,
   Lecz jedna jest z nich najwierniejsza;
   Kto poznał jej smak,
   Ten już nigdy nie będzie ten sam.
   I choć dobrze wiesz,
   Że rozłąka z dziewczyną smutniejsza,
   Gdy los Cię zawoła, już jutro
   Popłyniesz w ten rejs...

2. Są różne przylądki
   I jest pośród nich Ten Jedyny;
   Tak wiele jest mórz,
   Ale wszystkie prowadzą aż tam,
   Gdzie kończy się świat,
   Gdzie zapomnisz imienia dziewczyny,
   Bo jedno jest imię szeptane po nocach -
   To HORN...

3. Są różne żaglowce -
   "Pogoria" wśród nich najdzielniejsza;
   Tysiące już mil przepłynąłeś wraz z nią
   Ty i ja...
   A przecież nam żal,
   Że wśród fali i wichru zostały
   Szalone marzenia, co łatwo spełniały się
   W snach...

4. Są różne tęsknoty,
   Lecz jedna jest z nich najwierniejsza;
   Sam wiesz, że powrócisz
   Pod żaglem na stary ten szlak,
   Więc porzuć swój żal,
   Przyjdzie szansa raz jeszcze nie mniejsza
   Już jutro, gdy los Cię zawoła,
   Popłyniesz na HORN...


.....................................................

BALLADA O SYRENIE OKRĘTOWEJ

1. Gdy nasz statek szedł na dno,                      | a e
   Martwił się tym mało kto,                          | F G a
   Co tam jeden statek mniej, jeden więcej.           | F G C a
   Zresztą miał opinię złą, przeznaczony był na złom, | F G C a
   Już armator go skreślił w swojej księdze.          | F G a

2. Gdy wiatr hulał, a deszcz siekł, tak jak sito kadłub ciekł,
   Trzeszczał każdy dyl w nim, każdy gnat,
   Krzywy komin sadzą wiał, wodę tak jak gąbka brał,
   Stara łajba, stare pudło, stary wrak.

3. Pływaliśmy tyle lat, zwiedziliśmy cały świat,
   I trzeba było zejść z tego statku.
   Najpierw Dany, potem Jim, ja zeszedłem razem z nim,
   Dalej Billy i szyper na ostatku.

4. Odpływała z nami łódź, szyper krzyknął: "Wiosła rzuć,
   Gwizdkiem mu ostatni salut dajmy!"
   Poszedł z wiatrem ostry dźwięk, a ze statku nagle jęk,
   Jęk syreny pełen smutku, pełen żalu.

5. Nikt nie został przecież tam, on oddaje salut nam,
   On nas żegna, tak jak zwyczaj każe.
   Jeszcze komin w górze tkwi, jeszcze chwila i już znikł,
   I bez statku zostali marynarze.

6. Słowem się nie ozwał nikt, mechaniczny może trik,
   Gdy dociekniesz i tak nic Ci nie pomoże.
   Jak siedliśmy wtedy pić, tak pijemy aż do dziś,
   Czasem dziwne rzeczy dzieją się na morzu.


.....................................................

BALLADA O SZKUTNIKU

Słowa i muzyka: Witold Zamojski

1. Raz w piękny i słoneczny dzień,                        | A
   Na wiosnę, gdyś zbyt wcześnie wstał,                   | E
   Spojrzałeś na morza błękitu cień                       | D A
   I w ramiona Cię, tak jak mnie, nastrój nostalgii brał. | E E7 A
   I pomyślałeś: Gdyby tak ochoczo się wziąć do pracy,    | A E
   Zbudować sobie piękny jacht                            | D
   I sprawdzić to, potwierdzić, co                        | A E
   Dla Ciebie dzisiaj on znaczy.                          | E E7 A

Ref.: A Ty zęzy liż i burty drzyj,                        | C
      I niech Cię laminatu zżera tęgi smród,              | G
      A w nosie stale kręci mahoniu pył                   | F C
      I młotek w palec, drzazga w oko,                    | G
      Gwóźdź w kolano, piła w rękę, bylebyś z bólu wył.   | C

2. Po latach piętnastu powstanie bryg,
   Z wyglądu będzie istny cud,
   Lecz wtedy powie inspektor Styk:
   "Ten jacht i tak po morzach wspak pływać nie będzie mógł."
   I znowu starej prawdy sens nabiera realnych treści,
   Bo nawet jeśli nie ma co jeść,
   To refren ten, jak superman
   Zwycięży i zaszeleści.

3. Lecz może przypadkiem zdarzyć się,
   Że biurokracji miniesz zło.
   Przypuszczasz, że to drogi kres,
   Lecz mylisz się, bo nie minie Cię kolejnej próby tło.
   W Warszawie kilku panów jest
   Zamkniętych koło kina "Moskwa"
   I oni wciąż, jak jeden mąż
   Zakazu wydadzą rozkaz.

4. W następnych trzech latach przekonasz ich,
   Że słuszną drogą kroczysz w przód.
   Lecz nagle mundur, zielony w główkach mnich,
   Poleci on zawrócić stąd i poprzynosić druków w bród.
   A kiedy księżyc przyprószy zarost twój,
   Zostaniesz sam na sam z żywiołem.
   Bo przez całą noc, korników moc
   Zostawi Cię na morzu z kołem.


.....................................................

BALLADA O TRZECH BOGACH

Słowa i muzyka: Andrzej Korycki

1. Jego Bogiem wiatr był zawsze,                                     | e a D7
   Gdy do niego dłonie żagli składał.                                | G H7
   Rzekłbyś - "Pewnie na wiatr rzuca słowa" -                        | C H7 e C
   Nie, on z Bogiem gadał.                                           | H7 e

2. Jego Bogiem ląd był zawsze,
   Gdy strudzony na piach jego padał.
   Rzekłbyś - "Pewnie strach obleciał człeka" -
   Nie, on z Bogiem gadał.

3. Jego Bogiem dom był zawsze,
   Gdy wróciwszy do ścian twarz przykładał.
   Rzekłbyś - "Pewnie coś go trapić musi" -
   Nie, on z Bogiem gadał.

4. I tak czcił trzech swych Bogów,                                   | H7
   Choć wiatr był wysoko, a brzeg gdzieś daleko, na którym stał dom. | a D D7 G
   Lecz zapomniał żeglarz o tym czwartym Bogu,                       | a e
   Który był tuż obok i los w ręku miał...                           | C H7

5. A tym Bogiem morze było,
   Błąd swój pojął, gdy już w otchłań wpadał.
   Wołał, prosił, lecz Bóg nie rozumiał,
   Czemu?... Z nim nigdy nie gadał...


.....................................................

BALLADA O WIELORYBNIKACH

Wykonawca: Muzaj Ryszard
Słowa i muzyka: Ryszard Muzaj

1. Nie pytał nikt o drogę i o dobry wiatr   | A e
   Na nocny kurs, nad ranem wieloryba ślad, | A e
   A w domach matki patrząc w ogień         | F
   Sercem błogosławią nas.                  | A G

2. Nie drżyjcie serca wasze, powrócicie tu,
   Bóg jest z wami nawet w tę najgorszą z burz,
   Tylko wielorybią życia nić przerwiecie -
   Powrócicie znów.

3. Stary dobrze zna robotę naszą, niech to szlag,
   Liny sklaruj, harpun w dłoni, a łódź jak ten ptak.
   Już odsłonił się, harpunem dostał, jęknął, zastygł.
   Wczepiaj hak.

4. Nożem tnij, nie cofaj się, gdy krew zalewa twarz.
   Będziesz cuchnął brzuchem bestii, lecz zapłatę masz.
   Z lądu nikt nie będzie widział krwawych plam,
   Co w głębi duszy masz.

5. Nie dręcz się, to Bóg urządził nam ten twardy świat.
   Ile wielorybów padło, ile przeszło lat,
   Ilu ludzi przeminęło, ile krwi w ocean
   Przelał czas.

6. Wieloryba śpiew po nocach będzie Ci się śnił.
   Przyjdzie dzień, gdy w sercu Twym nagle zabraknie sił.
   Czy po drugiej stronie spotkasz wielorybów dusze -
   Nie wie nikt.


.....................................................

BALLADA O WIGILIJNYM ¦LEDZIU CZYLI PASTORAŁKA KASZUBSKA

Wykonawca: Krewni i Znajomi Królika
Słowa: Jarosław ("Królik") Zajączkowski
Muzyka:  trad.

1. - "Ości znów mnie rwą na pogodę złą,          | D G
   Znowu podły miałem sen" -                     | D A
   Rzekł raz do swej żony śledź zmęczony         | D G
   W wigilijny dzień.                            | D A D
   Popłynęli więc na mieliznę, gdzie             | D
   Chcieli wygrzać stare ości.                   | D h
   A tu jak na złość sieci rzucił ktoś,          | D G
   No i śledzia tym rozzłościł.                  | D A D

Ref.: Łaj da dirli ładi dam dirli durli dadi dam | D G D
      Dirli dudam dirli dam dej                  | A
      Łaj da dirli ładi dam dirli durli dadi dam | D G D
      Dirli dudam dirli dam dej                  | D A D

2. - "Nie denerwuj mnie, zrzędzisz cały dzień" -
   Żona śledzia rzekła w gniewie
   - "Łuska świerzbi mnie, w skrzelach coś mnie rwie,
   Idź wygarnij tej Kaszebie.
   Ach co za gbur zarzucił tu
   Stare sieci by nas złowić.
   W wigilijny dzień stary truteń chce
   Słone dzwonka z nas porobić."

3. Wypłynął więc na powierzchnię śledź
   I nabrał wody w skrzela,
   Wysadził łeb nad wodę i rzekł:
   - "Dziadku Budzisz, dziś Wigilia" -
   Stary Budzisz zły, w knajpie wczoraj był,
   Przepił wszystko, co zarobił.
   Jego żona znów tak dopiekła mu,
   Że chciał w morzu karpia złowić.

4. - "Hej, złota rybko dopomóż szybko" -
   Dziad rzecze tak do śledzia
   - "Wracając z targu przepiłem karpia,
   Więc Ty chodź do kasierza" -
   - "To chyba żart, ja mam być karp?" -
   ¦ledź zjeżył się okropnie
   - "Daruj bracie, lecz jestem wolny śledź,
   A nie dzwonko w kwaśnym occie."

5. - "To chyba żart, to ma być karp?
   Posłuchaj drogi panie:
   Jestem wolny śledź, jeśli złowisz mnie,
   To Ci ością w gardle stanę."


.....................................................

BALLADA O WIKINGU

Słowa i muzyka: R. Wojtkiewicz

   Łaj, daj, da dam daj, da da daj dam, da da dam daj.

1. Opowiem wam balladę,                                | e A
   Którą przyniósł mi wiatr,                           | C D e
   Ocean ją wyrzucił                                   | e
   Na brzeg w poszumie fal.                            | e

Ref.: Hej, ludzie, chodźcie tu, zaśpiewam wam,         | G D E D G
      Niech znów naleją nam wina pełen dzban.          | e D e D e
      Hej, ludzie, wrzućcie grosz do torby mej,
      Niech zabrzmi dalszy ciąg ballady tej.
      Łaj, daj, da...

2. Raz kiedyś rudy Wiking
   Kamratów zwołał swych
   I długą łódź zbudował,
   I pożeglował w dal.

3. Płynęli tak przed siebie,
   Szukając przygód wciąż,
   Aż w końcu zapomnieli
   Gdzie ich rodzinny dom.

4. A kiedy chcieli wracać
   Do fiordów i do żon,
   Nie było już powrotów,
   Najbliżej było dno.

5. I Ty pamiętaj o tym,
   Gdy zechcesz ruszać w świat:
   Najcięższe są powroty
   Z tych fal pieszczonych przez wiatr.

      Hej, ludzie...
      Bo to już koniec jest ballady mej.
      Łaj, da dam daj...


.....................................................

BALLADA O WSZECHŻONIE

Słowa i muzyka: Janusz Sikorski

1. Mówiłaś: "Za mą miłość coś mi daj,           | a
   Ja piorę Ci koszule i skarpety."             | d E
   I wtedy się poczułem, jakbym stał
   Bez forsy w obcym luksusowym sklepie.
   A trzeba było znowu w morze iść -
   Bałtyk jesienią całkiem nieźle gwiżdże.
   Po wachcie napisałem długi list,
   Sam jeszcze przecież nie wiem, czy go wyślę.

      Na morzu zamieć, na morzu mgła,           | F C
      Fale jak domy.                            | F C
      Na morzu całym tylko ja                   | F C
      Myślę o Tobie.                            | d C
      Podzielą nas tysiące wacht
      I przestwór wody.
      Nie mogę zajrzeć w Twój ciepły świat,
      Sól w oczach boli.

2. Wracałem stamtąd, gdzie zamarza rum
   I gdzie nie jesteś pewien żadnej fali.
   Mówiłaś: "Znowu nam się zepsuł stół.
   Mógłbyś, cholera, wreszcie go naprawić."
   Wracałem stąd, gdzie słońce topi wosk,
   A myśmy od malarii dygotali.
   Mówiłaś: "Znowu mi zamknęli kiosk.
   Po bułki muszę biegać znacznie dalej."

      Znowu nas dzieli złamany stół,
      Nienaprawiony.
      Tu moje pół, tam Twoje pół -
      Dwie życia strony.
      Podzielą nas tysiące wacht
      I przestwór wody.
      Nie mogę zajrzeć w Twój ciepły świat,
      Sól w oczach boli.


.....................................................

BALLADA O ŻEGLARZU

Wykonawca: EKT-Gdynia
Słowa i muzyka: Wacław Masłyk

1. Taki był od wiatrów stu ogorzały,                | C a d C
   Tylko z sobą w pokera grał.                      | C
   Łódkę miał z jednym żaglem cerowanym,            | C a d C
   Czasami dziewczyny miał.                         | C
      Wypływał sam, kiedy noc rozchełstana          | F G C
      Leżała w wodzie w koszuli z pian.             | F G C
      W zmarzniętych rękach trzymał ster drewniany, | F G C
      Czekał na wiatr, czekał na wiatr.             | G

Ref.: A woda się śmiała za burtami,                 | C a
      Kiedy podnosił do ust                         | F G C
      Stary talizman na dobre wiatry -              | C a
      Uschniętą różę z piór.                        | F G C
      Woda się śmiała coraz dalej,                  | C a
      Kiedy podnosił do ust                         | F G C
      Stary talizman na dobre wiatry -              | C a
      Uschniętą różę z piór.                        | F G C

2. Znał porty, gdzie diabli piwo sprzedają,
   Z niejednym takim piwo pił.
   Do ludzi wracał w jesień zardzewiałą,
   Z samego środka mgły.
      Wyciągał łódź na swój brzeg, żagiel chował,
      Wieczorem białe portki prał.
      Owijał różę w podarty celofan,
      Odchodził sam, odchodził sam.

3. W czas zimowy, kiedy wiatr hulał w drzewach,
   Z dziewczyną z jednej szklanki pił,
   Słone ballady o piratach śpiewał,
   Z pamięci liczył dni.
      Taki był od wiatrów stu ogorzały,
      Tylko z sobą w pokera grał,
      Łódkę miał z jednym żaglem cerowanym,
      Czekał na wiatr, czekał na wiatr.

ref...


.....................................................

BALLADA PRAWDZIWA O POLARNIKACH, POGORII I O TYM

Słowa: Zdzisław S. Szczepaniak
Muzyka:  trad.

   Płynęła "Pogoria" dwa miesiące,
   Ziębiły ją mrozy, grzało słońce.
      Goniła na żaglach ile siły,
      Pomagał "patefon" żaglom miły.

   A czemu goniła mil aż tyle,
   Gdzie raki zimują zwane krylem?
      Odpowiedź jest prosta: Na ratunek
      Facetom, co marzli pod biegunem.

   Siedziały biedaki trzy kwartały,
   Wąsiska im lodem obrastały.
      Minęły następne trzy miesiące,
      Na szczęście po zimie wzeszło słońce.

   W tym słońcu biedacy odtajali,
   Jednakże do domu nie wracali.
      Wołali wciąż w eter w dobrej wierze:
      - Ach któż nas, ach któż nas stąd zabierze?

   Zżerała ich bowiem straszna męka:
   Pingwinów jak lodu - a lód pęka!
      Dumali też często w swojej chacie,
      Jak długo żyć można w celibacie?

   Z tej strasznej rozpaczy i żałości
   Zostały z nich tylko skóra, kości.
      Teleksy wciąż słali do Warszawy,
      A z PAN-u nadają: "Nie ma sprawy..."

   Już jedzie tam po was statek duży,
   Zasuwa po morzu, aż się kurzy.
      Na statku czekają na was koje..."
      A Dziadek już krzyczy - "Ja się boję!"

   Zaczęły się wkrótce rozważania:
   Kontener nie jeden do zabrania...
      Jak się tam to wszystko zmieści z nami?
      I kto to uciągnie pod żaglami?

   Czy każą nam ciągnąć jakieś sznurki?
   Czy droga na północ wiedzie z górki?
      Na jednych i drugich strach padł blady,
      A trzeci wołają: "A ja jadę!"

   Jak rzekli, tak rzekli i zrobili:
   Na majtków odważnie się zgłosili.
      I teraz tu siedzą razem z nami,
      Stworzymy kram nowy z piosenkami.

   A jakby tak przyszło co do czego,
   Wypijem pospołu niejednego...
      Po latach będziemy wspominali
      "Pogorię", lodowce i szum fali.

   A kiedy nas będą słuchać wnuki,
   Powiemy im krótko, dla nauki:
      Nieważne, kochani, czym się jedzie,
      WAŻNIEJSZE MIEĆ KUMPLI W KAŻDEJ BIEDZIE!


.....................................................

BALTIMORE

Słowa: Andrzej Mendygrał
Muzyka:  trad.

1. Całować śmiało zacznij ją, niewinny flircik to.
    - O, o, gdy wstanie brzask, będziemy w Baltimore.
   Gdy włosy będziesz pieścił jej, niewinny flircik to.
    - O, o, gdy wstanie brzask, będziemy w Baltimore.

Ref.: O nie, o nie, już nie spotkamy się.
      Gdy stary pożegnamy port, znikniemy w rannej mgle.

2. Z różanych ustek słodycz spij, przyjemność sama to.
   Na szyjce moc całusów złóż, to przecież żadne zło.

3. Ramionek krągłych uczcić czar, to też nie byle co.
   Tak smukłych i powabnych nóg nie pieści byle kto.

4. Na każdym jej kolanku złóż całusów słodkich sto.
   A kiedy dojdziesz do jej... stóp, rozkoszy zgłębisz dno.

5. I wspomni dziewczę krzepę twą, gdy wiernie spełnisz to.
   Podarek trzeba kupić jej, w kieszeni świeci dno.
    - O, o, żeglarski los, więc wiej do Baltimore.


.....................................................

BANDERA

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa: Marek ("Maras") Razowski
Muzyka:  trad.

1. Niech bandera nam powiewa,                       | a E a
   Huk wystrzałów sięga nieba,                      | E a E a
   Gdy za rufą zniknie stary dobry port,            | d C E7
   Gdy za rufą zniknie stary port.                  | fis a E7 a

   Kiedy Bóg nam wskaże drogę,
   Niechaj śpiew nasz brzmi na trwogę.
   Każdy, kto na drodze dzisiaj stanie nam,
   Trafi pierwszy wprost do piekła bram.

Ref.: Płyń! Niech dziób nasz rozbija fale,          | C e a
      A nad masztem nieba szafirowa toń,            | F E7 a
      Gdzie ocean się kończy w dali,                | F
      Gdzie nikt nie umknie z naszych twardych rąk. | a E7 a

2. Nie nam czekać na swój koniec,
   Szukać śmierci, walić w dzwony,
   Gdy za rufą zniknie stary dobry port,
   Gdy za rufą zniknie stary port.

   Żagli bielą, armat rykiem
   Powstrzymamy nawałnicę.
   Każdy, kto na drodze dzisiaj stanie nam,
   Trafi pierwszy wprost do piekła bram.

ref...


.....................................................

BANTRY BAY

Wykonawcy: Przylądek Starej Pieśni, Meltrad, Jolly Roger
Słowa: Tomasz Piasecki, Maria Górska, Tomasz Winiarski
Muzyka:  trad.

1. Pamiętam dzień, kiedy z Bantry Bay        | e G D
   Trzeba było w morze iść.                  | e D
   Zaciągnąłem się, by za groszy pięć        | e G D
   Pieskie życie na łajbie wieść.            | e

     Ukochana ma, słodka Colin Brown,        | G D
     Wypłakała oczy swe.                     | e D
     Powiedziałem, że nie zapomnę jej,       | e G D
     Że za rok spotkamy się.                 | e

Ref.: Do Bantry Bay, do kochanej mej,        | G D
      Jutro kurs weźmiemy na ląd.            | e D
      Diabli wiedzą, jak przeżył stary wrak, | e G D
      Jutro kurs weźmiemy na ląd.            | e D e

2. Kiedy w plecach czuję wachty znój,
   Kubek rumu wychylę do dna.
   W oddali światła portu lśnią,
   Tak jak oczy Colin Brown.

     O powrót z losem w kości gram
     Przez wiele groźnych mórz.
     Na pokładzie wiatr uderzy w twarz,
     Fala zmyje smutku kurz.

3. Gdy do domu powrócimy już
   Przez ostatnie z groźnych mórz,
   To odnajdę moją Colin Brown,
   Dam jej sto czerwonych róż.

     I zapytam, jeśli zgodzi się,
     Urządzimy huczny ślub.
     Jeśli powie: "NIE" - to już teraz wiem,
     Na ocean pójdę znów.


.....................................................

BARMANECZKA

Wykonawca: Prawy Ostry
Słowa i muzyka: Przemek Maruchacz

Ref.: W porcie Amsterdam zobaczyłem ją
       - kusa sukieneczka, czarny włos
      Barmaneczką była właśnie w knajpie tej
       - śliczna jak aniołek uśmiechała się

1. Upragniony koniec rejsu zbliża się
    - kabza pełna forsy, nie jest źle
   W porcie już dziewczęta śmieją się
    - Ty uważaj, Stary, bo wyczyszczą Cię

2. Gdy poczułem wolność pomyślałem, że
    - kabza pełna forsy, nie jest źle
   Do tawerny trzeba teraz szybko mi
    - tam zabawa, tańce aż po świt

3. Pijąc pierwsze piwo pomyślałem, że
    - kabza pełna forsy, nie jest źle
   Żadnych słodkich dziewczyn bo to grozi tym
    - że na starej krypie znowu przyjdzie gnić

4. Gdy podeszła do mnie poprosiłem dzban
    - zapytała mnie czemu jestem sam
   Była całkiem inna niż te wszystkie tu
    - serce mi zabiło - kończę z morzem już

5. Rozmawiała ze mną prawie całą noc
    - upijała piwem, podkręcała włos
   Rano gdzieś na ławce obudziłem się
    - kabza była pusta, czas do portu leźć

6. W porcie Amsterdam zobaczyłem ją
    - kusa sukieneczka, czarny włos
   Barmaneczką była właśnie w knajpie tej
    - do cna wyczyściła mnie


.....................................................

BARMANKA Z VANCOUVER

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

1. Kupiłem sobie za dwa dolary     | C d
   Uśmiech barmanki z Vancouver,   | G7 C
   A całą resztę, jak podejrzewam, | C D7
   Otrzymać mógłbym za stówę.      | G7 C

2. I nawet nie wiesz, Ty moja dziewczyno,
   Ile Ci mógłbym zapłacić,
   Ile żeś warta jest w tej walucie,
   Od której się nie wzbogacisz.

3. Tak więc zostałem przy jednym piwku
   I przy tym Twoim uśmiechu,
   Lecz choć marzenia się nie spełniły,
   Nie mogę mówić o pechu.

4. Cóż, że koledze się poszczęściło,
   Pewno miał więcej waluty,
   Ja mam Twój uśmiech i jest mi miło,
   A on - rano wrócił zapruty.

5. Kupiłem sobie uśmiech barmanki
   Za bardzo tanie pieniądze.
   Gdy jeszcze kiedyś będę w Vancouver,
   Do tego baru zabłądzę.

6. A kiedy ona wzrokiem mnie muśnie,
   Położę łokcie na blacie
   I będę czekał na taki uśmiech,
   Za który nic nie zapłacę.

(jeszcze raz pierwsza zwrotka)


.....................................................

BAWEŁNIANY BLUES

Wykonawca: Wodny Patrol
Słowa i muzyka: Sławomir ("Rączka") Dłoniak

1. Krzewy bawełny już dawno pokrył kurz,
   Zalane słońcem pola dojrzewają już
   I tylko ciężka praca czarny ugnie kark.
   Ucieknę stąd - w daleki świat.

Ref.: O, moja wierna rzeko,
      Każdy człowiek Cię tu zna.
      Nosiłaś moją łódź z bawełną
      Z Karoliny do Mobile Bay.

2. Co roku białe pąki zbierał mój dziad,
   To samo ojciec robił wiele długich lat.
   Czy do śmierci będę tyrał? - Pytam siebie sam.
   Ucieknę stąd - w daleki świat.

3. O, Missisipi, zaniesiesz kiedyś mnie
   Do takich miejsc, gdzie człowiek wolny jest.
   I ciągle wierzę, że spełnisz prośbę mą,
   Porwij mnie - unieś stąd.

4. Płyną lata - gdzie jest mój wymarzony dom?
   Łodzie z bawełną ciągle odpływają stąd.
   Tylko moja łódź przy brzegu czeka mnie.
   Ucieknę stąd? - Chyba nie!

ref...


.....................................................

BAWEŁNĘ ROLUJ, HEJ!

   Tam, nad Mississippi dom mój jest
    - Bawełnę roluj, hej!
   Do dziś czarni tam harują fest
    - Bawełną roluj, hej!
   Kiedyś, gdy mieszkałem w Tennesse
    - Bawełnę .....
   Stary matros tak powiedział mi:
    - Bawełnę ......
   Kiedy tylko padł Twój czarny cień
    - Bawełnę ......
   Tam bawełnę roluj cały dzień
    - Bawełnę .....
   Za dolara Negro robić ma
    - Bawełnę .....
   Gdy białemu piątkę stary da
    - Bawełnę ....
   A przed wojną, kiedym młody był
    - Bawełnę ......
   To wesoło sobie czarny żył
    - Bawełnę .....
   Kiedy nad plantacją księżyc zgasł
    - Bawełnę ......
   Słychać było banjo cały czas
    - Bawełnę .......
   Dziś masz zgięty grzbiet i pusty brzuch
    - Bawełnę .....
   I Twój pot w bawełny wsiąka puch
    - Bawełnę roluj, hej!


.....................................................

BAŁTYK SHANTA

Słowa: Bogdan Kuśka
Muzyka:  trad.

1. Pewnie Stary nie dasz wiary,     | d a
    - Wybieraj go!                  | C d
   Jak pod Gdynią sztorm przywalił. | D
    - Wybieraj go!                  | C d

Ref.: A-way, uwierz Stary,          | d a d
       - Wybieraj go!               | C d
      Bałtyk szalał wtedy cały.     | D
       - Wybieraj go!               | C d

2. Coś Ci Stary powiem - słuchaj,
   Mokro w gaciach, gdy tak dmucha.

3. Pewnie Stary śmiać się będziesz,
   ¦mierć się kryła chyba wszędzie.

4. Uwierz Stary, bo tak było,
   Ster urwało, towar zmyło.

5. Żagle, Stary, nam zerwało,
   Ledwo żeśmy wyszli cało.

6. Pewnie Stary nie dasz wiary,
   Panny w porcie nas czekały.


.....................................................

BAŁTYK W NOC SYLWESTROWˇ

Wykonawca: Krewni i Znajomi Królika

   Raz do roku morze się zmienia.
   W noc Sylwestra w ciszy zamarło,
   Robi wielki rachunek sumienia
   Ilu dobrych maszopów pożarło.

      I przyklęka w żalu głębokim,
      Na wschód zwraca oczy od łez mokre,
      Składa dłonie Fińskiej Zatoki,
      Każdą łódź wspomina i okręt.

      Każdy sztorm tylu ludzi uśmiercał,
      Tylu statkom w pogrzebne bił dzwony.
      Ciążą na dnie zielonego serca,
      Czarne muszle kutrów zatopionych.

   Liczy Bałtyk w nocy sylwestrowej
   Swoje grzechy, liczy łzy rybacze
   I żałuje, i Botnicką głowę na pierś schyla,
   I wzdycha, i płacze.

      Każdy sztorm tylu ludzi uśmiercał,
      Tylu statkom w pogrzebne bił dzwony.
      Ciążą na dnie zielonego serca,
      Czarne muszle kutrów zatopionych.


.....................................................

BEATA Z ALBATROSA

Wykonawca: Laskowski Janusz
Słowa i muzyka: Janusz Laskowski

1. Z siedmiu dziewcząt z "Albatrosa" Tyś jedyna,
   Dziś pozostał mi po Tobie smutek, żal.
   Miałaś wtedy siedemnaście lat dziewczyno,
   W Augustowie pierwszy raz ujrzałem Cię.

Ref.: A na imię miałaś właśnie Beata,            | E7 a d
      Piękne imię, musisz przyznać miła ma.      | d G aE7
      Zabierałem ją co dzień na fregatę,         | E7 a d
      By miłością swą upajała mnie.              | d G aE7

2. Minął dzionek, słońce zaszło za jeziorem
   I fregaty kontur ukrył się za mgłą.
   Na fregacie byliśmy wciąż sami,
   A na brzegu ktoś nucił piosnkę tą:

Ref.: Już od dawna Ciebie nie widziałem,
      Tak mi smutno jest bez Ciebie, tak mi źle,
      Ale myślę, że kiedyś się spotkamy,
      W Augustowie, nad Neckiem, w białe dnie.

3. Te wspomnienia w mej pamięci pozostaną
   I na zawsze w swoim sercu schowam je,
   Bo ja jestem Beatko zakochany,
   Pragnę z Tobą jeszcze spotkać się.

Ref.: Bo ja jestem Beatko zakochany
      Pragnę z Tobą jeszcze spotkać się.


.....................................................

BELFAST

Wykonawca: Krewni i Znajomi Królika
Słowa: Jarosław ("Królik") Zajączkowski
Muzyka:  trad.

1. Gdy przed dziobem wyłonił się Belfast,    | G C G
   Znów mnie wiatry pognały na ląd.          | A7 D7
   Porzuciłem żeglarską kompanię,            | G D G
   Miejskich ulic pochwycił mnie prąd.       | a D G

   Zabłysło mi słońce fortuny,
   Szczęście w kartach darował mi los.
   Pięknej dziewki blask oczu poruszył mnie,
   Wyciągnąłem ją, diabeł wie skąd.

Ref.: Ach, piękna, smukła jak kliper,        | G C G
      W jej ramionach znalazłem swój port.   | G A7 D D7
      Kiedy nocą w barze tańczyła,           | G D G E7
      Kochałem, wzdychałem jak czort.        | a D G

2. Jej oczu blask szybko omamił mnie,
   Jak lunatyk popadłem w jej moc,
   Lecz nie dla mnie już nocą tańczyła, gdy
   W trzosie nagle zjawiło się dno.

   W tancbudzie co wieczór pijany jak wór
   Wielkie modły wznosiłem do gwiazd,
   Czarny barman na kredyt do kufla lał,
   Z każdą kreską nadchodził mój czas.

3. Toczyło się koło fortuny,
   Ja zostałem na dnie - taki los.
   Gdzieś w portowej dzielnicy, spłukany do cna,
   Naganiaczom sprzedany za grosz.

   Cóż, whisky Belfastu wypita do dna,
   Gdzieś na morzu ocucił mnie wiatr.
   W doborowej, żeglarskiej kompanii
   Smukły kliper mnie poniósł do gwiazd.

      Ach, piękny, smukły to kliper,    |
      Pośród żagli znalazłem swój dom.  |
      Kiedy z falą harcuje,             |
      Gdy idzie na wiatr,               |
      Przypomina mi tancerki pląs.      |bis


.....................................................

BETTY LOW

Słowa: Andrzej Nowicki
Muzyka: Mirosław Peszkowski

1. Maszty w cyklonie ociężale skrzypią,   | E A7 E
   Reje się znaczą widmami szubienic,     | E A7 E E7
   Na burt się kładzie ociężały kliper,   | A7 E E7
   Dzikiego kursu już się nie da zmienić. | A7 H7 E

Ref.: O "Betty Low", uciekaj z cyklonu!
      Jakaś mi siła szturwał z rąk wyrwała
      I tylko w dali, gdzieś na horyzoncie,
      Wyszczerza zęby rozwścieczona skała.

2. Białe grzywacze pokład w wodzie topią
   I z chmur skłębionych cień posępny pada.
   ¦mierć w oczy patrzy struchlałej załodze,
   W strzaskanych lukach czai się zagłada.

3. Rozdarte burty morzu się poddały,
   Nadzieja tonie w sinych wód odmęcie,
   Porywa kipiel na dno ślad ostatni
   Po rozszarpanym w paszczy raf okręcie.

      O "Betty Low", nie ujdziesz z cyklonu,
      Na nic się zdały próżne z nim zmagania.
      ¦mierć już nie patrzy w oczy Twej załodze,
      Bo śmierć załodze oczy już zasłania.


.....................................................

BEZ TRZECIEJ

Słowa: Magda Siodelska
Muzyka: Adam Gros, Adam Kubiarczyk

1. Patrzysz na ciemne fale,                | e

   Czarna noc otula nas,                   | D

   Gdzieś za horyzontem zniknął            | a

   Białych żagli czas.                     | H7

                                           |

   Hen, przed siebie płyńmy razem,         | C D

   Wiatr przyjaciel wskaże kurs,           | G e

   Na mew skrzydłach nas poniesie          | C D

   I na wantach zagra pieśń.               | G H7

                                           |

Ref.: O korsarskich starych czasach,  |    | C D

      O okrętach gdzieś na dnie,      |    | G e

      O żeglarzach, co zginęli        |    | C D

      W groźnej Hornu mgle.           |bis | G H7 (G H7 e)

2. Kiedy poranna zorza
   Zmiany wachty daje znak,
   Lekka bryza nas kołysze,
   W ustach słony smak.

   Z dali kliper się wyłania,
   Co tysiące przebył mil,
   Znów wilk morski nam opowie
   Tę historię o:

ref...


.....................................................

BEZDUSZNA CISZA

Wykonawca: Malinowski Krzysztof
Słowa i muzyka: Krzysztof Malinowski

   W zasłonie mgły zniknął horyzont
   I w żaglach wiatru coraz mniej
   Kołysze nas już tak od rana
   Dobry Neptunie litość miej

      W radiu mówili - będzie wiało
      Co najmniej pięć do sześć
      Już nie mogę tej ciszy znieść...

   Bezchmurne niebo nad głowami
   Bezduszna cisza wokół nas
   Stawiaj dzban na stół mój bracie
   Za nasze smutki wypić czas

      W radiu mówili - będzie wiało ...

   Bosman już napełnia szklanki
   Z twarzą kamienną niczym głaz
   W kubryku zaś kompania cała
   Morskich powieści nadszedł czas

      Ktoś wyrwał z dna złotą kotwicę
      Ktoś piratem dzielnym był
      Ktoś miał w koi dwie dziewice
      I z rozpaczy aż się spił...

      W radiu mówili - będzie wiało ...

   Gdzie ten ląd, do cholery !
   Bo w dzbanie wina coraz mniej
   Kołysze nas już tak dni cztery
   Wielki Neptunie litość miej !

      W radiu znów mówią - będzie wiało...


.....................................................

BIAŁA SUKIENKA

Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Czasami, gdy mam chandrę i jestem sam,           | a e F C
   Kieruję wzrok za okno, wysoko tam,               | a e F G C
   Gdzie nad dachami domów i w noc, i dniem,        | E a G7 D
   Nadpływa kołysząca, ...marzeniem, ...snem.       | a e F G C

Ref.: I ona taka w tej białej sukience,             | C G
      Jak piękny ptak, który zapiera w piersi dech. | C F C
      Chwyciłem mocno jej obie ręce                 | G C F
      Oczarowany, zasłuchany w słodki śmiech.       | C a D7 G

      I cała w żaglach, jak w białej sukience,      | C G
      Jak piękny ptak, który zapiera w piersi dech. | C F C
      Chwyciłem mocno ster w obie ręce              | G C F
      I żeglowałem zasłuchany w fali śpiew.         | C G C

2. Wspomnienia przemijają, a w sercu żal,
   Wciąż w łajbę się przemienia dziewczęcy czar.
   Jeżeli mi nie wierzysz, to gnaj co tchu,
   Tam z kei możesz ujrzeć coś z mego snu.

3. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś zobaczę ją,
   Czy tylko w moich myślach jej oczy lśnią?
   Gdy pochylona, ostro do wiatru szła...
   Znowu się przeplatają obrazy dwa:

ref...


.....................................................

BIAŁE ŻAGLE

1. Białe żagle pożegnały naszą młodość
   Na powietrzu rozedrganym, gdzieś w tropiku.
   Wspominamy naszą dawną, bujną przeszłość
   I żegnamy ją salutem krążowników.

Ref.: Białe żagle, białe żagle,
      ¦nieżnobiałe, jak sukienka mej dziewczyny,
      Co zniknęły mi tak nagle,
      Jak wspomnienie mej młodości - białe żagle.

2. Wróćcie żagle, hen, z dalekich oceanów
   I przynieście białą mewę w górnej rei.
   Pod palmami wypijemy wina dzbany -
   Wszystkie troski, smutki niechaj wiatr rozwieje.

ref... x2


.....................................................

BIAŁY MINCH

Wykonawca: Tonam & Synowie
Słowa: Bogdan Kuśka
Muzyka:  trad.

Ref.: Razem chłopcy, uciekajmy stąd,
      Rwijmy za liny, obróćmy ten cholerny blok.
      Razem chłopcy, uciekajmy stąd,
      Bierzmy kurs tam, gdzie rodzinny Ming Way.

1. Biały Minch, ogromna bestia zła,
   Na swoim koncie, niejeden duży okręt ma.
   Czy są burze, czy idzie szkwał i sztorm,
   Bierzmy kurs tam, gdzie rodzinny Ming Way.

2. Tam, gdzie nasze wierne żony są,
   Całymi dniami wpatrują się gdzieś, hen, w morską toń.
   Nie zwlekajmy, płyńmy chłopcy tam,
   Gdzie świeci słońce w rodzinnym Ming Way.

ref...


.....................................................

BIAŁY SŁOŃ

Słowa: Stanisław Maria Saliński
Muzyka:  trad.

1. Na wielkim okręcie
   Wszyscy są szczęśliwi
   I wszyscy piją
   Herbatę z cytryną.

Ref.: Biały słoń, biały słoń.
      Szan - man - joj,
      Cung - aj - joj!

2. Na wielkim okręcie
   Wszyscy palą opium -
   Maleńkie fajeczki,
   W których smutki topią.

3. A na Filipinach
   Bóg jest bardzo tłusty,
   Niebo - słodkie mleko -
   Wpada samo w usta.

4. A błękitne niebo                              <|>ten cytat podaje Głowacki
   Z morza się wynurza                           <|>jako Gałczyńskiego
   I świeci słońce -
   Cytryna duża.

5. A Murzyni w Kongo
   Czarne mają twarze,
   Zaśnij, synku, zaśnij,
   Będziesz marynarzem.

6. Na wielkim okręcie
   Morzem popłyniemy,
   By zobaczyć gwiazdy
   Z tamtej strony ziemi.

ref...


.....................................................

BIAŁY SŁOŃ - KOŁYSANKA

1. Na małym stateczku ogorzałe twarze,
   Żeglują, żeglują dzielni marynarze.

Ref.: Biały Słoń, Biały Słoń. Oj!

2. Na wielkim okręcie same blade twarze,
   Rzygają, rzygają wielcy dygnitarze.

3. Zza zielonej wyspy księżyc się wynurza
   I świeci na niebie cytryna duża.

4. A na Filipinach bób jest bardzo tłusty,
   Manna spływa z nieba prosto w same usty.

5. Na wielkim okręcie wszyscy palą opium,
   W maleńkich fajeczkach swoje troski topią.

6. Na wielkim okręcie wszyscy faje kurzą,
   Statek pali komin, cygaro duże.

7. A na Himalajach, na górskiej przełęczy,
   Biedny orangutan wielkie dziewczę męczy.

8. Zarzygany pokład, zarzygane cumy,
   Od rzygania synku jeszcze nikt nie umarł.

9. Zaśnij synku, zaśnij, będziesz marynarzem,
   Będziesz miał na pupci śliczne tatuaże.


.....................................................

BIAŁY ŻEGLARZ

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

1. Skąd się tu wziąłeś Biały Żeglarzu               | e
   Pośród wielkiego, wielkiego morza?               | a
   Kto Ci otworzył nieba i wody przestworza?        | H7 e
     Kto Cię przekonał do wielkiej głębi            | e E7
     Albo poplątał Ci życia ścieżki,                | a
     Żeś sam zapłynął w świat, gdzie licho nie śpi? | H7 e

Ref.: Odpocznij sobie, idzie sztorm,                | a
      Zacumuj jachtem po zawietrznej,               | h
      Niech Ci się nocą przyśni dom -               | a
      Tam będzie ciszej i bezpieczniej...           | fis H7

2. Czemuś odpłynął Biały Żeglarzu
   W sztorm nadchodzący z wielkiego morza?
   Czemu żeś wybrał ten rejs samotny w przestworza?
     Czemuś odpłynął po chwili wytchnienia
     Na szlak, co wiedzie prosto przed siebie,
     W obce żywioły, co rządzą morzem i niebem?

Ref.: Wróć nim się fala w głąb otworzy
      I zniknie ślad po twojej łodzi.
      Wkrótce ucichnie wiatr i morze,
      Wkrótce się przecież wypogodzi.

3. Lecz nie zawróci już Żeglarz Biały,
   Znów odzyskały go przestworza
   I gdzieś tam kiwa się na jachcie w hamaku z morza...


.....................................................

BIEL JAK SEN

Wykonawca: Banana Boat
Słowa i muzyka:  zespół

   Biel razi w oczy
   Słonecznego ciepła lodowate skry
   Skostniałe migoczą
   Jak kry

   Spieniona fala
   Wschodzącego światła różowawy cień
   Z Albionu malarza
   Jak sen

   Niebo swobodne
   Horyzontu linii nie naruszy ląd
   Radośnie pogodne
   Jak grom

   Ulice, tramwaje, chodniki upchane
   Szefowie, szefowe uśmiechy zagrane
   Godziny biegnące w zegarów czczą dal
   I lata płynące
   Lecące
   Gnające
   Nie tak jak żaglowce wśród fal

   Ocean bieli
   Trzebaż było zdobyć szczyty Polskich Tatr
   Wspomnienia ośmielić
   Jak wiatr

   Marzenia miłe
   Wśród arktycznych lodów zagubione gdzieś
   Znów tętnią mi w żyłach
   Jak krew

   Powrócą znowu
   Jak czyjś zapomniany, darowany dług
   Błękitne olbrzymy
   Jak Bóg


.....................................................

BIJ SZWEDZINA

Wykonawca: The Pioruners
Słowa i muzyka: M. Skorupski

1. Poderwij gnaty, hej, kto żyw,
   Przynoszę wieść straszliwą,
   Bo oto Szwedzin butny, zły,
   Wnet stanie pod Oliwą.

   Już toczy tu okrętów moc,
   Złe maszty widać z dala,
   Nad naszą flagą czarna noc,
   Już pora bić na alarm...

2. Wnet pierwszy bryg na cel nas brał,
   Bo miał nas jak na dłoni,
   Obrócił się i plunął z dział,
   Aż dymem się przesłonił.

   Lecz tylko wodę prochem psuł,
   Choć jeszcze raz próbował,
   Odpowiedź wziął z dziesięciu rur
   I gorzko pożałował...

3. Największy psubrat ku nam rwie,
   Chciał z prawej nas zaskoczyć,
   Zachował Stary zimną krew,
   Nie spuszczał z niego oczu.

   Aż chwycił ster do silnych rąk,
   Wnet zrobił zwrot na niego
   I rozdarł drania dziobu ząb
   Żywcem pogrzebanego...

4. Kolejny okręt jest tuż, tuż,
   O burtę burtą wali,
   Do bójki Szwedzin gotów już,
   Lecz nasi tyż to znali.

   Na pokład dziki wrzask się wdarł,
   Lecz wzięli tęgie bicie,
   Chwycili chłopcy, co kto miał,
   Niewielu uszło z życiem...

5. Bij Szwedzina, bij Szwedzina,
   Lej Szwedzina, le-ej.
   Pamiętaj Brachu - gęsta mina,
   Tylko w głos się śmie-ej.

   Nam karków nikt nie zgina,
   Nie przegramy bitwy te-ej,
   Nikt naszych armat nie powstrzyma,
   Razem, heja-hej...

6. Oliwski bój przeminął, hen,
   Już dawno zapomniany,
   Dziś cieszy nas wesoły czas
   I wina pełne dzbany.

   Lecz pomnij Bracie chłopców,
   Co nie mogą być tu z nami,
   Odeszli gdzieś w godzinę złą,
   Odeszli nie żegnani...


.....................................................

BILLY BOY

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Andrzej Mendygrał, Jerzy Rogacki
Muzyka:  trad.

   Gdzieś się włóczył przez dzień cały? - Billy Boy, Billy Boy. | CGCGC
   Gdzieś się włóczył przez dzień cały? - Billy Boy.            | FG

   Na spacerze byłem dziś z moją piękną Nancy Lee.              | FCGC
   Słodka Nancy - to moja szansa, mówi mi czule: Billy Boy.     | GCFCGC

   Czy ożeniłbyś się z Nancy? - Billy Boy, Billy Boy.
   Och, jak dobrze jest mi z nią, wkrótce będzie żoną mą.

   Czy gotować umie dobrze? - Billy Boy, Billy Boy.
   Robi pyszne Irish Stew, a jej ciasta to sam miód.

   Jak Cię karmi Twoja miła? - Billy Boy, Billy Boy.
   Dała mięsko, jajka, serek i całuska na deserek.

   Czy kołderkę ścieli równo? - Billy Boy, Billy Boy.
   Nie sprawdziłem tego jeszcze. Sprawdzę, kiedy ją dopieszczę.

   Powiedz, jaka jest w łóżeczku? - Billy Boy, Billy Boy.
   Wiele dziewcząt w życiu miałem, tak ognistej nie spotkałem.

   A co robisz z nią w tym łóżku? - Billy Boy, Billy Boy.
   W pełnej chwale, w męskiej glorii przejść próbuję do historii.

   Co porabiasz z nią w niedzielę? - Billy Boy, Billy Boy.
   Chwalę Pana każdym pchnięciem, by obdarzył nas dziecięciem.

   Czy pozwoli Ci wyjść w morze? - Billy Boy, Billy Boy.
   Nigdy nie pozwoli mi wyjść na dłużej niż dwa dni.


.....................................................

BILLY BOY

Wykonawca: Atlantyda
Słowa i muzyka: Sławomir Klupś

1. Byłem w kraju kwitnącej wiśni        | G C G
    - Hej, Billy boy, cóż robił żeś tam | C G A D
   Handlowałem i piłem whisky           | G C G
    - Hej, Billy, kitu nie wciskaj nam  | C G D G
   Odwiedzała mnie taka mała
    - Hej, Billy boy, cóż robił żeś tam
   Skośne oczy i wargi miała
    - Hej, Billy, kitu nie wciskaj nam

Ref.: Billy, Billy, Billy boy z irlandzkiej wsi
      Billy, Billy, Billy boy nie widział nic
      Billy, Billy, Billy boy jak będzie łgał
      To dostanie baty i prawdę powie nam

2. Spałem kiedyś na chińskiej dżonce
   Pchły skakały tam jak zające
   Łapać było je niewygodnie
   Zżarły mi koszulę i spodnie

3. Stałem później w więziennej celi
   Oprócz mnie wszyscy tam siedzieli
   Wuja, ojca i mego brata
   Spotykałem tam przez trzy lata

4. Teraz siedzę tu razem z wami
   Diabli chyba mnie tu przygnali
   Nie dla sławy lecz dla pieniędzy
   ¦piewam tu i pompuję zęzy


.....................................................

BITWA

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa i muzyka: Lech Klupś

1. Okręt nasz wpłynął w mgłę i fregaty dwie                    | e D C a
   Popłynęły naszym kursem by nie zgubić się.                  | e D G H
   Potem szkwał wypchnął nas poza mleczny pas                  | e D C a
   I nikt wtedy nie przypuszczał, że fregaty śmierć nam niosą. | e D G H

Ref.: Ciepła krew poleje się strugami,                         | G D e h
      Wygra ten, kto utrzyma ship.                             | C D e
      W huku dział ktoś przykryje się falami,                  | G D e h
      Jak da Bóg, ocalimy bryg.                                | C D e

2. Nagły huk w uszach grał i już atak trwał,
   To fregaty uzbrojone rzędem w setkę dział.
   Czarny dym spowił nas, przyszedł śmierci czas,
   Krzyk i lament mych kamratów, przerywany ogniem katów.

3. Pocisk nasz trafił w maszt, usłyszałem trzask,
   To sterburtę rozwaliła jedna z naszych salw.
   "Żagiel staw" krzyknął ktoś, znów piratów złość,
   Bo od rufy nam powiało, a piratom w mordę wiało.

4. Z fregat dwóch tylko ta pierwsza w pogoń szła,
   Wnet abordaż rozpoczęli, gdy dopadli nas.
   Szyper ich dziury dwie zrobił w swoim dnie,
   Nie pomogło to psubratom, reszta z rei zwisa za to.

5. Po dziś dzień tamtą mgłę i fregaty dwie,
   Kiedy noc zamyka oczy, widzę w moim śnie.
   Tamci, co śpią na dnie, uśmiechają się,
   Że ich straszną śmierć pomścili bracia, którzy zwyciężyli.

ref...


.....................................................

BITWA POD NEW ORLEAN

Wykonawca: Kogoto
Słowa: Monika Adamiecka
Muzyka:  trad.

Ref.: We fired our guns and the british kept a comin',
      There wasn't nigh as many as there was a while ago.
      We fired once more and they began a running
      Down the Mississippi to the Gulf of Mexico.

1. W osiemset czternastym Jackson wziął nas pod swój znak,
   W dół wielkiej Missisipi znowu wiedzie krwawy szlak.
   Choć w Nowym Orleanie zaszalałbyś, że ho ho,
   Piekielny Anglik blisko, dostaniemy go.

2. Muszkiety już gotowe, suchy w zębach zgrzyta pył,
   Brytyjczyk straci głowę i wściekły będzie wył.
   Gdy wpadnie nam w zasadzkę, a wystarczy tylko krok,
   By celne nasze działa rozszarpały jego bok.

3. I walka rozgorzała, gdy powietrzem targnął huk,
   Zagrzmiały wszystkie działa, okręt plunął ogniem znów.
   Choć dziarsko odpowiedział Anglik, nie miał żadnych szans,
   Choć drogo skórę dawał, ledwo zdołał drasnąć nas.

4. Dziurawy niczym sito wrak Anglików ora dno,
   Cholernych Brytyjczyków klęska, trzeba uczcić to!
   Już łeb aligatora pełen prochu grzmotnie wnet,
   To nasz Kapitan Jackson tak zwycięstwo wita swe.

5. Jackson krzyknął: "Ognia!" i wzdłuż burty poszedł strzał,
   Zbierał Anglik po łbie ze wszystkich naszych dział.
   I czort mu nie pomoże, poślemy go na dno,
   W dole Missisipi, gdzie Zatoka Mexico.


.....................................................

BLACK AND WHITE

Wykonawca: Segars
Słowa: Wojciech Dutkiewicz
Muzyka:  trad.

Ref.: Tylko Black and White,
      Zawsze Black and White,
      Zaraz lepiej gra
      W żyłach krew.
      Spróbuj bracie sam,
      Wypij z nami aż do dna,
      Tylko Black and White,
      Dzień za dniem.

1. Tylko Black and White
   Pływa tyle lat,
   Zawsze w żagle wiatr
   Ostro dmie.
   Opłynęła świat,
   Zna już chyba każdy szlak,
   A co w ładowniach ma -
   Każdy wie.

2. Tylko Black and White
   Tak po morzu szła,
   Że nikt w drogę jej
   Nie mógł wejść.
   Biały, smukły kształt,
   Niczym zjawa pośród fal,
   I na maszcie czarnej
   Flagi cień.

3. Tylko Black and White
   Taką siłę ma,
   Że Ci panna da
   To, co chcesz.
   W każdym porcie, gdzie
   Rzucisz bracie cumy swe,
   Tylko zawsze ją
   Ze sobą bierz.

ref... (druga połowa bis)


.....................................................

BLACKWATER

Słowa i muzyka: Sławomir Klupś

1. Nad Blackwater dom mój stał,                   | D A G D
   Nad tą rzeką pełną skał.                       | D A G A D
   Kiedy miałem dziesięć lat                      | D A h G
   Powiedział ojciec mi: "Popłyniesz ze mną Mat." | D A D

Ref.: Hej, ciągaj sieci, hej,                     | D h
      I siłę w rękach konia miej.                 | G A
      Pokaż, żeś whisky wart,                     | D h
      Hej, ciągnij Matt.                          | G A D

2. Ciemno było, prawie noc,
   Owinięty w stary koc
   Pchałem z ojcem naszą łódź.
   Jak wtedy bałem się, jedynie wiedział Bóg.

3. Od tej pory każdy świt,
   Każdy dzień był dniem dla ryb.
   Sieci cięły ręce mi,
   Ja miałem dziesięć lat, a z oczu ciekły łzy.

4. Nad Blackwater minął czas,
   Nie zobaczysz w rzece gwiazd.
   Syn mój ma dwanaście lat,
   Nie tyra tak jak ja, cóż, zmienił się świat.


.....................................................

BLINDZIARZE

Wykonawca: Siurawski Marek

   W górę pod prąd wielkiej wody
   Mozolnie w górę pod prąd
   Blindziarzy trzeba pogonić
   Bo dom daleko stąd

      A pod pokładem dudni maszyna
      I raz, i dwa
      Na morze spogląda dziewczyna
      A my po rzece wpław
      Dookoła dudnią miarowo
      Bocznokołowca rytm
      Blindziarzy trzeba pogonić (no!)
      I raz, i dwa, i trzy


.....................................................

BLUENOSE

Wykonawca: Packet
Słowa: Anna Peszkowska
Muzyka:  trad.

1. W słoneczny, wietrzny dzień,              | e D G
   W mym mieście Lunenburg,                  | D G H7
   W dwudziestym pierwszym roku zrodził się. | e a
   Miał piękny ostry dziób,                  | D7 G
   Solidny, mocny tors,                      | H7 e
   A ochrzczono go po prostu: "Bluenose".    | a7 H7 e

Ref.: "Bluenose", dzielne imię Twe,          | e D G e
      Zna Cię morze i ocean zna.             | C D G H7
      "Bluenose", północnych szlaków król,   | e D G e
      Sława Twoja w ślad za Tobą szła.       | a H7 e

2. Tysiące przebył mil
   W dwadzieścia długich lat
   Ten szkuner z oceanem za pan brat.
   Miał zawsze dosyć sił,
   Lecz jednak rafy cios
   Powalił go i zginął tak "Bluenose".

Ref.: "Bluenose", dzielne imię Twe
      Znało morze i ocean znał!
      "Bluenose" zasnął wiecznym snem
      Wśród zdradliwych karaibskich skał!

3. Lecz, by w legendzie tej
   Zachować żywą treść,
   To, gdy z pochylni kiedyś szkuner zszedł,
   Zaszemrał gapiów tłum -
   Usłyszeli wiatru głos:
   - Popatrzcie, to po prostu "Bluenose"!

Ref.: "Bluenose", znów poniesiesz nas!   |
      Zna Cię morze i ocean zna!         |
      "Bluenose", będziesz królem znów!  |
      Dobry wiatr Twym żaglom życie da!  |bis


.....................................................

BLUES

Wykonawca: Klang
Słowa: Alicja Ungeheuer-Gołąb
Muzyka: Paweł Paluch

1. Hej, słuchaj dziewczyno, jeśli Ci się zdarzy
   W jasny dzień zgubić w porcie swój cień,
   Idź prosto do pubu, gdzie tłum marynarzy
   Żegna dzień, kolejny pracy dzień.

2. Stań blisko przy barze i w zwiewnej postaci
   Przynieś blask, co rozjaśni ich czas.
   Im w głowach wciąż szumi zielona toń morza,
   Dłonie im zgrubiały od lin.

3. Hej, słuchaj człowieku, co w ciepłym fotelu
   Kiepa ćmisz, co noc tęsknisz i drżysz.
   Bierz swoje marzenia i ruszaj do portu,
   W brzasku dnia będziesz wolny, wolny, wolny...
      Będziesz wolny, wolny, wolny...
         Będziesz wolny, wolny, wolny jak ja.
             O yeah...


.....................................................

BLUES O JULCE PIEGOWATEJ

Słowa i muzyka: Janusz Sikorski

1. Wołali na nią: Julka, hej, chodź tu, Piegowata! | E A7 H7
   Za szklankę wina i za chleba kęs                | E A7 H7
   Rozdawała miłość morskim obieżyświatom.         | E E7 A A7
   Taką ją poznałem, taką pokochałem,              | E A E A
   W portowej knajpie "Tłusty ¦ledź".              | A7 H7 E

2. A kiedy znów przybyłem tam po kilku latach,
   Żeby szklanką rumu obmyć z siebie sól
   Morskiej podróży dookoła świata,
   Julki nie było w barze, już tylko obce twarze
   W portowej knajpie "Tłusty ¦ledź".

3. Gdzie jesteś dzisiaj Julka, gdzie jesteś Piegowata?
   Sam piję wino i siedzę sam jak pies.
   Gnałem do Ciebie spoza krańców świata,
   A Ciebie nie ma w barze, dziś tylko obce twarze,
   W portowej knajpie "Tłusty ¦ledź".

4. Grzeszyłaś kiedyś, Julka, z całą flotą świata.
   Nie mam Ci za złe, bo grzeszy nawet Bóg,
   Lecz kiedy tu byłaś, było po co wracać,
   Spod wściekłych bryzgów piany, gdzieś z paszczy złej otchłani,
   Poprzez wyboje morskich dróg.

5. Wołali na nią: Julka, hej, chodź tu Piegowata!
   Za szklankę wina i za żarcia kęs
   Grzała drobnym ciałem morskich obieżyświatów,
   Lecz już jej nie ma w barze, dziś tylko obce twarze,
   W portowej knajpie "Tłusty ¦ledź".


.....................................................

BLUES O MOIM MORZU (MY JESTE¦MY ŁAJBˇ)

Wykonawca: Korycki Andrzej
Słowa i muzyka: Andrzej Korycki

1. Dawno temu w mieście, co z Poręby słynie,
   Tata mój załatwił wczasy zmęczonej rodzinie,
   No i właśnie tego lata oczka moje młode
   Pierwszy raz zobaczyć miały tę ogromną wodę.
   Stoję sobie ze szpadelkiem, babki z piasku kroję,
   Pytam: "Czyje jesteś morze?" -
    - A ono mi mówi: "Twoje Mały, Twoje!"

Ref.: My jesteśmy łajbą, wy jesteście falą,
      Łajby lubią, kiedy fale im o burty walą,
      Łajby to się kołysaniem każdej fali chwalą,
      A więc my jesteśmy dzisiaj łajbą, a wy bądźcie falą.

2. Gdy z Bornholmu szliśmy, prawie dziewięć wiało,
   Jakieś ptaszę pazurami obiad ze mnie rwało,
   Powiedziałem, że się nie dam i dzielnie walczyłem,
   Lecz na koniec z sił opadłem i obiad puściłem.
   I wkurzony, albo gorzej, na fordeku stoję,
   Pytam: "Czyje jesteś morze?" -
    - A ono mi mówi: "Twoje Bracie, Twoje!"

3. Kiedyś z domu starców zrobią mi wycieczkę,
   Bym w cieplutkim morskim piasku wygrzać mógł laseczkę,
   Żaden biust mnie nie rozproszy już wtedy, broń Boże,
   Gdzieś na chwilę znikną ludzie, będę ja i morze.
   Mam nadzieję, że po polsku, choć się czasem o to boję,
   Spytam: "Czyje jesteś morze?" -
    - A ono powie: "Twoje Dziadek, ciągle Twoje!"


.....................................................

BO ONA TAKA JEST

Słowa: Janusz Sikorski

1. Bo ona taka jest,
   Że tracę zmysły, gdy ją widzę.
   Ach, nocne marzenia i miłosne uniesienia!
   Pal to sześć,
   Ja oddam katu łeb,
   Bylebym tylko mógł ją mieć!

Ref.: Gdy w zgrzebne płótno się przystroi,
      Gdy zakołysze w tył i w przód,
      To bledną przy niej norki i sobole,
      A mnie sztywnieje mózg.

2. Bo ona taka jest,
   Że mi żałośnie jęczą trzewia,
   Wszystko z wrażenia już od patrzenia.
   Pal to sześć,
   Trzonowy oddam ząb,
   Byleby tylko posiąść ją!

3. Bo ona jest jak grzech
   I wprawia mnie w rozkoszne drżenia,
   Aż bledną mi nogi - o ja niebogi!
   Pal to sześć,
   Ja mogę jadać mech,
   Bylebym tylko mógł ją mieć!

4. Bo ona taka jest,
   Że tracę zmysły gdy ją widzę.
   Ach nocne marzenia i miłosne uniesienia!
   Pal to sześć,
   Do trumny połknę gwóźdź,
   Byleby tylko mieć tę łódź!

ref...


.....................................................

BOSMAN

                                                       | ver.1
1. Na pokładzie od rana                                | a C
   Ciągle słychać bosmana,                             | a A7
   Bez potrzeby cholernie się drze.                    | d a
   Choćbyś ręce poranił,             |                 | A7 d
   Bosman zawsze Cię zgani           |                 | a
   I powiada - "Zrobione jest źle!"  |bis (i następne) | E7 a

2. "Jeszcze raz czyścić działo,
   Cóż wam chłopcy się stało?
   Jak do żarcia, to każdy się rwie.
   To nie balia, nie niecka,
   Trzeba wiedzieć od dziecka,
   Że to okręt wojenny R.P."

3. Ale czasem się zdarzy,
   Że się bosman rozmarzy -
   Każdy bosman uczucie to zna.
   Gdy go wtedy poprosisz,
   Swą harmonię przynosi,
   Siada w kącie na rufie i gra.

4. Opowiada o morzach,
   O bezkresnych przestworzach
   I o walkach, co przeżył on sam.
   O dziewczętach z Bombaju,
   Co namiętnie kochają
   I całują tak mocno do krwi.

5. A gdy spytasz go tylko,
   O czym marzył przed chwilką,
   Czemu nagle pojaśniał mu wzrok?
   Mówi: "W Gdyni, w Orłowie,
   Będę chodził na głowie,
   Tak mi przypadł do serca ten port."

6. Bosman skończył, wiatr ścicha,
   Aż tu nagle, u licha!
   Pojaśniało coś nagle we mgle.
   Poznał bosman, jak cała
   Polska w blaskach wstawała,
   Na pokładzie okrętu R.P.


.....................................................

BOSMAN (ZŁY)

Słowa:  autor nieznany

1. Gdy bosman szedł na odpoczynek,
   To w majtkach prężył się jak zbój
   Ogromny  ... !

2. Napotkał bosman dziewkę młodą,
   Co  ....  mu nie chciała dać,
   O  .....  ... !

3. Przemocą wciągnął ją do bramy,
   By spełnić na niej niecny czyn,
   Ten  ......... !

4. Dziewczynce szybko brzuszek rośnie,
   Na dziecko będziesz płacił ty,
   Ty  .....  zły !

5. Lecz bosman poszedł na wojenkę,
   Od pierwszej kuli był już trup.
   ....  mu na grób !


.....................................................

BOSMAN JIM

Wykonawca: Poszedłem na Dziób
Słowa: Artur Dziuk
Muzyka:  trad.

1. Powiedział kiedyś nam stary Jim po wachcie czyszcząc fajkę,
   Że młodym również był jak my, gdy w morze musiał wyjść.
   W kambuzie mną pomiatał kuk, aż kiedyś przebrał miarkę,
   Ze złości go rąbnąłem w łeb, aż z bólu zaczął wyć.

Ref.: Hej, chłopcy wraz, ciągnijcie za ten fał -
      Tak stary bosman Jim się drze, gdy z rufy ostro dmie,
      Gdy jednak przyjdzie noc, pod pokład każdy gna,
      By słuchać, jak ten bosman Jim przygody chwali swe.

2. Ze statku mi trza było wiać, bo z kuka bestia mściwa,
   W Bristolu ktoś napomknął mi, że na cytryniarzu luz.
   I znów Australia, Peru, York - dziewczyny jak malina
   I forsy pełna kiesa też, do knajpy więc - i szlus!

3. Raz, gdy mi się już sypnął wąs, tom pływał na liniowcu,
   Diabelnie piękne kształty miał, do dziś w śnie widzę je.
   Gdy szliśmy koło Hornu skał, sztorm zawył od zachodu,
   Z żaglowca nie zostało nic - no, może beczki dwie.

4. Hej, chłopcy, trzeba wiedzieć wam, na morzu żywot ciężki,
   Tu często burza albo sztorm nie patrzy noc, czy dzień.
   Lecz gdy już pokochacie to - zostanie wam na wieki.
   Tak mawiał stary bosman Jim, wpatrzony w morza cień.

Ref.: Hej, chłopcy wraz, ciągnijcie za ten fał -
      Tak stary bosman Jim się drze, gdy z rufy ostro dmie,
      Gdy jednak przyjdzie noc, pod pokład każdy gna,
      By słuchać, jak ten bosman Jim przygody chwali swe.

      Hej, chłopcy a-hoj, niebieskie morze jest,
      A wiatr na wantach melodię gra,  |
      A żagle są tak białe.            |bis


.....................................................

BOSTON

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała, Wojciech Dudziński
Muzyka:  trad.

1. Za rufą Boston odchodzi w dal.
   Gdy szliśmy w morze, wiatr diablo wiał,
   Dmuchnął w żagle tak, że pochylił maszt.
   Na gejtawy, chłopcy, weźmy wszyscy wraz!

Ref.: I! Wybieraj go! Ciągnij go!
      Wyrwij brachu! Zerwij go!

2. Nasz kapitan, stary pijany wół,
   Na deku stanął i spojrzał w górę, w dół,
   I spojrzał w górę, i spojrzał w dół,
   "Klar na linach, osły!" - krzyknął stary gbur.

3. Po chwili szybko na pokład wlazł
   I wrzasnął głośno do jednego z nas:
   - "Dzban wina przynieś, a pośpiesz się,
   Bym nie czekał długo, bo będzie z Tobą źle!"

4. I znów robota, a niech to szlag,
   Deszcz wali z nieba, leje nam za kark.
   Nie da kropli grogu, na deku każe stać,
   Kilka batów przez plecy - to nam może dać.

5. Lecz nadejdzie czas, gdy ten sukinsyn
   Po desce zjedzie do morza i czort z nim.
   Jego tłuste cielsko rekiny będą mieć,
   Jego czarna dusza to już diabła rzecz.

ref...


.....................................................

BRA-DE-LI HORN

Wykonawca: Bra-De-Li
Słowa i muzyka: P Urzędowski

1. Było tak w historii nieraz,
   Wokół Hornu płynie jacht,
   Na pokładzie kilku śmiałków
   Dumnie nosem wciąga wiatr.
   Gdy do domu powracali,
   Opowieści było moc.
   Pieśni cudne też pisali,
   Opłynęli przecież Horn.

Ref.: Bra-De-Li fala na sto stóp,
      Bra-De-Li wiatr na maszty wziął,
      Piekła Bra-De-Li-śmy przeżyli,
      Bra-De-Li to był przecież Horn.

      Bra-De-Li fala na sto stóp,
      Bra-De-Li wiatr na maszty wziął,
      Bardzo Bra-De-Li-śmy odważni,
      Bra-De-Li to był Horn.

2. Teraz na Zawiszy rejs,
   Wokół Hornu płynie kwiat.
   Kapitany, szantymeny,
   Każdy z nich to dzielny chwat.
   Gdy do domu już powrócą,
   Opowieści będzie moc.
   Pieśni cudne też napiszą,
   Opłynęli przecież Horn.

3. My jesteśmy wilki morskie,
   Chociaż mamy mało lat.
   Pierwszy Horn już jest za nami,
   Gdynia, Hel i dycha wiatr.
   W domu wszyscy się cieszyli,
   Opowieści było moc,
   Że szczęśliwie powrócili,
   Dla nich to był przecież Horn.

ref... x2


.....................................................

BRAMY DUBLINA

Wykonawcy: Mechanicy Shanty, Atlantyda
Słowa: Sławomir Klupś
Muzyka:  trad.

1. Chciałbym ptakiem być - pewien starzec mi rzekł - | a F C G
   I polecieć daleko tam,                            | a e
   Gdzie przed laty stał rodzinny mój dom,           | a F C G
   Gdym opuszczał me Dublin Town.                    | a G a

   Młody byłem tak, pełen wiary, że świat
   Czeka na to by odkryć go.
   Opuściłem dom, porwał mnie życia prąd,
   Związał z morzem historię mą.

Ref.: Ten stary port, wąskich ulic gwar,             | C G
      Wciąż wspominam jak starą pieśń,               | a e
      Która niesie mnie poprzez noce i dnie          | a F C G
      Do otwartych Dublina bram.                     | a G a

2. W małym porcie, gdzie zacumował nasz ship,
   Zobaczyłem ją z koszem róż.
   Włosy niby len rozczesywał jej wiatr,
   Błękit oczu roztopił lód.

   Chciałem poznać ją, rzucić świat jej do stóp,
   Lecz odwagi zabrakło mi.
   Dzisiaj wiem - to błąd, trzeba szczęście swe brać,
   Kiedy stuka do Twoich drzwi.

ref...


.....................................................

BRAMY MEKSYKU

Słowa: B. Choiński, Marek Dagnan
Muzyka:  trad.

                                      | ver.1
1. Gorące dnie i noce bez snu,        | d C F C
    - Trzymaj kurs, Santy Anna!       | C d C
   Meksyku bramy widzę już            | C a
   Ozdobione w haft zielonych wzgórz. | d C d C d

2. I widzę, nie wiem, który już raz,
    - Trzymaj kurs, Santy Anna!
   Jak wschodzi nad zachodem dnia
   Księżyc - perła meksykańskich gór.

3. Ze srebra dolar w niebie jak szkło.
    - Trzymaj kurs, Santy Anna!
   U krzywych szyb pulquerii noc
   Sączy światła kolorowych lamp.

4. W cynowym kubku, szarym od plam,
    - Trzymaj kurs, Santy Anna!
   Z agawy wódka, gorzki smak,
   Jak natrętnie kołująca ćma.

(jeszcze raz pierwsza zwrotka)


.....................................................

BRANKA

Wykonawca: Ryczące Dwudziestki
Słowa: Andrzej Mendygrał
Muzyka:  trad.

1. Gdzieś od rzeki w dół, tam gdzie London Street,
   Psów królewskich zwarty oddział szedł.
   Dla króla trzeba znów świeżej krwi
   Marynarzy floty wojennej.

2. A że byłem wtedy dość silny chłop,
   To ogary wnet wpadły na mój trop.
   W kajdanach za próg wywlekli mnie
   Marynarze floty wojennej.

3. Na początek wziąłem trzysta plag,
   Bom dochodzić chciał swoich słusznych praw.
   Dowódca tu Twoim królem jest
   Marynarzu floty wojennej!

4. Tylko Bóg policzy, ile skarg
   Usłyszały te ambrazury dział,
   Jak wiele w pokład tu wsiąkło łez
   Marynarzy floty wojennej.

5. Bat bosmana wciąż plecy zgięte tnie,
   Gdy przy linach wraz mozolimy się.
   Dla chwały twej słodki kraju mój -
   Marynarze floty wojennej.
   (My - żołnierze floty wojennej.)

6. Jak o prawa upominać się
   Na gretingu nauczyli mnie.
   Niejeden krwią wtedy spłynął grzbiet
   Marynarzy floty wojennej.

7. Gdy łapaczy szyk formuje się,
   W pierwszym rzędzie możesz ujrzeć mnie.
   Kto stanie na mojej drodze dziś -
   Łup stanowi floty wojennej!


.....................................................

BROWAR

Słowa: M. Wągiel
Muzyka:  trad.

1. O, gdybym trochę grosza miał,
   O, to bym piwo w kufel wlał!
   No, a potem całą nockę w tan
   I niech szlag trafi ten cały kram!

Ref.: Pij, nie marudź, długa noc,
      Browar traci swoją moc.
      No i dalej, brachu, bo już wstaje dzień,
      A tu w knajpie miły cień.

2. Siwy John i rudy Jim
   Piją whisky albo gin.
   Dla mnie piwo bracie, bo
   Będę pił tu całą noc.

3. Gdym pierwszy raz na morze szedł,
   Wiedziałem, jak w tym fachu jest.
   Więc wypij ze mną za chwile złe
   I kupuj piwo, no nie wkurzaj mnie!

4. Rano kac i pewnie klin,
   Nie będzie mnie już w mieście tym.
   Bo jutro wychodzimy stąd,
   Więc ciskam pusty kufel w kąt!


.....................................................

BRZEG IRLANDII

Wykonawca: North Cape
Słowa i muzyka: Łukasz ("Kuka") Malcharek

1. Parszywy los z domu wygnał nas,
   Gdy do oczu zajrzał głód.
   Na morze ruszyć przyszło znów,
   Gdzie zimno, znój i trud.

Ref.: Ciągaj, ciągaj ją żywo,
      Wybierz, wybierz ją mocno,
      Płyńmy, płyńmy,
      Płyńmy, gdzie Irlandii brzeg.

2. Od świtu aż po ciemną noc,
   Do pracy bat bosmana gna,
   Nie ważne, czy żeś Bracie zdrów,
   Czy febra w grób Cię pcha.

3. Przeklęte morze matką jest,
   Co zabija dzieci swe
   I kiedy gniew ogarnia go,
   To kończysz rejs na dnie.

4. Lecz jeśli Bracie przetrwasz to
   I jeśli morze da Ci żyć,
   Pieniędzy trzos pełny będziesz miał,
   Z bliskimi możesz być.

ref... x2


.....................................................

BRZEGI CHILE

Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Lech Klupś, Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka:  trad.

1. Gdzie Chile brzeg, znowu wiedzie kurs,
    - Wypij czarę ponad miarę!
   Płyniemy tam, wiatr nas niesie znów.
    - ¦piewaj z nami, tańcz fandango!
   Gdzie Chile brzeg, znów nas wiedzie kurs,
   Dwie hiszpańskie panny będą czekać znów.

Ref.: Wypij czarę ponad miarę,
      ¦piewaj z nami, tańcz fandango!

2. Dotrzemy już, gdzie brzeg Vallipo,
   Gdy tańczysz z nią, mocno złap ją w pół.
   Nie puścisz jej, świat zakręci się,
   Wzejdzie słońce, kiedy wreszcie spadniesz z niej!

3. Dziewczyny tam w Chile są jak miód,
   Słodziutki tak mają tył i przód.
   Słodyczy łyk też zaczerpniesz wnet,
   Lecz uważaj bracie, byś nie opił się!

4. Witają nas seniority tam,
   Dolores nam niesie wina dzban.
   Gdy we łbie szum, Carmen niesie rum,
   Piją, tańczą z nami, aż nie padną z nóg!


.....................................................

BRZEGI NOWEJ SZKOCJI

Wykonawca: Tonam & Synowie
Słowa: Bogdan Kuśka
Muzyka:  trad.

Ref.: Żegnaj Nowa Szkocjo, niech fale biją w brzeg,     | G h
      Tajemnicze twe góry wznoszą szczyty swe.          | C e
      Kiedy będę daleko, hen na oceanie złym,           | G D
      Czy was kiedyś jeszcze ujrzę, czy zostaną mi sny? | e D e D

1. Słońce już zachodzi, a ptaki skryły się,             | G h
   W liściach drzew znalazły schronienie swe.           | C e
   Mam wrażenie, że przyroda już zamarła w cichym śnie, | G D
   Lecz nie dla mnie wolne chwile, praca czeka mnie.    | e D e D

2. Kiedy me najskrytsze marzenia ziszczą się,
   Marzę, by do przyjaciół swych przyłączyć się.
   Wkrótce już opuszczę te rodzinne strony me,
   A więc żegnaj ma dziewczyno i wyczekuj mnie.

3. Ktoś uderzył w bębny i z domu wyrwał mnie -
   To kapitan nas woła, więc stawiłem się.
   Żegnajcie kochani, wypływamy w długi rejs,
   Powrócimy do swych rodzin, znów spotkamy się.


.....................................................

BRZEGI PERU (WIELORYBNICY)

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Marek Siurawski
Muzyka:  trad.

1. Hej, wielorybnicy, nam wichrów i burz       | d C a d
   Nie straszne są ryki. Czas w drogę nam już. | a g A7
   Kapitan powiedział, a ja wierzę mu:         | d a e7 A7
   Jest moc wielorybów u brzegów Peru.         | d C a d

2. Po drodze do Peru minęliśmy Horn,
   Chłopy żylaste i ja, Ty i on.
   Łodzi wystarczy, no to żagle na maszt.
   Sygnały wiadome - na łowy już czas.

3. Pierwszego zoczyliśmy, gdy już zapadał zmierzch
   I wtedy stary Banker tak do nas rzekł:
   - Spokojnie, do koi, wypocząć, ja wiem,
   Jutro po lewej pojawią znów się.

4. O piątej nad ranem poderwał nas wrzask
   Człowieka na topie: "Tam dmucha. There she spouts!"
   A z dołu ryk drugi: "No, gdzie one są?" -
   "Dwa rumby po lewej i trzy mile stąd!"

5. "All hands on deck!" I tupot, i krzyk,
   Tablety do łodzi, nie leni się nikt.
   Odważnie i żywo, do brasów, do rej,
   "Obracać w dół łodzie - Roll her away!"

6. Pierwsza łódź gładko ześlizgnęła się w dół,
   Frunęła po falach, wygięte plecy w pół.
   Sterniku pamiętaj, com powiadał Ci,
   Uważaj na ogon, chociaż bestia wciąż śpi.

7. Jeff trafił i cielsko zapadło się w głąb,
   Wybieraj! I obłóż! Nagle brakło nam rąk.
   Wypłynął, krwią rzygnął, na hol dał się wziąć,
   Chwyciliśmy haki, by płetwy mu ciąć.

8. Przy burcie, na gajach ciągnęliśmy tran,
   Rekiny szalały we krwi z jego ran,
   A każdy się zwijał i robił za trzech,
   No bo wyszło nam lepiej niż po pięćset na łeb.

9. I w starym Tumbez pohulamy, że hej,
   Masz dziewkę, ja też, ze dwie setki dam jej,
   Niech ma! Kiedy forsę przehulasz do cna,
   Znów na wieloryby wyruszysz jak ja.


.....................................................

BUFFALO

Wykonawca: Badziewie Blues Band
Słowa: Marek Smolski
Muzyka:  trad.

1. Na zachód od Albany,               | G
   Pamiętam to do dziś,               | G D G
   Nasz dzielny szkuner w burzę wlazł | G D G C
   Na kanale Erie.                    | G D G

Ref.: Razem, dranie, ciągnąć żywo,    | G
      Choć łajba wali w dół.          | G D G
      W kubryku czeka ciepły grog,    | G D G C
      Przed dziobem Buffalo,          | G D G
      Przed dziobem Buffalo.          | G D G

2. Wiatr wściekłe fale wzbijał
   I ciskał pianą w pysk,
   Armatę gdzieś nam zmyło, ech!
   Mizerny z rejsu zysk.

3. Dwie mile od Syracuse
   Coś znów mnie zwala z nóg,
   Już stary klnie, więc wiemy, że
   W mieliznę trafił dziób.

4. W Rochester bójka w porcie,
   To Chief się nieźle schlał,
   Sztormować zaczął, rzygał też,
   Choć na nabrzeżu stał.

5. Gdy sakwy napełniono,
   O lądzie każdy śni,
   Tam wiele przygód czeka nas,
   Więc już za parę dni.

ref...


.....................................................

BULINA

Słowa: Marek Siurawski
Muzyka:  trad.

1. Ciągaj bulinę, bo w Liverpoolu pannę mam; | G D A E
    - Ciągaj bulinę, tę linę ciąg, ho!       | G D E Fis G
   Ciągaj bulinę, piękna panna, mówię wam.
    - Ciągaj bulinę, tę linę ciąg, ho!

2. Ciągaj bulinę, a w Kołobrzegu druga jest;
   Ciągaj bulinę, pofigluję sobie fest.

3. Ciągaj bulinę, ta lina ciągle strzępi się;
   Ciągaj bulinę, bo bez buliny bardzo źle.

4. Ciągaj bulinę, bo na Bałtyku burza!
   Ciągaj bulinę, bo wszystkich nas to wkurza.
   (Ciągaj bulinę, ta burza załogę mocno wkurza.)

5. Ciągaj bulinę, bardzo wcześnie z rana;
   Ciągaj bulinę, cholerna robota i nie ma chwili spania.
   (Ciągaj bulinę, praca zamiast spania.)

6. Ciągaj bulinę, bo w Gdyni dobre piwo;
   Ciągaj bulinę, no ciągaj brachu żywo.


.....................................................

BUM CYK CYK

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa: Mirosław Kowalewski, W. Witkowski
Muzyka: Marek Siurawski

Ref.: Bum cyk-cyk i rata-rata,      |    | C F G
      Nie ma to jak los pirata,     |    | C G C
      Kto na drodze raz mu stanie,  |
      Z tego kasza na śniadanie.    |bis

1. Kiedy pirat się obudzi,               | C F G
   Myje zęby, rączki, buzię,             | C F C
   Z mlekiem pije szybko kawę            | d
   I wyrusza na wyprawę.                 | G

2. Na wyprawie tysiąc zdarzeń,
   Sztormy, bitwy, abordaże,
   Salwy z armat, pojedynki,
   Wory złota i łupów skrzynki.

3. Wtem przygoda pryska sama,
   Gdy nad morzem staje mama,
   Piratowi palcem grozi:
   "Znów łazienka cała w wodzie!"
---
   Bum cyk-cyk i dynga-dynga,                                   by Z.Zajko
   Nie ma to, jak los Wikinga,
   Nie zna lepszej on zabawy,
   Od zbójeckiej swej wyprawy.

   Bum cyk-cyk i dynga-dynga,
   Ostra jest Wikinga klinga,
   Ostre ma na hełmie rogi,
   Więc uciekaj z jego drogi!


.....................................................

BURZA

   Burza na morzu szalała,
   Piorun p... w szalupę,
   K... się burty trzymała,  |bis
   A bosman p... ją w d...   |


.....................................................

BUTELKA (BUJA NAS NA FALI)

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju
Słowa: Marek ("Maras") Razowski, Grzegorz ("Maja") Majewski
Muzyka:  trad.

1. W każdym porcie jakaś czeka bym powrócił,
    - Way, hey! Niech buja nas na fali!
   W każdym porcie chcą, bym do ołtarza wrócił.
    - Buja, niech to wszystko szlag!

Ref.: Rwijmy go, niech buja nas na fali.
       - Way, hey! Niech buja nas na fali!
      Rwijmy go, niech buja nas na fali.
       - Buja, niech to wszystko szlag!

2. W jednym porcie nawet dałem się usidlić,
   Była całkiem ładna, nie ma się co dziwić.

3. Lecz mą jedyną żoną cuchnąca tawerna,
   (Moją przyjaciółką tylko tawerna,)
   Odkąd ją pamiętam, zawsze była wierna.

4. Moją przyjaciółką tylko butelka,
   Moją przyjaciółką tylko butelka.

ref... x2


.....................................................

BUTY PADDY'EGO

Wykonawca: West Sailors
Słowa i muzyka: Andrzej Matacz

Ref.: Za te buty, co Paddy mi dał,
      Za te sztormy, co Neptun na nas gnał,
      I za morze, co swoisty urok ma:
      Wypij Bracie i nie męcz dłużej szkła!

1. Rejs się skończył, a po rejsie bywa tak:
   W kasie pełno i na zabawę czas.
   Beczka pęknie, z tawerny pójdzie dym,
   Wnet zapomnisz o przeklętym rejsie tym.

2. Ej, chłopaki, dźwignijcie kufle w górę,
   Za żeglarzem panny sznurem.
   Ech, ta Sally, co ona w sobie ma.
   Postaw flachę i nie męcz dłużej szkła!

3. Ech, te buty, co Paddy mi dał,
   Gdzie by nie był, no dorwę tego psa!
   W starym porcie już taką sławę ma,
   Że swój brudny łeb wnet na stryczek da.

ref... x2


.....................................................

BUŁECZKI

Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

   Z pomostów ranny wiatr mgłę białą zwiał,           | D7 G
   Wysmukłych masztów las fałami grał.                | C7 Cis7 D7 G G7
   Przyniosłaś bułeczki i kefir, i dżem,              | C G
   Tym czterem facetom, co ich zmorzył sen.           | D7 C7 G
   Jakiż to piękny gest tak rano wstać,
   W kolejce w piekarni po bułeczki sobie stać.
   Jakież duże serce musisz w piersi mieć,
   By czterech facetów miało rano co jeść.

      A ja tu siedzę sam jak łańcuchowy pies,         | e h
      Wyschnięte serce mam, szeroki w knajpie gest    | e h
      I nie znalazłem nic na pustej szklanki dnie,    | e a e a
      A co tam znaleźć chciałem, już nie wiem, nie... | A7 D7 C7 Cis7

   Powoli wstałem z dech, przełamując w sobie strach,
   Podałem Ci rękę, byś weszła na jacht.
   Na całych jeziorach umilkł ptaków śpiew,
   Gdy brałem bułeczki i kefir, i dżem.
   Nie trzeba było słów, widać los, los tak chciał,
   Bym całe serce swe tylko Tobie dał.
   Na jachcie zostały bułeczki i dżem,
   I czterech facetów, co ich zmorzył sen.

      I już nie jestem sam, jak łańcuchowy pies,
      Wypełnił serce me radosny, ciepły dreszcz.
      W pamięci trwa ten ranek tak jak sen
      I razem ze mną jest ogromne serce Twe.

   Z pomostów ranny wiatr mgłę białą zwiał,
   Wysmukłych masztów las fałami grał.
   Przyniosłaś bułeczki i kefir, i dżem,
   Przynosisz je dla mnie, gdy mnie zmorzy sen.

      A ktoś tam siedzi sam, jak łańcuchowy pies,
      Wyschnięte serce ma, szeroki w knajpie gest.
      Pewno nie znalazł nic na pustej szklanki dnie,
      A co tam znaleźć chciał, już nie wie, nie...

   Jakiż to piękny gest tak rano wstać,
   W kolejce po bułki w piekarni stać.
   Ty masz wielkie serce, ja też je mam,
   By świeże piosenki przynosić wam.

      O świeżej miłości, co żyje tam gdzieś,
      O samotnych sercach, niech zrosi je deszcz.


.....................................................

BY HOLAND

Wykonawca: Yank Shippers
Słowa: Ryszard Mękarski
Muzyka:  trad.

Ref.: O Rosie, podaj buty mi,
      Pójdziemy raz zobaczyć jeszcze
      Jak inni odpływają stąd,
      Żegnając Letgentown.

1. Oddałbym chyba wszystko,
   Żeby znowu z nimi być,
   Gdzieś ładownie wypchać drewnem,
   I uparcie płynąć wprzód.
   Chcę popatrzeć, jak By Holand
   Dumnie nurza się wśród fal,
   Topi bukszpryt w morskiej pianie,
   I wynosi w górę nas.

2. Dobry full nagrodą będzie
   Dla człowieka, który wie,
   Jak parowy statek może
   Wykorzystać wiatru wiew.
   Co zrobić mam, całkowicie zbrzydł mi świat,
   Chciałbym kiedyś jeszcze pływać znów
   Przez wiele długich lat.

3. Przez parowce znikły żagle,
   Na nich teraz pływa świat,
   Lecz po żaglach w moim sercu
   Został niezniszczalny ślad.
   Jeśli będę kiedyś mógł
   Na By Holand wrócić znów,
   Będę pływał nią przez morza,
   Do najlepszych portów wiódł.


.....................................................

BY Z TOBˇ BYĆ

Wykonawca: Malinowski Krzysztof
Słowa i muzyka: Krzysztof Malinowski

   Chcę płynąć w rejs, ty w kącie płaczesz aż po świt
   Pakuję wór - przeklinasz, a niech to gwint...!
   Wyciągam żagle, ty zabijasz gwoździem drzwi
   A moje serce z bólu drży

      By z Tobą być
      Zatrzymam świat, zatrzymam łzy
      By z Tobą być
      Przegonię wiatr, rozgonie mgły
      By z Tobą być
      Podłączę się pod stały prąd
      By z Tobą być
      Wydłubie sobie zdrowy ząb

      By z Tobą być
      Zapuszczę brodę aż po pas
      By z Tobą być
      Pójdę sam nocą w gęsty las
      By z Tobą być
      Obrócę w dobro całe zło
      Ale teraz już płynę choćby nie wiem co!

   Wracam z rejsu, ty już w progu witasz mnie
   Uśmiechasz się, więc myślę - nie jest tak źle...!
   Spędzimy razem jakąś chwilę, może dwie
   Bo znów pod żagle coś mnie rwie...

      By z Tobą być...

         A jeśli kiedyś wypłynę tak na rok
         Nie będziesz sama...
         Przecież w domu jest jeszcze kot!

      By z Tobą być...


.....................................................

BYE LIVERPOOL

Wykonawca: Wikingowie
Słowa:  zespół
Muzyka: Mariusz Bednarczyk

1. Dalej psubraty brać się do lin,
    - Bye Liverpool, Bye!
   Ciągnąć aż całkiem braknie wam sił.
    - Bye Liverpool, Bye!
   Devil John's znów wścieka się,
    - Bye Liverpool, Bye!
   Maszty nam łamie jak suche pnie.
    - Bye Liverpool, Bye!

Ref.: Bye, Bye, Liverpool, Bye!  |
      Bye, Liverpool, Bye, Bye!  |bis

2. Nasz kapitan to wściekły pies,
   Ale żeglarzem on dobrym jest.
   Do Ameryki zabiera nas,
   Ciężkich tygodni nadchodzi czas.

3. Ładownie pełne herbaty są,
   Brytyjski kupiec posyła ją.
   W Bostonie forsa zasypie mnie,
   Z niejedną panną zabawię się.


.....................................................

BYKER HILL

Wykonawcy: Przylądek Starej Pieśni, Meltrad
Słowa: Tomasz Winiarski
Muzyka:  trad.

1. Gdy przepiłem całą forsę           | d
   I nie miałem z czego żyć,          | C
   Wtedy skrzypce mi zagrały          | d
   "Bonny Lass o' Byker Hill".        | F C A d

Ref.: "Byker Hill" and "Walker Shore" | d
      Collier lads forever more.      | C
      "Byker Hill" and "Walker Shore" | d
      Collier lads forever more.      | F C A d

2. Harowałem jak nie-człowiek,
   Zarobiłem pensów pięć.
   Teraz w knajpie siedzę sobie,
   Mam na Elsie Marley chęć.

3. Dziś wypłata. Moją forsę
   wziął ktoś, no i dyla dał.
   Okazało się, że złodziej
   To mój kumpel, Geordie Brown.

4. Gdy do domu powrócimy,
   Może Bóg wybaczy nam
   Ciężką pracę ponad siły,
   Gdzieś u samych piekła bram.


.....................................................

BYLE DALEJ

Wykonawca: Bluska
Słowa: Jacek Chmielewski
Muzyka: Andrzej Korycki

1. Byle dalej i dalej, i dalej, i dalej, i dalej... | d G C
   Byle dalej i dalej, i dalej, i dalej, i dalej... | d G C

   W nocy na przystanku wsiadam,                    | d G
   W tłumie zapomnianych dłoni.                     | C a
   Razem z deszczem na mnie spada,                  | d G
   Sen wyśniony, wymarzony...                       | C C7

   Znowu wieczór, powrót z pracy,                   | d G
   W szybie cień zmęczonej twarzy                   | C a
   I latarni światła spacer.                        | d G
   Chcę inaczej żyć... Inaczej.                     | F C

Ref.: Móc nie słuchać cudzych rad,                  | C
      Byle w uszach szumiał wiatr...                | d
      Z wędrującą falą gnać,                        | G F
      Byle dalej...                                 | C

      Nie żegnając dawnych dróg,                    | C
      W żaglach sen odnaleźć mógł                   | d
      Aż po brzegów zawołanie:                      | G F
      ...Byle dalej...                              | C

2. Byle dalej i dalej, i dalej, i dalej, i dalej...
   Byle dalej i dalej, i dalej, i dalej, i dalej...

   Zakołysał się autobus,
   Na pustkowiu drzwi otwarte.
   Może złapię w kroplach deszczu,
   Chwycę prawdę, że odnajdę...

   W nocy sny wzburzone biją
   W odchodzących burty kutrów,
   Ku wzburzonym pędząc wichrom.
   Może minie czas mych smutków?


.....................................................

BYLE DALEJ OD BRZEGU

Wykonawca: Zejman & Garkumpel
Słowa i muzyka: Mirosław Kowalewski

1. Jakiś smród, jakiś szum,
   Bawełniany wkrąg tłum
   I barometr ze ściany znów spadł.
   Na ulicy pies uwiądł,
   W nocy w radiu zaś mówią,
   Że na morzu z Nord-Westu ma wiać.

Ref.: Hej, tam! Ubrać w żagle znów maszt.
      Wiesz, nie czas odpoczywać po biegu.
      W dłoni zakwitnie ster,            |
      W Tobie błękit i biel.             |
      Byle gdzie? Byle dalej od brzegu!  |bis

2. Tysiąc fal, słońca dysk,
   Słona woda znów w pysk,
   Ster jak wariat wyrywa się z rąk.
   Za horyzont się śpieszysz
   I cholernie się cieszysz,
   Że gdzieś z tyłu daleko jest ląd.

3. Gdy rejs w powrót się zmieni
   I matczynym ramieniem
   Znów otoczy Cię stęskniony port,
   Spojrzysz, hen, za horyzont,
   Marząc, że z ranną bryzą
   Może by tak gdzieś odpłynąć stąd.


.....................................................

BŁYSKOTLIWE ŻYCIE ROMKA-MARYNARZA

Słowa: Krzysztof Baranowski
Muzyka:  trad.

Ref.: A-ja-jaj, błyskotliwe życie Romka-Marynarza,
      A-ja-jaj, nie każdemu jak Romkowi tak się zdarza.

1. Białostockie lasy i jeziora,
   "Optymistów" flota całkiem spora,
   Cztery zwroty, prawy hals -
   Już na mecie Romcio nasz.
   W którą stronę kurs następny weźmie?

2. Szkoła, mundur, pokład, cztery szklanki,
   Maszyn, dziewcząt serca, puste ranki,
   Długiej wachty nudny ciąg,
   Przy gitarze smętny song;
   Kiedy wreszcie się ten ląd ukaże?

3. Antarktyka - ziemia obiecana,
   Romek chodzi po niej już od rana.
   Cztery foki, a tam lód,
   Polarników dziwnych w bród.
   Na ten rejs biletów nie sprzedają.

4. Białostockie trąby i fanfary,
   Czeka Romka wnuków cztery pary.
   Setka uszu słuchać chce -
   Dziadek ględzi, to się wie,
   O "Pogorii" znowu sprzed pół wieku.

5. Moi drodzy, krewni, potomkowie,
   Wiele rejsów, wspomnień - Wasze zdrowie!
   Cztery halsy pod Recife -
   Moje zdrowie wypił Chief,
   Żeby kiedyś znów tak pożeglować.

ref...

Początek strony